Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kłamstwo o egipskiej niewoli

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Zamieszczam ciekawy materiał opublikowany w „Wolnej Polsce”, będący krytyką żydowskiej wersji Starego Testamentu.

 

Wydaje się, że żydzi skłamali o swojej historii w Starym Testamencie [ST]. Przeważające nowe dowody najlepszych egipskich i izraelskich badaczy pokazują, że żydzi nigdy nie byli niewolnikami w Egipcie.Gdyby żydzi żyli w Egipcie przez stulecia jako niewolnicy, to na pewno zauważyliby piramidy i Sfinksa. Dziwne, o żadnym z tych cudów architektonicznych świata nie ma nawet najmniejszej wzmianki w Starym Testamencie!

Żydzi kłamią. Oni zawsze kłamali. I na pewno żydzi kłamią dzisiaj o wszystkim, co wiąże się z nimi i z ich brudną historią. Biorąc pod uwagę to, że zniszczyli Amerykę, Rosję, Niemcy i wiele innych państw poprzez lobotomię psychiczną i kastrację finansową,  nie powinno zaskakiwać to, że żydzi sfałszowali swoja historię od samego początku.

Albo ujmując to bardziej treściwie słowami egipskiego lekarza o nazwisku Ashraf Ezzat: „Prawda jest taka, że starożytny Egipt nigdy nie miał żadnych faraonów ani żadnych Izraelitów. Egipt nigdy nie był terenem ‚exodusu’, a Palestyna nigdy nie była Ziemią Obiecaną”. Mając poparcie każdego renomowanego eksperta na świecie, Ezzat  twierdzi, że starożytna historia Hebrajczyków jaką znamy dzisiaj opiera się na jednym kolosalnym kłamstwie – że wydarzenia opisane w Egipcie, jeśli w ogóle miały miejsce, naprawdę wydarzyły się w Arabii. Co oznacza, że zgodnie z jego wersją, bajki o Józefie, Mojżeszu i ‚wyjściu’ mogła być prawdą, ale miejsca w których rzekomo wystąpiły są fałszywe. Dla przeciętnego człowieka wydawałoby się to bezpodstawnym twierdzeniem, gdyby nie popierały go świadectwa czołowych egiptologów świata, od Jamesa Henry’ego Breasteda przez Donalda Redforda do Israela Finkelsteina. Nawet niektórzy izraelscy eksperci zgadzają się z nim, łącznie z szefem archeologii w Tel Aviv University.  Prof. Ze’ev Herzog w artykule z 1999 w Ha’aretz, napisał: „Izraelici nigdy nie byli w Egipcie, ani nie wędrowali po pustyni, nie podbili ziemi kampanią wojskową, ani nie przekazali jej 12 plemionom Izraela”.

Trzeba powiedzieć, że to odkrycie ma ogromny wpływ na wszystkie główne monoteistyczne religie świata: judaizm, chrześcijaństwo i islam, opierające się na bardzo wątpliwej prawdziwości legend Starego Testamentu (w przypadku chrześcijaństwa raczej opiera się na Nowym Testamencie). Dla dr Ezzata, wytropienie prawdziwej historii jest sprawą obrony reputacji jego znakomitej ojczyzny, najstarszej znanej i samorodnej ludzkiej cywilizacji, tajemniczej krainy piramid i Sfinksa. Ezzat chce tylko odkryć prawdę zakopaną głęboko przez 2.000 lat celowego szkalowania kultury, która dała podstawy monoteistycznym religiom, obszernie „zapożyczającym” z egipskiej tradycji, ale które zapomniały wymienić źródła pochodzenia rytuałów, które uznały za własne.

Ezzat pracował nad tym tematem kilka lat na swojej witrynie [jego www.ashraf62.wordpress.com], ale teraz zrobił ogromny krok naprzód publikacją książki „Egipt nie znał ani faraonów, ani Izraelitów” (Egypt Knew No Pharaohs Nor Israelites) . Książka dostępna jest za jedyne $5 w wersji kindle i zawiera wiele wartościowych linków na żywo, w tym słynny esej Breasteda „Świt sumienia” (Dawn of Conscience) oraz edukacyjne materiały zaczerpnięte z rzymskiego pisarza Plutarcha, egiptologa Donalda Redforda i współczesnego reportera Juana Cole’a wykorzystującego encyklopedyczne dane archiwisty Petera Myers’a. Książka jest prawdziwym skarbcem obiektywnej historii biblijnej, niezbędnej przeciwwagi dla nadmiaru niezbyt wiarygodnego materiału religijnego prozelityzmu, który szkodzi obiektywnym uczonym przyjmowaną przez nich dezinformacją.

