Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Śledź tę przestrzeń

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

AD ASTRA (33): Szukanie życia i Obcych we Wszechświecie nabiera rozmachu i tempa. Czy gra jest warta świeczki?

 

 

 

 W roku 1959 młody wówczas amerykański astronom Frank Drake pracował w obserwatorium radiowym Green Bank w stanie West Virginia. Rozmyślając nad możliwościami technicznymi budowanego tam właśnie talerza o średnicy 26 metrów uświadomił sobie, że gdyby użyć go do wysyłania fal radiowych zamiast ich wyłapywania, to powstałby sygnał, który jakiś inny, podobny teleskop na planecie krążącej wokół jakiejś innej gwiazdy w kosmosie byłby w stanie wyłapać i rozpoznać. W ten sposób po raz pierwszy ludzkość dostała do ręki narzędzie do komunikowania się z innymi systemami planetarnymi  - co szybko doprowadziło go do wniosku, że jeśli CI INNI, którzy mogą gdzieś tam się znajdować, są odpowiednio inteligentni i wyposażeni, mogą już od dawna robić to samo lub coś w podobie tego. 

Dr Drake podzielił się tym pomysłem z trzema kolegami w stołówce podczas najbliższego lunchu. Dwaj z nich wzruszywszy ramionami jedli dalej swoje kanapki. Trzeci, z nich, zwariowany geofizyk i inżynier Lloyd Berkner od razu się zapalił. A ponieważ był najstarszy, najważniejszy i rządził tam kasą, a miał przy tym reputację „szczęśliwej ręki” – Drake dostał fundusz i zielone światło. W roku 1960 spędził 150 godzin przy teleskopie z Green Bank (spokojnie, to tylko Zielony Brzeg, a nie „zielony bank”!) wycelowanym w dwie niedalekie gwiazdy – Tau Ceti i Epsilon Eridani i szukając stamtąd sygnałów w odpowiedzi. Tak zaczęła się przygoda pn. SETI (Search for Extra-Terrestrial Intelligence, poszukiwanie inteligencji poza ziemskiej), której Drake został ochrzczony ojcem. Berkner zmarł w Waszyngtonie w 1967 roku mając 62 lata.

Dziś, 55 lat później dr Drake wraz ze słynnym fizykiem Stephenem Hawkingiem oraz Martinem Rees’em, brytyjskim astronomem nadwornym JKM, uruchamiają najnowszy program takich poszukiwań pn. Breakthrough Listen (BL). Jest to przedsięwzięcie, które przedtem wydawało się nie do pomyślenia. Począwszy od 2016 roku aż 15% czasu obserwacyjnego z najnowszego talerza w Green Bank, który przy średnicy 100 metrów ma powierzchnie 15x większą od tego pierwszego pioniera SETI, będzie przeznaczone na poszukiwanie sygnałów od obcych cywilizacji. BL będzie obserwować już nie dwie a milion najbliższych gwiazd, a także będzie dokładniej sledzić rdzeń Drogi Mlecznej  i stu innych galaktyk w jej sąsiedztwie. Pod koniec roku 2016 do programu BL dołączy 64-metrowy radar kosmiczny w Parkes Observatory w Australii, a z czasem do współpracy nakłoni się subsydiami inne placówki tego typu na świecie. W roku 1960 dr Drake mógł przesłuchiwać tylko jeden kanał radiowy w danej chwili. Współczesna elektronika umożliwia śledzenie i skanowanie około 10 miliardów jednocześnie!    

Wiele podobnych poszukiwań, w większości sponsorowanych prywatnie, było już wcześniej przedmiotem różnych prób. Ale BL będzie miało 50-krotną przewagę czułości nad dotychczasowym rekordzistą, obejmie nieporównanie większy obszar nieba i spektrum fal radiowych, a także posłuży się teleskopem optycznym aby systematycznie szukać ewentualnych transmisji laserowych, gdyby się okazało że Obcy wybrali taki sposób nawiązywania kontaktu. Wszystkie petabajty (!) uzyskiwanych informacji będą swobodnie dostępne dla wszystkich podłączonych komputerowo, aby mogli je sobie analizować. Zespół BL obiecuje, że codziennie wykona tyle przeszukań, ile którykolwiek z poprzednich projektów robił w ciągu roku.

