Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wtorek, 14.07.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (831) Tematem dnia jest osiągnięte dziś porozumienie z Iranem; pogarsza się sytuacja wokół Prawego Sektora i na Ukrainie; UE nadal drży po przesileniu w greckim kryzysie. Zapraszam na serwis.

*Iran i szóstka międzynarodowych pośredników osiągnęły porozumienie w sprawie irańskiego programu jądrowego - podała agencja Reutera, powołując się na irańskiego dyplomatę.„Ciężka praca się opłaciła, zawarliśmy transakcję" — poinformował agencję irański dyplomata. Poinformowano także, że embargo na broń, wprowadzone wcześniej przez ONZ wobec Iranu, zgodnie z osiągniętym porozumieniem będzie obowiązywało w ciągu pięciu lat, a sankcje w sferze technologii rakietowych nie zostaną zniesione jeszcze przez osiem lat. Szóstka międzynarodowych pośredników (Wielka Brytania, Niemcy, Chiny, Francja, Rosja i USA) przy udziale UE i Iranu wypracowała końcowe porozumienie w sprawie programu jądrowego.  

 

*Porozumienie z Iranem stanowi historyczny przełom, który wzmocni bezpieczeństwo międzynarodowe - oznajmił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. „Ciepło witam osiągnięte dzisiaj porozumienie z Iranem. Stanowi historyczny przełom i wzmocni bezpieczeństwo międzynarodowe" — napisał sekretarz generalny na Twitterze. Jednak rozwiązanie problemu jądrowego Iranu nie usuwa rakietowego zagrożenia dla NATO, w związku z którym sojusz tworzy system obrony przeciwrakietowej w Europie — oznajmił przedstawiciel paktu. „Zagrożenie, które stanowi dla krajów NATO rozprzestrzenienie rakiet balistycznych, nadal rośnie. Wiele państw dysponuje lub nabywa technologie rakiet balistycznych. Porozumienie między Iranem i wspólnotą międzynarodową nie zmienia sytuacji. System obrony przeciwrakietowej NATO broni europejskich sojuszników NATO przed zagrożeniem tworzonym przez rakiety balistyczne i ma uzasadnienie, dopóki istnieją rakiety balistyczne, które są w stanie dosięgnąć europejskiej części NATO" — powiedział anonimowy przedstawiciel NATO.  

 

*Zawarcie porozumienia z szóstką krajów pośredniczących symbolizuje ważny punkt rozwoju Iranu - oznajmił na antenie telewizji narodowej prezydent kraju Hassan Rouhani.„Dzisiaj otwieramy nową kartę w historii naszego państwa. Tak się historycznie złożyło, że sankcje wobec Iranu zrodziły w świadomości wspólnoty światowej lęk przed Islamską Republiką Iranu, zaczęto nas traktować ostrożnie. Teraz ta karta została zamknięta" — oznajmił on w orędziu do narodu. Zdaniem Rouhaniego, sankcje Zachodu w żaden sposób nie wpłynęły na kraj oraz wyraził satysfakcję z powodu sukcesu rozmów z szóstką. Iran i szóstka międzynarodowych pośredników osiągnęły dzisiaj historyczne porozumienie, rozwiązujące wieloletni problem irańskiego programu jądrowego. Trudne rozmowy zakończyły się zatwierdzeniem wspólnego wszechstronnego planu działań, którego realizacja całkowicie zniesie wprowadzone wcześniej wobec Iranu sankcje gospodarcze i finansowe ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ, USA i UE.   

