Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3823 posty 1806 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wtorek, 7.04.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (759) Codzienny serwis niepoprawnych politycznie wiadomości zagranicznych: dziś z Ukrainy, Rosji, Bliskiego Wschodu…

 

*Problem niebezpiecznej żywności grozi coraz większej liczbie krajów, skażone bakteriami i wirusami produkty stanowią obecnie przyczynę ponad 200 chorób - oznajmił sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon.Według słów Ban Ki-moona, niebezpieczna żywność jest niedocenianym globalnym problemem. „W warunkach, gdy system dostaw żywności rozciągnął się po całym świecie, jeszcze większe znaczenie ma żywnościowe bezpieczeństwo na skalę krajową i międzynarodową" — podkreślono w oświadczeniu. Ban Ki-moon podkreślił, że Światowa Organizacja Zdrowia i Żywności oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa pracują nad ustaleniem międzynarodowych standardów w sferze bezpiecznej żywności. „Oceniają oni bezpieczeństwo nowych technologii żywnościowych i pomagają krajom w zapobieganiu, lokalizowaniu i reagowaniu na wybuchy chorób, przenoszonych żywnością" — poinformował sekretarz generalny.

 

*Ponad 670 tys. osób na Ukrainie, z których 90% mieszka w proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej, pilnie potrzebuje żywności - czytamy w opublikowanym dzisiaj cotygodniowym raporcie Agendy ONZ Koordynacji Pomocy Humanitarnej.Z dokumentu wynika, że żywność jest najbardziej potrzebna w rejonach, kontrolowanych przez powstańców. Ponadto w raporcie czytamy o ostrym deficycie wody pitnej, leków i artykułów higienicznych. ONZ podkreśliła, że kraje dawcy obiecały przekazać 57 mln dolarów na realizację planów humanitarnego reagowania, jednak na cały rok potrzebnych jest 316 milionów. Na razie największą kwotę (5 mln dolarów) przekazała Rosja. Poza tym do Donbasu 2 kwietnia przybyła kolejna kolumna z pomocą humanitarną. Co się tyczy ofiar konfliktu na Ukrainie, to według danych ONZ, zginęło ponad 6 tys. osób, a 15,5 tys. zostało rannych.  

 

*Dzisiaj rano pod budynkiem Rady Najwyższej Ukrainy rozpoczęła się pikieta przeciwko obecnej polityce ukraińskiego rządu.Około 700 aktywistów partii nacjonalistycznej Swoboda i Prawy Sektor zebrało się pod budynkiem parlamentu. Protestujący rozbili około 20 namiotów, na jednym z których widnieje napis: „Tymczasowa komisja śledcza przeciwko skorumpowanemu rządowi". Zgromadzeni wykrzykują „Dość kradzieży!" i domagają się dymisji premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka. Protestujący uważają, że rząd gwałtownie podniósł taryfy za energię i usługi komunalne dla ludności, aby urzędnicy „mieli, z czego kraść". Stawki za prąd, gaz, ogrzewanie i gorącą wodę zostały podniesione na Ukrainie od 1 kwietnia. Odpowiednie decyzje podjęła wcześniej Narodowa Komisja Państwowa, regulująca rynek energii elektrycznej, w celu spełnienia warunków przyznania Kijowowi kredytu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Przeciętnie cena gazu dla ludności wzrosła o 285%, co odpowiada tezom memorandum, zawartego przez ukraiński rząd z MFW.

 

*Amerykański niszczyciel DDG 109 „Jason Dunham", przebywający na akwenie Morza Czarnego, wypłynął w kierunku Ukrainy. Zgodnie z oczekiwaniami, w najbliższych dniach zawinie on do Odessy.Według doniesień ukraińskich mediów, 10 kwietnia, w dniu wyzwolenia Odessy spod okupacji nazistowskiej, przybędzie tam prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Nie jest wykluczone, że amerykański niszczyciel już będzie w porcie i prezydent Ukrainy odwiedzi okręt.  Jak poinformowano, niszczyciel „Jason Dunham", prawdopodobnie uzbrojony w 56 pocisków manewrujących, 3 kwietnia wpłynął na Morze Czarne w ramach operacji Atlantic Resolve, mającej na celu zademonstrowanie przez USA wsparcia dla sojuszników w NATO na Bałtyku i Morzu Czarnym w świetle ukraińskiego kryzysu. Jak poinformował dowódca VI Floty Stanów Zjednoczonych, 4 kwietnia niszczyciel zawinął do bułgarskiego portu Warna, a 5 kwietnia przeprowadził wspólne ćwiczenia z rumuńską korwetą i bułgarskim trałowcem w zakresie walki z łodziami podwodnymi, zapewnienia obrony przeciwlotniczej a także manewrowania grupy okrętowej. „Jason Dunham" opuści akwen Morza Czarnego 14 kwietnia. 

