Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Erdogan w opałach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan obiecał, że poda się do dymisji, jeśli zostanie dowiedzione, że Ankara zakupuje ropę od terrorystów z Daesz. Oj, chyba się ździebko zagalopował…

 

Na marginesie szczytu klimatycznego w Paryżu, Erdoğan oświadczył dziennikarzom, że „oskarżenia pod adresem Turcji, jakoby zakupuje ona ropę od terrorystów z Państwa Islamskiego są amoralne i nie do przyjęcia. „Takich oskarżeń nie wolno ot tak sobie rzucać. Konieczne są dowody. Jeżeli są — to niech zostaną przedstawione. Jeśli zostanie to dowiedzione — podam się do dymisji" - oznajmił prezydent Turcji. „Nic podobnego nie było, nigdy nie kupowaliśmy ropy naftowej nielegalnymi drogami. Podobne transakcje z organizacjami terrorystycznymi są wykluczone. Źródła, z których otrzymujemy ropę naftową, są powszechnie znane: Rosja, Iran, Azerbejdżan, Irak, Algieria, Katar i Nigeria" — zarzekał się Erdogan. 

Jak zauważa RT, nie jest to pierwsza kontrowersyjna wypowiedź tureckiego przywódcy, którego działania w Syrii prezydent Rosji Władimir Putin określił jako „cios w plecy ze strony popleczników terrorystów". Agencja RT przywołuje też szereg faktów świadczących o tym, że Ankara uczestniczy w dostawach ropy z obszaru znajdującego się pod kontrolą Daesz (Państwa Islamskiego).

 

Zdjęcia z kosmosu

Władimir Putin był jednym z pierwszych który wysunął oficjalnie takie oskarżenie pod adresem Turcji. Na spotkaniu grupy G-20 w tureckiej Antalyi, prezydent przestawił rosyjskie zdjęcia z kosmosu, na których widać skalę bezprawnego handlu ropą naftową: „Ustawione w szeregu i niknące za horyzontem cysterny" wyglądają jak „żywy ropociąg. I my widzimy, dokąd ciągną te cysterny — one dniami i nocami zmierzają do Turcji".

 

Śledztwo brytyjskiej gazety The Guardian

Zademonstrowane przez rosyjskiego prezydenta zdjęcia zainspirowały autora brytyjskiego Guardiana do przeprowadzenia własnego śledztwa. Ustalił on, że już w 2012 roku, kiedy to dżihadyści zaczęli napływać do Syrii, ślady ich obecności były w Turcji wyraźnie widoczne. Oni nawet nie myśleli o tym, by zachowywać dyskrecję. Zuchwale panoszyli się w tureckich restauracjach i kawiarniach, by podpisywać tam z miejscowymi biznesmenami paserskie kontrakty na rabowane w Syrii łupy za "bajeczne pieniądze". Na nich terroryści zarabiali tygodniowo co najmniej 10 mln dol.

 

Zestrzelenie rosyjskiego Su-24

Jak zauważyła w wywiadzie dla RT Anna Głazowa, kierownik Ośrodka Azji i Bliskiego Wschodu Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych, rosyjski bombowiec został strącony kilka dni po tym, jak rosyjskie lotnictwo zaczęło bombardować karawany terrorystów odprowadzających nielegalną ropę ku tureckiej granicy. Zdaniem Głazowej, łańcuchy cystern „nie mogły przecież ujść uwadze tureckich władz, a więc tak czy inaczej tureckie elity i ich liderzy musieli uczestniczyć w tym biznesie".

 

Turecka opozycja

Wielu członków opozycji też zauważa, że oskarżenia pod adresem tureckiego rządu nie są bezpodstawne. Wśród nich jest opozycyjny poseł Mehmet Ali Ediboglu, który jasno stwierdza: „PI zarabiało na eksporcie ropy 800 mln dol. rocznie i za te pieniądze zakupywało broń. Tym samym ropa stała się środkiem finansowania terroryzmu. W Kirkuku, na północy Iraku, działa czworo pośredników w handlu ropą powiązanych z liderem irackiego Kurdystanu Massoudem Barzanim. Od niego następnie dziesiątki tureckich biznesmenów skupuje tę bardzo tanią ropę i sprzedaje na światowym rynku. Zapytałem o to w parlamencie ministra energetyki. Jego odpowiedź była wielce wymowna: „Kupujemy tanio ropę od Massouda Barzaniego. A skąd ona się bierze — tego wiedzieć nie możemy. To nie nasz problem".

