Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3823 posty 1806 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

List do Angeli Merkel

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jozef Banáš, najczęściej tłumaczony słowacki pisarz, b.polityk i dyplomata, napisał 27 grudnia list otwarty do Angeli Merkel, który pozwoliłem sobie przetłumaczyć i tu zamieszczam.

 Wcześniej, w roku 2011 Banáš otrzymał list od Angeli Merkel z podziękowaniem za jego powieść "Strefa entuzjazmu” (Zóna nadšenia). „Dziś, u schyłku roku 2015 dużo się jednak zmieniło i tym razem list pisze Banáš do pani Merkel. Nie idzie jednak o podziękowanie, ale raczej o refleksję i o szereg pytań, które trapią większość Słowaków i Europejczyków, i które mają oni pełne prawo zadać niemieckiej kanclerzycy. Czy i jak pani Merkel zareaguje po doręczeniu jej listu, będziemy was informować” – pisze redakcja portalu Parlamentne Listy, która ten list opublikowała. 

 

Miła pani kanclerz federalna, Angelo Merkel,

Czas bożonarodzeniowy jest czasem wyciszenia duszy i przemyśliwań. Bawię się właśnie z moją wnuczką i tak sobie myślę, gdzie ona będzie za 5, 10 lat. W jakiej Europie będzie żyć? A myśląc o przyszłości Europy, nie da się nie myśleć i o Pani. Jest Pani najsilniejsza poastacią w Europie, w której rękach jest w wielkiej mierze przyszłość mojej wnuczki. Do napisania do Pani zainspirowało mnie Pani wystąpienie na niedawnym zjeździe CDU. Nie znamy się osobiście, ale ja jestem Jozef Banáš, ten słowacki pisarz, któremu w maju 2011 przysłała Pani list z podziękowaniem za powieść „Strefa entuzjazmu” (słow. Zóna nadšenia, niem. Jubelzone).

Pani list sprawił mi dużą przyjemność i mam go odłożony jako cenną pamiątkę. Powieść jest historią młodego Niemca Thomasa i jego słowackiego przyjaciela Jozefa. Thomas i ja jesteśmy do dziś przyjaciółmi, chociaż nasza przyjaźń była przez 37 lat w zawieszeniu. Wynikło ono z ponownego zaciągnięcia żelaznej kurtyny, które nastąpiło po sowieckiej inwazji na ówczesną Czechosłowację. Obsadziły nas niechciane wojska, które i w moim i w Pani kraju były wbrew woli ich obywateli.

Dziś w moim kraju nie ma obcych wojsk. W tym, gdzie Pani jest kanclerzem, stale jednak przebywa bez mała 60.000 obcych żołnierzy. Rozumiałem powód ich pobytu wtedy, gdy w waszej b. NRD były wojska sowieckie jako część Paktu Warszawskiego. Dziś ten pakt jest martwy, ale wojska USA i UK nadal u was są. Po co? Zakładam, że znane są Pani słowa, którymi pierwszy sekretarz NATO lord Baron Ismay uzasadniał pobyt obcych wojsk w Niemczech; „To keep Americans in, the Russians out and the Germans down” (Aby trzymać Amerykanów wewnątrz, Rosjan na zewnątrz, a Niemców pod butem). Dziś Rosjan już nie ma, a zatem logicznie pozostają tylko dwa powody pobytu obcych wojsk na niemieckiej ziemi: „trzymać Amerykanów wewnątrz, a Niemców pod butem”. Być może jest jeszcze inny powód pobytu u was Amerykanów, tylko proszę, nie przekonujcie nas, ze jest to „rosyjskie zagrożenie”, którym nie przestają nas straszyć media głównego nurtu.