Liczne sprawy zmusiły Ezzata do stanięcia na śledczej ścieżce oszustwa biblijnego, które krytykuje starożytny Egipt jako niemoralne, trzymające niewolników społeczeństwo. Pierwszą wskazówką było to, że Stary Testament nigdy nie wspomniał o piramidach, czyniąc jego autorów pierwszymi i prawdopodobnie jedynymi odwiedzającymi Egipt, którzy nigdy nie wspomnieli o tych wywołujących grozę i podziw  budowlach. Argumentem Ezzata, popartym solidnymi badaniami empirycznymi, jest to, że wydarzenia opisane w Starym Testamencie miały miejsce w południowo-zachodniej Arabii, w prowincji zwanej Misraim lub Misr, obecnie w pobliżu dzisiejszego Jemenu, który jest prawdziwym miejscem narodzin plemienia Izraela.

Drugą wskazówką był teren, który w Starym Testamencie bardziej przypomina pagórkowaty teren Arabii, niż płaskiego Egiptu. Biblia opisuje również susze, których nigdy nie było w Egipcie, a tylko wahania w zalewaniu terenów przez Nil. Ezzat twierdzi, że liczne inne wydarzenia przypisane obszarowi współczesnej Palestyny, faktycznie miały miejsce dużo dalej – na południowym wybrzeżu Morza Czerwonego. Jeszcze bardziej wymowny szczegół w historii Józefa to karawana wielbłądów niosąca „gumę, balsam i mirrę”, które były produktami arabskiego handlu, a nie egipskiego.

Trzecią, najbardziej wymowną wskazówką było pojęcie niewolnictwa, którego, jak twierdzi Ezzat, nigdy nie praktykowano w Egipcie – aż do czasu, gdy przywieźli je ze sobą Grecy i Persowie, 1000 lat później, niż rzekome czasy Mojżesza i Józefa. Niektóre historyjki twierdzą, że piramidy budowali niewolnicy, ale historia udowadnia, że budowali je wolni chłopi, co potwierdza National Geographic.

I czwartą wskazówką tyczącą tego 1.000-letniego oszustwa Starego Testamentu było określenie „faraon”, którego nie ma w żadnym egipskim dokumencie. Ale lider plemienia Mizraim miał na imię Faraon, co w przejściu z hebrajskiego na grecki pozwoliło łatwo wykreować nikczemnego faraona wiele stuleci później. Egipt, jedna z najlepiej udokumentowanych starożytnych cywilizacji, ani razu nie użył określenia „faraon”. Jest to tak naprawdę bajka o dwu Egiptach. Egipt wymieniony jest w Biblii około 700 razy, zaś w egipskich dokumentach historycznych Izraelitów nie wymieniono ani razu.

Herodot, historyk z V wieku pne, powszechnie uważany za „ojca historii”, nigdy nie wspomniał o faraonach, a tylko o królach. Herodot nigdy nie wspomniał o Izraelu, wielokrotnie wspominał Palestynę, Syrię i Fenicjan, a nigdy nie wspomniał o żydach czy Kananejczykach i nigdy nie wspomniał o żadnej żydowskiej świątyni. Ale bardziej niż wszystko inne, ukazany w Biblii Egipt jest obrazą wyjątkowo światłej filozofii religijnej starożytnego Egiptu i jego praktyk moralnych, które nigdy nie miały sobie równych nawet w późniejszych cywilizacjach  – i to zmusiła Ezzata do obrony honoru niezwykłej kultury, która przetrwała niemal przez 3000 lat; dłużej, zauważmy, niż jakakolwiek inna kultura w historii świata. „Oszukańcze wiązanie historii o Mojżeszu i jego faraonie splamiło wizerunek jednej z najwspanialszych cywilizacji ludzkości” – pisze Ezzat. „Starożytnemu Egiptowi cios w plecy zadał ten fałsz trwający 2.000 lat. I to oszustwo może trwać dalej, jeśli nie ujawnimy prawdy o izraelickich historiach, o i ich arabskim pochodzeniu i o oszustwie Septuaginty” [grecka wersja ST]

