Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4000 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poniedziałek, 20.07.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (835) Jak prawie codziennie, zapraszam na serwis najnowszych, alternatywnych informacji ze świata.

 

*Dzisiaj, 20 lipca, w Grecji po 3-tygodniowej przerwie zostały otwarte banki - poinformował prezes greckiego Banku Narodowego i Unii Greckich Banków Louka Katseli. Według niego, w dniach 20-24 lipca lokatorzy będą mogli wypłacać nie więcej niż 60 euro dziennie, a w piątek — 300 euro naraz za pięć poprzednich dni.   „Od soboty 25 lipca do soboty 1 sierpnia i w kolejnych tygodniach będą mogli wypłacać 420 euro tygodniowo. Jeśli jednak ktoś nie wybierze pieniędzy w bieżącym tygodniu, to traci takie prawo" — podkreślił Katseli. Ponadto w poniedziałek zaczną być wprowadzane nowe stopy VAT. Cena znacznej części towarów wzrośnie o około 9%. Wcześniej grecki parlament poparł projekt ustawy „Pilne środki na rzecz przeprowadzenia rozmów i zawarcia porozumienia z Europejskim Mechanizmem Stabilizacji" (ESM), które stanowiło warunek wznowienia udostępniania greckim bankom płynności oraz początek nowego programu pomocy dla uratowania krajowej gospodarki.

 

*Greckie władze przystąpiły do spłacenia długu wobec Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 6,25 mld euro - pisze agencja Reutera, powołując się na przedstawiciela greckiego Ministerstwa Finansów.Grecja wypłaci EBC 4,2 mld euro podstawowej kwoty i odsetków. Poza tym władze przekażą do MFW transzę w wysokości 2,05 mld euro, które kraj miał przelać 30 czerwca. Państwo spłaci także Bankowi Centralnemu Grecji kredyt w wysokości 500 mln euro. W ubiegłym tygodniu UE do poniedziałku przyznała Grecji wspomagający kredyt w wysokości 7,16 mld euro. Maksymalny termin spłacenia kredytu wyniesie trzy miesiące, środki zostaną przyznane najwyżej w postaci dwóch transzy. Te środki Grecja miała wykorzystać na spłacenie długu wobec MFW a także EBC. Rozmowy na temat pełnowymiarowego programu kredytowania Grecji rozpoczną się w najbliższym czasie. Komisja Europejska ma nadzieję, że pierwszą transzę kredytów w ramach tego programu Grecja otrzyma do końca sierpnia. Jeśli nowy program nie zostanie uzgodniony w najbliższych miesiącach, istnieje ryzyko, że Grecja nie spłaci wspomagającego kredytu. 

 

*Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) potwierdził dzisiaj spłacenie przez Grecję długu - oznajmił rzecznik funduszu Jerry Rice.„Mogę potwierdzić, że dzisiaj Grecja spłaciła dług wobec MFW w wysokości 2 mld euro. Grecja już nie jest zadłużona wobec MFW" — powiedział. Rice potwierdził zamiar MFW udzielenia Atenom wsparcia. „Jak mówiliśmy wcześniej, MFW będzie dalej udzielać pomocy Grecji w jej wysiłkach na rzecz powrotu do stabilności finansowej i wzrostu" — podkreślił przedstawiciel funduszu. 

 

*Berlin będzie ściśle kontrolował wywiązywanie się Grecji ze wszystkich zobowiązań dotyczących porozumienia w sprawie uregulowania problemu zadłużenia tego kraju - oznajmiła kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD. Ponadto Merkel zdementowała pogłoski o rzekomej prośbie niemieckiego rządu o dymisje z powodu sprzeczności w kwestii Grecji. Wcześniej w mediach zaczęły krążyć spekulacje, że szef Ministerstwa Finansów Wolfgang Schaeuble poprosił kanclerz o dymisję w związku z decyzją w sprawie Grecji. Wcześniej wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel poinformował na antenie telewizji ZDF o "gwałtownym pogorszeniu się stosunków Merkel i Schaeuble" z powodu wyników europejskich rozmów na temat Grecji. 13 lipca przywódcy państw strefy euro podjęli jednogłośną decyzję w sprawie uregulowania problemu greckiego długu, która pozwoli Grecji na pozostanie w strefie euro. Szczyt zachował więc unię walutową w obecnym składzie. Łącznie program pomocy przewiduje przyznanie od 82 do 86 mld euro w ciągu trzech lat.

 

* Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w orędziu do  narodu oświadczył, że dołoży wszelkich starań, by deputowani do Rady Najwyższej przyjęli poprawkę o decentralizacji Ukrainy. Podkreślił jednak, że dyskusja w tej sprawie była na tyle gorąca, że wymaga przeprowadzenia dokładnej analizy wszystkich punktów widzenia. „Poszczególne frakcje, które uważałem i nadal uważam za partnerów, nieoczekiwanie zaatakowały mój plan pokojowy. Dołożę wszelkich starań, aby przed ostatecznym głosowaniem nad zmianami na jesieni  przekonać tych deputowanych do ich przyjęcia. Inaczej to oznaczałoby fiasko tej reformy. Po pierwsze, koniec międzynarodowej koalicji wspierającej Ukrainę, a potem wyraźną eskalację przemocy w Donbasie, gdzie pozostalibyśmy z agresorem sam na sam” – powiedział ukraiński prezydent. Zaproponowane przez prezydenta zmiany obejmują trzystopniowy system samorządów terytorialnych. Reforma zakłada, że administracyjno-terytorialna struktura będzie się składać z regionów, powiatów i gmin (jedna lub kilka miejscowości). Gminy mają otrzymać największe pełnomocnictwa i dotacje. Państwo w jednostkach samorządowych ma reprezentować pełnomocnik powołany przez prezydenta po zatwierdzeniu przez rząd. Ze zmian wynika, że prezydent otrzyma prawo odwoływania władz lokalnych (burmistrzów, rad miejskich, rejonowych i obwodowych) z możliwością mianowania specjalnego pełnomocnika na okres jednego roku. Zdaniem Poroszenki pozwoli to na szybkie reagowanie na przejawy „separatyzmu”.

 

*NATO wybiera miejsce do stworzenia bazy wojskowej na Ukrainie. Jako ewentualne warianty lokalizacji rozpatruje się Odessę i Nikołajew.Dowodzący marynarką wojenną Ukrainą Serhij Hajduk oświadczył w wywiadzie dla czasopisma „Narodna armia”, że Odessa stanie się portem NATO, do którego wpłyną okręty sojuszu antyrosyjskiego. To, co dzieje się na Ukrainie przypomina coraz bardziej procesy, jakie w minionym wieku odbywały się w wielu państwach Ameryki Łacińskiej, uważa dyrektor Centrum Koniunktury Strategicznej, politolog Iwan Konowałow. „Obecne władze Ukrainy są bardzo podobne do tych, które długo rządziły w Ameryce Łacińskiej pod kierownictwem Waszyngtonu. Tam też była bieda, a jednocześnie ogromne wydatki na wojsko. Przecież pieniądze na uzbrojenie i pensje dla żołnierzy można znaleźć, nawet, jeśli w państwie panuje katastrofalna sytuacja. Można nie przeznaczać pieniędzy na emerytury, na wypłaty socjalne. Wszystko to bardzo przypomina bananowe republiki ubiegłego wieku” – powiedział Konowałow w wywiadzie dla radia Sputnik. Co zaś tyczy się stworzenia na Ukrainie bazy wojskowej NATO, to według jego słów, projekt ten jest martwy. „Ze wszystkich wariantów, według danych mediów, rozpatruje się obecnie Odessę i Nikołajew. To ze strategicznego punktu widzenia martwe projekty, ponieważ są przesłonięte przez Krym. I to jest zupełnie bezsensowne z wojskowego punktu widzenia” – zauważył politolog. Jego zdaniem, przeciwko takiemu projektowi występuje też większość państw europejskich. „Europie to nie jest do niczego potrzebne. W pewnym sensie byłoby to może korzystne politycznie dla Waszyngtonu. Ale nawet tam zastanawiają się, czy pojawienie się pełnowartościowej bazy wojskowej nie bedzie ostatecznym zamknięciem wszelkich dróg do dalszych porozumień i pokojowego zakończenia konfliktu. To może doprowadzić do takiej konfrontacji, która z pewnością nie nikomu nie jest potrzebna. Ale gadać sobie o tym można, tak samo, jak i o stworzeniu armii europejskiej, aby przeciwstawić się Rosji” – podsumował Iwan Konowałow. 

 

* Ukraińskie siły zbrojne przeprowadzą kolejny pokaz siły i prowokacje w pobliżu frontu. Będą to ćwiczenia artyleryjskie pod Mariupolem (obwód doniecki), które potrwają kilka dni — poinformował miejski portal 0629.com.ua  rzecznik prasowy sektora „M" (dzielnica Mariupola) oficer Jarosław Czepurny.  „Podczas ćwiczeń zostanie przećwiczona likwidacja celów z szerokiego spektrum systemów artyleryjskich, będących na uzbrojeniu sił operacji antyterrorystycznej" — podaje portal, powołując się na wypowiedź rzecznika prasowego. Szkolenia rozpoczną się w poniedziałek. Mieszkańców uprzedzono, że nie trzeba się martwić z powodu dźwięków kanonady. 

 

*Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk jest przekonany, że w nowej fali prywatyzacji, którą rozpoczyna rząd, powinni brać udział tylko zagraniczni inwestorzy, informuje „Ukraińska Prawda”. „Zaczynamy transparentną i uczciwą prywatyzację, dlatego chcemy, aby w niej brali udział wyłącznie jakościowi zagraniczni inwestorzy, a nie byli ukraińscy oligarchowie” – powiedział. Zdaniem Jaceniuka, najbardziej atrakcyjnymi branżami ukraińskiego przemysłu dla obcokrajowców są energetyka, wysokie technologie i rolnictwo, które pójdą w całości w obce ręce. Jaceniuk uzgodnił to już podczas swoich wizyt w USA i Kanadzie. „Podczas wizyty w USA porozumieliśmy się, że jedna z największych światowych kompanii —  Cargil — zbuduje nowy terminal (LNG). Inwestycje wyniosą około 100 milionów dolarów, a to są dziesiątki tysięcy miejsc pracy” – powiedział. Premier oświadczył, że Ukraina jako „kluczowy gracz na światowym rynku rolnym” jest w stanie wraz z USA i Kanadą „określać światową politykę rolną”. Ponadto, podkreślił on, że Ukraina potrzebuje nowej techniki i technologii i właśnie teraz Kijów przeprowadza rozmowy z amerykańskimi partnerami na ten temat. Wcześniej informowano, że rząd Ukrainy zatwierdził listę obiektów majątku państwowego, które podlegają  prywatyzacji w 2015 roku. Na liście znalazło się 30 kopalń, w tym kopalnia Zasiadźko, koncerny państwowe Ukrtorf i Centrenergo, szereg elektrociepłowni i firm energetycznych, przedsiębiorstw rolnych i transportowych, a także zakładów budowlanych i chemicznych oraz Odesski Zakład Przyportowy. „W celu uniknięcia nadużyć do przetargów i procedur prywatyzacyjnych nie dopuści się żadnych firm z Ukrainy” – twierdzi Ukraińska Prawda.