 

Areszt tureckich dziennikarzy i wojskowych

W maju 2015 roku tureckie wydanie Cumhuriyet opublikowało zdjęcia kolumny tureckich samochodów ciężarowych przewożących broń i amunicję dla bojowników. Jednocześnie w sieci pojawiło się wideo, na którym nagrane jest, zdaniem dziennikarzy, uzbrojenie dostarczane przez tureckie władze terrorystom z sąsiednich krajów. Za ten przeciek prezydent Erdogan osobiście nakazał aresztować redaktora gazety i jednego z jego korespondentów. Podobna informacja pojawiła się wcześniej ze strony trzech wysoko postawionych tureckich wojskowych, którzy w styczniu 2014 roku zatrzymali trzy ciężarówki z nielegalnie transportowaną bronią, ukrytą w skrzynkach pod lekarstwami. Wojskowi zostali oskarżeni o szpiegostwo i tworzenie ugrupowania terrorystycznego.

 

Biznes Bilala Erdogana

Nie jest też sekretem zaangażowanie syna tureckiego lidera Bilala Erdoğana w nielegalny handel ropą z udziałem PI. Zdaniem wielu ekspertów, Bilal osobiście kontroluje handel ropą, którą terroryści nielegalnie dostarczają Turcji. Gürsel Tekin, wiceprzewodniczący Tureckiej Republikańskiej Partii Ludowej CHP, powiedział w wywiadzie medialnym: „prezydent Erdoğan uważa, że zgodnie z konwencjami o międzynarodowym transporcie nie ma żadnego naruszenia przez nielegalne działania Bilala, a jego syn prowadzi zwykły biznes z zarejestrowanymi firmami japońskimi, ale w rzeczywistości Bilal Erdoğan tkwi po uszy w terroryzmie, ale tak długo jak jego ojciec sprawuje urząd, będzie miał immunitet od wszystkich zarzutów sądowych”. Tekin dodaje, że firma Bilala handlująca za ISIS, BMZ Intl, to „rodzinny biznes, i bliscy krewni prezydenta Erdoğana są w niej udziałowcami, I nadużywają środków publicznych i biorą pożyczki od tureckich banków”.

 

Biznes córki Erdogana

Oprócz nielegalnego i lukratywnego handlu ropą dla ISIS Bilala, córka tureckiego prezydenta, Sümeyye Erdoğan, zarządza tajnym obozem szpitalnym w Turcji tuż przy granicy syryjskiej, gdzie codziennie tureckie ciężarówki wojskowe dostarczają wielu rannych dżihadystów ISIS na łatanie, by wysyłać ich z powrotem na krwawy dżihad w Syrii, co wiemy z zeznań pielęgniarki zwerbowanej tam do pracy, do czasu kiedy odkryto, że była członkiem alawickiej branży islamu, tej samej jak syryjski prezydent Bashar al-Assad, którego obalenia postanowił dokonać Erdoğan.

 

Wsparcie kadrowe dla PI

Obywatel Turcji Ramazan Başol, schwytany w tym miesiącu przez Kurdyjskie Jednostki Obronne YPG, kiedy próbował dołączyć do ISIS w prowincji Konya, powiedział porywaczom, że do ISIS wysłała go ‚İsmail Ağa Sect’, turecka sekta islamska powiązana z Recepem Erdoğanem. Başol powiedział, że sekta werbuje członków i zapewnia wsparcie logistyczne radykalnej organizacji islamskiej. Dodał, że sekta szkoli dżihadystów w okolicach Konya i wysyła już tu wyszkolonych do gangów ISIS w Syrii.

 

Twierdzenia Meyssana

Zdaniem francuskiego analityka geopolitycznego, Thierry Meyssana, Recep Erdoğan „zorganizował grabież Syrii, rozłożył wszystkie fabryki w Aleppo, kapitał ekonomiczny, i ukradł narzędzia i maszyny. Podobnie zorganizował kradzież skarbów archeologicznych i ustanowił międzynarodowy rynek w Antiochii… z pomocą gen. Benoîta Puga, szefa sztabu w Elysée, zorganizował operację fałszywej flagi z zamiarem prowokacji rozpoczęcia wojny przez Sojusz Atlantycki – bombardowanie chemiczne la Ghoutta w Damaszku, w sierpniu 2013”. Meyssan uważa, że syryjską strategię Erdoğana początkowo rozwinięto potajemnie w koordynacji z byłym francuskim ministrem spraw zagranicznych Alainem Juppé i ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Erdoğana Ahmetem Davutoğlu w 2011, kiedy Juppe pozyskał sceptycznego Erdoğana do pomysłu ataku na tradycyjnego sojusznika Turcji Syrię, w zamian za obietnicę francuskiego wsparcia Turcji w kwestii członkostwa w UE. Później Francja się wycofała, pozostawiając Erdoğanowi dalszą rzeź Syryjczyków we własnym zakresie, przy wykorzystaniu ISIS.

