Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Chrześcijański syjonizm

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Stephen Sizer pisze o amerykańskiej herezji blokującej pokój na Bliskim Wschodzie. Jest to prymitywny, ale groźny syjonizm chrześcijański

 

Co najmniej jedna czwarta amerykańskich chrześcijan w sondzie przeprowadzonej przez “Christianity Today” stwierdziła, że wierzy, iż jej wynikającym z Biblii obowiązkiem jest wspieranie państwa Izrael. Według Pew Research Center stanowią oni 63% białych chrześcijan ewangelikalnych. Chrześcijański syjonizm jest bardzo silny wśród głównego nurtu amerykańskich wspólnot ewangelikalnych, charyzmatycznych i niezależnych w tym Zgromadzeń Bożych, zielonoświątkowców i południowych baptystów, oraz wielu niezależnych dużych kościołów. Jego wpływy są mniejsze u denominacji historycznych, które okazują większy szacunek dla pracy ONZ, wparcie dla praw człowieka, zasad prawa międzynarodowego i empatię wobec Palestyńczyków.

Korzenie tego ruchu sięgają XIX w., gdy grupa ekscentrycznych brytyjskich chrześcijan zaczęła lobbować na rzecz osiedlania Żydów w Palestynie, co miało być niezbędnym warunkiem powrotu Chrystusa. Ruch nabrał rozmachu w II połowie XIX w., kiedy Palestyna stała się ważnym elementem brytyjskich, francuskich i niemieckich interesów kolonialnych w Bliskim Wschodzie. Pierwotny syjonizm chrześcijańki wyprzedzał zatem syjonizm żydowski co najmniej o 50 lat. Wiele donośnych głosów poparcia dla Theodora Hertzla płynęło z ust duchownych chrześcijańskich, głównie protestanckich.

Chrześcijański syjonizm jest współczesnie ruchem politycznym i teologicznym przyjmującym najbardziej skrajne stanowiska syjonizmu. Stał się poważną przeszkodą na drodze do sprawiedliwości i pokoju w stosunkach izraelsko-palestyńskich. Propaguje pogląd, który redukuje przesłanie chrześcijaństwa do ideologii imperium, kolonializmu i militaryzmu. W najbardziej skrajnych formach kładzie nacisk na wydarzenia apokaliptyczne zwiastujące koniec czasów, zamiast na przeżywanie miłości i sprawiedliwości Chrystusa.

Jego zwolennicy są przekonani, że powstanie państwa Izrael w 1948 r. i zajęcie Jerozolimy w 1967 były cudownym spełnieniem obietnic, jakie Bóg dał Abrahamowi, mówiących o ustanowieniu wiecznego państwa żydowskiego w Palestynie.

Niesławna seria powieści Tima LaHaye “Left Behind” i inne spekulacje o końcu czasów autorów takich jak Lindsey, John Hagee i Pat Roberston sprzedały się w ponad 100 milionach egzemplarzy. Towarzyszą im książki dla dzieci, filmy a nawet pełne przemocy gry komputerowe.

Organizacje zrzeszające chrześcijańskich syjonistów, takie jak International Christian Embassy to Judaism (ICEJ), Christian Friends of Israel (CFI) i Christians United for Israel (CUFI) posiadają niemałe wpływy na Kapitolu i głoszą, że popiera je poand 50 mln gorliwych wiernych. Znaczy to, że chrześcijańskich syjonistów jest co najmniej dziesięć razy więcej niż żydowskich. Ich europejscy kuzyni są nie mniej aktywni w propagowaniu syjonizmu i lobbowaniu na rzecz Izraela, atakowania jego krytyków i dławieniu procesu pokojowego. USA i Izrael są często przedstawiane jako bliźnięta syjamskie połączone sercem, dzielące wspólne wartości historyczne, religijne i polityczne.

Pastor John Hagee jest jednym z liderów chrześcijańskiego syjonizmu w USA. Jest on założycielem Cornerstone Church, liczącej 19 tysięcy członków wspólnoty ewangelikalnej poprzez  160 stacji telewizyjnych i 50 rozgłośni radiowych docierającej do ok. 99 milionów domów w 200 krajach . W 2006 r. założył Christians United for Israel przyznając: “Od ponad 25 lat przemawiam w telewizji do społeczności ewangelikalnej. Biblia to bardzo proizraelska księga. Jeśli chrześcijanin powie, że wierzy Biblii mogę zrobić z niego zwolennika Izraela, albo zmusić, by wyrzekł się chrześcijaństwa. Można powiedzieć, że mam ich w garści.”