W II w pne hebrajską Biblię [ST] przetłumaczono z aramejskiego na grecki w legendarnej Bibliotece Aleksandryjskiej. Ptolemeusze wyznaczyli to zadanie siedemdziesięciu żydowskim skrybom, stąd nazwa „Biblia Septuaginta”. Ci zaś sprytnie uczynili z ledwie komu znanego przywódcy plemiennego, Faraona, potężnego króla Egiptu.  Grecka wersja z tym złośliwym przekręceniem starożytnej historii, była od tego czasu źródłem wszystkich przekładów Biblii na całym świecie.  Oszustwo Septuaginty było rezultatem grecko-żydowskiego sojuszu, bardzo podobnego do współczesnego amerykańsko-izraelskiego. Kontrolowanie i manipulowanie światowymi superpotęgami, tak starożytnymi, jak i współczesnymi – jest oczywiście odwieczną żydowską specjalnością, pojawiającą się również w starym żydowsko-perskim układzie, który doprowadził do uwolnienia z niewoli babilońskiej i do zmowy w Cesarstwie Rzymskim w celu kontroli i ograniczenia chrześcijaństwa.  Zastąpienie arabskiego miasta Mizraim / Misr faraońskim Egiptem w opowieściach o patriarchach nie tylko zniekształciło opowieści izraelickie, ale i  historiografię całego starożytnego Bliskiego Wschodu.

Niebezpieczeństwa jakie przedstawia to przekłamanie w nowoczesnych czasach są liczne. Numer jeden – współczesnych Egipcjan odcięto od ich własnej kultury. Numer dwa – kłamstwa przedstawione w Biblii, które przedostały się do innych religii, stanowią niebezpieczeństwo spowodowane oddziaływaniem błędnej informacji. Na przykład salafici, zatwardziali islamiści i dżihadyści, chcą zdemolować wszystkie monumenty i świątynie starożytnego Egiptu, łącznie z piramidami i Sfinksem, bo uważają, że są to czczone bożki faraona, choć odrzucają prawdziwe słowo Boga dostarczone przez Mojżesza. Tak więc mamy tu spisek masowego mordu oparty na bajce o żydowskich niewolnikach budujących piramidy.

Bajka o Exodusie mówi o niewolnikach pracujących przez 400 lat stałej niewoli. O nieudanej próbie zamordowania Józefa przez jego braci mówią Koran i Biblia. Bracia sprzedali go Ismaelitom, a nie Egipcjanom, za 20 szekli w srebrze (Rdz 37:26-28). Oszustwo Septuaginty powtarzane przez filmowców było widoczne w ostatnim filmie Ridleya Scotta (fiasko kasowe) – „Exodus: bogowie i królowie” [Exodus: Gods and Kings].

Egipt zakazał pokazywania go za „syjonistyczne podejście do historii”. To samo oszustwo dokonywane przez żydów przez 3000 lat – zmienianie historii by ogłupić publiczność – nadal jest dziś uprawiane przez Hollywood. Mimo że akcja filmu „Exodus: bogowie i królowie” toczy się w Egipcie, to faktycznie go tam nie zobaczycie. Zdaniem czasopisma Deadline (i mówi o tym Ezzat), adaptacja biblijnej opowieści o Mojżeszu przez Scotta weszła w konflikt z egipskimi cenzorami. Abdul Sattar Fathi, szef egipskiego zarządu cenzury krajowej ostro skrytykował film, powołując się na „błędy historyczne” takie, jak twierdzenie, że żydzi budowali piramidy i pokazywanie Mojżesza jako generała, a nie proroka. „Ponadto” – powiedział Fathi – „pokazuje starożytnych Egipcjan jako motłoch prześladujący spokojnych żydów. Nasz zarząd zakazał filmu z szacunku do uczuć Egipcjan”. Spokojni żydzi, to mi się podoba. Może jedyny przykład w historii „spokojnych żydów”. Tylko Hollywood mógł wymyślić pojęcie „spokojnych żydów”, gatunku istoty ludzkiej, której nigdy wcześniej nie widziano w historii. Powiedzcie Palestyńczykom o „spokojnych żydach”.