 

Wsypa Allena

Gen. John R Allen, oponent strategii pokojowej Obamy wobec Iranu, teraz dyplomatyczny wysłannik koordynujący koalicję przeciwko Państwu Islamskiemu, przekroczył swoją rolę po spotkaniu z Erdoğanem i obiecał utworzenie „strefy zakazu lotów” 135 km szeroką nad terytorium syryjskim, wzdłuż całej granicy z Turcją, rzekomo w celu pomocy syryjskim uchodźcom w ucieczce od ich rządu, a w rzeczywistości zastosowania „planu Juppé-Wrighta”. Turecki premier, Ahmet Davutoğlu, ujawnił amerykańskie wsparcie dla projektu w kanale TV A Haber poprzez wszczęcie ataku bombowego przeciwko PKK” – dodaje Meyssan.

Opinie polityków i ekspertów zachodnich

Wielu światowych polityków wypowiada się też na temat powiązań Turcji z terrorystami, w tym były francuski premier François Fillon, który mówi o dowodach na to, że prawie cała ropa wywożona przez PI dostarczana jest bezpośrednio tureckim zakładom petrochemicznym: „Handel prowadzony jest bezpośrednio z tureckimi przedsiębiorstwami. Zmowa pomiędzy Turcją i „Państwem Islamskim" jest oczywista. A wśród ekspertów zacytować można Dominique'a Trinquanda, byłego szefa misji wojskowej przy ONZ, który oświadczył, że Turcja nie walczy z Daesz i w żaden sposób „nie utrudnia handlu rozlicznymi produktami, i to nieważne jakimi: ropą, bawełną, czy nawet ludźmi".

Dowody Putina

W poniedziałek na konferencji ONZ ws. klimatu prezydent Putin oświadczył, że Rosja dysponuje dodatkowymi dowodami na to, że ropa z pól naftowych znajdujących się pod kontrolą terrorystów w ogromnych ilościach jest dostarczana do Turcji.

 

Wszystko zatem wskazuje na to, że Erdogan popełnił dużą nieostrożność, zbyt pochopnie wyrażając swą gotowość do dymisji.Żadna wojna nie ma zwycięzców, i wojna Erdoğana z Syrią Assada wyraźnie to pokazuje. Słynna polityka zagraniczna Ahmeta Davutoğlu „żadnych problemów z sąsiadami” zamieniła się w ogromne problemy ze wszystkimi sąsiadami z powodu sułtańskich ambicji Erdoğana i jego ultra-islamskiego gangu.

 

KOMENTARZE

  • Dymisja ?
    oczywiście o dymisji Erdogana ani mowy nie będzie. Wśród obecnej monstrualnie kłamliwej propagandy ani słówko nie ukaże się w oficjalnej prasie w krajach "demokracji" USA, czyli ich wasalach. A tej nieoficjalnej nikt oficjalnie nie bierze pod uwagę. Nawet nie będzie trzeba mówić, że nic się nie stało, gdyż ta oficjalna propaganda teraz to nie są zwykłe kłamstewka tu i tam, lecz to są opisy równoległej rzeczywistości, której nie ma.
    Wielu teraz ma wrażenie, że decydenci krajów "demokracji" USA zwariowali, w tym jest wielu takich (polecam Willi Wimmer), którzy byli, albo są jeszcze w służbach państwa na wysokim szczeblu. Dla porównania w czasach bloków ZSRR-NATO wydawało się wszystkim, tym na dole, jak i tym na górze, jasne, że konfrontacja oznacza zagładę ludzkości – teraz to zdaje się tym na górze zupełnie możliwa wygrana w konfrontacji militarnej z Rosją.
    Mam pewną teorię, która ten fenomen wyjaśnia : ci decydenci to marionetki oligarchii FEDu, a ci są tak bardzo bogaci i co za tym idzie wpływowi, z tak nieograniczoną władzą, że powstał u nich kompleks bóstwa. Oni wierzą w swoje nieograniczone możliwości i ich status wysoko powyżej innych ludzi. Oni widzą siebie jako bogów. Taką właśnie mentalność mają ich pośledni reprezentanci w krajach wasalnych, którą wywołały walizki z pieniędzmi, które ich odczłowieczyły.
  • Czy dzisiejszy show (polskiego słowa nie znajduję)
    w Sejmie był po to, żeby przykryć ujawnienie dowodów na finansowanie terrorystycznej organizacji przestępczej nazywającej się państwem islamskim przez Turcję, członka NATO, któremu na dodatek wczoraj władze UE zgodziły się zapłacić 3.000.000.000 euro podatku od niewiernych, w tym Polska prawie dwieście milionów????