 

*Nieprzyjazna polityka ze strony USA może pobudzić Moskwę do rewizji relacji w sferze nieproliferacji i kontroli nad bronią, jednak takie decyzje wymagają dokładnej analizy - oznajmił dyrektor Departamentu Nieproliferacji i Kontroli nad Zbrojeniami MSZ Rosji Michaił Uljanow."Owszem, mówiliśmy amerykańskim partnerom również publicznie, że nie można liczyć na zachowanie tej relacji w niezmiennej formie w warunkach, gdy jesteśmy identyfikowani niemalże jako wrogie państwo. Będziemy się zastanawiać. Jest to poważna kwestia, pośpiech tu nie jest na miejscu" — powiedział Uljanow. "Nie jest wykluczone, że nieprzyjazna polityka ze strony USA zmusi nas spojrzeć inaczej na niektóre inne kierunki naszego współdziałania w sferze nierozprzestrzeniania i kontroli nad bronią" — dodał Uljanow. Jednak według niego na razie nie chodzi o rewizję, między innymi podejścia Moskwy do Traktatu o redukcji strategicznych zbrojeń ofensywnych, ponieważ Rosja i USA nadal mają wiele wspólnych interesów. 10 marca Rosja podjęła decyzję w sprawie zawieszenia udziału w posiedzeniach wspólnej grupy konsultatywnej Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie. Rosja poprosiła, aby w przyszłości jej interesy w tej grupie reprezentowała Białoruś. 

 

*Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow uważa, że nie można pozwalać zagranicznym politykom na bezkarne „gadanie bzdur" na temat Rosji, państwa powinny ponosić odpowiedzialność za takie wypowiedzi.Wczoraj szef MSZ Łotwy Edgars Rinkēvičs napisał na swoim Twitterze, że Rosja może skończyć jak Rzesza po I i II wojnie światowej. "Moje osobiste zdanie polega na tym, że oświadczenia powinny mieć wagę. Czyli kiedy minister spraw zagranicznych Łotwy pozwala sobie na tego typu wypowiedzi, to powinien on zdawać sobie sprawę z tego, że możemy podjąć działania, uderzające w interesy Łotwy — gospodarcze, handlowe i inne" — powiedział Puszkow. "Nie uważam, że można pozwalać zagranicznym politykom na gadanie bzdur bez konsekwencji dla samych tych polityków… Dlatego jeśli ta osoba oficjalnie reprezentuje państwo, to państwo powinno ponosić odpowiedzialność za te słowa" — dodał szef komisji Dumy Państwowej. Wcześniej Rinkēvičs oświadczył, że obecnie obserwuje się znaczne pogorszenie sytuacji w zakresie bezpieczeństwa w regionie bałtyckim. Łotwa przewodniczy w Radzie UE.

 

*Przedstawiciele Sił Zbrojnych Chin, którzy wygłosili w Rydze wykład o strategii obronnej kraju, poinformowali, że w najbliższych latach chińskie okręty mogą zawinąć do portów bałtyckich miast.Admirał morskiej flotylli Chin Zhang Wei, starszy pułkownik Ian Zhon Tsey i pułkownik Zhi Fus Yang spotkali się z ministrem obrony Łotwy Raimondsem Vējonisem a także przedstawicielami Narodowej Akademii Obrony. Jednocześnie przedstawiciele Chin na wykładzie w Muzeum Wojskowym powiedzieli, że Rosja pozostaje partnerem wojskowym kraju na Dalekim Wschodzie. Podkreślili także oni, że USA, będące sojusznikiem Japonii i Korei Południowej, zwiększyły swoją obecność w regionie Pacyfiku. Jednocześnie wojskowi podkreślili, że Pekin nie uznaje zasady paktów wojskowych. W kwietniu po raz pierwszy od 2011 roku planowane są rozmowy przedstawicieli Ministerstwa Obrony i MSZ Chin i Japonii na temat bezpieczeństwa. W ich trakcie strony omówią problem bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku, w tym terytorialny spór wokół wysp Senkaku (Diaoyu).