 

*Prezydent USA Barack Obama zapowiedział, że zablokuje każdą ustawę Kongresu USA, która może przeszkodzić w realizacji porozumień, osiągniętych dzisiaj z Iranem.„Nałożę weto na każdą ustawę, która przeszkodziłaby w pomyślnej realizacji porozumień" — powiedział prezydent USA. Według niego, rezygnacja z porozumienia z Iranem byłaby „nieodpowiedzialna". Zgodnie z zatwierdzonym wcześniej kompromisem między amerykańską administracją a Kongresem, Kongresowi dano 60 dni na rozpatrzenie transakcji z Iranem. W przypadku naruszenia porozumień sankcje wobec Teheran zostaną przywrócone.  Porozumienia z Iranem zamykają dla niego wszystkie możliwości stworzenia broni jądrowej — oznajmił Obama. Podkreślił on, że „Transakcja opiera się nie na zaufaniu, a na weryfikacji".  

 

*Porozumienie szóstki i Iranu ważne jest z punktu widzenia realizacji planów współpracy Moskwy i Teheranu w zakresie pokojowego atomu - czytamy w oświadczeniu prezydenta Rosji Władimira Putina.„Iran otrzymuje możliwość rozwijania programu jądrowego, włącznie ze wzbogacaniem uranu przy zapewnieniu kontroli ze strony MAEA i konsekwentnym znoszeniu sankcji wprowadzonych wobec Teheranu, do czego od dawna i konsekwentnie wzywaliśmy. Ważne to jest z punktu widzenia realizacji zakrojonych na dużą skalę planów współpracy Rosji z Teheranem w sprawie pokojowego atomu, które zostały poparte w zatwierdzonych dzisiaj dokumentach" — czytamy w oświadczeniu Putina, opublikowanym na stronie Kremla. „Rosja będzie robiła wszystko co od niej zależy, aby wiedeńskie porozumienia w pełnej mierze działały, sprzyjając umocnieniu międzynarodowego i regionalnego bezpieczeństwa, globalnego reżimu nieproliferacji broni jądrowej, stworzeniu na Bliskim Wschodzie strefy wolnej od broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia oraz mobilizacji szerokiej koalicji w regionie w celu przeciwdziałania zagrożeniu terrorystycznemu" — czytamy w oświadczeniu.   

 

*UE zniesie sankcje gospodarcze i finansowe wobec Iranu, jednocześnie Teheran przystępuje do realizacji wszystkich uzgodnionych z szóstką działań przy weryfikacji procesu ze strony MAEA - czytamy w projekcie wszechstronnego porozumienia, podsumowującego rozmowy.Ponadto Teheran i szóstka porozumiały się w sprawie zniesienia ograniczeń dla UE na import „ropy naftowej, gazu, benzyny i produktów petrochemicznych" a także odnośnie eksportu do kraju „sprzętu do wydobycia węglowodorów". Ponadto znoszone są ograniczenia dostępu irańskich samolotów transportowych na lotniska UE. Proces zniesienia sankcji wobec Iranu może rozpocząć się już na początku 2016 roku — podaje agencja France Presse, powołując się na francuskiego dyplomatę, lecz sankcje mogą zostać przywrócone w przypadku, jeśli Teheran nie spełni warunków porozumienia. Rozmowy między stronami rozpoczęły się ponad 10 lat temu. Po przyjęciu w Genewie w listopadzie 2013 roku tymczasowego wspólnego planu działań, poczynając od lutego 2014 roku w Wiedniu, Montreux, Lozannie i Genewie odbyło się kilka rund dyskusji szóstki i Iranu. Końcowa runda negocjacyjna trwała w austriackiej stolicy przez ponad 18 dni.   

 

*Ministerstwo Obrony Rosji nie wyklucza, że USA przetestowało bombę atomową w celu przećwiczenia jej wykorzystania z pokładów samolotów NATO, dyslokowanych w Europie.Jak oświadczył dzisiaj dziennikarzom wiceminister obrony Rosji Anatolij Antonow, bomba atomowa B61-12, która została przetestowana w Nevadzie 1 lipca, jest bombą podwójnego zastosowania i może być zarówno elementem strategicznej broni ofensywnej w przypadku przenoszenia przez ciężkie bombowce, jak i niestrategiczną bronią atomową w przypadku przenoszenia przez samoloty lotnictwa taktycznego.  „Specyfiką przeprowadzonych testów jest fakt wykorzystania w charakterze środka do przenoszenia broni jądrowej bombowca F-15E. Daje to podstawy do przypuszczenia, że testy miały na celu przećwiczenie użycia bomby atomowej B61-12 z pokładu bombowców NATO, rozmieszczonych w Europie" — podkreślił Antonow. Według niego, testowanie przez USA bomby atomowej jest aktem nieodpowiedzialnym, wysyła niepokojący sygnał i ma „otwarcie prowokacyjny charakter". 