Mówi Ezzat, który pozostaje skrupulatnie bezstronny jeśli chodzi o współczesną politykę: Egipt nie jest miejscem gdzie wydarzyła się ta historia. W tamtych czasach nie było tam Izraela.Żydzi kłamią. Ile jeszcze potrzebujesz nowoczesnych przykładów? Sześć milionów ofiar holokaustu, których nie było? Ludzie na całym świecie płacą odszkodowania za zbrodnie których nie popełnili i wrzucani są do więzienia, kiedy poproszą o dowód na te zbrodnie. Żydowska firma produkuje trującą żywność, a żydowski rząd zmusza ludzi do jej konsumpcji. Żydzi mordują tysiące nieuzbrojonych wieśniaków i nazywają to samoobroną, wszczynają wojny na całym świecie metodą tajnych manipulacji rządami które sobie kupili. Obecny izraelski podżegacz Benyamin Netanyahu powiedział ostatnio w przemówieniu, że naród żydowski budował Jerozolimę 3000 lat temu. Kolejne żydowskie kłamstwo. Ezzat mówi – nie.

Naród żydowski nie budował Jerozolimy 3000 lat temu, czyli w 1000 r. p.n.e… Nie było żadnej egipskiej inwazji Palestyny z Egiptu przez byłych niewolników w latach 2200 p.n.e… Kronika wydarzeń panowania Ramzesa II na ścianie w Luksorze nie wie nic o niewolnikach czy ich ucieczkach na Półwysep Synajski. Egipskie źródła nigdy nie słyszały o Mojżeszu ani o 12 plagach. Jerozolima nie tylko nie była zbudowana przez zapewne nieistniejący wtedy „naród żydowski” w 1000 r. p.n.e., ale prawdopodobnie nawet nie była zamieszkana w tamtym okresie historii. Jerozolima wydaje się być opuszczona w latach 1000-900 p.n.e., tradycyjnych datach zjednoczonego królestwa za Dawida i Salomona. Dlatego Jerozolima nie była „miastem Dawida”, bo nie było tam żadnego miasta, w którym podobno mieszkał. Nie ma żadnych archeologicznych śladów po wspaniałych pałacach, albo innych budowlach z tego okresu. Asyryjskie tablice, które zapisywały nawet drobne wydarzenia na Bliskim Wschodzie, takie jak działania arabskich królowych, nie wiedzą nic o żadnym wielkim królestwie Dawida i Salomona na geograficznym terenie obecnej Palestyny. Absolutnie nic.

Palestyna nie była ojczyzną ani królestwa Izraela, ani opowieści o jego wczesnych patriarchach. Początek judaizmu i opowieści o Abrahamie, Izaaku, Józefie i Mojżeszu miał miejsce w Arabii i w Jemenie, pisze Ezzat. Rażące niepowodzenia archeologii biblijnej w Palestynie wynikają z całkowicie błędnych założeń i sprytnego  fałszowania Biblii – Septaguinty – przez tych samych podłych drani, którzy teraz manipulują naszymi wiadomościami medialnymi i materiałami edukacyjnymi.

Egipskie źródła pisane sięgają do 1870 r. p.n.e. Ani śladu Izraelitów.Niewolnictwo było powszechną tradycją w Arabii, ale nie w Egipcie. Niewolnictwo nie dotarło do Egiptu aż „do VII do IV wieku p.n.e., na skutek inwazji perskich i greckich”. Tradycja niewolnictwa trwa dalej w Jemenie, gdzie obcokrajowcom nie wolno podejmować pracy bez tubylczego sponsora zwanego kafeel, który kontroluje każdy aspekt ich życia.

W swojej przełomowej teorii „Biblia przyszła z Arabii” [Bible Came Arabia] dr Kamal Salibi odkrył ponad 100 nazw miejsc w Arabii i Północnym Jemenie, które zdumiewająco odpowiadają tym wymienionym z Torze, o czym pisze Ezzat: Umieszczenie Izraelitów z powrotem na ich rodzimym arabskim gruncie sprawi, że obecność niewolnictwa w opowieściach o Józefie lub Mojżeszu przestanie być niezrozumiała i niewytłumaczalna, a oderwane od rzeczywistości opisy murów i fortyfikacji górskich wsi zniszczonych przez Jozuego, staną się realne i możliwe do weryfikacji. Ziemia która Jozue podbił była małym terytorium w Północnym Jemenie. Egipt z Biblii to nie Egipt z Doliny Nilu, ale marne miasteczko na południowo-zachodniej pustyni starożytnej Arabii, zwane Mizraim albo Misr po hebrajsku i arabsku. Exodus miał miejsce w dużo skromniejszy sposób i na dużo mniejszą skalę w marnej małej wiosce w starożytnej Arabii Saudyjskiej. Skoro Egipt nie znał faraonów, to nie trzeba mówić, że Egipt nigdy nie znał Mojżesza. A skoro Mojżesz nigdy nie postawił stopy w Egipcie, to mapa drogowa exodusu do Ziemi Obiecanej musi zostać na nowo narysowana.

