Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rusofobia u psychopatów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Polska publicystka ze Szczecina Zofia Bąbczyńska-Jelonek tak ocenia komentarze do publikacji Sputnika.

Walka ze Sputnikiem i straszenie krajów unijnych agresją Rosji, zwłaszcza z wykorzystaniem podłoża emocjonalnego, świadomie czy też mniej świadomie, weszła na pole szalenie niebezpieczne, na pole działań, które społeczeństwom państw unijnych niesie dewastację ludzkiej psychiki, niszczy ich osobowość.

Zosiu — mam więcej pojęcia, niż ta cała wasza zasrana redakcja. Teraz powoli zaczynam dochodzić do przekonania, że redakcja Sputnik Polska — to komentujący na tym profilu + parę śmieci z KGB" — stwierdził na Facebook'uKulgawczyk Konrad, w dyskusji na temat szefa rosyjskiej dyplomacji, który był bohaterem opinii Jakuba Korejby na stronie internetowej polskiej edycji Sputnika. Zarzuciłam mu, że nie ma pojęcia o służbie dyplomatycznej, zwłaszcza w Rosji. Przy okazji zainspirował mnie on do bliższego przyjrzenia się komentarzom artykułów, informacji i opinii prezentowanych przez polską redakcję Sputnika i ich autorom. Nie tylko bowiem p. Kulgawczyk tak reaguje.

Od niedawna polscy czytelnicy mają możliwość wyrażania swego zdania także bezpośrednio na stronie internetowej Sputnika, wcześniej mogli to robić na Facebooku (FB). Takim „dyżurnym" rusofobem jak Kulgawczyk, panoszącym się na stronie internetowej Sputnika, był do niedawna polskojęzyczny komentator, posługujący się skradzionym nickiem i tożsamością Internauty z Urugwaju —Alfonso Mortadelli,który, nb. swoją działalność na FB zakończył w listopadzie 2011r.

W gronie komentatorów-rusofobów, jacy ujawniają się w rosyjskim medium, jest kilku niejako „dyżurnych", reagujących negatywnie na każdy bez mała ukazujący się tekst i posługujących się utartymi stereotypami oraz specyficznym, zmanierowanym, często nawet wulgarnym językiem. Tradycyjnie dla nich — Rosjanin jest określany pogardliwie z ukraińska — kacapem, głupkiem wg gwary lwowskiej. Rosja jest  RoSSjąlub RuSSją, w nawiązaniu do nazistowskiej symboliki SS lub Kacapią albo Kacaplandem,w której panuje korupcja, zamordyzm i bieda. Jak dowodzi Kulgawczyk Konrad „w Soczi też psy dupami szczekają, tym bardziej teraz po powodzi", „Rosję Zachód ekonomicznie dorzyna, a porozumienie z Iranem jest tylko jednym z ostatnich gwoździ do trumny".  Władza na Kremlu — to KGB, a prezydent Putin — to Fiutin, od fiuta, czyli męskiego przyrodzenia lub — Putler, w nawiązaniu do nazwiska Adolfa Hitlera. Są to niejako określenia-wytrychy, po których można rozpoznać natychmiast „dyżurnego" rusofoba.

Umożliwienie przez redakcje Sputnika komentowania zamieszczanych treści jest jednak korzystne dla obu stron i to z wielorakich powodów.Czytelnikom z Polski — daje szanse ujawnienia, nie zawsze w Polsce aprobowanych opinii i emocji. Dziennikarzom i komentatorom Sputnika — szansę poznania poglądów ich odbiorców. Analitycy, socjolodzy, psycholodzy i psychiatrzy społeczni mają tu kopalnię wiedzy o polskim społeczeństwie, czy też sposobach walki z niewygodnym źródłem informacji dla określonych kręgów społecznych, m.in. polityków, dziennikarzy i innych przedstawicieli władzy. Wiele osób piszących komentarze, zawodowo czy też prywatnie, nie do końca zdaje sobie sprawę, że mimo anonimowości skrywanej pod nickiem, zdradzają one stan wiedzy, emocji i psychiki autora.