Miła pani Angelo, zaczynam się bać, że nas z Thomasem znowu rozdzieli żelazna kurtyna, do której stawiania prowadzi Pani kraje Europy swoją polityką. Po upadku komunizmu tak jak i Pani miałem poczucie, że zaczynamy budować nową Europę bez płotów. Pani jednak wymusza na nas stawianie płotów, bo chce nam Pani wmusić nieszczęśników, którzy opuszczają swoje domy. Chcecie nam narzucić kwoty imigrantów. Czy potrafi nam Pani powiedzieć, jak mamy to zrobić? Czy mamy zbudować obozy koncentracyjne, w których będziemy tych ludzi przetrzymywać wbrew ich woli? Bo czy Pani by chciała pozostać dobrowolnie w takim kraju, gdzie będzie Pani dostawać mniejszy zasiłek socjalny niż w Niemczech? Wymaganie od słowackiego emeryta, który zimą musi się zdecydować, czy za trzysta euro kupić opał czy pójść z bolącym zębem do dentysty, by troszczył się o 'uchodźców', którzy przybywają do nas w markowej odzieży, z kartami kredytowymi, uważam za skandaliczne. A wy nam to narzucacie! I my się pytamy, dlaczego mieliby Słowacy, Czesi, Polacy, Węgrzy, Rumuni i Bułgarzy być solidarni z Anglikami, Francuzami, Portugalczykami, Hiszpanami, Włochami, Belgami, Amerykanami, Holendrami, albo nawet i z Niemcami, którzy rabowali, i w olbrzymiej mierze do dziś rabują kolonie (które wprawdzie dziś już nie są tak nazywane), gdy obecnie do Europy przybywają ograbieni Afrykańczycy i Azjaci, by upomnieć się o to, co im ukradziono? Dlaczego my, którzyśmy nie rabowali, mamy być solidarni z tymi, których wojny wyganiają ludzi z ich domów? Arogancja Brukseli zaczyna nam działać na nerwy tak, jak niegdyś arogancja Moskwy. Jako dziecko socjalizmu Pani też dobrze wie, jak się przy tym czujemy. Mam fatalne odczucia na widok 'gorącego' obściskiwania się i obcałowywania przez Hollande'a, Tuska i Junckera jako manifestacji europejskiej jedności. Przypomina mi to sławetny pocałunek Breżniewa i Honeckera.

Najwyżej chcę Pani przypomnieć, że Niemcy długo się wahały zanim pozwoliły młodym Słowakom swobodnie u was żyć i pracować. Natomiast młodych z Syrii i Iraku, odwrotnie – samiście wezwali. I teraz, kiedy was to przerasta o głowę, domagacie się solidarności. Na niedawnym zjeździe CDU ogłosiła Pani swe słynne „Damy radę” (Wir können es schaffen). Ciekawi mnie, czy wie Pani CZEMU chcecie dać radę, skoro nie wiecie nawet ilu jest w Niemczech i w Europie tych migranów, i ilu jeszcze tu zmierza? Wasz własny poseł do Bundestagu Manfred Kolbe powiedział jasno: „Coraz więcej współobywateli mówi do mnie, że Merkel to już nie jest nasza kanclerz“. Przewodniczący waszego związku pracodawców Ingo Kramer mówi Pani jasno: „Niech nikt się nie łudzi, że uchodźcami uzupełnimy niedostatek wykwalifikowanych pracowników w niemieckiej gospodarce“. Wyraźnie mówią to Pani obywatele, tylko ich głosu niemieckie media nie przekazują. 

Na zjeździe CDU14. 12. 2015 w swoim referacie wspomniała Pani o sytaucji w Afganistanie, o wojnie w Syrii i Iraku, oraz stwierdziła Pani, że w Libii jest chaos i kraj jest bez władzy. Mówiliście o hotspotach, o europejskiej straży granicznej, o działaniach i co będziemy robić z wyciekającą wodą. A klakierzy bili Pani brawa.  (Ja też kiedyś klaskałem swemu przewodniczącemu, bo przecież od niego zależała moja kariera). Poza salą jednak poklasku już nie było (naturalnego, za wyjątkiem serwilistycznych mediów). Ani w Niemczech, ani w Europie, kiedy miała Pani na ścianie napis „Za Niemcy, za Europę“. Było dużo gadania, ale zadać kluczowego pytania – Kto jest winien – nikt się nie ośmielił. Na tymże zjeździe powidziała Pani: „Społeczeństwo w którym panuje strach nie ma przyszłości“. To było dobre zdanie, tylko że ja znowu czekałem, że Pani zapyta, kto nas od rana do wieczora straszy.  Putinem, Daeszem, terrorystami, imigrantami - kiedy to wy, politycy, i wasze media nas wystraszycie, to potem nam mówicie, że nie mamy przyszłości. Nie możecie oczekiwać od narodów Europy, które według was nie mają przyszłości, aby was popierały. Jak chcecie, abyśmy was popierali my, których obrażacie, a ustami waszego MSZ chcecie nas ukarać. Nie podobają się Wam nawet wybierane demokratycznie rządy. Mam złe przeczucie, że po Kijowie szykuje się obecnie Majdan w Warszawie. Gdyby Pani przypadkowo wiedziała o tym co nieco, to proszę powiedzieć tym, którzy przygotowują polski Majdan, aby byli ostrożni i nie wyszli z tymi samymi czerwonymi karteczkami, które w zeszłym roku mieli na protestach w Pradze przeciwko prezydentowi Zemanowi.