W marcu 2007 r. Hagee przemawiał na konferencji politycznej American Israel Public Affairs Committee (AIPAC). Wystąpienie rozpoczął od słów: “Śpiący olbrzym chrześcijańskiego syjonizmu przebudził się. Jest 50 milionów chrześcijan, którzy popierają i pochwalają Izrael” .

Jak zauważono w Jerusalem Post, jego przemowa była pozbawiona niedomówień. Ostrzegał w niej: „Mamy rok 1938. Iran to Niemcy a Ahmadineżad to nowy Hitler. Musimy powstrzymać zagrożenie nuklearne z Iranu i śmiało stanąć u boku Izraela, jedynej demokracji na Bliskim Wshcodzie. Pomyślcie o naszej potencjalnej przyszłości: 50 milionów chrześcijan ewangelikalnych połączonych wspólną sprawą z pięcioma milionami Żydów w Ameryce, razem działających na rzecz Izraela. To wymarzone partnerstwo” .

Chrześcijańcy syjoniści wykazują różne stopnie entuzjazmu wobec sześciu głównych przekonań politycznych wypływajacych z ich opartej na dosłownym odczytaniu Biblii fundamentalistycznej teologii:

Przekonanie, że Żydzi pozostali narodem wybranym prowadzi chrześcijańskich syjonistów do materialnego wspierania Izraela. Nieodmiennie owocuje również bezkrytycznym poparciem i usprawiedliwianiem jego rasistowskiej polityki apartheidu w mediach, wśród polityków i poprzez wyrażanie solidarności z Izraelem.

Jeśli Żydzi są narodem wybranym, ich działania zmierzające do podporządkowania sobie Palestyny winny być aktywnie wspierane, finansowane i realizowane w porozumieniu z nimi.

Erec Izrael, jak powiada Pismo rozciąga się od Nilu do Eufratu i należy wyłącznie do Żydów, zatem ziemia ta musi zostać anektowana, Palestyńczycy wygnani z domów, a nielegalne osiedla żydowskie powinny być rozszerzane i skonsolidowane.

Jerozolima jest uznawana za wieczną i wyłączną stolicę Żydów i nie można się nią dzielić z Palestyńczykami. Dlatego chrześcijańscy syjoniści działają na rzecz przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy by zapewnić, że jest ona uznana za stolicę Izraela.

Chrześcijańscy syjoniści wspierają organizacje takie jak Żydzi Wierni Wzgórzu Świątynnemu, których celem jest zburzenie meczetu na skale i odbudowa świątyni żydowskiej.

Chrześcijańscy syjoniści nieodmiennie charakteryzują się pesymistyczną wizją przyszłości. Są przekonani, że niedługo rozpęta się Armagedon – apokaliptyczna wojna. Są głęboko sceptyczni względem możliwości trwałego pokoju między Żydami a Arabami, sprzeciwiają się zatem procesowi pokojowemu. W kompromisowej propozycji „ziemi za pokój” widzą odrzucenie obietnicy danych przez Boga i popieranie swoich wrogów.

W światopoglądzie chrześcijańskich syjonistów, Palestyńczycy uznawani są za obcych mieszkańców Izraela. Wielu syjonistów chrześcijańskich nie uznaje ich za odrębny naród, twierdząc, że imigrowali do Izraela z sąsiednich krajów arabskich z przyczyn ekonomicznych wiedzeni możliwościami zarobku. W ich dualistycznej, manichejskiej teologii głęboko zakorzenione są także lęk i nienawiść do islamu. Chrześcijańskich syjonistów nie interesuje sytuacja arabskich chrześcijan, mimo ich ciągłości z pierwotnym Kościołem.

W 2006 r. przygotowałem dokument znany jako „Jerozolimska Deklaracja o Chrześcijańskim Syjonizmie”, którą podpisali patriarcha łaciński Michel Sabbah, arcybiskup patriarchatu syriackiego  Swerios Malki Mourad, biskup Riah Abu El-Assal z Kosćioła Episkopalnego Jerozolimy i Bliskiego Wschodu i biskup Munib Younan z Ewangelickiego Kosćioła Luterańskiego w Jordanii i Ziemi Świętej. Sygnatariusze głoszą:

„Kategorycznie odrzucamy doktryny chrześcijańskiego syjonizmu jako fałszywe nauczanie sprzeniewierzające się biblijnemu przesłaniu miłości, sprawiedliwości i pojednania.

Odrzucamy obecny sojusz organizacji chrześcijańskich syjonistów i ich przywódców z elementami w rządach Izraela i Stanów Zjednoczonych, które obecnie realizują politykę jednostronnego narzucania granic i dominacji nad Palestyną. Prowadzi to w sposób nieunikniony do niekończącego się cyklu przemocy, która zagraża bezpieczeństwu wszystkich narodów Bliskiego Wschodu i reszty świata.