 

*Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow po rozmowach z chińskim odpowiednikiem Wáng Yí oznajmił, że współdziałanie strategiczne Moskwy i Pekinu nie jest w nikogo wymierzone, lecz rozwija się w interesie obu krajów."Nasza współpraca strategiczna rozwija się transparentnie, nie jest w nikogo wymierzona, tylko leży w interesie naszych krajów i narodów" — podkreślił Ławrow. — Pod względem nasycenia relacje są bezprecedensowe w całej historii kontaktów między naszymi narodami". W związku z tym minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oznajmił, że współpraca Moskwy i Pekinu staje się coraz ważniejszym czynnikiem polityki światowej. Minister spraw zagranicznych Chin Wáng Yí w dniach 6-8 kwietnia przebywa z oficjalną wizytą w Moskwie.  W lutym Ławrow oznajmił, że Rosja i Chiny odnotowały wspólne podejście do problemów międzynarodowych. Wówczas minister oznajmił, że stosunki między Moskwą a Pekinem przeżywają okres wzrostu. 

 

*Najnowsze dane całkowicie potwierdzają, że w kabinie pilotów samolotu prezydenckiego przed katastrofą znajdował się dowódca naczelny Sił Powietrznych RP, który prawdopodobnie wywierał presję na załogę.Polscy eksperci odczytali kolejne fragmenty zapisów rejestratora rozmów w kokpicie rozbitego pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku samolotu prezydenckiego Tu-154M, które potwierdzają, że w chwili tragedii dowódca naczelny Sił Powietrznych RP wywierał presję na załogę — podaje dzisiaj polskie radio RMF FM. Jak podaje stacja radiowa, nowe dane uzyskane z czarnych skrzynek całkowicie potwierdzają, że w kokpicie samolotu prezydenckiego przed katastrofą lotniczą znajdował się dowódca naczelny Sił Zbrojnych RP generał Andrzej Błasik, który prawdopodobnie wywierał presję na załodze. Według polskich ekspertów, Błasik powiedział: „Faktem jest, że my musimy to robić, do skutku". Później, na wysokości 300 metrów nad ziemią powiedział on: „Zmieścisz się śmiało". Poza tym, 15 minut przed katastrofą samolotu pilot zaproponował lądowanie na zapasowym lotnisku „Mińsk lub Witebsk" i, zwracając się do osoby trzeciej, powiedział: „Wrócimy". Stacja radiowa podkreśla, że śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem „czeka prawdziwy wstrząs".  

 

*Rzecznik Komitetu Śledczego Rosji Władimir Markin oznajmił, że grupa kierująca lotami działała zgodnie z instrukcjami i międzynarodowymi normami.Żadnych naruszeń w działaniach rosyjskiej grupy kierującej lotami w ramach dochodzenia w sprawie katastrofy samolotu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego nie wykryto — poinformował dziennikarzy rzecznik Komitetu Śledczego Rosji Władimir Markin. W katastrofie samolotu prezydenckiego Tu-154M pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób — osiem osób załogi i 88 pasażerów, w tym prezydent Polski Lech Kaczyński, jego małżonka i najwyżsi urzędnicy państwowi. W piątek do wiadomości publicznej podano, że prokuratura RP postawiła zarzuty dwom rosyjskim dyspozytorom.  „Zgodnie z rezultatami, którymi dysponujemy w chwili obecnej, żadnych naruszeń w działaniach grupy kierującej lotami nie było. Działali zarówno zgodnie z instrukcjami, jak i normami międzynarodowymi. Stenogramy nagrań z punktu sterowania lotami od dawna znajdują się w otwartym dostępie" — powiedział Markin. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy w 2011 roku opublikował ostateczny raport zawierający rezultaty śledztwa technicznego, zgodnie z którym za bezpośrednią przyczyną katastrofy uznano decyzję załogi, która zrezygnowała z lądowania na zapasowym lotnisku, a przyczynami systemowymi — braki w zabezpieczeniu lotu i przygotowaniu załogi. 