 

*Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie zatwierdziła dziś rezolucję, popierającą porozumienia w sprawie atomu między Iranem i szóstką międzynarodowych pośredników.Zgodnie z tym dokumentem, RB ONZ „zawiesi rozpatrywanie irańskiego problemu 10 lat po wejściu porozumienia w życie", do czego ma dojść  90 dni po zatwierdzeniu rezolucji przez RB ONZ.  Przyjęty dokument przewiduje także zniesienie wszystkich obowiązujących wobec Iranu rezolucji sankcyjnych po potwierdzeniu przez MAEA realizacji przez Teheran części swoich zobowiązań w ramach wiedeńskiego porozumienia. Jednocześnie w przypadku wyjawienia faktów nieprzestrzegania przez jedną ze stron porozumienia swoich zobowiązań RB ONZ w ciągu 30 dni powinna przeprowadzić głosowanie potwierdzające obowiązywanie tej rezolucji. Brak takiego potwierdzenia we wskazanym okresie pociągnie za sobą wznowienie obowiązywania wszystkich sankcyjnych rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

 

* Parta wojny w USraelu nie daje za wygraną.Sekretarz obrony USA Ashton Carter oznajmił, że USA nie wykluczają możliwości użycia siły zbrojnej w przypadku konieczności zapobiegnięcia stworzeniu przez Iran broni jądrowej, co umożliwia porozumienie z Teheranem w sprawie atomu. „Jednym ze wskaźników tego, że porozumienia jest dobre jest to, iż nie wyklucza użycia siły zbrojnej" — powiedział on dziennikarzom. Szef Pentagonu poinformował, że plany działań zbrojnych, które mogą zostać podjęte przeciwko Teheranowi, „zachowują się i są ciągle doskonalone" — podaje agencja France Presse. Takie oświadczenie Carter złożył przed wizytą w Izraelu, gdzie zamierza spotkać się ze swoim izraelskim odpowiednikiem Moshe Ya'alonem i premierem Benjaminem Netanjahu, uważającym transakcję z Iranem za „historyczny błąd". Później sekretarz USA odwiedzi Arabię Saudyjską, która także jest niezadowolona z zawartego w Wiedniu porozumienia w sprawie irańskiego atomu. 

 

*Amerykańscy urzędnicy badają możliwości zapobiegnięcia negatywnym skutkom zniesienia sankcji na dostawy do Iranu broni oraz udostępnienie Teheranowi technologii rakietowych zgodnie z osiągniętymi przez szóstkę porozumieniami. USA próbują uspokoić swoich sojuszników na Bliskim Wschodzie odnośnie porozumienia w sprawie irańskiego programu jądrowego, proponując państwom arabskim pomoc w budowie wspólnego dla całego regionu systemu obrony antybalistycznej — podaje dzisiaj gazeta Wall Street Journal, powołując się na źródło w administracji. Źródło podkreśla także, że Waszyngton szuka dróg przyspieszenia dostaw broni do regionu Bliskiego Wschodu. Najpoważniejszym wyzwaniem dla administracji jest zapobiegnięcie negatywnym skutkom zniesienia sankcji na dostawę do Iranu broni i udostępnienie Teheranowi technologii rakietowych zgodnie z osiągniętymi przez szóstkę i Iran porozumieniami. USA pracują nad projektami, nakierowanymi na zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa i współpracy wojskowej z państwami Zatoki Perskiej. Amerykańscy urzędnicy badają także istniejący potencjał obrony antybalistycznej państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej w celu opracowania najskuteczniejszego planu stworzenia jednolitego systemu.

 

*W tureckim mieście Suruç na granicy z Syrią doszło do wybuchu. Zginęło co najmniej 25 osób, ponad 100 doznało obrażeń - podaje telewizja NTV.Według wstępnych danych, w kawiarni przed miejskim ośrodkiem kulturalnym wybuchła bomba kasetowa. Po eksplozji wybuchł pożar. Na miejsce zdarzenia przybyły karetki pogotowia, policja oraz wozy strażackie. Szef administracji miasta Suruç oznajmił, że najprawdopodobniej atak terrorystyczny zorganizował terrorysta-samobójca. Deputowany do tureckiego parlamentu Fikret Bila na antenie telewizji NTV poinformował, że atak terrorystyczny był wymierzony w Kurdów, chcących bronić Syrii przed PI. „W ośrodku kulturalnym, gdzie doszło do wybuchu, mieszkało około 300 młodych ludzi, którzy zamierzali udać się do zamieszkałego przez Kurdów miasta Kobani na syryjskim terytorium, aby bronić je przed PI. Atak był wymierzony właśnie w nich. Obawiamy się wzrostu liczby ofiar, ponieważ stan wielu rannych jest oceniany jako ciężki" — powiedział Bila.