 

*MSW Ukrainy wiąże dwa dzisiejsze poranne wybuchy w pobliżu komisariatów milicji we Lwowie z wydarzeniami w obwodzie zakarpackim, gdzie w ubiegły weekend doszło do wymiany ognia między milicją a Prawym Sektorem.We wtorek rano we Lwowie doszło do dwóch wybuchów w pobliżu komisariatów, ucierpiało dwóch inspektorów. „Według wstępnych danych, przestępcy zaminowali drzwi do komisariatów. Wybuchy mają związek z wydarzeniami na Zakarpaciu, zorganizowanymi w celu destabilizacji sytuacji w kraju" — głosi komunikat MSW.  Na miejscu zdarzenia znaleziono bezpiecznik do granatu RGD-5. Milicja obwodu lwowskiego została postawiona w stan pogotowia i podejmuje wszystkie możliwe działania w celu znalezienia przestępców. Bojcy Prawego Sektora 11 lipca wdali się w konfrontację z milicją i miejscowymi strukturami biznesowymi w węgierskim etnicznie mieście Mukaczewo w obwodzie zakarpackim: doszło tam do wymiany ognia z granatników i karabinów. Według najnowszych danych, zginęły trzy osoby, 13 zostało rannych. 

 

*Brytyjski The Times opublikował materiał o bieżących  wydarzeniach na Ukrainie pod tytułem „Kijów jest zmuszony do walki z własnymi faszystowskimi bojownikami".Komentując wydarzenia, które zaszły w tych dniach w Mukaczewie niedaleko zachodniej granicy Ukrainy, autorzy artykułu Geraldine Cremin i Adrian Bohnenberger nazwali Prawy Sektor „kontrowersyjnym nacjonalistycznym ugrupowaniem". W materiale Timesa, mówi się wprost, że obecnie ukraińskie władze są zmuszone do walki z własnym dzieckiem — faszystowskimi bojownikami, których ukraińskie władze angażowały w działania zbrojne na terytorium kraju i uważały za prorządowe. We wtorek we Lwowie doszło do dwóch wybuchów przy komisariatach. MSW Ukrainy związało te wybuchy z wydarzeniami w odwodzie zakarpackim, gdzie w ubiegły weekend doszło do wymiany ognia między milicją i bojownikami radykalnej organizacji Prawy Sektor. 11 lipca uzbrojeni w karabiny i granatniki przedstawiciele korpusu ochotników Prawego Sektora w mieście Mukaczewo otworzyli ogień do cywilów i funkcjonariuszy.

 

*Podczas kolejnej sesji Wierchownej Rady Ukrainy poseł z ramienia partii Odrodzenie Wiktor Bondar nazwał Prawy Sektor „bandą" i skrytykował działania organizacji w Mukaczowie. Inny poseł Wołodymyr Parasiuk, próbował agresywnie przerwać wystąpienie Bondaria.Parasiuk i Bondar prawie się pobili na posiedzeniu ukraińskiego parlamentu. Do incydentu doszło po tym, jak Bondar w swoim wystąpieniu ostro skrytykował działania Prawego Sektora w świetle wydarzeń w Mukaczewie. „Obecnie w gruncie rzeczy jest to uzbrojona banda, w żaden sposób nie przynależy do służb porządkowych i robi co chce" — powiedział. Po tych słowach Parasiuk podniósł się ze swojego miejsca i wyruszył do trybuny, wykrzykując: „Zaraz Ci dam bandę!". Próbował przerwać wystąpienie Bondara i wyłączyć jego mikrofon. Po pewnym czasie nastroje udało się uspokoić.  