 

*Władze DRL podejrzewają Kijów o świadome przeciąganie procesu wprowadzenia poprawek do Konstytucji.„Petro Poroszenko (prezydent Ukrainy), Arsenij Jaceniuk (premier Ukrainy) oraz ich zwolennicy coraz częściej mówią o przeprowadzeniu referendum w sprawie zmiany Konstytucji Ukrainy. Oceniamy tę ideę jako kolejną próbę udaremnienia realizacji mińskich porozumień w sprawie przyznania Donbasowi zapisanego w Konstytucji szczególnego statusu i szczególnych praw samorządu" — oznajmił rzecznik Rady Narodowej DRL Andriej Purgin.  Kierownictwo DRL wątpi w możliwość przeprowadzenia przez Kijów przejrzystego referendum w sprawie wprowadzenia poprawek do Konstytucji. „Uczciwe referendum z powodu niezrozumiałego i niezwykle obszernego ukraińskiego prawa jest praktycznie niemożliwe. Jednocześnie wszyscy wiedzą, że dla ludności Donbasu wystarczy wprowadzenia do Konstytucji poprawek ws. szczególnego statusu zwykłym sposobem, poprzez głosowanie w Radzie Najwyższej. Natomiast przestawienie się na referendum jest nielegalne, prawnie i politycznie nieuzasadnione i ma tylko jeden cel — udaremnienie procesu pokojowego oraz rezygnację z uregulowania politycznego na korzyść działań zbrojnych" — powiedział Purgin. 

 

*Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wyraził nadzieję, że oświadczenia władz Kijowa, dotyczące konieczności wprowadzenia do Donbasu misji pokojowej w związku z rzekomą niezdolnością zapewnienia pokoju przez misję OBWE, nie są taktycznym wybiegiem, mającym na celu odwrócenie uwagi od osiągniętych już porozumień.W wywiadzie dla dyrektora generalnego agencji Rossiya Segodnya Dmitrija Kisielowa minister podkreślił, że "czasami na rozmowach zdarza się — kiedy jednej ze stron zależy na zyskaniu na czasie — że wrzuca się nowy pomysł, którego nikt nigdy z nikim nie uzgadniał i który zaczyna odwracać uwagę od pracy nad osiągniętymi już porozumieniami". "Bardzo bym nie chciał, aby był to kolejny przykład takiego taktycznego uniku" — oznajmił Ławrow.  Ponadto Ławrow podkreślił, że klucz do unormowania stosunków między Rosją a UE znajduje się obecnie w rękach Kijowa.  "Obecnie mińskich porozumień mało że nie wykonuje, a do tego blokuje Ukraina. Wychodzi na to, że Ukraina ma obecnie w ręku klucz do unormowania relacji Rosji z UE" — powiedział Ławrow. 

 