 

*Dochodzenie dwóch niezależnych organizacji brytyjskich potwierdziło, że bojownicy organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (PI) wykorzystali broń chemiczną przeciwko Kurdom z Oddziałów Samoobrony Ludowej i cywilom - podaje CNN.Grupy badawcze Conflict Armament Research i Sahan Research przeprowadziły dochodzenie w sprawie trzech przypadków, gdy prawdopodobnie wykorzystano broń chemiczną. Dwa przypadki miały miejsce w prowincji al-Hasaka na północnym wschodzie Syrii, trzeci przypadek został odnotowany na północy Iraku. „Jest to pierwszy oficjalnie zadokumentowany przypadek użycia broni chemicznej przeciwko Kurdom i obiektom cywilnym" — poinformowało Conflict Armament Research. Zgodnie z oświadczeniem szefa MSZ Australii, bojownicy PI używają chlorynu jako broni i werbują techników o wysokich kwalifikacjach w celu opracowania własnej broni chemicznej — donosi  CNN. Ponadto z materiału napisanego przez znajdującego się w niewoli dziennikarza z Wielkiej Brytanii Johna Cantlie wynika, że PI już od roku może nabyć broń jądrową, ponieważ posiada na to środki finansowe i zwolenników. 

 

* Wg libańskiej TVal-Manar, kilkudziesięciu chrześcijan z Mosulu zajętego rok temu przez "Państwo Islamskie" utworzyło oddział „chrześcijańskiego dżihadu”: "Dowiedzieliśmy się o możliwości naszego uczestnictwa w dżihadzie, przybyliśmy pod Bagdad i zgłosiliśmy się jako ochotnicy. Nasze dzieci giną, nasze rodziny zostały wypędzone, nie możemy pozwolić by mówiono, że chrześcijanie nie walczą. Wprost przeciwnie, chcemy być wszędzie." Część z nich w szeregach Brygady Babilon brała już udział w walkach o oswobodzenie Tikritu i Baidżi. Według dowódcy Brygady, podlega ona Abu Mahdiemu al-Muhandisowi - jednemu z czołowych dowódców Sił Mobilizacji Ludowej i byłemu dowódcy irackich Brygad Partii Boga.

 

* Departament Obrony Stanów Zjednoczonych poinformował o przyjęciu dodatkowych środków bezpieczeństwa w obiektach wojskowych po strzelaninie w mieście Chattanooga (Tennessee), w której zginęło 5 osób – podała telewizja CNN powołując się na rzecznika resortu obrony Petera Cooka. Do strzelaniny doszło w czwartek. Zginęło czterech  żołnierzy piechoty morskiej, a piąty zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran w sobotę. Incydent rozpatrywany jest jako atak terrorystyczny. Do tej pory nie udało się ustalić motywu, którym kierował się napastnik 24-letni Muhammad Jussef Abdulaziz, który też zginął. Pochodził z Kuwejtu, ale od dawna mieszkał w USA. CNN informuje, że centra wojskowe w promieniu 64 kilometrów od miejsca zdarzenia zawiesiły prace. Żołnierzom piechoty morskiej w tej części kraju zalecono, aby na razie nie nosili mundurów. Inne rodzaje sił zbrojnych również zamierzają tymczasowo wzmocnić środki bezpieczeństwa w związku z incydentem w Tennessee. W centrach wojskowych będzie wzmocniona ochrona a wiele w nich nawiąże ściślejszą współprace z policją. Według CNN, gubernatorzy Florydy, Teksasu i Oklahomy zdecydowali o wzmocnieniu środków bezpieczeństwa również w obiektach Gwardii Narodowej. 

 