 

*Szef węgierskiego rządu Janos Lazar oznajmił, że w Kijowie pracują węgierscy szpiedzy - podaje The Budapest Beacon.Składając w parlamencie raport o wynikach reorganizacji wywiadu politycznego kraju — Biura Informacyjnego — Lazar podkreślił, że sytuacja w sferze bezpieczeństwa w Europie Wschodniej w ubiegłym roku radykalnie się zmieniła. W charakterze przykładu urzędnik przytoczył ukraiński kryzys: według niego, Węgry mają granicę z państwem, znajdującym się w stanie konfliktu zbrojnego, a węgierscy agenci w Kijowie robią co od nich zależy, aby bronić interesów Budapesztu. Analogicznie działają służby specjalne innych państw regionu. Zdaniem Lazara, w najbliższych dziesięcioleciach zaostrzy się problem węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu. Dlatego służby specjalne realizują operacje na rzecz ochrony etnicznych Węgrów i niekiedy ich działania kolidują z interesami Kijowa. Poza tym zwrócił on uwagę na znaczne pogorszenie stosunków między służbami specjalnymi Budapesztu i Waszyngtonu oraz wezwał do zwiększenia liczby informatorów w Brukseli, aby zagwarantować uzyskanie dokładnych i aktualnych informacji o planach unijnych władz w kwestii Węgier. 

 

*Wczoraj rano węgierskie władze rozpoczęły budowę muru na granicy z Serbią.Według danych agencji Associated Press, roboty budowlane prowadzone przez węgierskich wojskowych, rozpoczęły się w okolicach miasta Mórahalom na południu kraju. Szef MSZ Węgier Péter Szijjártó oznajmił, że 4-metrowy mur zostanie zbudowany w 8-10 rejonach, „najbardziej obleganych przez migrantów". Bratysławska gazeta Pravda podkreśla, że długość muru wyniesie 175 km. Poza tym w niedzielę Węgry wzmocniły kontrolę i ochronę granicy z Ukrainą z powodu wydarzeń w Mukaczewie. 6 lipca węgierski parlament zatwierdził budowę muru na granicy z Serbią. Poza tym projekt ustawy przewiduje zaostrzenie zasad ubiegania się o azyl, co pozwoli władzom na przetrzymywanie imigrantów w tymczasowych obozach, skrócenie terminu rozpatrzenia wniosków o azyl oraz ograniczenie możliwości apelacji. Premier Węgier Viktor Orbán podkreślił, że kraj doświadcza największej fali imigracji w historii i jest pod tym względem przeciążony o 130%. Budowa muru może okazać się dobra dla Serbii, gdyż odgradza od Węgier Voivodinę – region o separatystycznych ciągotach infiltrowany ze strony UE.

 

*  Wielka Brytania będzie domagała się wyłączenia spod prawa UE dotyczącego rynku pracy - pisze sobotni "The Times". Według gazety rządDavida Camerona planuje doprowadzić do zmiany traktatu, która pozwoli m.in. regulować długość tygodnia pracy na poziomie krajowym. Powołując się na anonimowe źródła w Brukseli, dziennik pisze, że Cameron dąży do przywrócenia klauzuli wyłączenia, wynegocjowanej w 1992 roku przez konserwatywny rządJohna Majora, z której w 1997 roku zrezygnował laburzystowski gabinetTony'ego Blaira. Zdaniem rozmówców "Timesa" plan minimum zakłada wyłączenie Wielkiej Brytanii spod dwóch dyrektyw: o długości tygodnia pracy i o pracownikach tymczasowych, która zrównuje ich prawa z osobami zatrudnionymi na stałe. Cameron miałby liczyć na uzyskanie zmian traktatowych latem przyszłego roku w ramach tzw. uproszczonej procedury zmiany traktatu, która wymaga tylko porozumienia przywódców politycznych na szczycie UE. Deputowany do Parlamentu Europejskiego z ramienia Partii Pracy i były doradca przewodniczącego Rady Europejskiej  Hermana van Rompuya,  Richard Corbett podkreślił, że jest bardzo krytyczny wobec tej propozycji. Nie widzę powodu, dla którego państwa członkowskie miałyby się na to zgodzić. Żaden kraj nie stanie się bardziej konkurencyjny, jeśli usuniemy regulacje dotyczące praw pracowniczych (…) To kolejny element wewnętrznej rozgrywki w ramach Partii Konserwatywnej, która jest podzielona w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE, i wielu posłów będzie stawiało przed rządem nierealne oczekiwania, aby doprowadzić do wyjścia z UE - powiedział w rozmowie z BBC.

