Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4001 postów 1864 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Czwartek, 16.04.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (768) Dziś gorąca linia Putina, w Pekinie ogłoszono skład założycielski AIIB, Zeman jednak pojedzie do Moskwy 9 maja, sprawa przechwytywania samolotów wojskowych USA przez Rosjan…

 

*Coroczna gorąca linia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem odbędzie się dziś, 16 kwietnia w południe czasu moskiewskiego. Od 9 kwietnia rozpoczęło się przyjęcie wniosków od Rosjan. W tej chwili napłynęło już ponad 1,7 mln pytań.Władimir Putin prowadzi telekonferencje z Rosjanami od 2001 roku. Według niego, taki kontakt z Rosjanami daje władzy „możliwość skupienia uwagi na ważnych problemach". Ogółem Władimir Putin przeprowadził już 12 gorących linii z obywatelami, w tym 4 w charakterze przewodniczącego rządu.  W 2014 roku gorąca linia z prezydentem Rosji odbyła się 17 kwietnia, przywódca państwa w ciągu prawie czterech godzin odpowiedział na ponad 80 pytań. 

 

*Wczoraj ogłoszono w Pekinie listę 57 państw założycieli Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych(Asian Infrastructure Investment Bank — AIIB), powołanego dla finansowania projektów infrastrukturalnych w regionie Azji i Pacyfiku. Bank został stworzony w 2014 roku z inicjatywy Chin i ma ambicje zastąpić Bank Światowy oraz MFW przynajmniej na obszarze statutowym. W październiku ubiegłego roku porozumienie w sprawie założenia banku podpisało 21 krajów. Najwięcej inicjatywy przejawiają w nim Chiny i Rosja, która ma nadzieję na odgrywanie ważnej roli w AIIB. Członkami AIIB są także państwa UE. Kapitał zakładowy wyniesie 100 mld dolarów. Od udziału w nowej inicjatywie finansowej wstrzymały się USA i Japonia.

 

*Rosja prowadzi aktywne rozmowy z krajami, w których mogłaby być umieszczona infrastruktura dla Tureckiego Potoku - powiedział w wywiadzie dla Rossiya 24 minister energetyki Rosji Aleksander Nowak."Wiem, że wiele krajów, z którymi prowadziliśmy rozmowy, są bardzo zainteresowane tworzeniem tej infrastruktury. Między innymi, możliwa jest trasa dostaw gazu z Turcji przebiegająca przez Grecję, Macedonię, Serbię i Węgry do Austrii — Baumgartner" — podkreślił Nowak. Jednocześnie dodał on, że częściowo ta trasa przebiegająca przez Serbię i Węgry, być może będzie się zbiegała z prawdopodobną trasą Gazociągu Południowego. "Kraje obecnie się tym zajmują, omawiają tworzenie takiej infrastruktury" — dodał on. Rosja w grudniu 2014 roku poinformowała o rezygnacji z Gazociągu Południowego, który miał przebiegać przez dno Morza Czarnego i Bułgarię i dostarczać paliwo do bałkańskich republik, a także na Węgry, do Austrii i Włoch. Projekt został zawieszony przede wszystkim z powodu niekonstruktywnego stanowiska UE. W zamian postanowiono budować rurociąg do Turcji i stworzyć na granicy z Grecją hub gazowy dla odbiorców z Południowej Europy. 

 

*Grecja dokłada „wszelkich starań" w celu zniesienia sankcji UE wobec Rosji - oznajmił szef Ministerstwa Obrony Grecji Panos Kammenos, który przybył do Moskwy na konferencję w sprawie bezpieczeństwa.Według niego, obecnie otwierają się "nowe perspektywy dla dwustronnej współpracy" krajów, jednak przeszkadzają im sankcje UE wobec Rosji. Kammenos oznajmił, że Grecja patrzy na to "z ubolewaniem". "Pomimo że jesteśmy małym krajem, lecz dokładamy wszelkich starań w celu zniesienia tych sankcji" — powiedział on na spotkaniu z rosyjskim partnerem Siergiejem Szojgu. Według słów ministra, stosunki między Rosją a Grecją „opierają się nie tylko na historii, lecz również na wspólnej wierze". "Naród grecki we wszystkich trudnych momentach historii znajdował poparcie u narodu rosyjskiego" — podkreslił Kammenos. 

