Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Głębszy puls

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Pytając „Kto będzie rządził Polską?” Adam Danek na Xportalu analizuje głębszy puls polityczny niż to co widać, słychać i czuć…

 

To nie jest pytanie o układ sił w parlamencie po nadchodzących wyborach. To jest pytanie o prawdziwy układ sił sterujących Polską. Nie chodzi o to, czy nominalnie rządzić będzie Beata Szydło czy Ewa Kopacz, Andrzej Duda, Janusz Piechociński czy Leszek Miller. To wszystko jedynie marionetki. Chodzi o to, kto będzie pociągał za sznurki. Od kilku miesięcy dają się bowiem zaobserwować tajemnicze ruchy za parawanem w głębi polskiej sceny politycznej. Tam, gdzie w każdym teatrze lalek ukrywają się animatorzy.

12 czerwca znany samorządowiec Andrzej Szlęzak napisał: „Ostatnimi czasy mało dobrych wiadomości o tym, co dzieje się w Polsce. Jednak szczególnie zaniepokoiły mnie informacje, że najbogatsi polscy przedsiębiorcy zaczynają wyprzedawać akcje i to w bardzo dużych ilościach. Dotychczas padły nazwiska między innymi Jana Kulczyka i Michała Sołowowa. Zakładam, że ci ludzie poprzez krajowe i zagraniczne koneksje wiedzą dużo więcej niż nawet dobrze zorientowani politycy i dziennikarze. Czyżby publikacja akt »afery podsłuchowej« miała uruchomić lawinę wydarzeń politycznych, a za nimi gospodarczych? (…). Cholera, musi być z nami niedobrze skoro najbogatsi zachowują się tak, jakby czegoś się obawiali (…).”

Dwa dni wcześniej, 10 czerwca, nastąpiła fala dymisji w rządzie, uzasadnianych właśnie „aferą podsłuchową”. Jednego dnia ze stanowisk poleciało kilku ministrów i wiceministrów. Tego samego dnia marszałek Sejmu Radosław Sikorski zapowiedział swoją rezygnację ze stanowiska – i rzeczywiście odszedł z niego 23 czerwca. Akurat w tym czasie w mediach huczało od doniesień, że istnieje nie opublikowane jeszcze nagranie rozmowy Sikorskiego z Kulczykiem, w której polityk miał oferować biznesmenowi swoje usługi. Sikorski nie miał szczęścia; we wrześniu 2014 r. stracił już stanowisko ministra spraw zagranicznych, ponieważ w rozmowie ujawnionej w poprzedniej odsłonie „afery podsłuchowej” przyznał, niejako w imieniu swojego resortu, iż „zrobiliśmy laskę Amerykanom” i zaszkodzi to Polsce.

20 lipca Sikorski poinformował, że nie będzie kandydował w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Innymi słowy – że „odchodzi z polityki”. Niemal równocześnie, bo 17 lipca, swoje „odejście z polityki” ogłosił Bronisław Komorowski. Po przegranej już wtedy walce o reelekcję odchodzący prezydent obwieścił, iż wbrew wcześniejszym pogłoskom nie wystartuje w wyborach ani do Sejmu, ani do Senatu.

29 lipca w Wiedniu umiera Jan Kulczyk. Według pierwszych komunikatów zmarł wskutek powikłań pooperacyjnych po „prostym zabiegu kardiologicznym”. Później pojawiły się doniesienia kwestionujące tę przyczynę śmierci miliardera. Pod koniec sierpnia ujawniono, że istnieje nagranie rozmowy między Kulczykiem a Donaldem Tuskiem, pochodzące z pierwszej połowy 2014 r. Kulczyk miał w niej zdradzić ówczesnemu premierowi plany poważnych inwestycji w branży energetycznej na Ukrainie i prosić w związku z tym o osłonę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Tusk został ukarany za „aferę podsłuchową” równocześnie z Sikorskim, ale „kopniakiem w górę”. Wygnano, czy też wywabiono go na niby prestiżowe, niemniej pozbawione realnych kompetencji stanowisko stałego przewodniczącego Rady Europejskiej. Na dokładkę teraz pojawiły się sygnały z Brukseli, że wbrew wcześniejszym obiecankom nie pozostanie na nim na drugą dwuipółletnią kadencję. Komentując te doniesienia, Tusk powiedział podczas konferencji prasowej: „to jest prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne”. Czyli on również stanął przed perspektywą „odejścia z polityki”.

W ostatnich miesiącach z polskiej polityki kolejno wycofywani są ludzie, którzy trzęśli nią od roku 2007: Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski i „prawdopodobnie” Donald Tusk. Zniknął też człowiek, który trząsł nią znacznie dłużej – Jan Kulczyk. Wygląda na to, że ktoś poważny likwiduje swoje aktywa w Polsce. Albo odkłada zgrane karty, by zamiast nich zagrać nowymi. Być może w międzynarodowym otoczeniu Polski zachodzą właśnie po cichu istotne zmiany. Być może bez naszej wiedzy zmianie ulega polityczne położenie naszego państwa. Co się zmienia – ręce poruszające marionetki czy tylko same marionetki? Kto będzie rządził Polską?

KOMENTARZE

  • Autor
    A może po prostu kraj, gdzie "kamieni kupa" sobie odpuścili. Co było wydoili, no jeszcze lasy pozostały i jeziora oraz zawrotne długi. Tych długów nie są w stanie spłacić ogołoceni Polacy a co bardziej uświadomieni uciekają od odpowiedzialności.
  • @nana 13:26:01
    "Polacy mogą uratować swoje państwo budząc w sobie Ducha Narodowego. A to mogą osiągnąć wchodząc na wyższy poziom świadomości, czyli przez oświecenie. Ale Polacy wolą stawiać świeczki w kościołach."
    Zakładam, że ty już nie stawiasz świeczek w kościołach i jesteś osobą z wyższego poziomu świadomości czyli "oświeconą"?
    Jak ci tam... jesteś szczęśliwa w swym wywyższeniu ponad katolickim motłochem?
    Uważaj żeby to co cię "oświeciło" nie okazało się tym co to niesie światło, czyli lucyferem, łatwo pomylić kiedy się tak samotnie stawia ponad prostymi masami.
    PYCHA cię zżera i nie bluźnij dziewczyno. Masz jeszcze czas...
    Więcej pokory.
  • @nana 15:51:38
    Dzięki za odpowiedź.
    Tylko osoba głęboko "oświecona" zdolna jest do takiej odpowiedzi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031