 

*Szef misji NATO w Afganistanie John Campbell poinformował, że odpowiedzialność za ofiary wśród ludności cywilnej w 90 % przypadków spoczywa na bojownikach ruchu Taliban. Dowodzący wezwał także naród afgański do powstania przeciwko władzy talibów, którego ofiarami stają się często kobiety i dzieci.Wobec przedłużenia misji NATO w Afganistanie takie oświadczenie brzmi jak przyznanie przez Sojusz własnej niekompetentności w walce z zagrożeniem terrorystycznym. Mohammad Kabir Ranjbar, prezydent Stowarzyszenia Prawników-Demokratów Afganistanu w wywiadzie dla Sputnik Dari powiedział,  że NATO świadomie nie popiera afgańskiego rządu w walce z terroryzmem. „Jestem przekonany, że generał Campbell wezwał naród afgański do walki z talibami z powodu beznadziejności sytuacji. 150 tysiącom żołnierzy NATO, którzy byli w Afganistanie nie udało się pokonać terroryzmu. W tej chwili, kiedy jest ich nie więcej niż 13 tysięcy, nic dziwnego, że nie mogą ich pokonać. NATO nie udało się wypełnić zadania i poradzić sobie z terroryzmem w Afganistanie”  - powiedział ekspert.  Ranjbar uważa, że słowa szefa misji NATO można oceniać różnie. „Albo dowodzenie NATO rzeczywiście liczyło na to, że poradzi sobie z zagrożeniem terrorystycznym w Afganistanie, ale przeceniło swoje siły, albo NATO umyślnie sypało piasek w oczy Afgańczyków i wspólnoty międzynarodowej, stawiając w Afganistanie zbyt ambitne cele. W głębi duszy mam nadzieję, że ich zamierzenia były szczere. Ale trzeba stwierdzić fakt: pomóc rządowi afganskiemu stać się realną siłą, która może zagwarantować stabilność w państwie im się nie udało”. NATO pomagało, a nawet opłacało „pracę” szeregu afgańskich przestępców politycznych, w nadziei, że będą oni mogli efektywnie poprzeć ich w walce z terroryzmem, twierdzi ekspert, powołując się na posiadane informacje. „Zachód się przeliczył. Stworzyć silny rząd jego przedstawicielom w Afganistanie się nie udało również dlatego, że nie udało im się rozwiązać problemu korupcji w wyższych kręgach władzy. Przeciwnie, ten problem jeszcze się powiększył i porodził szereg innych”  - podsumowuje ekspert. 