 

*Czeski gabinet ministrów zatwierdził wczoraj wyjazd prezydenta Miloša Zemana do Moskwy na obchody 70. rocznicy Zwycięstwa nad nazizmem - poinformował rzecznik prasowy rządu Lukás Kantor.Prezydent Zeman przybędzie do Moskwy 8 maja, a wróci do Pragi 10 maja. Ministrowie omawiali kwestię wyjazdu już po raz drugi. Tydzień wcześniej przeciągająca się po północy debata zakończyła się bez skutku, ponieważ przedstawiciele Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej i ruchu ANO wyrazili kategoryczny sprzeciw wobec obecności Zemana na jubileuszowej defiladzie wojskowej na Placu Czerwonym w związku z sytuacją na Ukrainie. Premier Bohuslav Sobotka i inni ministrowie z ramienia Partii Socjaldemokratycznej nie mieli żadnych zastrzeżeń w związku z wyjazdem prezydenta do Moskwy. W ubiegły piątek rzecznik prasowy Zemana Jiří Ovčáček poinformował, że prezydent w rozmowie telefonicznej porozumiał się z premierem Słowacji Robertem Fico w sprawie przeprowadzenia rozmów dwustronnych w czasie Defilady na Placu Czerwonym. Po tej zapowiedzi wszystkie sprzeciwy w Czechach ze strony przeciwników wizyty w Moskwie ucichły. Wcześniej gotowość opłacenia wizyty Zemana w Moskwie zgłosił słowacki miliarder Pavol Krupa, a europoseł z Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej Jan Keller zaproponował, aby ogłosić społeczną zbiórkę środków, jeśli rząd nie przeznaczy prezydentowi środków na wyjazd prezydenta do Moskwy. 

 

