Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kłamstwo tarczy antyrakietowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tarcza antyrakietowa była i jest wymierzona w Rosję. Dowodzi tego obecne porozumienie wynegocjowane przez USA z Iranem.

 

Porozumienie z Iranem obnaża to, co wszyscy od dawna i tak wiedzieli: że amerykańska tarcza antyrakietowa jest de facto wycelowana w Rosję. Według dotychczasowej retoryki bowiem, po zawarciu porozumienia w sprawie programu jądrowego Iranu, USA nie mają już żadnego powodu, aby rozmieszczać w Europie system tarczy antyrakietowej.

Trudno mieć wątpliwości: jego dalsza budowa przy rosyjskich granicach będzie równoznaczna ze stwierdzeniem, że w rzeczywistości jest on skierowany przeciwko Rosji.W świetle zawartego  porozumienie z Teheranem irański program jądrowy więcej nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa globalnego, ale USA deklarują, że mimo to nie rezygnują z rozmieszczania systemu tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej, który rzekomo ma bronić przed irańskimi rakietami, co podkreślają politolodzy w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Sputnik. Amerykański politolog William Engdahl uważa za zerowe szanse na to, że USA zrezygnują z tego systemu w Europie Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z jego słowami, po zorganizowanym przez USA przewrocie w Kijowie i nieudanych jak dotąd próbach sprowokowania rosyjskiej interwencji wojskowej w konflikt ukraiński w Donbasie, NATO może  twierdzić, że ma prawo do posiadania systemu antyrakietowego w celu obrony Europy przed Rosją. „Nigdy nie chodziło o Iran, chodziło zawsze o pierwszą salwę w ataku nuklearnym”, — powiedział.

Z Engdahlem zgadza się Miroslav Lazanski, analityk wojskowy i felietonista wiodącej serbskiej gazety „Politika”: Od pierwszego momentu, kiedy zaczęto mówić o rozmieszczeniu tarczy antyrakietowej na terytorium Europy twierdziłem, że nie jest ona w ogóle związana ani z irańskim programem jądrowym, ani z rakietami Korei Północnej. Jest ona budowana wyłącznie dla neutralizacji rosyjskiego potencjału jądrowego. Inaczej nie da się wyjaśnić tego faktu, że Waszyngtonowi nie odpowiadała ani jedna z alternatywnych propozycji Moskwy w tej sprawie. Rosja początkowo proponowała wspólną budowę tej tarczy, następnie pojawiły się propozycje regularnych inspekcji przez rosyjskich wojskowych. W końcu proponowano złożenie pisemnych gwarancji, że system tarczy antyrakietowej nie jest skierowany przeciwko Rosji. Negocjacje z Iranem są najlepszym testem rzeczywistych intencji Zachodu, uważa Lazanski. Tym nie mniej jest on przekonany, że USA będą nadal budować tarczę, ponieważ „wpisuje się to w politykę okrążania” Rosji.

Również turecki ekspert Orhan Gafarli, z państwowego Centrum Analiz Strategicznych Turcji, jest podobnego zdania:  W związku z porozumieniem zawartym w Lozannie między Iranem a światowymi mocarstwami Amerykanie nie mają powodu, aby rozmieszczać elementy tarczy antyrakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeśli budowa tego systemu przy rosyjskich granicach będzie kontynuowana, to stanie się w pełni zrozumiałe, że w rzeczywistości ma on być wykorzystywany przeciwko Rosji i od początku był w Rosję wymierzony. W tym przypadku Waszyngton będzie poważnie kłamał światu o swoich prawdziwych zamiarach – stwierdził ekspert.

Irańscy politolodzy są bardzo powściągliwi w kwestii oceny geopolitycznej zmiany planów odnośnie rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w Europie. „Przypuszczam, że wielu chciałoby usłyszeć od Obamy, że Waszyngton i Teheran są teraz przyjaciółmi, — powiedział znany irański politolog Reza Hojjat Shamami. – Ale przyjaciele nie grożą sobie wzajemnie. Amerykańska instalacja tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej nadal jest mimo wszystko skierowana przeciwko Iranowi i Rosji. Oznacza to, że geopolityczni przeciwnicy USA są tacy sami, co do 2 kwietnia wieczorem”.

Tarcza antyrakietowa  to jest, owszem,  system obronny — przypomniał Marek Toczek,  polski wiceadmirał w stanie spoczynku — Ale każdy element infrastruktury obronnej trudno oddzielić od elementów działań ofensywnych. Jej budowa jest to na pewno w jakimś sensie eskalacja i na pewno nie służy normalizacji stosunków. Wręcz przeciwnie, napina atmosferę i może być zarzewiem nieprzewidzianych konkretnych zdarzeń w niedalekiej przyszłości.

 

KOMENTARZE

  • Pretekst
    Od początku chodziło o Rosję i Chiny. Tylko że, Rosja ma asa w rękawie w postaci okrętów podwodnych z głowicami atomowymi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930