Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Szabelka krótka i tępa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: publicysta rosyjskiego Sputnika Wiktor Bezeka o nowych ambicjach militarnych Warszawy.

Na tle hałaśliwej kampanii w zachodnich mediach na temat nasilającego się jakoby niebezpieczeństwa ze strony Rosji, konieczność rozbudowy zbrojeń krajów natowskich, w myśl strategów za oceanem, miała popchnąć najbardziej nawet skąpych członków sojuszu północnoatlantyckiego do zwiększenia wydatków na obronę.

Polska niemal pierwsza zaczęła wykrzykiwać hasło „Ruscy nadchodzą!" i pośpiesznie przystąpiła do wprowadzania zmian do budżetu na korzyść wojska, wzywając inne kraje europejskie do pójścia w jej ślady. Przy tym, że wbrew wielu lamentom ze strony sektora wojskowego, budżet militarny Polski jest jednym z największych w Europie. Na przykład, na program modernizacji wojska na okres do 2020 roku Polska zamierza wydać 36 miliardów dolarów.

„Zwiększenie wydatków na wojsko to przykład dla sojuszników i odpowiedź na działania Rosji",  - powiedział w swoim stylu Bronisław Komorowski 23 czerwca podczas ceremonii podpisania ustawy w sprawie zwiększenia budżetu woskowego kraju do wielkości 2 procent produktu krajowego brutto. "Te 2 procent to jest ogromny wysiłek państwa polskiego i ogromny wysiłek rządu. Mam tego pełną świadomość, że to zawsze są trudne wybory, gdzie dołożyć, gdzie ująć. Ale tym bardziej chcę przekazać moje głębokie przekonanie, że ta tendencja ze względu na rozwój wydarzeń międzynarodowych powinna być utrzymana", — dodał prezydent.

Natomiast posłowie z ramienia jeszcze opozycyjnej na dzień dzisiejszy partii „Prawo i Sprawiedliwość" są zdania, że nawet ta olbrzymia kwota jest niewystarczająca. Sugerują oni, że poziom budżetu wojskowego Polski nie odpowiada wymogom sytuacji geopolitycznej i proponowali jego podwyższenie do 3 procent PKB.

Proponujemy więc bardziej szczegółowe przyjrzenie się korelacji sił między NATO a Rosją. Kto komu właściwie zagraża? O jaką konieczność dozbrojenia może chodzić, skoro w porównaniu do NATO liczebność sił Federacji Rosyjskiej jest mniejsza w liczbie żołnierzy cztery razy, czołgów jest mniej 9,2 razy, systemów artyleryjskich 3,1 razy, śmigłowców uderzeniowych 5,8 razy, samolotów bojowych — 5 razy, okrętów wojennych 6,1 razy. Wydatki na wojsko w Rosji w bieżącym roku wynosiły 4,5 procent PKB, i to w sytuacji, gdy finansowanie armii i projektów w dziedzinie obrony w Rosji było zamrożone w ciągu prawie 20 lat. Tym nie mniej Rosja wydatnie nie nadąża pod tym wzgledem za głównym obrońcą Europy — Stanami Zjednoczonymi. A jest to przecież jeden tylko z 28 krajów natowskich. Wydatki USA na cele militarne tylko w 2015 roku wynosić mają 610 miliardów dolarów wobec 84,5 miliarda takich wydatków w Rosji.

Polska nie należy bynajmniej do najbardziej zamożnych członków sojuszu północnoatlantyckiego. Nawet jednak duzo bogatsze i lepiej prosperujące kraje Europy, takie, jak Czechy czy Niemcy nie śpieszą się z dokonywaniem cięć w swych budżetach na korzyść wydatków na cele militarne i wcale nie śpieszą się doprowadzać swego budżetu wojskowego do uzgodnionego przez NATO poziomu w 2 procent PKB.

Ponadto, słono będzie kosztować również funkcjonowanie mieszanej brygady wojskowej, do której składu wejdą jednostki polskie, litewskie i ukraińskie. Po uzgodnieniu zagadnień natury technicznej podczas narady 24 lipca we Lwowie, gdzie spotkali się ministrowie obrony Siemoniak, Olekas i Połtorak, już przed upływem lipca zaplanowano podpisanie porozumienia w sprawie utworzenia mieszanej brygady wojskowej, która przeprowadzi ćwiczenia na przełomie lat 2015 —2016.

Do jakich celów ma zatem służyć ta kolejna polska inicjatywa? Na to pytanie radia Sputnik odpowiedział krótko i po wojskowemu polski wiceadmirał w stanie spoczynku Marek Toczek: Odpowiedź jest prosta. Nie wiem, czemu to ma służyć. Nie dlatego, że to  tylko ja nie wiem. Po prostu bardzo trudno zrozumieć ten krok. Jest to w dalszym ciągu utrzymywanie formuły, którą prowadzi się już od kilku lat, a przynajmniej od dwóch, od momentu Majdanu. W moim odczuciu, niczemu to nie pomoże. Trzeba po prostu spojrzeć na to w kategoriach problemu politycznego a nie militarnego. Ale myślę, że pan minister obrony narodowej nie jest tą osobą, która ma w tej materii coś do zrobienia.

 

 

KOMENTARZE

  • Wymachiwanie chwostem ajwaja
    Z tzw."wojska" w Polinie granicę z Okręgiem Kaliningradzkim może na długosci 90 km dałoby się "obstawić" .Szczególnie tam ,gdzie jakoby ruscy wycięli las /jak donosiła chazarska BWhera/.
  • nana
    Wpis Nany bardzo mi sie podobal a Marucha jak zwykle zachowal sie ordynarnie. On ma jakas awersje do kobiet.
    Przepedzil juz wiele pan z gajowki. Gajowka to taki meski zascianek.
  • A może
    zamienić tą kiepską szabelkę na motykę? I naprzód na słońce!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930