*Na bazie czeskiego biura Radio Free Europe zostanie utworzony cyfrowy departament medialny. Będą w nim pracować eksperci ds. sieci społecznościowych. Ich zadaniem będzie „opór wobec dezinformacji w rosyjskich mediach”. Władze USA zamierzają prowadzić wojnę informacyjną z Rosją poprzez wdarcie się do przestrzeni informacyjnej sieci społecznych „WKontakte” i „Odnoklassniki”, a także rosyjskich segmentów Facebooka i Twittera. Tylko w ciągu roku w tym celu planuje się wydać ponad 15 milionów dolarów, informuje gazeta Izwiestia  we wtorek.  Według publikacji w tym roku na bazie czeskiego biura Radio Free Europe/Radio Liberty (Radio „Wolność” jest finansowane przez budżet federalny USA) zostanie utworzony cyfrowy departament mediowy, DIGIM. Będą w nim pracować eksperci ds. sieci społecznościowych. Ich zadaniem będzie „oparcie się dezinformacji w rosyjskich mediach” poprzez różne sieci społecznościowe (w szczególności Facebook, Twitter, „WKontakte” i „Odnoklassniki”)”. Wniosek o stworzenie sztabu cybernetycznego w Pradze skierowała amerykańska organizacja rządowa Broadcasting Board of Governors (BBG). We wniosku opisywane są powody, dla których konieczne jest prowadzenie wojny informacyjnej z Rosją. BBG wskazuje, że Rosja „uruchomiła globalny mechanizm dezinformacji”, którego „celem nie jest przekonanie (jak w klasycznej dyplomacji społecznej) i zdobycie zaufania, a zasianie niezgody poprzez teorie spiskowe i szerzenie kłamstw”. W materiałach BBG mówi się, że oprócz walki w klasycznych portalach społecznościowych, nowy zespół będzie wykorzystywać aplikację WhatsApp „jako platformę mobilną z wiadomościami push w celu przyciągnięcia nowych odbiorców”. Co oznacza skierowanie pracy do WhatsApp i jakie narzędzia będą wykorzystywane w innych aplikacjach, praskie biuro Radia „Wolność” nie mogło roztropnie wyjaśnić gazecie. Jak zaznaczono w materiałach BBG, główną bronią w walce informacyjnej z Rosją powinny być oryginalne programy i satyra polityczna. Tak więc w ramach nowego przedstawicielstwa USA w rosyjskich sieciach społecznościowych zaplanowano projekt Footage vs Footage („Zdjęcie przeciwko zdjęciu”). We wniosku DIGIM poinformowano, że ten codzienny produkt będzie demaskować „rosyjską telewizyjną propagandę”. Wakat producenta Footage vs Footage na witrynie RFE/RL obejmuje śledzenie głównych wiadomości dnia i tego, jak one są komentowane przez rosyjskie i zagraniczne media, — na tych różnicach planuje się stworzyć klipy wideo. Poprzez DIGIM planuje się realizację jeszcze jednego projektu — kanał na YouTube i stronę Rus2Web, które staną się platformą dla rosyjskich dziennikarzy i filmowców, których praca jest teraz „blokowana przez Kreml”. W przyszłym roku podatkowym, który rozpoczyna się 1 października 2015 roku, na projekt w celu walki z „mściwą Rosji” BBG zamierza przeznaczyć 15,6 mln dolarów. Dla porównania na konfrontację ideologii fundamentalistów „Państwa islamskiego” (którego działalność jest zakazana w Rosji decyzją sądu) przeznaczono dwa i pół razy mniej — 6,1 mln dolarów. Ponadto, według informacji gazety, BBG planuje rozszerzenie współpracy „Głosu Ameryki” w rosyjskimi mediami, w szczególności z kanałem RBC-TV, którego miesięczny zasięg wynosi około 22,4 mln osób w Rosji i 5,4 mln osób w Moskwie.  „Głos Ameryki” i RBC-TV planują rozszerzyć czas antenowy koprodukcji do 60 minut w tygodniu z wykorzystaniem studia („Głosu Ameryki”) i zasobów dziennikarskich w Waszyngtonie i Nowym Jorku”, — informuje się w materiałach BBG. Redaktor naczelny RBC-TV Andriej Reut powiedział gazecie „Izwiestija”, że współpraca z „Głosem Ameryki” nie ma charakteru politycznego ani finansowego. „Załączamy tylko opinie ekspertów „Głosu Ameryki”, którzy pracują na nowojorskiej giełdzie i informują nas o wynikach handlów. O rozszerzeniu współpracy z nimi nic mi nie wiadomo, w obecnej sytuacji nie planujemy żadnej ekspansji”, — powiedział Reut.

 

*Fińskie władze prowadzą dochodzenie w sprawie wycieku poufnych informacji na temat sankcji wobec Rosji - podaje RIA, powołując się na fińską telewizję YIe.Jak oświadczył przedstawiciel rządu Markku Mantila, 10 kwietnia władze kraju odkryły, że hakerzy włamali się do poczty elektronicznej fińskiego premiera, niektóre z maili zostały zaproponowane mediom do opublikowania. Jednocześnie Mantila podkreślił, że listy nie zostały jeszcze opublikowane, ale jeden periodyk interesował się nimi. Chodzi o korespondencję elektroniczną premiera Finlandii, jego asystenta i innych wysokich rangą urzędników, w których omawiano sankcje UE wobec Rosji. Wiadomo, że korespondencja pochodzi z czasów, gdy na czele fińskiego rządu stał Jyrki Katainen, który odszedł ze stanowiska 24 czerwca 2014 roku. Jego następcą został Alexander Stubb. Finlandia dołączyła do sankcji UE wobec Rosji, wprowadzonych w marcu 2014 roku po wejściu Krymu w skład Rosji. Wczoraj premier Finlandii Alexander Stubb zareagował na niepokój MSZ Rosji z powodu zbliżenia kraju z NATO. Oświadczył on, że Finlandia samodzielnie podejmuje decyzje w sferze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Stubb nie zgodził się także z tym, że współpraca krajów Europy Północnej jest wymierzona w Rosję. 