Nieuzasadniona osobistymi doświadczeniami agresja werbalna (słowna), skierowana m.in. do nieznanych osobiście, ale publicznych osób, jak np. prezydenta Putina, jest w pewnym sensie objawem chorobowym, odbiegającym od normy ogólnie przyjętych zachowań społecznych ludzi. Jest upustem nagromadzonych negatywnych emocji, wywołanych osobistymi problemami. Np. uczuciem strachu przed Rosją, notorycznie wywoływanego medialnie przez polskich i zachodnich polityków i dziennikarzy.

Znakomity, nieżyjący już polski naukowiec-psychiatra, prof. Antoni Kępiński, w swojej książce „Psychopatie", zwraca uwagę, że zasadnicza orientacja w otaczającym nas świecie jest domeną tzw. pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego, tj naszego życia uczuciowo-nastrojowego. Na tym poziomie kształtuje się system wartości. Druga faza, racjonalno-wolicjonalna (oparta na rozumie, wiedzy i wolnej woli człowieka), jest jakby nadbudową, u człowieka niezwykle rozległą, ale niemogącą istnieć samodzielnie bez fundamentu pierwszej fazy poznawania świata.

Człowiek, który tłumi swoje uczucia i emocje, traci w końcu rozeznanie w tym, co lubi, a czego nie lubi, co piękne a co brzydkie, co dobre a co złe. Żyje tym, co wypada, a co nie wypada, co wolno a czego nie wolno. Np. tym, że w Polsce wypada atakować werbalnie Rosję, nie wypada o niej mówić pozytywnie. Wikła się w buszu wzorców i nakazów, które narzuca mu otaczający go świat, jako hierarchię wartości. Zwłaszcza lansowania nieustannie w języku unijnych czy zachodnich polityków i mediów — obowiązku aprobowania przeróżnych „wartości" świata Zachodu, zachodnich unijnych demokracji.

Prof. Kępiński wyraźnie zaznacza w swojej książce o psychopatiach, że system wartości powinien być wypracowany przez każdego człowieka — indywidualne, a to jest możliwe wyłącznie przy silnej motywacji emocjonalnej. Jeśli jej brakuje, człowiek chwyta się różnych zewnętrznych form (np. proponowanej przez polskich polityków i wiekszość mediów — antyrosyjskości), które stają się jego systemem wartości. Przestaje żyć tym, co w nim autentycznie tkwi, ale żyje „z drugiej ręki". Nie ma już własnych przekonań i własnego zdania. Staje się, jak to określał Czesław Miłosz, znakomity polski poeta i noblista — „umysłem zniewolonym".

Ludzie, którzy uginają się pod presją społeczną, jak dowodzi prof. Kępiński zatracają spontaniczność życia, ich system wartości staje się systemem wartości otoczenia. Żyją tym, czego otoczenie od nich żąda. Tacy ludzie są z reguły zakłamani, gdyż zawsze w środku coś się w nich burzy, buntuje, przeciwko narzuconemu z zewnątrz porządkowi.W omawianym przypadku, można powiedzieć, że narzucana ludziom, przez polskie media, edukację i ośrodki władzy rusofobia niszczy ich osobowość. To, co w tych ludziach jest ich własne, spontaniczne, zostało przez nich odrzucone, potępione, uznane za zło tkwiące w ludzkiej naturze. Nakazy i zakazy stały się główną treścią przeżyć tych ludzi.

W gronie rusofobów można też wyodrębnić grupę zawodowych manipulatorów, pracujących na konkretne zlecenia oraz konformistów, którzy wprawdzie pod naciskiem społecznym, ale świadomie objawiają rusofobię, w celu budowania wymaganego image, np. przez środowisko, w którym pracuje, władze firmy, rodzinę, kręgi towarzyskie, itp.

Agencja informacyjna Sputnik, należąca do koncernu medialnego MIA „Rossija Segodnia" i powstała m.in. na bazie wcześniej znanego Polakom „Głosu Rosji" — rozpoczęła pracę na globalnym rynku medialnym 10 listopada 2014r., w tym także polskim.  Dostarcza alternatywnych informacji o Rosji i świecie za pomocą rozgłośni radiowej i platformy internetowej — własnej strony internetowej i przez społeczność Facebooka. Swoje multimedialne treści nadaje w kilkudziesięciu językach świata. Polska redakcja Sputnika publikuje swoje informacje w ciągu dnia, ale Sputnik to też całodobowe programy w jęz. angielskim, chińskim, arabskim i hiszpańskim i regionalne redakcje pracujące non-stop w Waszyngtonie, Kairze, Pekinie i Montevideo. To także redakcje zlokalizowane w stolicach największych państw świata, m.in. w Paryżu, Brukseli i Londynie.