Hazardowym optymistą w tym nowym programie jest Jurij Milner, ekscentryczny żydowski miliarder i inwestor z Rosji, który zbił majątek w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej. Jest z wykształcenia (jeszcze z Rosji) fizykiem i od dawna interesuje się kosmosem. W rzeczywistości nawet imię nadali mu rodzice na cześć Jurija Gagarina, który 12 kwietnia (w dniu moich urodzin, BJ) 1961 roku (w roku urodzenia Milnera) został pierwszym człowiekiem, który wszedł na orbitę okołoziemską. W roku 2012 Milner dołożył się sowicie do funduszu nagród dla badaczy, którzy dokonali przełomowych odkryć w dziedzinie biologii, fizyki i matematyki. Przekonany, że pytanie o życie w kosmosie jest największym pytaniem nauki wszechczasów, Milner przeznaczył 100 milionów $ na badania BL w ciągu 10 lat.  

Milner uważa, że z trzech ważnych powodów nadszedł właściwy moment, aby SETI nabrało rozmachu. Pierwszy jest taki, że Kepler – teleskop kosmiczny NASA – ujawnił, iż planet kwalifikujących się do zamieszkiwania jest w kosmosie niezliczona mnogość. Dr Geoff Marcy, astronom z kalifornijskiego Uniwersytetu Berkeley, który poprowadzi program BL mówi, ze na podstawie obserwacji z Keplera, mniej więcej co dziesiąta gwiazda ma wokół siebie planetę podobną rozmiarami do Ziemi i wygladającą całkiem przyjaźnie, tj. ani za masywną, ani za goracą, ani za zimną, aby móc gościć podobne zycie jak u nas.     

Drugi ważki powód to szybki, nieubłagany wzrost mocy obliczeniowych i instrumentalnego potencjału do obróbki sygnałów. System odbioru 10 miliardów kanałów radiowych, na którym obecnie pracuje dr Marcy, jeszcze kilka lat temu był poza zasięgiem marzeń. Również to, że uzyskiwane dane można od razu udostępnić do publicznego użytku  tj. analiz i dalszej obrobki jest znakiem ogromnego postępu. Warto tu sobie uświadomić że astronomia jest bardzo powszechnym hobby i że w programie  SETI@Home uczestniczy aż trzy miliony zarejestrowanych amatorów z całego świata, dzięki którym oszczędza się mnóstwa czasu zawodowcom nad przeszukiwaniem i porównywaniem danych z poprzednich poszukiwań. Ponieważ program ten został już powiązany informatycznie i organizacyjnie z BL, prawie na pewno liczba takich współpracowników się zwiększy znacząco, a wraz z nimi wzrośnie także wkład pracy w obróbkę danych. Oczywiście z pewnością wzrośnie i liczba fałszywych alarmów i sensacyjnych pseudo-odkryć, ale dr Marcy już to wkalkulował jako część ceny całego przedsięwzięcia.  

Jest i duży trzeci powód. W radio-teleskopach najwyższej klasy jest teraz dostępna nieznana wcześniej pula wolnych mocy i czasu. Rządy i budżety państw stały się ostatnio bardziej powściągliwe w finansowaniu tradycyjnych programów, więc obserwatoria mające stosowny sprzęt szukają  nowych źródeł finansowania tzn. nowych zamówień. .  

Niemniej jednak, polowanie na Obcych w kosmosie jest nadal i pozostanie chyba zawsze celem tyleż śmiałym, co odległym. BL z pewnością odkryje wiele nowych ciekawych pulsarów, kwazarów, a pewno i innych może nieznanych dotąd zjawisk natury, ale jest bardzo prawdopodobne ze przemiele owe 100 milionów miliardera Milnera bez żadnego wyniku dla SETI, a nawet bez pomysłu na to, aby kolejne 100 milionów ten cel przybliżyło. Właśnie ta wątła perspektywa, a także obawy przed wyśmianiem przez tych, którzy kwestionują już sam pomysł szukania Obcych  w kosmosie, sprawia ze rządy niechętnie angażują się w popieranie SETI, zwłaszcza budżetowo, mimo że program ten przemawia do wyobraźni wielu podatników.     