*Rosja nie stanowi zagrożenia dla Unii Europejskiej, jak przekonuje nas NATO, mówi znana czeska adwokat Miroslava Hustáková w wywiadzie dla portalu Parlamentnilisty.cz. Unia Europejska przygotowuje się do okresu rozpadu, uważa Hustáková: „Pod pozorem obrony praw człowieka, wartości europejskich i propagowania demokracji państwa rozwinięte dążą do pokonania tych, które są mniej rozwinięte, dyktują im, co jest dla nich dobre i zmuszają do tego, na co dobrowolnie nikt by się nie zgodził. Ta dysharmonia zabiera wiele energii – to wydatek, który czasami przewyższa zysk z pasożytowania na słabszych” –powiedziała Hustáková.  Podkreśla ona, że UE już dawno łamie tę zasadę i stanie się to przyczyną jej rozpadu. Obywatele Czech uważają, że Unia Europejska to „pępek świata”, ale to nie jest tak.  „Świat od dawna już idzie w innym kierunku, o czym świadczy fakt, że tacy dawni partnerzy USA jak Arabia Saudyjska zaczęli zawierać transakcje z Rosją, że Putin przyjął zaproszenie od Japonii, i że jedyny, kto chwyta się każdego słowa Ameryki i nadal gra komedię o Rosji–wrogu to Unia Europejska” – zauważa Miroslava Hustáková. Rosja nie stanowi zagrożenia dla świata europejskiego, jak próbuje nam wmówić NATO. Jej zdaniem, sojusz tylko szuka powodów, aby skierować jak najwięcej pieniędzy do przemysłu zbrojeniowego. NATO „zawsze musi mieć wroga”, podkreśla Hustáková. Kiedy Rosja zaprasza na Pokojową Konferencję ds. Bezpieczeństwa, to przybywa wielu ministrów obrony z całego świata, ale „NATO, jakoby pokojowo nastawione, zaproszenie to ignoruje”. „Myślicie, że bezpieczeństwo można zagwarantować odmową dialogu, odmową rozmów z partnerem, którego otwarcie nazywamy wrogiem?” – stawia pytanie Hustáková i podkreśla, że NATO celowo zaostrza stosunki z Rosją i pakt ten „nie pozostawi Rosji w spokoju budując bazy wokół jej terytorium”. 

 

*Waszyngton  ma za mało ekspertów od Rosji i Europy Wschodniej, a finansowanie odpowiednich programów badawczych nie odpowiada wymogom naszych czasów, uważapolskie pismoNew Eastern Europe.Rosja znów stała się priorytetowym kierunkiem amerykańskiej polityki zagranicznej, po tym, jak przez wiele lat Waszyngton nie przypisywał jej, ani Europie Wschodniej, szczególnego znaczenia. Kiedy kilka lat temu Barack Obama ogłosił „zwrot” w stronę Azji, wielu ekspertów uważało wówczas, że Chiny zastąpią Bliski Wschód jako najważniejszy czynnik w strategii bezpieczeństwa narodowego USA. Zdaniem pisma „zwrot” ten zakończył się porażką, a Stanom  nie udało się zapewnić sobie stałej obecności w Azji Wschodniej. Prawdopodobnie teraz na szczycie listy „zmartwień” USA znalazła się Rosja, pisze NEE dodając, że zmiana priorytetów dotyczy przede wszystkim sfery obrony i bezpieczeństwa. W ostatnim czasie kilku wysokiej rangi urzędników USA scharakteryzowało Rosję jako główne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. M.in. tego typu oświadczenie złożył dowódca korpusu piechoty morskiej Joseph Dunford. W tym samym tonie wypowiedział się kongresmen, członek Komitetu ds. Sił Zbrojnych Michael Rogers. Pentagon w czerwcu 2015 roku wydał nowy dokument – Narodową Strategię Wojskową USA, w którym Rosja znajduje się na czele listy państw stanowiących zagrożenie, przypomina New Eastern Europe. Nowa pozycja Rosji nie tylko jako mocarstwa, ale i jako najwyższego priorytetu dla amerykańskiej strategii wojskowej stwarza wyjątkowy kompleks problemów dla Stanów Zjednoczonych, zauważa pismo. Wskazuje ono na brak „kapitału ludzkiego” – ludzi, zdolnych do przedstawienia komentarzy eksperckich w zakresie Rosji i Europy Wschodniej. Ponieważ w ciągu wielu lat te kierunki nie były uważane za ważne, finansowanie odpowiednich programów badawczych znajduje się na bardzo niskim poziomie, a dyplomacja publiczna, która wcześniej była mocną stroną amerykańskiej polityki zagranicznej wobec Rosji, w tej chwili także znajduje się w stanie upadku, czytamy w NEE. 

 

*Wystrzelony w marcu rosyjski satelita wojskowy Kosmos-2504 przyciągnął uwagę amerykańskich specjalistów - podaje SpaceNews. Według słów rzecznika Pentagonu, satelita odbył co najmniej 11 manewrów w celu zbliżenia z górnym stopniem, który wyprowadził go na orbitę.„Taka możliwość manewrowania, choć i nieobowiązkowo, świadczy o tym, że chodzi o orbitalną broń antysatelitarną" — pisze portal. Przedstawiciele Sił Powietrznych oświadczyli wcześniej, że uważnie śledzili satelitę, a później dołączyli do nich niezależni eksperci. Kosmos-2504 także uważnie śledzi połączone centrum operacji kosmicznych strategicznego dowództwa USA — dodaje SpaceNews. Urzędnicy Departamentu Obrony USA obawiają się, że ten satelita razem z analogicznym Kosmosem-2499 stwarzają zagrożenie dla amerykańskich systemów kosmicznych. Według słów Johna Sheldona, dyrektora Instytutu George'a Marshalla, manewry satelity pokazują, że „Rosja i Chiny dysponują możliwościami, które w przyszłości mogą sprowadzić na USA problemy".  

