Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kłamstwo tarczy antyrakietowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tarcza antyrakietowa była i jest wymierzona w Rosję. Dowodzi tego obecne porozumienie wynegocjowane przez USA z Iranem.

 

Porozumienie z Iranem obnaża to, co wszyscy od dawna i tak wiedzieli: że amerykańska tarcza antyrakietowa jest de facto wycelowana w Rosję. Według dotychczasowej retoryki bowiem, po zawarciu porozumienia w sprawie programu jądrowego Iranu, USA nie mają już żadnego powodu, aby rozmieszczać w Europie system tarczy antyrakietowej.

Trudno mieć wątpliwości: jego dalsza budowa przy rosyjskich granicach będzie równoznaczna ze stwierdzeniem, że w rzeczywistości jest on skierowany przeciwko Rosji.W świetle zawartego  porozumienie z Teheranem irański program jądrowy więcej nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa globalnego, ale USA deklarują, że mimo to nie rezygnują z rozmieszczania systemu tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej, który rzekomo ma bronić przed irańskimi rakietami, co podkreślają politolodzy w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Sputnik. Amerykański politolog William Engdahl uważa za zerowe szanse na to, że USA zrezygnują z tego systemu w Europie Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z jego słowami, po zorganizowanym przez USA przewrocie w Kijowie i nieudanych jak dotąd próbach sprowokowania rosyjskiej interwencji wojskowej w konflikt ukraiński w Donbasie, NATO może  twierdzić, że ma prawo do posiadania systemu antyrakietowego w celu obrony Europy przed Rosją. „Nigdy nie chodziło o Iran, chodziło zawsze o pierwszą salwę w ataku nuklearnym”, — powiedział.

Z Engdahlem zgadza się Miroslav Lazanski, analityk wojskowy i felietonista wiodącej serbskiej gazety „Politika”: Od pierwszego momentu, kiedy zaczęto mówić o rozmieszczeniu tarczy antyrakietowej na terytorium Europy twierdziłem, że nie jest ona w ogóle związana ani z irańskim programem jądrowym, ani z rakietami Korei Północnej. Jest ona budowana wyłącznie dla neutralizacji rosyjskiego potencjału jądrowego. Inaczej nie da się wyjaśnić tego faktu, że Waszyngtonowi nie odpowiadała ani jedna z alternatywnych propozycji Moskwy w tej sprawie. Rosja początkowo proponowała wspólną budowę tej tarczy, następnie pojawiły się propozycje regularnych inspekcji przez rosyjskich wojskowych. W końcu proponowano złożenie pisemnych gwarancji, że system tarczy antyrakietowej nie jest skierowany przeciwko Rosji. Negocjacje z Iranem są najlepszym testem rzeczywistych intencji Zachodu, uważa Lazanski. Tym nie mniej jest on przekonany, że USA będą nadal budować tarczę, ponieważ „wpisuje się to w politykę okrążania” Rosji.

Również turecki ekspert Orhan Gafarli, z państwowego Centrum Analiz Strategicznych Turcji, jest podobnego zdania:  W związku z porozumieniem zawartym w Lozannie między Iranem a światowymi mocarstwami Amerykanie nie mają powodu, aby rozmieszczać elementy tarczy antyrakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeśli budowa tego systemu przy rosyjskich granicach będzie kontynuowana, to stanie się w pełni zrozumiałe, że w rzeczywistości ma on być wykorzystywany przeciwko Rosji i od początku był w Rosję wymierzony. W tym przypadku Waszyngton będzie poważnie kłamał światu o swoich prawdziwych zamiarach – stwierdził ekspert.

Irańscy politolodzy są bardzo powściągliwi w kwestii oceny geopolitycznej zmiany planów odnośnie rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w Europie. „Przypuszczam, że wielu chciałoby usłyszeć od Obamy, że Waszyngton i Teheran są teraz przyjaciółmi, — powiedział znany irański politolog Reza Hojjat Shamami. – Ale przyjaciele nie grożą sobie wzajemnie. Amerykańska instalacja tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej nadal jest mimo wszystko skierowana przeciwko Iranowi i Rosji. Oznacza to, że geopolityczni przeciwnicy USA są tacy sami, co do 2 kwietnia wieczorem”.

Tarcza antyrakietowa  to jest, owszem,  system obronny — przypomniał Marek Toczek,  polski wiceadmirał w stanie spoczynku — Ale każdy element infrastruktury obronnej trudno oddzielić od elementów działań ofensywnych. Jej budowa jest to na pewno w jakimś sensie eskalacja i na pewno nie służy normalizacji stosunków. Wręcz przeciwnie, napina atmosferę i może być zarzewiem nieprzewidzianych konkretnych zdarzeń w niedalekiej przyszłości.

 

KOMENTARZE

  • Pretekst
    Od początku chodziło o Rosję i Chiny. Tylko że, Rosja ma asa w rękawie w postaci okrętów podwodnych z głowicami atomowymi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930