 

 Fot. Juri Milner, Stephen Hawking i Sir Martin Rees

Breakthrough Listen nie jest bynajmniej jedyną inicjatywą o jakiej przemyśliwa Milner. Powołał on już jej odgałęzienie – Breakthrough Message, czyli konkurs na najlepszy sygnał-przesłanie, jakie ludzkość może wysłać nieznanym Obcym. Nagrodą jest 1 milion $, chociaż na razie nie ma nawet obietnicy, ze taki sygnał  zostanie wyemitowany. Zdaniem Milnera przedtem musi odbyć się poważna, merytoryczna debata nad dalszym kierunkiem postępowania, w tym nawet odpowiedź na pytanie  czy warto potencjalnym obcym zdradzać w ten sposób swoje istnienie i położenie.

A poza tym życie we Wszechswiecie jest kwestią, do której można spróbować podejść inaczej. Milner zatrudnił ostatnio Pete Wordena, emerytowanego generała amerykańskiego lotnictwa (i astronoma z wykształcenia), aby pokierował jego nowymi projektami. Zarówno w Pentagonie, gdzie Worden pracował na projekcie Gwiezdnych Wojen, jak również jako szef centrum studyjnego, w którym narodził się Kepler,  Worden kierowal niewielkimi innowacyjnymi misjami kosmicznymi. Wygląda zatem na to, że i przyszłe próby odpowiedzi na pytanie Milnera o życie we Wszechświecie będą miały charakter podobny do zadań Keplera – szukanie obiecujących planet  nie tylko w możliwym sąsiedztwie. Jak mówił Sherlock Holmes: „Krąg podejrzeń zacieśnia się, drogi Watsonie”. Albo jak mówią w kręgach programu SETI: „Watch this space” (Śledź tę przestrzeń)

 

Bogusław Jeznach

 

 

W otwartym cyklu AD ASTRA, w którym zajmuję się astronomią i kosmonautyką, na moim blogu ukazały się dotychczas:

 

01.Świt na planetoidach (1.08.2011)

02.Nowa (de)generacja satelitów (8.08.2011)

03.Gwiazdy z wiekiem (12.08.2011)

04.Wrzesień dla Merkurego (3.09.2011)

05.Wenus przejdzie mimo? (cz.I) (7.10.2011)

06.Wenus przejdzie mimo? (cz.II) (8.10.2011)

07.Druga Ziemia (13.12.2011)

08.Ciemna strona świata cz.I (27.05.2012)

09.Ciemna strona świata cz.II (28.05.2012)

10.Ciemna strona świata cz.III (29.05.2012)

11.Życie na księżycach (17.11.2012)

12.Zapach ciemnej materii (13.04.2013)

13.Holowanie asteroid (22.04.2013)

14.Wielka zagłada permska (3.08.2013)

15.Podróże na krańce świata (23.10.2013) (film)

16.Wirowanie czarnej dziury (25.11.2013)

17.Pogoń za wodorem (1.12.2013)

18.Układy planetarne (14.12.2013) (film)

19.Planck i gromady galaktyk (28.12.2013)

20.Filatelistyka planetarna (9.02.2014)

21.Podzielić księżyc (18.02.2014)

22.Planetoida jak ziemniak (1.03.2014)

23.Kapsuła czasu (19.11.2014)

24.Blade błękitne kropki (21.01.2015)

25.Zagrożenie z planetoid (23.02.2015) (film)

26.Galaktyczny wampir (27.02.2015)

27.Spod ciemnej gwiazdy (21.03.2015)

28.Najważniejsze odkrycia astronomii (6.04.2015) (film)

29.Największe w kosmosie (12.04.2015) /film/

30.Przyjaciel Księżyc (8.05.2015) /film/

31.Tam życie, gdzie woda (11.06.2015)

32.Spotkanie z Plutonem (16.07.2015)

33.Śledź tę przestrzeń (30.07.2015)

KOMENTARZE

  • planeta Nibiru
    jest właśnie w drodze ku Ziemi. A wraz z nią ..... z pewnością nie będzie to miłe spotkanie. Było już ich kilka i niczym dobrym dla Ziemian to się nie kończyło. W tym kontekście warto się zastanowić, gdzie się podziewa złoto, bo jakoś trudno je w oficjalnych skarbcach znaleźć.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930