 

*Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii porusza w brytyjskim MSZ kwestię zamknięcia przez bank Barclay's konta przedstawicielstwa Rossiya Segodnya w Londynie - oznajmił rosyjski ambasador Aleksander Jakowienko. „Niezrozumiałe, bez wyjaśnienia przyczyn zamknięcie w brytyjskim banku Barclay's konta przedstawicielstwa rosyjskiej agencji informacyjnej Rossiya Segodnya nie może nie wywołać naszego niepokoju. MSZ Rosji zwróciło się o wniosek o odpowiednie wyjaśnienia do brytyjskiej ambasady w Moskwie. Ważne jest dla nas, jakie są przyczyny takich samowolnych działań, skąd pochodzi polecenie lub presja" — oznajmił ambasador w specjalnym komentarzu dla RIA Novosti. Przedstawiciel Barclay's poinformował wcześniej agencję RIA Novosti, że konto przedstawicielstwa agencji Rossiya Segodnya zostało zamknięte i bank powinien wysłać odpowiednie powiadomienie. Oficjalnego powiadomienia od banku o zamknięciu konta i o przyczynach takiej decyzji przedstawicielstwo agencji Rossiya Segodnya na razie nie otrzymało.

 

*Dla dyrektora Centrum Szymona Wiesenthala Efraima Zuroffa rzeź muzułmanów w Srebrenicy nie jest ludobójstwem. W wywiadzie dla Sputnika Serbia Zuroff oświadczył, że terminów „ludobójstwo" i „holocaust" często się nadużywa.Trzeba bardzo uważać, stosując pojęcie „ludobójstwo". Nie zaprzeczam, że serbscy wojskowi zabili muzułmanów w Srebrenicy. Nie powinno było się to zdarzyć i odpowiedzialni za to muszą stanąć przed sądem.  Jednak w Srebrenicy nie było ludobójstwa, ponieważ Serbowie wypuścili z Srebrenicy kobiety i dzieci. Natomiast to, co się stało później, zaczęto upolityczniać. Efraim Zuroff jest przekonany, że polityka kryje się również za brytyjską rezolucją w sprawie Srebrenicy, na którą Rosja nałożyła weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Zachód chciał stworzyć z serbskich przestępstw popełnionych podczas wojen w latach 90. symbol, aby usprawiedliwić swoje działania w Bośni. Tym symbolem stała się Srebrenica jako najstraszniejsza tragedia. Jednak ludzie typu Billa Clintona odmówili uznania za ludobójstwo wydarzeń w Rwandzie. Właśnie dlatego zginęło tam wielu niewinnych ludzi. Efraim Zuroff podkreślił, że Europa Wschodnia próbuje zmienić definicję pojęcia „ludobójstwo". W Europie obecnie próbuje się zmodyfikować historię II wojny światowej i Holocaustu. Jest to próba postawienia znaku równości między komunizmem a nazizmem, co jest równie niesłuszne z historycznego punktu widzenia. Owszem, w obu przypadkach chodzi o straszne przestępstwa. Jednak komunizm nie dokonywał ludobójstwa całego narodu i niw tworzył przemysłu śmierci, jak to było za rządów nazistów. Holocaust stał się symbolem, wiele próbuje nazwać tak każdą zbrodnię, ponieważ w ten sposób można zdobyć uznanie i rekompensatę. Nazywamy to „tęsknotą za Holocaustem". Takie państwa, jak Łotwa, Litwa i Estonia, których obywatele uczestniczyli w masowych zbrodniach, mają wybór: nazywać się narodem morderców lub narodem ofiar. Wiadomo, że wolą przedstawiać się jako ofiary — mówi Zuroff.

 

