Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4039 postów 1886 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ostatni sekret Tutanchamona

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

HISTORIA Z WYKOPALISK (13) Drugi dzisiejszy wpis nt. archeologii starożytnego Egiptu. Szykuje się wielka sensacja. Czyżby słynną królową Nefertete pochowano w grobowcu Tutanchamona?

 

 

Fot.1 Mumia Tutanchamona

W historii archeologii nie było chyba bardziej ekscytującego i inspirującego wydarzenia niż odkrycie grobu Tutanchamona przez brytyjskiego archeologa Howarda Cartera w Dolinie Królów w listopadzie 1922 roku. Cóż by to jednak było, gdyby drugi taki nietknięty grób, też zapieczętowany i pełen skarbów znajdował się tuż obok niego? Nie gdzieś daleko w innym miejscu pustyni, ani nawet nie gdzieś niedaleko w skalnej, zakurzonej patelni rumowisk Doliny Królów, ale po prostu kilka centymentrów dalej, ukryty za ścianą tego samego grobowca, w którym przez trzy tysiące lat spoczywał w złotych trumnach osiemnastoletni kaleki chłopiec, prawdopodobnie zamordowany we śnie przez uzurpatora i następcę?   

 

Fot.2. Sarkofag z litego złota, wieko uniesione, mumia w środku

A taka jest właśnie dramatyczna hipoteza opublikowana niedawno przez brytyjskiego egiptologa Nicholasa Reevesa, który w roku 2000 jako członek ekipy amerykańskiego uniwersytetu stanowego w Arizonie był współodkrywcą kolejnego nietkniętego grobu w Egipcie. Kluczowe argumenty Reevesa są rozbrajająco proste. Można je sobie wygooglować i obejrzeć w formie zdjęć na stronie Factum Arte, grupy specjalistów z Bolonii i Madrytu, którzy m.in. odtworzyli wierną kopię grobowca Tutankhamona w proporcji 1:1 na użytek turystów, aby mogli sobie oni oglądać wnętrze nie obciążając i nie zagrażając miejscu oryginalnemu, gdzie przecież nawet wibracje kroków, echa odgłosów i wilgoć oddechów stanowią zagrożenie dla fresków naściennych i innych szczegółów wnętrza.     

 

Fot.3.

Cóż takiego odkrył Reeves, że zaryzykował tak frapującą hipotezę? Analizując zdjęcia o najwyższej rozdzielczości, które zespołowi Factum Arte posłużyły do budowy repliki grobowca dla turystów, dostrzegł pod warstwą fresek na ścianach szczególny rodzaj spęknięć i rys, sugerujących że pod maskującym tynkiem podkładu ukryto wejścia do dwóch nieznanych dotąd pomieszczeń za ścianą. Na Fot.3. pokazano je żółtym kolorem jako x & y. Mniejsze z nich (x) jest najprawdopodobniej jeszcze jednym magazynem skarbów, być może bliźniaczo podobnym do już odkrytej rupieciarni, w której upchano wyposażenie faraona w zaświaty. Ogółem w grobowcu odkryto przecież ok. 2000 przedmiotów, których inwentaryzacja zajęła badaczom siedem lat! Natomiast drugie, jeszcze zamknięte wejście na północnej ścianie komnaty grobowej młodego faraona może kryć o wiele większą tajemnicę.            

 

Fot.4

Grobowiec Tutanchamona ma w ogóle kilka dziwnych cech. W porównaniu z innymi znalezionymi w Dolinie Królów jest wyjątkowo mały i ciasny. Większość obiektów, które w nim znaleziono, aczkolwiek cudownych i bezcennych dla nauki, złożono tam w pośpiechu i niedbale, a w dodatku wydają się …nie być przygotowanymi dla Tutanchamona, lecz dla kogoś innego. Nawet jego słynna złota maska pośmiertna ma dziwną cechę: przekłute uszy, czego mężczyźni w Egipcie – podobnie jak w naszej kulturze - nie praktykowali. Oś wieloizbowego grobowca idzie na prawo od głównego szybu wejściowego, a prawa strona zwykle była w Egipcie zastrzeżona dla królowych i w ogóle dla kobiet, a nie dla królów, nie tylko gdy chowano ich razem.