 

*Rosyjski myśliwiec Su-27 nad Bałtykiem niebezpiecznie zbliżył się do amerykańskiego samolotu zwiadowczego RC-135. Pentagon mówi o nieprofesjonalności rosyjskiego pilota, który przechwytywał samolot.  Ministerstwo Obrony Rosji odpowiada: nie trzeba było latać z wyłączonym transponderem.Oficjalny przedstawiciel Departamentu Obrony USA Eileen Lainez oświadczyła w sobotę, że rosyjski myśliwiec Su-27 „niebezpiecznie zbliżył się” w powietrzu do amerykańskiego samolotu zwiadowczego RC-135. Jej zdaniem incydent miał miejsce 7 kwietnia „podczas wykonywania rutynowego lotu w międzynarodowej przestrzeni powietrznej”, kiedy amerykański samolot został „przechwycony przez rosyjski Su-27 Flanker w niebezpieczny i nieprofesjonalny sposób”.  „Stany Zjednoczone wysłały zapytanie odnośnie incydentu do Rosji za pośrednictwem odpowiednich kanałów dyplomatycznych i służbowych”, — poinformowała Lainez. Według Washington Free Beacon, która powołuje się na pracowników Pentagonu, „rosyjski myśliwiec podleciał na odległość około 6 metrów” do amerykańskiego samolotu. „RC-135 jest zmodernizowaną modyfikacją wojskową Boeinga 707, która może być dostosowana do zbierania wielu rodzajów danych wywiadowczych, w tym zdjęć, monitoringu jądrowego i szpiegostwa elektronicznego, — wyjaśnia amerykańskie wydanie. — Wariant RC-135U, z którym we wtorek niemal doszło do zderzenia, posiada kryptonim Combat Sent i jest wykorzystywany do przechwytywania sygnałów elektronicznych i promieniowania radiolokacyjnego ze strony przeciwnika”.  Reakcja Ministerstwa Obrony Rosji była natychmiastowa. Rzecznik resortu generał major Igor Konaszenkow powiedział, że amerykański samolot zwiadowczy leciał u granic Rosji z wyłączonym transponderem, co zmusiło do podjęcia odpowiednich działań.  Według Konaszenkowa  7 kwietnia o 13:18 czasu moskiewskiego dyżurne rosyjskie siły obrony powietrznej nad akwenem Morza Bałtyckiego ujawniły nieznany cel powietrzny, który „na pewno kierował się w stronę rosyjskiej granicy”. Ze składu dyżurujących sił został wysłany Su-27, który zbliżył się do nieznanego obiektu latającego i rzeczywiście kilka razy okrążył wokół niego. Wtedy obiekt został zidentyfikowany jako samolot zwiadowczy RC-135U Amerykańskich Sił Powietrznych, podaje RIA Novosti.  „Chcę podkreślić, że lot RC-135U Amerykańskich Sił Powietrznych w stronę rosyjskiej granicy odbywał się z wyłączonym transponderem, o którym nasi koledzy z NATO ostatnio tak chętnie informują. Co do oceny profesjonalizmu naszych pilotów, to leży to wyłącznie w gestii rosyjskiego dowództwa. Także „zwykłe” loty amerykańskie samoloty zwiadowcze mogą wykonywać tylko u granic USA”, — powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji. Z kolei szef komitetu Rady Federacji ds. międzynarodowych Konstantin Kosaczew powiedział, że Stany Zjednoczone „powinny powstrzymać histerię”  w związku z lotami rosyjskich samolotów bojowych. „W związku z incydentem nad Morzem Bałtyckim (z myśliwcem Su-27) trzeba być świadomym jednego szczegółu:  Rosja ma swój dostęp do Bałtyku, a Stany Zjednoczone — nie. Jeśli będą nas przekonywać, że mówimy o międzynarodowej przestrzeni, to nasza odpowiedź jest jedna: przestańcie histeryzować z powodu takich  rosyjskich lotów ukazując je jako agresję i demonizowanie Rosji” — powiedział. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył wcześniej, że wszystkie samoloty NATO wyłączają transpondery. NATO nie po raz pierwszy narzeka na zwiększoną aktywność rosyjskich samolotów bojowych. Pod koniec stycznia Stoltenberg poinformował, że w 2014 roku Siły Powietrzne Sojuszu wylatują  w celu przechwytywania rosyjskich samolotów bojowych ponad 400 razy — cztery razy więcej niż rok wcześniej. Niemniej jednak Stoltenberg potwierdził, że Rosjanie nie naruszają międzynarodowych norm, co potwierdza liczne oświadczenia Ministerstwa Obrony Rosji: wszystkie loty odbywają się w ścisłej zgodności z międzynarodowymi przepisami w sprawie wykorzystania przestrzeni powietrznej nad wodami neutralnymi bez naruszania granic jakiegokolwiek innego państwa.