*Premier Litwy Algirdas Butkevičius otrzymał list, który podpisało 60 posłów do Parlamentu Europejskiego. Zawiera on postulat stosowania się do standardów europejskich i poszanowania praw mniejszości narodowych.W liście europosłowie szczególnie zaakcentowali łamanie przez Wilno prawa polskiej i rosyjskiej ludności na Litwie do pobierania nauki w języku ojczystym oraz prawa do zapisywania swoich imion i nazwisk w języku ojczystym. Litwini pochodzenia polskiego i rosyjskiego są głównym bodźcem dla władz. To właśnie te mniejszości narodowe ze wszystkich sił sprzeciwiają się całkowitej asymilacji, którą wobec nich starają się przeprowadzić litewskie władze w ciągu wszystkich 24 lat historii najnowszej kraju – powiedział korespondent Sputnika na Litwie Siergiej Perepelica. Ze szczególnie silnym oporem spotkała się polityka wobec szkół. Pod płaszczykiem przeprowadzania tzw. reform, w wyniku których liczba polskich i rosyjskich szkół gwałtownie zmalała, władze próbują wtopić tamtejszych Polaków i Rosjan w litewskie społeczeństwo – ocenia sytuację poseł Parlamentu  Europejskiego i inicjator listu do premiera Litwy Waldemar Tomaszewski. Obecnie na Litwie, według ostatniego spisu ludności, mieszka 6,6% Polaków i 5,8% Rosjan. Ale oficjalne statystyki nie uwzględniają przedstawicieli tych narodowości, których imiona i nazwiska na początku lat 90. zapisano w dowodach nowej niepodległej Litwy po litewsku.  Iwanow został Ivanovasem, z Petrowa i Józefowa zrobiono Patrasa i Jozasa. Niewielu wtedy broniło prawa na swoją oryginalność — ojczyste imiona i nazwiska. Obecnie ci sami Polacy domagają się, aby przywrócono im przywilej oryginalnego zapisywania   imion i nazwisk w dokumentach za pomocą liter z polskiego alfabetu, których nie ma w litewskim alfabecie. Rosjanie i Polacy na Litwie coraz aktywniej uczestniczą w mitingach i pikietach, żądając przestrzegania ich praw. I już odnieśli niewielkie zwycięstwo. Posłowie na Sejm na ostatnim powiedzeniu sesji wiosennej zawiesili na dwa lata reformę szkolną. Natomiast kwestię oryginalnej pisowni imion i nazwisk odłożono do jesieni. Tymczasem burmistrz litewskiej stolicy Remigijus Šimašius i rządząca liberalno-konserwatywna większość już otwarcie oświadczają, że nie muszą się stosować do ustaleń Sejmu, i „buldożerowa reforma”, która dotyka większość rosyjskich szkół w Wilnie, będzie nadal realizowana mimo decyzji politycznej parlamentarzystów.

 

*Dzisiaj wieczorem w greckim rządzie spodziewane są dymisje - poinformowało agencję RIA Novosti źródło, bliskie gabinetu ministrów.„Obecnie premier Aleksis Tsipras uczestniczy w naradzie z członkami rządu, na której omawiana jest zmiana gabinetu ministrów. Zostanie między innymi zdymisjonowanych kilku ministrów, w tym Panagiotis Lafazanis (szef Ministerstwa Energii). W skład rządu mogą wejść nowi ministrowie, nie będący członkami partii SYRIZA" — powiedział informator agencji. Zmiany w rządzie „będą znaczące" — dodało źródło. Według niego, taką decyzję Tsipras musiał podjąć w związku ze sprzecznościami w kierownictwie partii i odmową niektórych deputowanych SYRIZY poparcia porozumienia z wierzycielami. Przywódcy państw strefy euro 13 lipca podjęli jednogłośną decyzję w sprawie problemu uregulowania greckiego kryzysu dłużnego, która pozwoli państwu na pozostanie w składzie unii walutowej. Dzięki szczytowi krajów strefy euro obecny skład unii się zachował, lecz mają się jeszcze odbyć trudne rozmowy w sprawie ostatecznego porozumienia.   