 

*Polska planuje przeprowadzić w Warszawie konferencję sponsorów nt. stworzenia w Europie telewizji rosyjskojęzycznej - oznajmił przebywający w Brukseli minister spraw zagranicznych Polski Grzegorz Schetyna.„Będzie to nowy projekt, inicjatorami stworzenia rosyjskojęzycznej telewizji jest Holandia i Polska" — powiedziałon przed rozpoczęciem spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich UE. „10 września chcemy zwołać dużą konferencję sponsorów w Warszawie. Będziemy przekonywać państwa UE co do konieczności stworzenia takiej telewizji w języku rosyjskim" — podkreślił Schetyna.  Według niego, rosyjskojęzyczna telewizja, prezentująca europejski punkt widzenia, może zacząć nadawanie w 2016 roku.  „Jest to duży stabilny projekt, trzeba jedynie rozwiązać kwestię finansowania" — dodał.

 

 *Połączona z 2/3 ludności świata w ramach Szanghajskiej Organizacji  Współpracy i BRICS to właśnie Rosja, a nie USA, znajduje się w centrum areny  międzynarodowej, uważa amerykański dziennikarz Phil Butler.W ostatnim czasie  USA są odizolowane od większości świata, pisze amerykański dziennikarz Phil  Butler. „Nasi nas zdradzili, świat już ma po uszy amerykańskiej hegemonii i  ucisku, a na Wschodzie pojawiła się nowa gwiazda, rozpoznawalna już teraz” –  uważa Butler. Jego zdaniem, prezydentowi Stanów Zjednoczonych Barackowi  Obamie i neokonserwatystom udało się bezpowrotnie zagnać USA w izolację od  świata, podczas gdy Rosja coraz jaśniej pokazuje się na globalnej  arenie. „Połączywszy się z 2/3 ludności świata to właśnie Rosjanie, a nie  Nowojorczycy czy kalifornijska elita, znajdują się w centrum areny  międzynarodowej” – pisze dziennikarz, podkreślając znaczenie szczytów grupy  BRICS i SOW. Według jego słów, liderzy 15 państw z trzech kontynentów  spotkali się w Ufie, aby ogłosić o wyjściu z cienia interesów biznesowych Stanów  Zjednoczonych. Spotkania na najwyższym szczeblu zakończyły się konkretnymi porozumieniami, nie tylko umieszczającymi te organizacje w międzynarodowym kontekście, ale i zakładającymi podstawy dla współpracy w dziedzinie polityki zagranicznej, a także stwarzającymi warunki dla rozszerzenia wzajemnego handlu i realizacji gigantycznego potencjału inwestowania i wymiany technologii na wielką skalę. Czyniąc tego typu oświadczenia, Rosja wraz z innymi państwami pozbawiła USA i ich sojuszników dostępu do tego bezmiernego potencjału, podkreśla Butler. „Z jednej strony ekonomiczno-strategicznego medalu znajdują się USA i coraz bardziej fragmentaryczny sojusz państw zachodnich. Z drugiej strony staje progresywna grupa z praktycznie niezliczonymi zasobami i potencjałem” – uważa dziennikarz. Zdaniem Phila Butlera, na dzień dzisiejszy Ameryka Północna stanowi wyspę, Wielka Brytania już dawno straciła swoje znaczenie, a Unia Europejska stara się po prostu jeszcze utrzymać się na powierzchni. 

 

*Minister spraw zagranicznych Austrii Sebastian Kurzw audycji na żywo nadawanej na stronie Komisji Europejskiejpoinformował, że Austriaobok Szwecji i Węgierznalazła się w trójce krajów UE, które w 2015 roku przyjęły najwięcej uchodźców, oraz wezwał partnerów w UE do większej solidarności w tej kwestii. „Te kraje powinny zostać odciążone, mają o wiele więcej uchodźców niż pozostałe" — podkreślił austriacki minister, mając na uwadze rozprowadzenia imigrantów po krajach UE. Według niego, jeśli w Austrii miesięcznie o azyl ubiegają się tysiące ludzi, to w Portugalii w tym samym okresie jest ich mniej niż sto. „I to biorąc pod uwagę, że Portugalia jest większa od Austrii" — powiedział  Kurz. Zdaniem austriackiego polityka, trzeba zastanowić się, jak można w UE zorganizować „bardziej uczciwy podział uchodźców". Dzisiaj w Brukseli szefowie MSZ państw UE omawiają problemy uchodźców i migracji.

 