 

*Rosyjskie i chińskie myśliwce piątej generacji są najnowocześniejszymi maszynami do prowadzenia walk w powietrzu. Amerykanie mogą natknąć się na trudności podczas konstruowania samolotu, który dorówna T-50 i J-20.USA konstruują myśliwiec szóstej generacji F/A-XX mając nadzieje, że dorówna on rosyjskiemu T-50 (PAK FA) i chińskiemu Chengdu J-20, które obecnie uważane są za najbardziej doskonałe maszyny w sferze lotnictwa wojskowego – pisze amerykański analityk wojskowy Dave Majumdar na łamach „The National  Interest”. Rosyjskie i chińskie myśliwce są najlepiej przystosowanymi samolotami do udzielenia kompleksowej odpowiedzi na współczesne zagrożenia. To odróżnia je od zachodnich analogów, w tym od wielozadaniowego myśliwca F-35C (Lockheed Martin) lub ponaddźwiękowego wielozadaniowego samolotu pokładowego Boeing F/A-18E/F Super Hornet. Autor artykułu sugeruje, że przypuszczalnie tylko myśliwiec F-22 Raptor (Lockheed Martin, Boeing) można przeciwstawić się samolotom produkcji rosyjskiej i chińskiej. „Kiedy patrzysz na rosyjski T-50 lub chiński J-20 i ich nowoczesne technologie rakietowe, to staje się jasne, że nasza (amerykańska –przyp. red.) przewaga się zmniejszyła”, — Majumdar przytacza słowa jednego z wysoko postawionych amerykańskich urzędników w dziedzinie przemysłu obronnego. Przed konstruktorami myśliwca F/A-XX stoi niełatwe zadanie – zawrzeć w samolocie właściwości, które pozwolą mu na manewrowanie podczas ataku w walce powietrznej i zapewnią dużą siłę uderzeniową. „The National  Interest” przytacza opinie specjalistów, którzy są zdania, że w F/A-XX konstruktorzy skoncentrują się na zwiększeniu skuteczności powietrznej obrony floty, a nie na przeprowadzaniu ataków.

 

*Kompleks „Okno” znajduje się w Tadżykistanie na wysokości 2,2 km nad poziomem morza w górach Sanglok (Pamir). System przeznaczony jest do operatywnego otrzymywania informacji o kosmicznej sytuacji, katalogowania obiektów kosmicznych sztucznego pochodzenia w celu określenia ich klasy, przeznaczenia i stanu aktualnego.Kompleks rozpoznawania obiektów kosmicznych „Okno”, który jest częścią Wojsk Obrony Powietrzno-Kosmicznej, w miejscowości Nurek w Tadżykistanie w całości został skompletowany przez pracowników, powiedział dziennikarzom w środę dowódca oddzielnego optykoelektronicznego węzła pułkownik Władimir Chromczenkow.  „U nas pracują tylko oficerowie i wojskowi służby kontraktowej. Oni otrzymują wiele dodatków za specjalne warunki służby, zapewnianie gotowości bojowej. W rezultacie wynagrodzenie naszych specjalistów jest nieco wyższe niż tych, którzy służą w Rosji. Na przykład porucznik otrzymuje 80-100 tysięcy rubli [5400-7000 zł — red.]”- powiedział Chromczenkow. Zauważył on, że przyzwoite wynagrodzenie w szczególności pozwoliło w pełni wyposażyć węzeł w bardzo profesjonalny personel. W optykoelektronicznym węźle w miejscowości Nurek służy kilkuset wojskowych. Kompleks „Okno” znajduje się w Tadżykistanie na wysokości 2,2 km nad poziomem morza w górach Sanglok (Pamir). System przeznaczony jest do operatywnego otrzymywania informacji o kosmicznej sytuacji, katalogowania obiektów kosmicznych sztucznego pochodzenia w celu określenia ich klasy, przeznaczenia i stanu aktualnego. Pozwala on na wykrycie wszelkich obiektów kosmicznych na wysokości od 2000 do 40000 km (czyli aż do orbity geostacjonarnej). „Okno” wykrywa obiekty kosmiczne w nocy dzięki odbijanemu przez nie światłu słonecznemu. Jednocześnie rejestrowane są zarówno już znane, jak i nowo odkryte obiekty. W katalogu systemu jest łącznie 9000 znanych obiektów kosmicznych. System kontroli przestrzeni kosmicznej został stworzony w celu monitorowania satelitów Ziemi i innych obiektów kosmicznych i prowadzi główny katalog obiektów kosmicznych. Jest to główny element jednolitego rosyjskiego informacyjnego systemu globalnego monitoringu sytuacji w przestrzeni kosmicznej. Oprócz systemu kontroli przestrzeni kosmicznej w skład tego jednolitego systemu wchodzą system wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym, a także siły obrony przeciwrakietowej i obrony przeciwlotniczej.