 

* 10 lipca Juan Pablo Gonzalez, sędzia Sądu Krajowego w Madrycie, ogłosił, że wszczyna dochodzenie wobec ośmiu członków kierownictwa baskijskiej organizacji ETA z zamiarem oskarżenia ich o „zbrodnie przeciw ludzkości”. Według sędziego Gonzaleza działalność ETA spełnia – nader nieostre – kryteria „zbrodni przeciw ludzkości”, ponieważ przed 2012 r. ruch ten przeprowadzał „systematyczne ataki przeciwko części ludności dokonywane z przyczyn politycznych oraz ideologicznych”.Zgodnie z zapowiedziami strony hiszpańskiej, powtórzonymi przez agencję informacyjną AFP, miałby to być „pierwszy z serii procesów” wymierzonych w ETA. Jednocześnie AFP cytuje „jedno ze źródeł sądowych”, według którego „miałyby to być procesy symboliczne”. Nie ukrywa się więc, że planowane procesy będą mieć charakter pokazowy, tj. spełniać funkcję propagandową i przebiegać według z góry ułożonego scenariusza. Jesienią 2011 r. bojownicy ETA ogłosili definitywne zakończenie walki zbrojnej. Ich organizacja nie dokonała jednak samorozwiązania, czego do dziś domaga się rząd w Madrycie. Procesy pokazowe to nie pierwsze narzędzie z bolszewickiego rekwizytorium, po które sięgają w walce z baskijskim podziemiem władze demoliberalnej Hiszpanii: zgodnie z obowiązującymi tam absurdalnymi regulacjami zabronione jest w tym państwie publiczne nazywanie ETA inaczej, niż „zbrojną bandą”.

 

*Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier uważa, że po osiągnięciu porozumienia w sprawie uregulowania jej problemów z zadłużeniem i kontynuowaniem pomocy finansowej Grecja powinna podjąć działania w celu odbudowy wiarygodności W celu przywrócenia zaufania europejskich partnerów, Ateny będą musiały podjąć pewne kroki, i to liczne — uważa szef MSZ Niemiec. Oznajmił on także, że współpraca Niemiec i Francji w rozwiązaniu greckiego problemu wzmocniła Europę. „Europa udowodniła, że może podejmować odpowiedzialne wspólne decyzje, lecz do osiągnięcia porozumienia w sprawie pakietu pomocy Grecji jest jeszcze daleko. W pierwszej kolejności Grecja powinna pokazać, że decyzjami w rządzie i parlamencie może przywrócić zaufanie do siebie" — powiedział minister. 

 

*Członkowie odesskich organizacji społecznych wyszli na ulice z żądaniem dymisji gubernatora Michaiła Saakaszwili. Protestujący wyprowadzili na ulicę Gajdara kozła w czerwonym krawacie. Odescy działacze przeprowadzili miting z żądaniem dymisji szefa obwodu odesskiego Michaiła Saakaszwili, informuje ukraińskie „1-news.net”. Protestujący zablokowali ruch na ulicy Gajdara i wyprowadzili kozła w czerwonym krawacie jako przypomnienie znanych kadrów BBC z 2008 roku, na których Saakaszwili gryzł swój krawat. Uczestnicy akcji trzymali w rękach plakaty z napisami „Saakaszwili go home” i „Saakaszwili – zbrodniarz wojenny”. „Odessa powinna mieć normalnego miejscowego gubernatora, który będzie bronić jej interesów, a nie zwariowanego zbrodniarza wojennego” – powiedział jeden z organizatorów akcji Michał Koszeliow. „Odessa pamięta, że Saakaszwili ma ręce po łokcie umazane krwią. Właśnie on oddał rozkaz ostrzału dzielnic cywilnych w Południowej Osetii, tam zostały zamordowane setki cywilów. On rozpętał rzeź w Osetii, a dziś przyjechał do Odessy, aby rozpętać rzeź w Naddniestrzu” – dodał. Informowano, że podczas akcji doszło do bójki: na protestujacych napadli nieznani sprawcy w odzieży kamuflującej. Wielu członków zespołu prezydenta Michaiła Saakaszwili i jego partii „Wspólny ruch narodowy” po zmianie władzy w Gruzji w 2012 roku jest poszukiwanych przez policję. Tymczasem nowe władze na Ukrainie przyciągnęły wielu dawnych wysokiej rangi urzędników do organizacji reform, m.in. Saakaszwili został nominowany gubernatorem obwodu odesskiego. 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930