*Minister spraw zagranicznych Cypru Joanis Kasulidis poinformował, że niezadowolenie USA związane jest tym, iż ich zdaniem rząd Władimira Putina powinien był zostać wyizolowany przez 28 krajów członkowskich UE.Niedawna wizyta prezydenta Cypru Nicosa Anastasiadisa w Moskwie wywołała niezadowolenie przedstawicieli Departamentu Stanu USA — poinformował minister spraw zagranicznych Cypru Joanis Kasulidis. Waszyngton chciałby, żeby UE i sojusznicy w NATO wyizolowali Rosję z powodu Ukrainy, lecz nie zwraca uwagi na agresywną politykę Turcji — oświadczył Kasulidis w wywiadzie dla telewizji państwowej RIC.  W Waszyngton Kasulidis spotkał się z asystentką sekretarza stanu Victorią Nuland. Odpowiadając na pytanie, dotyczące pretensji ze strony Amerykanów, minister odpowiedział, że niezadowolenie i pretensja są z obu stron.   „Niezadowolenie Amerykanów skupiło się na tym, że ich zdaniem rząd Putina musi być wyizolowany przez 28 krajów członkowskich UE i wszystkich pozostałych sojuszników Paktu Północnoatlantyckiego" — powiedział Kasulidis. „Nasze stanowisko polega na tym, że Cypr ma własny problem. Jeśli porównywać podejście do problemu Ukrainy z problemem agresywnej polityki Turcji, naturalnie nasuwa się pytanie, dlaczego są tam sankcje, pozostała część świata połączyła wysiłki przeciwko agresywnym działaniom separatystów, jeśli można ich tak nazwać, oraz wsparciu, które otrzymują z Rosji, i nie wiadomo czemu, w sytuacji Turcji i Cypru stosunek jest inny. Jest to pierwsze pytanie" — powiedział szef MSZ Cypru. Po drugie, według niego, podejście pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do cypryjskiego problemu nie może się różnić i Nikozja znajduje „o wiele więcej zrozumienia ze strony Rosji i Francji i Chin, niż ze strony Wielkiej Brytanii i USA". Kasulidis powiedział także, że w czasie kryzysu wokół specjalnej strefy gospodarczej Cypru (gdzie turecki statek w towarzystwie okrętów nielegalnie rozpoczął badania sejsmologiczne), Amerykanie jako partnerzy strategiczni Cypru — „tak przynajmniej siebie nazywają" — nie zajęli twardego stanowiska. „W tych warunkach nie uważamy, że mają prawo do wyrażania niezadowolenia" — powiedział Kasulidis. „Nadal jesteśmy historycznymi przyjaciółmi Rosji. Nasze partnerstwo strategiczne z USA nigdy nie było wymierzone w Rosję. W kwestii Ukrainy zajmujemy zasadnicze stanowisko. Wielokrotnie artykułował je prezydent, w tym publicznie w Moskwie — jest to ochrona integralności terytorialnej, niezależności i suwerenności Ukrainy. Jest to przejrzyste stanowisko" — powiedział Kasulidis, dodając, że Nikozja przestrzega dwóch zasad — przyjaźni z Rosją i równocześnie niezawodnego partnerstwa z UE. Na pytanie, czy została poruszona sytuacja wokół Johna Koeniga, ambasadora USA na Cyprze, Kasulidis odpowiedział, że jechał do Waszyngtonu nie po to, aby mówić o wpisach ambasadora na Twitterze, tym bardziej, że misja ambasadora w Nikozji niedługo dobiegnie końca. Ambasador USA na Cyprze znalazł się w centrum skandalu dyplomatycznego w związku ze wpisem na Twitterze, w którym związał on wizytę Anastasiadisa w Moskwie z zabójstwem Borysa Niemcowa. Sam Anastasiadis nazwał „bardzo niedyplomatycznym" zachowanie ambasadora, który przyczynia się do „oziębienia stosunków" dwóch krajów. Podobna sytuacja ma obecnie miejsce w Czechach: ambasador USA w Czechach Andrew Schapiro skrytykował decyzję prezydenta kraju Milosza Zemana w sprawie wzięcia udziału w obchodach 70. rocznicy Zwycięstwa nad nazistami w Moskwie. Prezydent Czech oznajmił, że po podobnych wypowiedziach „Drzwi praskiego Zamku dla ambasadora Schapiro są zamknięte". 

 

*Podczas negocjacji „normandzkiej czwórki”, które odbyły się 12 lutego w Mińsku, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował rosyjskiemu prezydentowi Władimirowi Putinowi „przyjęcie Donbasu” do składu Rosji, informuje Forbes.Podczas negocjacji „normandzkiej czwórki” w Mińsku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi „przejęcie Donbas”, informuje Forbes powołując się na swoje źródła. Według informacji gazety, Władimir Putin na zamkniętym spotkaniu z zarządem Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców powiedział, że podczas pertraktacji „normandzkiej czwórki” w Mińsku Petro Poroszenko zaproponował mu „ przyjęcie Donbasu” do składu Rosji.  „On (Poroszenko — red.) po prostu powiedział: „Weź Donbas”. „Odpowiedziałem mu: Czy zwariowałeś? Nie potrzebuję Donbasu. Jeśli go nie potrzebujecie, to ogłoście jego niezależność”, — cytuje Forbes słowa prezydenta Rosji. Poroszenko, według Władimira Putina, powiedział, że ukraińskie władze nie mogą się na to zgodzić. W tym przypadku władze Ukrainy musiałyby płacić ludności Donbasu emerytury, zasiłki i przywrócić system bankowy, zaznaczył Putin. Jeden z uczestników spotkania potwierdził gazecie, co Putin powiedział na temat nieoczekiwanej propozycji Poroszenki. „Poroszenko zasugerował, aby Rosja przejęła Donbas w celu wsparcia finansowego, a Putin powiedział, że może być o tym mowa tylko w tym przypadku, jeśli Donbas wejdzie w skład Rosji. Na razie Donbas jest częścią Ukrainy i wszystkie płatności powinny być regulowane przez ukraińską stronę”, — opowiedział rozmówca Forbesa. Rzecznik prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow oświadczył, że nie może ani potwierdzić, ani zaprzeczyć doniesieniom źródeł Forbesa, ponieważ rozmowa Putina z zarządem Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców była zamknięta. Rzecznik prasowy Petra Poroszenki Światosław Cegolko nie odpowiedział na wielokrotne telefony. Z kolei przedstawiciel niemieckiej kanclerz nie mógł powiedzieć, czy Angela Merkel słyszała o propozycji Poroszenki dla Putina na temat statusu Donbasu. Do przedstawiciela Hollande’a również nie udało się dodzwonić, zaznacza Forbes.