Słuchając Pani niedawnego wystąpienia na wspomnianym zjeździe CDU miałem ochotę głośno klaskać, kiedy Pani powiedziała: „Nikt, bez względu na to z jakich powodów wyrusza w drogę, nie opuszcza lekkomyślnie swego kraju”. Już miałem ręce złożone do poklasku w oczekiwaniu, że nastąpi drugie zdanie, które nam powie dlaczego ci ludzie nielekkomyślnie swój kraj opuszczają. To zdanie jednak, kluczowe słowa, na które czekamy od Pani, pana Hollande’a czy Camerona nie przyszło. Nie znaleźliście odwagi by powiedzieć, że ludzie ci uciekają przede wszystkim przed wojną. Ludzie uciekali, czy jeszcze uciekają przed wojną w Laosie, Bolívii, Vietnamie, Dominikánskej republice, Kambodžy, Angoli, Salvádorze, Libanie, Iraku, Sudánie, Afganistanie, Juhoslávii, Líbii, Sýrii, Jemenie i innych krajach. Uciekają przed tymi, którzy im wypuszczają wodę z wanny. 

Niech się Pani pokusi przy najbliższym spotkaniu zapytać waszego przyjaciela Baracka Obamę, a zwłaszcza jego poprzedników, czy nie wiedzą czegoś o tych, którzy te wanny celowo dziurawili i dziurawią po to by wywołać chaos i nienawiść. Oraz strach dzięki któremu będziecie mogli nas znowu dokładniej kontrolować i manipulować.Kiedy znajdzie Pani odwagę i zapyta, to my Eurpejczycy, którzy patrzymy na Panią z nadzieją, zaczniemy klaskać z całego serca.  Jeszcze jednak powodów do klaskania nie mam, choć stara się Pani stworzyć wrażenie, że Niemcy maja dobre serca. Mnie o dobroci niemieckich serc przekonywać Pani nie musi. Żyłem i pracowałem w Niemczech przez 13 lat i jestem Niemcom rad. Jesteście wielkim narodem, który dał ludzkości Gutenberga, Luthera, Bacha, Kanta, Goetheho, Schillera, Beethovena, Schopenhauera, Wagnera, Siemensa, Marxa, Nietscheho, Plancka, Manna, Einsteina i dziesiątki a setki innych wybitnych ludzi. Daliście światu i jednego Hitlera, którego wam, Niemcom, stale mielą za uszami. Wytwarzaja u was poczucie winy -  „Schuldgefühl“, którym was szantażują. A szantażują was przede wszystkim ci, którzy wywołali wspomniane i inne wojny, w których zginęło więcej ludzi niż było tych, których zabili żołnierze Hitlera. Obawiam się, że tu gdzieś, w tym przeklętym poczuciu winy trzeba szukać wyjaśnienia Pani służalczych zachowań. Szantaz wyjaśnia mi dlaczego niemiecka kanclerz z otwartymi ramionami przyjmuje młodych i silnych Syryjczyków, którzy zamiast u siebie podnieść broń przeciw złu uciekają do was, a w ich miejsce posyła Pani do Syrii Niemcow aby ze złem walczyli. Szantazowanie Niemiec wyjaśnia mi dlaczego na początku listopada na berlińskim lotnisku Tegel moje dokumenty tak skrupulatnie i nieuprzejmie sprawdzał niemiecki urzędnik, a jednocześnie napływa do was tylu ludzi bez żadnych dokumentów. Niemiecki kompleks nazwany poczuciem winy wyjaśnia mi dlaczego zamiast tego aby powstrzymać dziurawienie wanny obłudnie rozwiązuje Pani problem jak będziecie rozdzielać wodę, która z niej wycieka. Każdy normalny człowiek, jeśli mu kto podziurawi wannę, najpierw zatka dziurę i twardo powstrzyma tego, kto mu tę wannę uszkadza. Pani robi odwrotnie.

Ponieważ uważam Panią za niezwykle inteligentną damę, to Pani działanie musi mieć jakieś inne powody. Tego się, niestety, od Pani naturalnie, ani z waszych mediów nie dowiemy. Wiem, że Pani nas rozumie, bo podobnie jak ja, wraz z milionami obywateli NRD (mieszkałem tam w latach 1983-88) śledziła Pani po kryjomu zachodnie media i też się to komunistycznej władzy nie podobało. Dziś ta sytuacja zaczyna się powtarzać, a my, Słowacy, wraz z tymi Niemcami, którym media mainstreamowe nie wyprały jeszcze mózgów do końca, znowu szukamy prawdy. Szkoda, że nie w Deutsche Welle, ZDF, ARD czy RTVS, które za komuny były dla nas wyrazem wolności słowa, lecz w alternatywnych źródłach informacji. Po prostu już tym waszym mediom nie wierzymy. Mam niedobre poczucie, że i wam się to nie podoba. Według badań, aż 91% Słowaków nie wierzy już w mainstreamowe media. Powiedzcie swoim „dziennikarzom", że zapomnieli o jednej rzeczy — odwykliśmy od czytania oczami i słuchania uszami, robimy to sercem. Uszy i oczy możecie okłamać, lecz serca nie. Wydaje się, że już i w Niemczech nie udaje się Pani za bardzo wpływać na obywateli. Der Spiegel niedawno informował, ze wielka część Niemców „odeszła od demokratycznego konsesnsusu”, nie mają na kogo głosować, ignorują stare partie polityczne i z zasady nie śledzą mediów głównego nurtu. Tego się dopracowali swoim krętactwem niemieccy, ale i słowaccy politycy i dziennikarze.