 

* Kijowskie władze zmuszone zostały przez MFW pod szantażem nieudzielenia Ukrainie przyznanej pożyczki w wysokości 17,5 mld. dolarów, do urealniania cen nośników energii. Spowodowało to m.in. wzrost opłat za gaz od 1 kwietnia tego roku, aż o 280%, zaś za centralne ogrzewanie o 66%.Wzrost tylko tych kosztów spowoduje, że przy kurczącej się jednocześnie siły nabywczej ukraińskiej waluty, prawie połowa ludności Ukrainy zacznie przeznaczać tylko na ogrzanie mieszkań i ciepłą wodę ponad 25% swoich dochodów. Do tego trzeba dodać drastyczny wzrost opłat za czynsz i wspomniany wyżej spadek dochodów liczonych wobec euro o około 75%. 

 

*Dyrektor generalny rosyjskiej spółki Rosoboroneksport Anatolij Isajkin dopuszcza, że Rosja i Francja znajdą kompromis w kwestii dostaw śmigłowcowców Mistral."Rozmowy są w trakcie, na razie jest za wcześnie na mówienie o sądach — podkreślił on. — Na razie warunki porozumienia i ramy czasowe pozwalają zarówno nam, jak i Francuzom na poszukiwanie kompromisu bez zwracania się do sądów czy podejmowania gwałtownych działań. Kiedy ten czas się skończy, będziemy się zastanawiać nad kolejnymi posunięciami". Mamy jeszcze około dwóch miesięcy, jednocześnie Rosoboroneksport jest gotowy na każdy rozwój wydarzeń — dodał on. Wcześniej źródło w Ministerstwie Obrony Rosji poinformowało, że wątpi w pozytywne rozwiązanie sporu, a charakter rozmów ze stroną francuską świadczy o tym, że śmigłowcowce w najbliższym czasie najprawdopodobniej nie zostaną przekazane Rosji. Jednocześnie przewodniczący Ogólnorosyjskiego Ruchu Wsparcia Floty Michaił Nienaszew podkreślił, że do 2020 roku Rosja mogłaby sama zbudować odpowiednik Mistrala. 

 

*Gazociąg Ałtaj, o którego budowie Gazprom stara się porozumieć z Chinami, będzie bezpośrednim konkurentem dla dostaw rosyjskiego gazu do Europy - oświadczył przewodniczący zarządu Gazpromu Aleksiej Miller na antenie telewizji Rossiya 24.Szef spółki energetycznej podkreślił, że kontrakt z Chinami w sprawie gazociągu ma zostać podpisany w najbliższym czasie. Według słów Millera, chodzi o dostawę 30 mld metrów sześciennych gazu rocznie w ciągu 30 lat. "W odróżnieniu od projektu Siła Syberii gazociąg Ałtaj ma tę samą bazę zasobów, które dostarczane są do Europy, czyli Syberię Zachodnią" — wyjaśnił on. Dlatego ten projekt, zdaniem Millera, stanowi realną konkurencję dla "dwóch megarynków" — Europy i Azji. Dodał on, że Gazprom na razie nie otrzymywał propozycji udziału w budowie transgranicznej infrastruktury od gazociągu Turecki potok, lecz gotów jest jego rozpatrzyć. Porozumienie ramowe w sprawie dostaw rosyjskiego gazu zachodnią trasą (przez gazociąg Ałtaj) Gazprom i chińska CNPC podpisały w listopadzie 2014 roku. 