    Czy ten show w Sejmie jest po to, by ludzie nawet nie zwrócili uwagi na dziwne działania UE wobec Turcji, która zamiast sankcji za wysyłanie do Europy bandziorów, najeźdźców i osadników, dostaje co tylko zechce????

    Przypomnę, że dziś właśnie ambasador USA oświadczył, że na wiosnę w Radzikowie zostanie rozpoczęta budowa tarczy rakietowej chroniącej Stany Zjednoczone przed uderzeniem nuklearnym w ten sposób, że najpierw uderzenie nastąpi na Polskę w celu wyeliminowania tarczy, a później działania wojenne mogą zostać nawet przerwane.

    No i czy tak zwana tarcza, której jedynym zadaniem jest, by część rakiet z głowicami atomowymi zamiast na Zachód uderzyła na Polskę, nie jest złamaniem porozumień SALT II trzymających pokój w Europie przez ostanie 70 lat na zasadzie równowagi sił?
  • Przesilenie
    Tak można nazwać okres w którym żyjemy. Czy prawda się obroni?.Polityka UE i USA doprowadziła do tego ze własne społeczeństwa mają dość chamskiej propagandy.To Europa Wschodnia i Związek Radziecki nie żyły aż w takim Matrixie jak żyją rządzący na Zachodzie.I zauważmy ze oni nie mają , w tym co robią, jakiegokolwiek poparcia własnych społeczeństw.
    http://litera.fr/category/news/
  • @AlexSailor 05:06:54
    Robi się coraz ciekawiej także i u nas na wschodniej z Upainą granicy!!!! http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144913954411159473534.jpg Fajne zdjęcie a gdzie kobiety i dzieci ??? Jak widać na zdjęciu, to tu idą same byki zarodowe!

    Nowy szlak przemytników - fala imigrantów dotrze do Polski ze Wschodu! Powstaje nowy kanał przerzutowy imigrantów z północnej Turcji do Odessy, a następnie przez Ukrainę do Polski. Pierwszej fali imigrantów można się spodziewać na wiosnę. Od początku kryzysu imigracyjnego w Europie polska Straż Graniczna zatrzymała kilkaset osób, które chciały nielegalnie przekroczyć granicę RP.

    Polska jest najbardziej narażona na napływ nielegalnych imigrantów z południa i wschodu. Wielu z nich próbuje przekroczyć granicę i starać się o pobyt w naszym kraju od wschodu. Szef Straży Granicznej gen. Dominik Tracz poinformował podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji spraw wewnętrznych, że na granicy z Białorusią SG zatrzymuje co miesiąc od 200 do 300 osób, a zdarzało się nawet 500, na próbie nielegalnego przekroczenia granicy z zamiarem rozpoczęcia procedury imigracyjnej. Większość z nich jest odsyłana z powrotem na Białoruś.

    Największy napływ nielegalnych imigrantów z krajów należących do strefy Schengen notowany jest na południowych granicach Rzeczypospolitej. Od początku kryzysu imigracyjnego na granicy z Czechami zostało zatrzymanych niemal 650 osób, na granicy polsko-słowackiej ponad 70 osób. Generał Tracz wyjaśnia, że imigranci mogą się swobodnie poruszać po Czechach, gdyż w kraju tym praktycznie zlikwidowano służby graniczne. Na Słowacji – choć okrojone – to jednak działają. Wśród zatrzymanych nielegalnych imigrantów mniejszość stanowili obywatele Syrii czy Afganistanu. Większość pochodziła z Bałkanów: Kosowa, Czarnogóry czy Albanii.

    W ocenie polskich służb granicznych nowej fali imigrantów można się spodziewać na wiosnę. Generał Tracz poinformował, że na Wschodzie powstaje nowy kanał przerzutowy. Imigranci z północnej Turcji przez Morze Czarne mają trafiać do Odessy na Ukrainie, a stamtąd do Polski oraz innych krajów Unii Europejskiej. Szef SG podkreślił, że kanały przerzutowe mają charakter transgraniczny. W nielegalny przerzut imigrantów zaangażowani są ludzie w wielu krajach.