Miła pani Angelo, także moja kanclerko! Jest Pani politykiem, który ma szansę stać się mężem stanu na miarę Charlesa de Gaulle czy Konráda Adenauera. Byli to odważni i wielcy politycy. Wielkość polityka mierzy się, poza innymi także według tego, że się raczej sprzeciwia przemocy jak go prowadzą na szafot. Wraz z Pani krajem Europa upadnie albo rozbłyśnie.  Kiedy w 1990 roku rozmawiałem we Wiedniu z Pani wielkim poprzednikiem Willy Brandtem na temat rozliczeń z przeszłością powiedział mi: „Przeszłość każdego poznaje się po tym jak się sprawuje dziś”. Miał rację. Nie wiem, jaką ma Pani przeszłość, ale umiem sobie wyobrazić, jaką może mieć Pani przyszłość, jeśli i Pani i Niemcy pozbędziecie się poczucia winy. Kiedy mieszkałem w waszej byłej NRD, chodziłem czasami do lasu pod Berlinem niedaleko Halbe Teupitz. Od Pani biura jest to jakieś 30 km. Leży tam pochowanych ponad 50.000 młodych Niemców i Rosjan, którzy padli w bitwie o Berlin w kwietniu 1945 roku. To politycy wywołali u nich nienawiść. Za każdym razem gdy tam byłem, płakałem. Nad młodymi Niemcami i Rosjanami, którzy leżą obok siebie w pięknie wyrównanych rzędach. Jeden rząd rosyjski, jeden niemiecki. Proszę, niech Pani pójdzie do Halbe Teupitz także z Obamą i z Putinem, usiądźcie sobie na tych kamieniach umarłych i nic nie mówcie. Tylko milczcie. Jeśli nad krzywdą tych biedaków uronicie łzę, to pieśń nas – tych okłamywanych i poniżanych – zabrzmi Pani na chwałę. Miła Pani kanclerz, życzę Pani w nowym roku zdrowia, szczęścia i miłości. A przede wszystkim odwagi. Ręce do poklasku mamy już z wnuczką przygotowane.  

Z szacunkiem:  Jozef Banáš, Slovensko

/tłum BJ/

Tekst słowackiego oryginału:

Najprekladanejší slovenský spisovateľ, expolitik a diplomat Jozef Banáš napísal otvorený list nemeckej kancelárke Angele Merkelovej. Bola to práve ona, dnes asi najvplyvnejšia žena v Európe, ktorá ešte v roku 2011 napísala Banášovi, aby mu poďakovala za román Zóna nadšenia. Dnes, na sklonku roka 2015 sa však mnohé zmenilo, a list píše tentokrát Banáš Merkelovej. Nejde však ani tak o poďakovanie, ako skôr o zamyslenie a rad otázok, ktoré trápia väčšinu Slovákov i Európanov a na ktoré majú plné právo sa nemeckej kancelárky opýtať. Či vôbec a ako Merkelová po doručení listu zareaguje, vás budeme informovať.

 

Milá pani spolková kancelárka Angela Merkelová,

čas vianočný je časom stíšenia duší a premýšľania. Hrám sa v tomto čase s mojou vnučkou a premýšľam, kde bude o päť, desať rokov. V akej Európe bude žiť? Pri premýšľaní nad budúcnosťou Európy sa nedá nemyslieť aj na Vás. Ste najsilnejšia európska osobnosť, v ktorej rukách je do veľkej miery aj budúcnosť mojej vnučky. K osloveniu Vás ma inšpirovalo Vaše vystúpenie na nedávnom zjazde CDU. Osobne sa nepoznáme, ale som Jozef Banáš, ten slovenský spisovateľ, ktorému ste v máji 2011 poslali list, v ktorom mi ďakujete za román Zóna nadšenia (Jubelzone). Váš list ma úprimne potešil a mám ho odložený ako vzácny artefakt. Zóna nadšenia je príbeh nemeckého mladíka Thomasa a jeho slovenského priateľa Jozefa. Thomas a ja sme priateľmi dodnes, hoci naše priateľstvo bolo na tridsaťsedem rokov prerušené. Prerušilo ho opätovné stiahnutie železnej opony, ktoré nasledovalo po sovietskej invázii do vtedajšieho Československa. Obsadili nás nevítané vojská, ktoré boli v mojej i vo Vašej krajine proti vôli ich občanov.