Reeves twierdzi, że to większe ze zlokalizowanych, hipotetycznych pomieszczeń (y) jest położone prawdopododobnie dokładnie na osi komory grobowej Tutanchamona i dopiero wraz z nią miałoby rozmiar i rozkład właściwy grobom królewskim w dolinie. Jeśli dodać do tego wcześniej stwierdzony fakt, że budowa i dekoracja grobowca przebiegała w kilku fazach i była rozłożona w czasie, Reeves dochodzi do wniosku, że grobowiec był raczej przygotowany dla królowej, albo przynajmniej dla paru księżniczek, a nie dla króla. Ale dla kogo?

 

Fot.5. Mumia faraona obok sarkofagu 

Wśród grobów i mumii królewskich, jakie archeolodzy zidentyfikowali ze słynnej XVIII Dynastii (zwanej Amarneńską), do której należał Tutanchamon, brakuje jednej, ale za to bardzo ważnej postaci: Pięknoszyjej, czyli Nefertiti. Główna żona heretyckiego faraona Echnatona – ojca Tutanchamona – Nefertiti, której portretowe popiersie świat zna z muzeum w Berlinie, była nie tylko hetycką pięknością z importu i matką sześciu córek króla. Jej tytuły wskazują, że była ona współregentką przy królu Echnatonie, a po jego śmierci sama była także faraonem w pełni własnych praw. A skoro tak, to jej grobowiec i jego zawartość powinny być co najmniej tak samo wspaniałe jak te znalezione u jej pasierba. Jeżeli Reeves ma rację, to wyposażenie Tutanchamona składa się z resztek pośmiertnego posagu królowej Nefertiti, łącznie z jego złotą maską pośmiertną pierwotnie przygotowaną właśnie dla królowej.    

 

Fot.6. Rupieciarnia w skarbcu obok komory grobowej

Egiptolodzy, podobnie jak inni specjaliści z wąskich dziedzin nauki, są zwykle powściągliwi - najczęściej z zawiści – w komentowaniu osiągnięć ich kolegów, ale hipoteza Reevesa już wzbudziła ogromną sensację i duże podniecenie w tej szacownej dziedzinie. Kent Weeks, amerykański archeolog, który sporządził bardzo dokładną mapę Doliny Królów (tzw. Theban Mapping Project) i w 1995 roku znalazł w niej KV5 - największy dotychczasowy grobowiec (synów Ramzesa II), uznał, że jest to „fascynująca argumentacja i imponujący pierwszy krok”. Weeks doradza na początek przeskanowanie podejrzanego miejsca radarem.  

 

Fot. 7

Reeves, chociaż go korci pilne znalezienie odpowiedzi na swoje pytanie, rozumie, że nie może to być łatwe. Pochwala on troskliwe i restrykcyjne podejście egipskich władz do swych starożytności. Żadne próbne kucie podejrzanej ściany nie wchodzi, rzecz jasna, w rachubę. Reeves musi dostarczyć przekonywujących dowodów i fotografii dla poparcia swej hipotezy, a następnie wziąć udział w ich drobiazgowej analizie. Ewentualne otwarcie ściany będzie też wymagać konsultacji specjalistów, tak aby było ono jak najmniej inwazyjne. Na pewno nie będą to kilofy i łopaty, jakich używał Howard Carter włamując się do grobowca Tutanchamona w 1922 roku.    

 

Fot.8. Jedna z czterech kanop na wnętrzności faraona

 „Each piece of evidence on its own is not conclusive, but put it all together, and it’s hard to avoid my conclusion” (Każdy z pojedynczych dowodów nie jest tu decydujący, ale jak się złoży je wszystkie do kupy to trudno uniknąć mojego wniosku)   – twierdzi Reeves i dodaje taką refleksję: “If I’m wrong I’m wrong, but if I’m right this is potentially the biggest archaeological discovery ever made” (Jeżeli się mylę, to się mylę, ale jeśli mam rację, to jest bodaj największe jak dotychczas odkrycie w archeologii). Prawda, ze jest się do czego podniecać?

 

 Maska pośmiertna Tutankhamona

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031