Światowy zakres Sputnika i coraz większa jego akceptacja, jako dostawcy informacji, także dla polskich mediów — wywołała szalony opór świata Zachodu, który poczuł się zagrożony utratą monopolu serwowania wiedzy o świecie i objawianiem „jedynej prawdy" o nim. Zachodnia propaganda przestała być za barierą krytyki, zwłaszcza w interpretacji wydarzeń na Ukrainie czy działań Rosji na arenie międzynarodowej. Pojawienie się Sputnika na rynku medialnym okrzyknięto w UE i na Zachodzie elementem tzw. rosyjskiej wojny hybrydowej, elementem rosyjskiej propagandy zagrażającej zachodnim „wartościom". I wypowiedziano mu wojnę.

Obowiązująca w Polsce czy UE rusofobia, objawiana m.in. w komentarzach do artykułów Sputnika — jest dla wielu ludzi obowiązkiem narzuconym, który, jeśli jest spełniany, to często wbrew ich woli, by nie narazić się opinii otoczenia. Do którego naginają się wbrew swoim przekonaniom i uczuciom. „Jest to fałszywe charisma,którego człowiek się chwyta, by nie żyć w pustce, by być aprobowanym przez społeczeństwo, by w chaosie swoich przeżyć, dzięki niemu stworzyć pewien porządek. W historii ludzkości mamy aż za wiele przykładów ulegania takim fałszywym celom — pisał prawie czterdzieści lat temu w książce „Psychopatie" prof. Kępiński, — dla których ludzie nieraz poświęcali własne i cudze życie".

Uwagi prof. Kępińskiego jak widać nadal są aktualne.

Niewielu jest jednak wśród czytelników Sputnika — Kulgawczyków. I nie wszyscy mają zniewolone umysły. A i on sam nie ma lekkiego życia w cyberprzestrzeni Sputnika. „Pan, chyba sam siebie nie słyszy — odpowiada mu na FBJadwiga Wadolowska. — Proszę jeszcze raz przeczytać swoje własne posty. To Pan innych obraża i nie popisuje się Pan wiedzą. (…) Proszę wysłuchać dyskusji w angielskiej House of Lords lub House of Commons, dadzą Panu wiele do myślenia jak przebiega dyskusja. Nie po raz pierwszy spotkałam się z Pana wypowiedziami i dlatego zadałam sobie trud ich skomentowania. Szczerze mówiąc, mogłam/powinnam potraktować je milczeniem".

 

KOMENTARZE

  • @nana 21:28:32
    Gratuluje formy, tresci i pasji. W uniesieniu jestes wielka.
    Podziwiam. Wyrastasz poza klatke NE. Pomysl o usamodzielnieniu, o wlasnym boisku.
  • @Autor
    Swietny tekst. Gratuluje.
  • @nana 21:28:32
    5 * Super komentarz . Przeczytalem dwa razy, by utwierdzić się w przekonaniu ze można widzeć te sprawy tak czytelnie i jasno .
    A więc można !!!
    Moje pełne podziwu uznanie i szacunek !
  • @nana 21:28:32
    Jak Pani Nana zacznie odróżniać ZSRR od Rosji, to z częścią argumentów przez nią podanych można się zgodzić, ale negowanie Zbrodni Katyńskiej stawia ją jednoznacznie po "ciemnej stronie mocy".Sam Pan Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin na natarczywe pytania polskiej dziennikarki o Katyń odpowiedział :

    „Dlaczego tak pani zmusza mnie do powiedzenia, kto dokonał tej strasznej zbrodni w Katyniu? Przecież Polacy to inteligentny naród i wiedzą, że w tych samych dniach, z tej samej broni, ci sami oprawcy, co zamordowali polskich oficerów, to również zamordowali 46 000 oficerów Armii Czerwonej i leżą oni tu w Katyniu obok Polaków. Czy to nie wystarcza za odpowiedź?”

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930