Odrzucamy nauczanie chrześcijańskiego syjonizmu, które usprawiedliwia i wspiera tę politykę, gdyż prowadzi do wykluczenia na tle rasowym i nieustannej wojny zamiast głosić przesłanie miłości, odkupienia i pojednania głoszone przez Jezusa Chrystusa. Zamiast skazywać świat na zgubę Armagedonu, wzywamy wszystkich by wyzwolili się od ideologii militaryzmu i okupacji. Zamiast nich, dążmy do uzdrowienia narodów!

Wzywamy chrześcijan wszystkich kontynentów do modlitwy za narody palestyński i izraelski, które cierpią jako ofiary militaryzmu i okupacji. Dyskryminacja zmienia Palestynę w zubożałe getto otoczone izraelskimi osiedlami. Budowa nielegalnych osiedli i muru na ziemi odebranej Palestyńczykom jest ciosem  wymierzonym w palestyńską państwowość oraz pokój i bezpieczeństwo całego regionu.”

Konkluzja brzmi, “Bóg żąda, by sprawiedliwości stało się zadość. Trwały pokój, bezpieczeństwo ani pojednanie nie są możliwe bez fundamentu sprawiedliwości. Żądanie sprawiedliwości nie zniknie. Walka o sprawiedliwość musi odbywać się w sposób skrzętny i wytrwały, lecz bez użycia przemocy.” Prorok Micheasz pyta „I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?” (Mi 6:8)

Po ponad dziesięciu latach badań nad chrześcijańskim syjonizmem jestem przekonany, że jest on największym, najbardziej kontrowersyjnym i najbardziej destrukcyjnym nurtem w łonie chrześcijaństwa. Ponosi odpowiedzialność za podtrzymywanie napięć na Bliskim Wschodzie, usprawiedliwianie izraelskiego apartheidu i  kolonialnej polityki oraz blokowanie procesu pokojowego.

W ostatnim rozdziale Nowego Testamentu spotykamy wizję Edenu po zniesieniu przekleństwa wywołanego upadkiem: „I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa [służą] do leczenia narodów (Ap 22:1-2)." Z pewnością to miał na myśli Jezus, gdy posyłał swoich uczniów jako posłańców pokoju i pojednania, by działaniem i modlitwą zapewnili, aby Królestwo i Wola Boża były jako w Niebie tak i na ziemi.

 

 Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl

KOMENTARZE

  • Zgadza sie.Ta dogmatyczna milosc do Izraela jest w kazdym kazaniu
    w tych kosciolach.A jest ich sporo.W moim miescie, 140 tys, jest 14 kosciolow katolickich i 300 innych wiar.Maja przerozne nazwy, np kosciol GPS albo kosciol Kwadratowy.Kiedys spotkalem starsze malzenstwo zalace sie, ze chodzili do wielu z tych kosciolow ale zadowoleni nie sa bo zawsze jest tak samo, piesn na poczatek, kazanie, kolekta i kilka piesni na koniec.Powiedzialem im zeby sprobowali katolickiego dla odmiany.Oni na to, ze spowiedz im nie pasuje.
  • "Chrześcijańscy syjoniści"
    Mamy rok 2015. "Chrześcijańscy syjoniści" to po prostu Protestanci, którzy oparli swoją wiarę na żydowskiej kronice plemiennej znanej jako Stary Testament. John Hagee jest pro-żydowskim ekstremistą, który nienawidzi wszystko to, co Zydzi nienawidzą, czyli Palestyńczyków, Katolików, oraz Islamistów.
    http://zdzich.neon24.pl/post/103648,stary-i-nowy-testament
    Jezus zerwał ze Starym Testamentem i ogłosił Nowy Kowenant spisany dla potomnych przez Jego Apostołów.
    Chrześcijanie, czyli uczniowie Chrystusa, to Katolicy - pomimo faktu, że przeróżne sekty Protestantów - po usunięciu Jezusa z krzyży i swoich kościołów - również nazywają siebie Chrześcijanami w dodatku do aroganckich Syjonistów (jak Hagee), którzy zinfiltrowali Kościół Katolicki. Takich właśnie należy demaskować i zwlaczać (a nie Katolików!).
  • @Zdzich 05:38:44
    Czyli to juz nie sa chrzescijanie poniewaz odrzucaja nauke Chrystusa.
    Podstawa ich wiary jest stary testament(podobnie jak talmudystow) moze tylko luzno wybieraja wyjatki z nowego testamentu ale tylko te ktore potwierdzaja ich punkt widzenia swiata.
    Wiadomo jakie mial zdanie o faryzeuszach(uczeni starego testamentu) sam Chrystus - nie podzielal ich interpretacji a nawet ostro krytykowal.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031