Kłamstwa rozpoczęły się dawno temu. Według ST, napisanego przez żydów, starożytny Egipt to kraina bałwochwalstwa, tyranii i niewolnictwa. To na to szkalowanie Ezzat się jeży, bo to właśnie nakazy starożytnej religii Egiptu zostały w całości przejęte przez jej chrześcijańskich i muzułmańskich następców. Maat to egipskie pojęcie światowej harmonii opartej na sprawiedliwości, równowadze i prawdzie. Maat, albo dama prawdy, uosabiana przez starożytnych Egipcjan w postaci damy z piórkiem prawdy na głowie i trzymającej wagę sprawiedliwości, jest kodeksem etycznym, którym powinni się kierować wszyscy Egipcjanie, łącznie z monarchami – pisze Ezzat.

Nieżyjący prof. Breasted, w pieknym wprowadzeniu do swojego klasyku z 1933 „Golden Age Project” [Dawn of Conscience] pisze tak: „Egipcjanie posiadali standard moralności dużo wyższy od zawartego w Dekalogu (Dziesięć Przykazań), tysiąc lat wcześniej, nim napisano Dekalog”. A zatem Ezzat tego nie wymyśla. Breasted jest jednym z najbardziej szanowanych historyków. I pogląd głoszony przez Ezzata, że znaczna część materiału w ST jest sfabrykowana, zniekształcona i splagiatowana – jest prawdziwy.  Na przykład mądrość Amenemhope, przechowywana na egipskim papirusie w British Museum, została przetłumaczona na hebrajski w czasach starożytnych i krążąc po Palestynie stała się źródłem całej sekcji Księgi Przysłów w ST. Nasze dziedzictwo moralne pochodzi z szerszej przeszłości ludzkiej, starszej niż Hebrajczycy i doszła do nas raczej przez Hebrajczyków, niż od nich. Człowiek wzniósł się na wysokie standardy moralne na 2000 lat wcześniej, zanim powstał naród hebrajski – pisze Ezzat.

Tak jak w czasach nowożytnych, kiedy podczas II wojny światowej Niemcy pokazywano jako złego faceta, a żydowskie kraje takie jak Amerykę, Brytanię i Związek Sowiecki jako dobrych facetów – Hebrajczycy pokazywali izraelickich intruzów jako odważnych bohaterów, a niewinnych Egipcjan jako łotrów, co podobnie jak zestawianie izraelskich morderców i palestyńskich ofiar z żydowskimi bojownikami o wolność i islamskich terrorystów jest historyczną niesprawiedliwością i niewybaczalnym kłamstwem, które teraz tak osłabia naszą egzystencję.

Żydzi kłamią. Zawsze kłamali, i zawsze będą kłamać.

 

Autor: John Kaminski

Zdjęcia i komentarz oznaczony [LD] – Larisha Darkmoon.

Tłum. Ola Gordon.

 

Źródło: www.darkmoon.me/2015/the-first-jewish-lie-the-old-testament-fabrication-that-the-israelites-were-slaves-in-egypt
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pierwsze-zydowskie-klamstwo-fabrykacja-starego-testamentu-o-tym-ze-izraelici-byli-niewolnikami-w-egipcie-2015-03

 