Dnes je moja krajina bez cudzích vojsk. V tej, ktorej ste kancelárkou, je však ešte stále bezmála šesťdesiattisíc cudzích vojakov. Rozumel som dôvodu ich pobytu v čase, keď boli vo Vašej bývalej NDR sovietske vojská ako súčasť Varšavskej zmluvy. Dnes je Varšavská zmluva mŕtva, ale vojaci USA a Veľkej Británie u Vás naďalej sú.  Prečo? Predpokladám, že poznáte slová, ktoré povedal prvý generálny tajomník NATO lord Baron Ismay, ktorými zdôvodnil pobyt cudzích vojsk v Nemecku: „To keep Americans in, the Russians out and the Germans down.“ (Držať Američanov vo vnútri, Rusov vonku a Nemcov dole.) Dnes sú už Rusi vonku, a tak logicky ostávajú len dva dôvody pobytu cudzích vojsk na nemeckom území, „držať Američanov vo vnútri a Nemcov dole“. Možno je aj iný dôvod pobytu Američanov u Vás, len nás, prosím, nepresviedčajte, že ním je ruská hrozba, ktorou nás neprestajne strašia médiá hlavného prúdu.

Milá pani Angela, začínam sa báť, že nás s Thomasom opäť rozdelí nová železná opona, do ktorej stavania európske krajiny svojou politikou vediete. Po páde komunizmu som mal ja, rovnako ako Vy pocit, že začíname budovať novú Európu bez plotov. Vy nás však nútite ploty stavať, lebo nám chcete nanútiť nešťastníkov, ktorí opúšťajú svoje domovy. Chcete nám nanútiť migrantov kvótami. Viete nám povedať, ako to chcete spraviť? Máme azda postaviť koncentračné tábory, v ktorých budeme týchto ľudí proti ich vôli zadržiavať? Vy by ste ostali dobrovoľne v krajine, v ktorej dostanete podstatne nižšiu sociálnu podporu ako v Nemecku? Chcieť od slovenského dôchodcu, ktorý sa v zime rozhoduje, či si z tristo eur kúpi drevo, alebo pôjde s boľavými zubmi k lekárovi, aby sa staral o „utečencov“, ktorí k nám prichádzajú v značkových odevoch s kreditnými kartami, považujem za nehoráznosť. Vy nám takúto nehoráznosť nanucujete!  A my sa pýtame, prečo by mali byť Slováci, Česi, Poliaci, Maďari, Rumuni či Bulhari solidárni s Angličanmi, Francúzmi, Portugalcami, Španielmi, Talianmi, Belgičanmi, Američanmi, Holanďanmi alebo aj Nemcami, ktorí rabovali a do veľkej miery stále rabujú kolónie (aj keď sa tak už nenazývajú) a ubiedení Afričania či Ázijčania si teraz prichádzajú pýtať ukradnuté? Prečo by sme my – ktorí sme nerabovali, mali byť solidárni s tými, ktorých vaše vojny vyháňajú z domovov? Arogancia Bruselu nám začína liezť na nervy podobne ako kedysi arogancia Moskvy. Vy – ako dieťa socializmu dobre viete, ako sa pritom cítime. A tento nedobrý pocit mám napriek „vrúcnym“ objatiam a bozkom, ktorými spolu s Hollandom, Tuskom či Junckerom demonštrujete európsku jednotu. Neviem, prečo mi tieto objatia pripomínajú úprimnosť známeho bozku Honeckera s Brežnevom.

Navyše Vám chcem pripomenúť, že Nemecko dlho váhalo, kým povolilo Slovákom voľne u Vás žiť a pracovať. Mladíkov zo Sýrie či Iraku ste naopak pozvali. Teraz, keď vám to prerastá cez hlavu, žiadate solidaritu. Na nedávnom zjazde CDU  ste slávnostne hlásali: „Dokážeme to!“ Zaujímalo by ma, či vôbec viete „ČO“ chcete dokázať, keď ani neviete, koľko je v Európe a v Nemecku migrantov a koľkí sa sem ešte chystajú. Váš vlastný poslanec v Spolkovom sneme Manfred Kolbe to povedal jasne: „Stále viac spoluobčanov mi hovorí – Merkelová nie je viac naša kancelárka." Váš prezident zamestnávateľských zväzov Ingo Kramer Vám hovorí jasne: „Nech si nikto nenahovára, že utečencami vyplníme nedostatok odborných pracovníkov v nemeckom hospodárstve.“ Hovoria Vám to jasne aj Vaši občania, len ich hlas nemecké noviny neprinášajú.