 

*Waszyngton powinien był zaproponować Rosji członkostwo w NATO tuż po zakończeniu zimnej wojny - oznajmił wczoraj były sekretarz stanu USA James Baker w wywiadzie dla telewizji CNN.„My i nasi sojusznicy w Europie Zachodniej powinniśmy znaleźć sposób, aby przywrócić Rosję do wspólnoty narodów — podkreślił Baker. — Po zimnej wojnie i rozpadzie Związku Radzieckiego powinniśmy byliśmy znaleźć sposób na to, by pozwolić Rosji na przystąpienie do NATO".  „Trzeba było postąpić z Rosją tak samo, jak postąpiliśmy z Niemcami i Japonią po II wojnie światowej. Dać jej szansę na zostanie częścią wspólnoty międzynarodowej. Jednak do tego nie doszło" — podkreślił były szef departamentu stanu USA. Według niego, USA miały bardzo dobre relacje z Rosją po rozpadzie Związku Radzieckiego, zarówno za rządów Borysa Jelcyna, jak i Władimira Putina, jednak obecnie one prawie wróciły do stanu sprzed 40 lat. 

 

*Były prezydent Polski Lech Wałęsa oznajmił, że Federacja Rosyjska może się rozpaść, a jej ludność w tym przypadku zmniejszy się do 20 mln osób - powiedział on w wywiadzie dla ukraińskiego periodyku „Ekonomiczeskaja prawda".Według niego, jeśli do tego dojdzie, to kraje, które powstaną na rosyjskim terytorium, mogą stworzyć "własną UE". "Dojdzie do połączenia nowych państw, lecz już na innych zasadach. Zostanie wyrównane tempo rozwoju gospodarek, "kraje zaczną otwierać się na współpracę w różnych konfiguracjach" — powiedział Wałęsa. Poza tym Wałęsa uważa, że Rosja jest zacofana o 30-50 lat w porównaniu z Zachodem i nigdy nie była wolnym i demokratycznym krajem. Ponadto były prezydent Polski ostrzegł Ukrainę przed wprowadzeniem sankcji wobec Rosji, ponieważ w rezultacie zbankrutują ukraińskie zakłady. Według danych Federalnej Służby Statystycznej, w Rosji mieszka ponad 146 mln osób. 

 

*Grupa aktywistów rozpoczęła w USA zakrojoną na szeroką skalę kampanię informacyjną. Jej celem jest wstrzymanie wykorzystywania dronów do przeprowadzenia nalotów, w których wyniku giną cywile.Autorzy projektu postanowili zwrócić się bezpośrednio do operatorów dronów, ponieważ ich zdaniem osiągniecie porozumienia z władzami w tej kwestii jest niemożliwe.  „To, jak prezydent USA i amerykański Kongres wykorzystują drony, jest sprzeczne z normami moralnymi. Oznak poprawy tam nie widać. Nie publikują na ten temat żadnych informacji. Dlatego pomyśleliśmy: aby wstrzymać nieludzką praktykę trzeba zwrócić się do ludzi, którzy otrzymują rozkazy zabicia. Nasz cel polega na tym, aby osoby, które popełniły te nieludzkie okrucieństwa, wystrzeliwując drony, posłuchały głosu sumienia i zaczęły działać" — powiedział koordynator kampanii. W atakach dronów są niszczone nie tylko cele, lecz również giną cywile. Na przykład, dwa amerykańskie drony były wymierzone w obecnego lidera Al Kaidy Ajmana az-Zawahiriego. Az-Zawahiri nadal żyje w odróżnieniu od 76 dzieci, które zginęły w wyniku nalotów. Filmiki informacyjne, wzywające do rezygnacji z wykorzystywania dronów, będą puszczane w telewizji przez cały kwiecień. Najprawdopodobniej jest to pierwsza antyreklama dronów w amerykańskiej telewizji. 