 

*MAI Rossiya Segodnya została uznana za lidera marcowego badania wskaźnika (SMI) i rankingu (SMR) cytowalności mediów w serwisach społecznościowych, przeprowadzonego przez Brand Analitics. Zostało opublikowanych ponad 580 tys. linków, powołujących się na wiadomości agencji w serwisach społecznościowych rosyjskiego segmentu internetu.Badanie opierało się na analizie popularnych serwisów społecznościowych: vkontakcie, Facebook, Odnoklassniki, Twitter, Mój Świat, Instagram, YouTube, G+. Na podstawie wyników 2014 roku MAI Rossiya Segodnya znalazła się na czele listy mediów najbardziej cytowanych w serwisach społecznych. Według danych grupy medialnej, informacjami Medialogii podzielono się ponad 7 mln razy, co zapewniło MAI Rossiya Segodnya ponad 2,5-krotną przewagę nad rywalami.

 

*W lesie przy szosie Wołokołamskiejna obrzeżach Moskwy policja znalazła ciało 70-letniej Tamary Jakżynej, reżyserki polskiego pochodzenia, członkini Związku Filmowców i Związku Dziennikarzy Rosji, którazaginęła w połowie marca. Śledztwo ustaliło, że zabił ją sąsiad, który następnie zlecił dwóm swoim wspólnikom pospieszną sprzedaż jej mieszkania według podrobionych dokumentów.  Wszystkich trzech zatrzymano.

 

* Konferencja prasowa przewodniczącego Europejskiego Banku Centralnego niespodziewanie została wczoraj przerwana z powodu wtargnięcia aktywistki na biurko szefa banku Mario Draghiego. Kilka minut po rozpoczęciu konferencji prasowej EBC dziewczyna wskoczyła na biurko Draghiego i wykrzykiwała hasła o dyktaturze EBC. Została zatrzymana przez ochroniarzy, po czym transmisja została przerwana. "Dobrze, że udało mi się zachować przemówienie otwierające (kartki papieru ) — zażartował Draghi po wznowieniu transmisji parę minut po incydencie". Rada zarządzających Europejskiego Banku Centralnego na posiedzeniu zachowała w środę stopę procentową kredytu refinansowego na rekordowo niskim poziomie 0,05%. Stopa oprocentowania depozytów została zachowana na poziomie — 0,2%, a stopa kredytu wynosi 0,3%. Decyzje zbiegły się z prognozami analityków. 


 

KOMENTARZE

  • Nic dziwnego ze rosyjskie i chinske mysliwce staja sie lepsze niz USA.
    Przemysl lotniczy USA jest planowo niszczony od lat 80 tych.Powoli, krok po kroku, niezauwazalnie,taktyka NWO.
    Glowny niszczyciel:Harry C.Stoncipher.Z wyksztcenia bakalarz fizyki czyli nauczyciel. Zaczal prace jako technik w General Motors.Pozniej przenosi sie do General Electric gdzie zostaje vice prezdentem!Cud!Pozniej juz tylko same prezydentury:Sundstrand,Mc.Donnell Douglas, Boeing.Z prezydentury w Boeingu rezygnuje z powodu afery majtkowej.Rozwodzi sie z zona po 50 latach malzenstwa.
    Mialem okazje pracowac w firmie Sundstrand gdy objal panowanie.W firmie pracowalo 16 tys ludzi, jak odchodzil juz tylko 3.Wywiozl produkcje do Singapuru i Chin Ludowych.Producja wojskowa:podzespoly do mysliwcow, torped, promow komicznych, smolotow pasazerskich.To samo robil w nastepnych firmach.Powinien byc w wiezieniu za zdrade ojczyzny ale dzis ojczyzna to przeszlosc.NWO.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930