Na zjazde CDU 14. 12. 2015  ste vo svojom prejave spomenuli situáciu v Afganistane, vojnu v Sýrii a v Iraku, konštatovali ste, že v Líbyi je chaos a krajina je bez vlády. Hovorili ste o hotspotoch, o európskej pohraničnej stráži, o opatreniach, čo budeme robiť s vytekajúcou vodou. A lichotníci Vám tlieskali odušu. (Aj ja som kedysi tlieskal predsedovi, veď od neho záležala moja politická kariéra.) Mimo sály však už potlesk neznel. (Prirodzene, okrem servilných médií.) Ani v Nemecku, ani v Európe, aj keď ste mali na stene nápis: „Za Nemecko, za Európu.“ Rečnili ste, rečnili, ale položiť kľúčovú otázku – kto je na vine, ste si netrúfli. Na tom zjazde ste povedali: „Spoločnosť, v ktorej vládne strach, nemá budúcnosť.“ To bola dobrá veta, len som opäť čakal, že sa spýtate, kto nás od rána do večera straší. Putinom, Isisom, teroristami, imigrantmi a potom, keď nás vy – politici a Vaše médiá vystrašíte, vizionársky nás informujete, že nemáme budúcnosť. Nemôžete očakávať od národov Európy, ktoré podľa Vás nemajú budúcnosť, aby Vás podporovali. Ako chcete, aby sme Vás podporovali my - ktorých urážate a ústami Vášho ministra zahraničia nás chcete trestať. Dokonca sa Vám nepáčia vlády, ktoré si ľudia zvolili v slobodných voľbách. Mám nedobrý pocit, že po Kyjeve sa chystá nový Majdan vo Varšave. Pokiaľ náhodou o tom niečo viete, povedzte, prosím, tým, ktorí poľský Majdan pripravujú, aby si dali pozor a neprezrádzali sa tými istými červenými kartičkami, ktoré mali aj demonštranti, ktorí vlani v Prahe protestovali proti prezidentovi Zemanovi...

Počúvajúc Vaše nedávne vystúpenie na zmienenom zjazde CDU, mal som sto chutí začať nahlas tlieskať, keď ste povedali: “Nikto, bez ohľadu na to, z akých dôvodov sa vydáva na cesty, neopúšťa ľahkovážne svoju vlasť.“ Ruky sa mi nadvihli k potlesku v očakávaní, že príde druhá veta, ktorá nám konečne povie, prečo títo ľudia svoju vlasť neľahkovážne opúšťajú!? Tá veta - veta viet, kľúčové slová, na ktoré od Vás, pána Hollanda či Camerona čakáme, však neprišla.  Nenašli ste odvahu povedať, že títo ľudia utekajú predovšetkým pred vojnou. Ľudia utekali či ešte stále utekajú pred vojnou v Laose, Bolívii, Vietname, Dominikánskej republike, Kambodži, Angole, Salvádore, Libanone, Iraku, Sudáne, Afganistane, Juhoslávii, Líbyi, Sýrii, Jemene a ďalších krajinách. Utekajú pred tými, ktorí im vypúšťajú vodu z vaní.