*W Niemczech trwa seria podpaleń ośrodków dla uchodźców. W nocy z piątku na sobotę w Remchingen w Badenii-Wirtembergii nieznani sprawcy podłożyli ogień w budynku przeznaczonym dla azylantów. Dwa dni wcześniej spłonęło schronisko w Reichertshofen w Bawarii. Pustostan w Remchingen, dawna siedziba kilku stowarzyszeń, był remontowany. W 2016 roku mieli się do niego wprowadzić uciekinierzy z krajów afrykańskich i arabskich. W sobotę rano w garażu schroniska dla uchodźców w Waldaschaff w Dolnej Frankonii zapalił się znajdujący się w piwnicy kontener na papier. W budynku znajdowało się 18 uchodźców. Świadkowie wydarzenia zeznali, że na krótko przed pożarem zauważyli na podwórku nieznanego mężczyznę. W nocy ze środy na czwartek w bawarskim Reichertshofen nieznani sprawcy podłożyli ogień w dwóch wejściach do zespołu budynków, w których od września miało zamieszkać 67 azylantów. Uszkodzenia spowodowane przez ogień są tak poważne, że trzypiętrowy budynek będzie musiał być zapewne zburzony. Straty oszacowano na 70 tys. euro. W ubiegłym miesiącu do podpaleń doszło m. in. w Lubece na północy kraju oraz w Miśni, w Saksonii. Niemieckie władze są zaniepokojone lawinowo rosnącą liczbą ataków na ośrodki dla uchodźców. W 2014 roku policja odnotowała 175 takich incydentów wobec 55 w roku 2013. Od początku tego roku doszło do 150 zamachów na placówki przeznaczone dla azylantów i uchodźców. Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere, przedstawiając pod koniec czerwca dane, uznał, że "liczby są zatrważające". Sprawcy tych ataków usiłują zastraszyć lokalne władze i mieszkańców - powiedział polityk CDU. Od 2014 roku w Niemczech wzrosła też liczba demonstracji przeciwko napływowi obcokrajowców, szczególnie z krajów arabskich. Jednym z bastionów sił pragnących ograniczyć liczbę azylantów jest Saksonia. W stolicy tego landu – Dreźnie powstała Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu) - ruch społeczny organizujący od jesieni 2014 roku cotygodniowe demonstracje. Głoszone na nich hasła skierowane są przeciwko wpływom muzułmanów na życie w Niemczech i tolerowaniu przez władze tego zjawiska. Na początku roku w demonstracjach Pegidy uczestniczyło co tydzień kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Od stycznia do końca czerwca wnioski o azyl złożyło w Niemczech 179 tys. obcokrajowców. Według MSW oznacza to wzrost o 132% w porównaniu z pierwszym półroczem 2014 roku. W całym ubiegłym roku do niemieckich urzędów zgłosiło się 200 tys. osób ubiegających się o azyl.

 

*Michaił Saakaszwili, b. prezydent Gruzji a obecnie gubernator Odessy, stwierdził, że Putin publicznie groził mu śmiercią.  Komentując na Facebooku mianowanieMarii Gajdar, rosyjskiej opozycyjnej politykna stanowisko zastępcy gubernatora obwodu odeskiego, Saakaszwilipodkreślił, że jest gotów pracować z każdym, kto podważa wpływy prezydenta Rosji.  „Jako pierwszy stawiłem zbrojny opór Putinowi, za co do tej pory publicznie grozi mi śmiercią. Razem ze mną nigdy nie będzie zatem w stanie pracować osoba  nawet z aluzją na dwuznaczne stanowisko w kwestii integralności terytorialnej Ukrainy. Wręcz przeciwnie, wszystko, co podważa wpływy Putina, jest korzystne dla Ukrainy i przybliża nasze zwycięstwo”  – napisał były prezydent Gruzji na swoim profilu na Facebooku. Saakaszwili nie podaje źródeł ani przykładów  wypowiedzi Władimira Putina, w których rosyjski prezydent groziłby mu śmiercią.

 

*Francuski specjalista ds. bezpieczeństwa porównał stanowisko Francji odnośnie „Mistrali” do zachowania drobnych handlarzy. Jego zdaniem, jest nie do pomyślenia, aby USA zgodziły się wykupić od Paryża okręty, które są im niepotrzebne.Francuski publicysta, specjalista ds. bezpieczeństwa Richard Labeviere w wywiadzie dla radia Sputnik skrytykował propozycję ministra obrony Francji, aby sprzedać „Mistrale” Stanom Zjednoczonym. „Tak postępują drobni handlarze i kramarze, — powiedział Labeviere. – Absolutnie nie do pomyślenia jest, aby USA zgodziły się wykupić okręty, które nie są im wcale potrzebne, biorąc pod uwagę, że są zbudowane zgodnie z rosyjskimi wymogami”. Dziennikarz podkreślił, że USA w zakresie polityki zagranicznej podążają wyłącznie za swoimi własnymi interesami, wyłamując ręce sojusznikom. „Nigdy nie robią prezentów, kierują nimi wyłącznie pieniądze” – dodał Labeviere. Podkreślił, że ostateczna decyzja Paryża, aby nie dostarczać „Mistrali” Rosji jest niekonsekwentna i nieprzyzwoita. „Udowadnia ona służalczą zależność Francji od USA i jest konsekwencją powrotu do wojskowego rozkazywania państwom  w NATO” – uważa dziennikarz. Wcześniej francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian oficjalnie ogłosił, że Francja nie będzie dostarczać „Mistrali” Rosji oraz, że rozumie, że będzie to kosztowało Francję 1,2 miliarda euro. Zauważył on także, że byłby zadowolony, jeśli USA wykupiłyby oba okręty. Kontrakt na dostawę dwóch śmigłowcowców „Mistral” został podpisany pomiędzy francuską DCNS/STX i Rosoboroneksportem w 2011 roku. Francja powinna była przekazać pierwszy okręt „Władywostok” w listopadzie zeszłego roku, anonsowana była data 14 listopada, jednak tak się nie stało.