    W tej sytuacji ochrona Unii przed nielegalnymi imigrantami będzie spoczywała na Polsce. SG strzeże unijnej granicy 3.505,27 km a na odcinku wschodnim liczącym 1270 km, z czego z Ukrainą 535 km. Tymczasem wciąż brakuje funkcjonariuszy. Według raportu NIK‑u dotyczącego działania Straży Granicznej 10 proc. etatów wciąż jest nieobsadzonych.
    Ps....Polacy wiedzcie, że granicy polsko-ukraińskiej na odcinku bieszczadzko-przemysko-lubaczowskim strzeże tylko ok 200 ludzi straży granicznej w tym połowa to baby!. Trzeba organizować przetargi na budowę płotów kolczastych na granicy bo nas zaleje ta dzicz!..Krótko: Jeżeli Polska będzie przyjmować, gromadzić i próbować odsyłać tzw. uchodźców, czy emigrantów, to UE wymusi na Polsce aby oni pozostali w naszym kraju. [Zapisać i zapamiętać - bo tak będzie!]. Tak już jest w Szwecji: czarnoskóry Szwed, emigrant, mówi: "My Szwedzi możemy wierzyć w co chcemy i możemy budować meczety gdzie chcemy". W takich przypadkach należy prowadzić rzetelną i "ostrą" politykę. Proszę wliczyć polskich repatriantów już obecnych i przyszłych oraz emigrantów, jakich Polska już przyjęła (Czeczeni, Ukraińcy i inni). Wówczas okaże się, ile osób Polska przygarnęła Zapisać i powiesić nad łóżkiem! Ps.II..Merkel się dogadała z Turcją że UE weźmie jeszcze 500 tyś .. i po krajach roześlą - w ten sposób zaleją Polskę .. nam wcisną te 500 tyś !!! Wcale bym się nie zdziwił że jednym z tych krajów wplątanych w przemyt będą Niemcy . W końcu jak nie chcemy to na silę nam wepchną jak powiedzieli - zamkną granice z nami a cała "paczka" zostanie u nas - prosty plan. Niemcy też z Ukrainą non stop rozmawiają - więc Ukraina pomoże, a jeszcze za jakieś profity tym bardziej - otworzy swoje granice niech idą do Polski. Porażka...A oni już tu są!!!! np w Zgorzelcu, szwagier stał na pustym parkingu pod realem i czekał na przyjazd busa. Mówi najpierw przejechała straż graniczna, za jakieś 15 min patrzy a z tira wypada grupa ok 15-20 arabów, poszli w stronę stacji stację benzynową, jakiś mężczyzna przejeżdżał autem zatrzymał się i przez otwartą szybę wyzywał ich, a oni się rozbiegli na różne strony. To samo opowiadał znajomy ze straży granicznej, że nie mogą ich wyłapać, bo się rozbiegają na strony. Także już ten problem nas dotyczy bo oni JUŻ TU są. Co mają robić zwykli obywatele? tylko patrzeć jak będą na nas napadać. Ależ czasów dożyliśmy strasznych. Gdzie są teraz ci wszyscy zakochani w Turcji, w muzułmańskich uchodźcach, migrantach? Jak będą wam sandniggersi szli środkiem drogi tak, że nie dacie rady przejechać samochodem, albo jak będą szli tą droga którą wasze córeczki i synowie chodzą do szkoły, zostawiając za sobą w najlepszym wypadku jedynie tylko kupy śmieci będziecie mieć czkawkę. Pozdrawiam wszystkich Świętujących zestrzelenie rosyjskiego samolotu.
    Ps.III...Większość pochodziła z Bałkanów: Kosowa, Czarnogóry czy Albanii. Dobrze jest się cofnąć do wojny na Bałkanach, żeby połączyć pewne fakty. Generał Wesley Clark, przy okazji interwencji NATO w Jugosławii: "nie ma miejsca we współczesnej Europie na etnicznie czyste państwa. To pomysł z 19 wieku, a my staramy się przejść do 21 wieku i będziemy robić przy pomocy państw wieloetnicznych"
    Źródło: http://www.thesocialcontract.com/artman2/publish/tsc0904/article_805_printer.shtml
    A później w 2012 roku:
    "Unia Europejska powinna zrobić co w jej mocy, żeby zniwelować narodową jednolitość w krajach członkowskich"
    Żyd Peter Sutherland - szef UN ds migracji i jednocześnie prezes (niewykonawczy) żydowskiego banku Goldman Sachs.
    Źródło: www.bbc.com/news/uk-politics-18519395

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930