Skúste sa pri najbližšom stretnutí spýtať Vášho priateľa Baracka Obamu a predovšetkým jeho predchodcov, či nevedia niečo o tých, ktorí tie vane zámerne deravili a deravia, s cieľom vyvolávať chaos a nenávisť. A strach, vďaka ktorému nás budete môcť opäť dôkladnejšie kontrolovať a manipulovať. Ak nájdete odvahu a spýtate sa, začneme my, Európania, ktorí na Vás s nádejou hľadíme, z celej duše tlieskať. Zatiaľ však na potlesk dôvod nemám, hoci sa snažíte vytvoriť dojem, že Nemci majú dobré srdcia. Mňa o láskavosti nemeckých sŕdc presviedčať nemusíte. Žil som a pracoval s Nemcami trinásť rokov a mám Nemcov rád. Ste veľký národ, ktorý dal ľudstvu Gutenberga, Luthera, Bacha, Kanta, Goetheho, Schillera, Beethovena, Schopenhauera, Wagnera, Siemensa, Marxa, Nietscheho, Plancka, Manna, Einsteina a desiatky a stovky ďalších skvelých ľudí. Dali ste svetu aj jedného Hitlera, ktorého Vám, Nemcom, neustále omieľajú okolo uší. Vytvárajú vo Vás pocit viny – „Schuldgefühl“, ktorým Vás vydierajú. Vydierajú Vás predovšetkým tí, ktorí vyvolali spomínané a mnohé ďalšie vojny, v ktorých zahynulo viac ľudí, ako bolo tých, ktorých pozabíjali Hitlerovi vojaci. Obávam sa, že tu kdesi – v tom prekliatom pocite viny, je potrebné hľadať vysvetlenie pre Vaše servilné správanie. Vydieranie mi vysvetľuje, prečo nemecká kancelárka s otvorenou náručou prijíma mladých a silných Sýrčanov, ktorí namiesto toho, aby vo svojej krajine pozdvihli zbraň proti zlu, utekajú k Vám a namiesto nich posielate do Sýrie bojovať proti zlu Nemcov. Vydieranie Nemcov mi vysvetľuje, prečo moje doklady začiatkom novembra kontroloval Váš úradník na berlínskom letisku Tegel nezvyčajne prísnym až nedôstojným spôsobom, a pritom do Vašej krajiny prúdia státisíce ľudí bez akýchkoľvek dokladov. Nemecký komplex nazývaný Pocit viny mi vysvetľuje, prečo namiesto toho, aby ste zastavili deravenie vane, pokrytecky riešite problém, ako budete rozdeľovať vodu, ktorá z vane vyteká. Každý normálny človek predsa prvé, čo spraví, keď mu niekto prederaví vaňu, zapcháva dieru a rázne zastaví toho, kto vaňu deraví. Vy robíte opak.

Keďže Vás považujem za mimoriadne inteligentnú dámu, musí mať toto Vaše konanie iné dôvody. Tie sa, žiaľ, od Vás, a prirodzene ani z Vašich médií nedozvieme. Viem, že Vy osobne nás chápete, lebo ste – podobne ako ja - načierno s miliónmi občanov NDR (žil som v NDR v rokoch 1983 – 1988) sledovali západné médiá a tiež sa to komunistickým mocným nepáčilo. Dnes sa situácia začína opakovať a my, Slováci, spolu s tými Nemcami, ktorým ešte mainstreamové médiá úplne nevymyli mozgy, hľadáme pravdu opäť. Žiaľ, nie na Deutsche Welle, ZDF, ARD či RTVS, ktoré boli za komunizmu pre nás zosobnením slobody slova, ale v alternatívnych zdrojoch informácií. Jednoducho tým Vašim zdrojom neveríme. Mám nedobrý pocit, že ani Vám sa to nepáči... Podľa jedného slovenského prieskumu je u nás takých, ktorí takýmto médiám neveríme, 91 percent. Povedzte Vašim „novinárom“, že zabudli na jednu vec – odvykli sme si čítať očami a počúvať ušami, my to robíme srdcom. Uši a oči oklamete, srdce nie. Zdá sa, že sa Vám nedarí ani v Nemecku veľmi ovplyvňovať občanov. Týždenník Der Spiegel nedávno informoval, že veľká časť Nemcov sa „oddelila od demokratického konsenzu“, nemajú koho voliť, zavedené politické strany ignorujú a médiá hlavného prúdu už v podstate nesledujú. Tam to nemeckí, ale aj slovenskí politici a novinári svojím pokrytectvom dopracovali.

Milá pani Angela, aj moja kancelárka! Ste političkou, ktorá má  šancu stať sa štátničkou, akou boli Charles de Gaulle či Konrád Adenauer. Boli to odvážni a veľkí politici. Veľkosť politika sa meria okrem iného aj podľa toho, že sa vzoprie násiliu skôr, ako ho povedú na popravisko. S Vašou krajinou padá alebo žiari Európa. Keď som v roku 1990 debatoval vo Viedni s Vaším veľkým predchodcom Willy Brandtom na tému vyrovnávania sa s minulosťou, povedal mi: „Minulosť každého spoznáte podľa toho, ako sa správa dnes.“ Mal veľkú pravdu. Neviem, akú máte minulosť, ale viem si predstaviť, akú skvelú môžete mať budúcnosť, ak sa Vy a Nemci zbavíte pocitu viny. Keď som žil vo Vašej bývalej Nemeckej demokratickej republike, zašiel som si občas do lesov pod Berlínom neďaleko Halbe Teupitz. Sú od Vášho úradu vzdialené dajakých tridsať kilometrov. Leží v nich pochovaných viac ako päťdesiattisíc mladých Nemcov a Rusov, ktorí padli v bitke o Berlín v apríli 1945. K nenávisti ich vyprovokovali politici. Vždy, keď som tam bol – plakal som. Nad mladými Nemcami a Rusmi, ktorí ležia vedľa seba v pekne vyrovnaných radoch. Jeden rad ruský, jeden nemecký. Zájdite, prosím, do Halbe Teupitz aj s Obamom a Putinom, sadnite si na kamene mŕtvych a vôbec spolu nehovorte. Len mlčte. Ak nad krivdou biednych vyroníte slzu, pieseň nás – klamaných a ponižovaných, Vám zazvoní slávou. Milá pani kancelárka, želám Vám v Novom roku zdravie, šťastie, lásku. A predovšetkým odvahu. Ruky na potlesk máme s vnučkou pripravené.