 

*Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zagłosował wczoraj w wyborach do ludowych zgromadzeń prowincji, miast i powiatów - podaje dzisiaj Północnokoreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA). Według danych agencji, Kim Dzong Un w wyborach do miejskiego komitetu ludowego Pjongjangu zagłosował na kierowcę trolejbusu Ho Myung Gyma, a w wyborach do organu władzy dzielnicy Sosong na szefa hali produkcyjnej kombinatu pociągów elektrycznych Shin Sung-Tae. Przywódca KRLD wezwał ich, aby godnie wywiązywali się ze swoich honorowych obowiązków, aby „sprzyjali temu, aby ich socjalistyczna ojczyzna zamieniła się w potężne państwo na świecie i ludowy raj".  Wcześniej północnokoreańska prasa poinformowała o pomyślnym zakończeniu wyborów do zgromadzeń ludowych na skalę prowincji, miast i powiatów, w których uczestniczyło 99,97% wyborców. 

 

* Dzięki pomocy szwajcarskiego związku zawodowego Unia, grupa 11 polskich pracowników budowlanych zorganizowała zwycięski strajk i uzyskała około 1 miliona złotych (250 000 franków Szwajcarskich) odszkodowania na poczet należnego im wynagrodzenia oraz zapewnienie zatrudnienia do końca trwania budowy. Polacy pracowali jako gipserzy od maja zeszłego roku na budowach w centralnej Szwajcarii. Powinni zostać zatrudnieni na podstawie umowy o pracę i tym samym objęci odpowiednim układem zbiorowym pracy. Pracodawca zmusił ich jednak do założenia działalności gospodarczej i jako osobom samozatrudnionym płacił około 1200 zamiast 4000 franków miesięcznie netto przewidzianych w układzie zbiorowym dla tej branży. Polacy byli zatrudnieni przez grupę podwykonawców, której część stanowili oni sami, jako jednoosobowe firmy z Niemiec.  „W ciągu ostatnich dwóch miesięcy pracodawca zapłacił im zaledwie 1000 franków, tłumacząc to złymi warunkami ekonomicznymi. Dodatkowo, jak wyjaśnia Mateusz Paulo, polski sekretarz związkowy w Unii - Ich warunki bytowe uwłaczały godności ludzkiej. Koledzy musieli sami wyremontować, wyczyścić i urządzić opuszczony, drewniany dom. Spali po 3 osoby w pokojach na łóżkach, które sami zbudowali ze styropianu i wełny mineralnej.” Trudne warunki bytowe oraz pogarszająca się sytuacja ekonomiczna nie stanowiły jednak przeszkody w walce o swoje prawa.  Paweł Słonimski, 27-letni gipser z województwa pomorskiego wyjaśnia: „Na początku sami chcieliśmy zgłosić się do sądu z naszymi problemami, jednak doświadczeni koledzy z budowy poradzili nam kontakt z Unią. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Po dwudniowym strajku oraz naszym wystąpieniu w telewizji szwajcarskiej główny wykonawca zobowiązał się zapłacić za nasze wynagrodzenia, a gmina zobowiązała się znaleźć nam mieszkanie. Dodatkowo mamy zagwarantowaną pracę do końca trwania budowy. Nigdy bym nie pomyślał, że spotkam się z takim wsparciem ze strony szwajcarskich związków zawodowych oraz życzliwością mieszkańców tego kraju”. W rezultacie strajku, główny wykonawca Frutiger AG zobowiązał się zapłacić Polakom różnicę wynagrodzenia, które powinni otrzymać jako pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę w wysokości około 4300 franków netto oraz zapłacił wynagrodzenie za pracę za dwa ostatnie miesiące. Sprawą obliczenia dokładnej wysokości różnicy wynagrodzenia dla każdego pracownika oraz jego wypłacaniem zajmie się komisja, składająca się z przedstawicieli pracodawców branży budowlanej Unii, na której konto Frutiger AG przelał przeznaczoną na ten cel kwotę 250 000 franków. Porozumienie zostało podpisane 8 lipca.  Adam Rogalewski, przedstawiciel OPZZ w Szwajcarii powiedział: „Dumping płacowy polegający na zatrudnianiu pracowników na podstawie samozatrudnienia i tym samym omijanie prawa jest niestety częstym problemem w Szwajcarii. Dotyczy on w szczególności naszych obywateli, jak chociażby głośna sprawa Polaków z dworca głównego w Zurychu czy luksusowego hotelu w Davos. Jednak ten przypadek, jak i nasze doświadczenia pokazują, że Polacy stają coraz bardziej świadomi swoich praw i wiedzą jak skutecznie je egzekwować. Nie są już, jak dawniej, tanią siłą roboczą ze wschodu, godząca się pracować za jakiekolwiek pieniądze, byle większe niż w Polsce, ale świadomą swoich praw grupą pracowników w Szwajcarii.”

 

KOMENTARZE

  • Zapowiedź na 21.07.2015
    We wtorki na moim blogu uprawiam tematykę kultury i sztuki, zwykle zamieszczając po dwie pozycje możliwie na różne tematy. 21 lipca wszystkich miłośników grafiki zapraszam na esej poświęcony słynnym drzeworytom Katsushiki Hokusai, wielkiego japońskiego artysty sprzed 200 lat, a miłośników muzyki na urzekający koncert muzyki afro-brazylijskiej ilustrujący jej ewolucję od samby do bossa novy.
  • @Bogusław Jeznach 19:01:40
    100/100 , wielu tu trzeba oświecić .Ave i 5*.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930