 

* Grupa rosyjskich haktywistów ujawniła SMS-y, które sugerują, że francuski Front Narodowy otrzymał w 2014 roku 9 milionów euro pożyczki z rosyjskiego banku jako „nagrodę” za wspieranie aneksji Krymu. W listopadzie ub.r. partiaMarine Le Pen dostała  9 milionów euro pożyczki z First Czech-Russian Bank. Liderka ugrupowania przekonywała wówczas, że jest to zwykła transakcja handlowa, bez związków ze wspieraniem przez FN politykiWładimira Putina.  Tymczasem francuski serwis Mediapart opublikował wiadomości tekstowe ujawnione przez rosyjskich hackerów z grupy „Anonymous International”. Wynika z nich, że pożyczka dla francuskich nacjonalistów miała była „nagrodą” za wspieranie Putina. Wśród 1187 stron SMS-ów wysłanych przezTimura Prokopenko, szefa departamentu spraw wewnętrznych Kremla, są wiadomości dotyczące Marine Le Pen i referendum na zaanektowanym przez Rosję Krymie.  Portal TV Republika przytacza tłumaczenie niektórych wiadomości. 17 marca 2014 roku niejaki „Kostia” zgłaszał Kremlowi: Marine Le Pan oficjalnie uznaje wyniki na Krymie.Wysoki urzędnik Kremla odpisał: Nie zdradziła naszych oczekiwań.„Kostia” napisał: Musimy, w taki czy inny sposób, podziękować Francuzom. To ważne. Urzędnik Kremla odpowiadał: Tak. Super!  Marine Le Pen zaprzeczyła informacjom zawartym w wiadomościach tekstowych. Szefowa fransukiego FN stwierdziła, że jest w stanie udowodnić, że w marcu 2014 roku negocjowała pożyczkę w banku w Abu Dhabi.

 

KOMENTARZE

  • "Problem niebezpiecznej żywności grozi coraz większej liczbie krajów".
    Przekonalem sie o tym na sobie.Przez lata pracowalem jako projektant maszyn do fabryk samochodowych w USA.Po zbudowaniu takiej maszyny jezdzilem po stanach by je instalowac.Jesc trzeba bylo po restauracjach lub zakladowych stolowkach.Po zjedzeniu posilku uczucie jak by sie zjadlo cegle a po 30 minutach rozwolnienie, nieraz trudno bylo doleciec do ubikacji.Dzieki internetowi znalazlem przyczyne: MSG-glutaminian sodu, dodawany dla podbystrzenia smaku.Wynalazek zbrodniczej firmy Monsanto, glowny skladnik uwielbianej przez polskie gospodynie, Vegety.MSG nie dosc ze powoduje rozwolnienie ale rowniez rozpuszcza komorki mozgowe, przez co oslabia pamiec i powoduje slepote.Z reguly wiec po restauracjach nie jadam a znajomych ostrzeglem ze na obiad nie przyjde jak to paskudztwo bedzie w jedzeniu.
    Kilka tygodnie temu bylem w Meksyku przez tydzien, w 5 gwiazdkowym osrodku Riu Tequila.Setki potraw, swierzych, smacznych, nie zaszkodzilo mi nic.Bogacze nie chca miec MSG w jedzeniu i jeszcze od niego slepnac.Trucizna jest dla mas.
  • 7-04
    dobra robota-trzeba moze wiecej podkreslac zygzaki rosyjskich oficjeli-gdy w koncu doprowadza Rosje do kolejnego upadku gospodarczego idostana w pysk od swoich "zapadnich partniorow" ???? zeby wiedzieli za co. Warto moze wiecej cytowac "russkaja wiesna" jest tam swietny serwis-np wczoraj jak ruski niedzwiedz spi z szakalami-aluzja do ruskich sprzedawczykow tzw "liberalow" a czsem tez mysli ze moze jest jakims wyrosnietym szakalem. W miedzyczasie jego dzieci-niedzwiedziatka chodza glodne.... To wlasnie swietnie oddaje sytuacje w Rosji "mozemy to czy tamto ale w miedzyczsie nie robia nic i nawet takie gnidy jak ukrainski "rzad" gra im na nosie. To rosja wlasnie juz od conajmiej 200 lat

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930