S úctou Jozef Banáš, Slovensko

KOMENTARZE

  • @nana 11:35:27
    Jozef Banas po prostu płynie z falą udając sprzeciw. Chce zagłuszyć kompleks z tytułu swej przynależności do KPCz w latach 1978-90 i uprzywilejowania jakie z tego wynikało. Był bowiem wtedy m.in. dyplomatą czechosłowackim w Berlinie Wschodnim (1983-88). Potem, już w odrębnej Słowacji, przeszedł na drugą jedynie słuszną stronę sceny politycznej i był pracownikiem ambasady we Wiedniu (1990-92) oraz szefem delegacji na zgromadzenie parlamentarne NATO (2002-2006). Teraz tylko pisze. Zaczynał od scenariuszy teatralnych, ale ma w dorobku kilka powieści, z których niemal każda była sukcesem. Jego idolem i wzorem pisarstwa jest Dan Brown, i na nim wzoruje swoje najważniejsze thrillery polityczne czyli „Strefę entuzjazmu” z 2008 roku i „Kod 9” z 2010. Powieść „Strefa entuzjazmu” to opis pięciu lat, gdy był attaché prasowym ambasady Czechosłowacji w Berlinie Wsch. Jest to ostra krytyka „komuny” z pozycji ex post. Powieść „Kod 9” to z kolei ostra krytyka wcześniejszego „pierwszego fałszu” Słowacji, jaką były rządy hierarchii katolickiej (ks. Jozefa Tiso) w latach 1939-45. Oczywiście, najbardziej uwypukla w niej i krytykuje fakt wywózki w tym okresie 60.000 Żydów i zapłacenie Hitlerowi po 500 Reichsmarek od osoby za ich likwidację. W 2013 roku napisał „Kod 1” licząc na to, że wywoła skandal światopoglądowy na Słowacji. Nie wywołał, bo jest dość słaba próba synkretyzacji trzech wielkich religii – chrześcijaństwa. islamu i buddyzmu – przez fikcyjnego słowackiego podróżnika. Banas podkreśla, że jest najpierw kosmopolitą, potem Europejczykiem, a dopiero w trzeciej kolejności „słowackim patriotą”. Zawsze zaznacza, że jako Pressburger (mieszkaniec Bratysławy) jest nosicielem trzech kultur: słowackiej, węgierskiej i austriackiej. Zna dobrze niemiecki, ma wiele kontaktów w Niemczech i Austrii i wielokrotnie przejawiał raczej poddańczy stosunek wobec Niemiec. Krytykuje tylko to, co może powtórzyć za prasą niemiecką. Jest dość częstym uczestnikiem spotkań, sondaży i publicznych debat „intelektualistów” na Słowacji, chętnie zapraszany np. do TV, bo jest miękki, wygadany i wie, z której strony wieje wiatr.
  • @fretka 12:20:26
    Przetłumaczyłem ten list bo zaczęto nim w Polsce wymachiwać cytując niektóre fragmenty (np. na portalu Racjonalista.pl), jako przykład krytyki polityki Angeli Merkel i Niemiec. Tymczasem wymowa całości listu wcale taka nie jest, co obie Panie – Nana i Fretka – niezawodnie wychwyciły. Ponieważ Banas jest na Słowacji autorytetem, warto treść listu poznać, aby wiedzieć, jaki jest stan świadomości i postaw elit u naszych kuzynów i sąsiadów z południa, czyli z kim to my musimy pracować.
  • I po co
    warto przytaczac listy jakiegos blazna?

    ..........................................

    Nana,

    to jest smieszne, zeby Ce straszyc jakims Macierewiczem
    i doradzac, co masz pisac, a co - nie.

    Serdeczne pozdrowienia:)
  • Merkel wypowiedziała wojnę całej Europie
    Stoi za nią USA, biurokraci z Brukseli, a pewnie także niemieccy przemysłowcy i bankierzy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930