KOMENTARZE

  • Wiecej rozsadku, a mniej zacietrzewienia, ktore zaslepia
    Mozna Zydow nie "lubic" za "to I owo" z historii I czasow obecnych ale niektore wywody Wolnej Polski to juz typowe przegiecie paly.Zaprzeczajac historii 12 plemion w Egipcie (narod zydowski ukonstytuowal sie po przyjeciu 10 przykazan I zbioru towarzyszacych praw pod gora Synaj), zaprzecza sie Wlasciwie bazie bez ktorej nie byloby Chrystusa I jego nauk.Ta baza chrzescijan nie obowiazuje o czym pisal apostal Pawel.Przeciwne zdanie maja tzw. Chrzescijanin z bible belt z USA.Stad ich symbioza z syjonizmem.Gdyby autorzy WP posiadali nieco wiedzy biblijnej skad sie wzial chrystianizm I dlaczego nie powtarzaliby piramidalnych bzdur w rodzaju, ze Jezus byl Aramejczykiem. Cale Pismo Swiete wowczas nie ma sensu.A tak nie jest bo przed naszymi oczami wypelnia sie prawdziwosc proroctw, które wypelniaja sie przed naszymi oczami.Sa to zmagania krolow Polnocy I Poludnia Gdzie krolem agresywnym jest mocarstwo anglo-amerykanskie.Wystarczy znalezc 11 rozdzial Daniel. Jest to juz jedno z ostatnich wydarzen na Ziemi zapowiedzianych przez te Ksiege.
  • @Netwalker 18:53:35
    Uwaga o zacietrzewienie nie dotyczylo Ciebie gdyz sadzac po Twoich innych komentarzach jestes poszukiwaczem obiektywnej prawdyb bo wiadomo jest jeszcze prawdaTVN-u czy GW.Co do prawdziwosc cytatow biblijnych; rzeczywiscie wspieraja sie I co Ciekawe bedac napisane w odstepach kilku wiekowych I w sytuacji gdy pisarze czasammi nie znali znaczenia tego co mieli do przekazania. Aby sie za bardzo nie rozwodzic przytocze wypowiedz archeologa Thompson z jego ksiazki "Archeologa a Biblia".Owoz powiedzial on,ze ilekroc pojawia sie watpliwosc co do rzeczy o ktorych mowi Biblia to zawsze daje jej pierwszenstwo gdyz zawsze to co ona podaje jest zweryfikowane jako prawda a zarzuty przeciwko nie okazuja sie nieprawda.
  • @Herkules 19:13:36
    Witaj Herkules!
    Jeszcze tylko brakuje tego, żeby zniszczyć autorytet Biblii; wiele innych autorytetów już zniszczono....
    I staniemy się podobni do małp...albo jeszcze innych zwierzaków- oczywiście jeśli wcześniej się nie pozagryzamy.

    Oczywiście Herkules, masz rację- pismo się wypełnia, a obecnie w przyspieszonym tempie. Każde Proroctwo się wypełnia, tak jak ST wypełnił się w Chrystusie; a przecież Chrystus i Apostołowie powołują się na ST...

    O to właśnie chodzi wrogom KK- nie dają rady zniszczyć Kościoła, nawet od środka, to trzeba podać kłamstwo odnośnie Biblii.

    Szatan też pytał-"Czy na pewno Bóg powiedział?"Pozdrawiam Cię Herkules. Błogosławionych Świąt.
  • @Netwalker 20:47:42
    Pozyjemy, zobaczymy kto od kogo "zgapial".Czasami niektorzy autorzy pisza pod z gory zalozona teze tym samym wykluczajac sie z grona obiektywnych badaczy.Mnogosc podan o potopie czy stwarzaniu bez wzgledu na czas ich powstania jest dowodem, ze cos "bylo na rzeczy" jak by to powiedziec niepoprawna polszczyzna.Biblijny przekaz tym zas sie rozni od pozostalych, ze jest klarowny,spojny I konsekwentny o d pierwsze do ostatniej ksiegi .Gdyby sie trzymac tego, ze te prawdy ujrzaly swiatlo dzienne z chwila pojawienia sie Izraelitow rowne byloby temu, ze oni wymyslili je od samego poczatku.Zreszta dzis jest podobnie.O jakims wydarzeniu mozna pierw uslyszec wiele wersji slownych potem ktos to spisuje tez nie zawsze scislle I tak traktujemy to jako prawde.z Biblia sprawa ma sie inaczej,bo opisuje nie tylko to co sie stalo ale I to mialo sie stac.I stalo sie.Bedac w pokrewnym temacie;byl(a moze idalej jest?) material w oparciu o badania rosyjskich badaczy zatytulowany: swiadkowie zmartwychwstania Jezusa.Co Ciekawe chcac zdyskredytowac przekaz,ze Jezus zostal zmartwychwzbudzony doszli oni w oparciu o sprawozdania pozabiblijne czesto wrogie I'm wrogie,ze jednak powstal z grobu scislej mowiac zmartwychwzbudzony.Ostatnia uwaga :Bog moze otworzyc zapis kazdego nosnika pamieci zarowno w strukturze,ktora nazwalibysmy cielesna czy tez duchowa.Jazn to przeciez swego rodzaju program.My sami ( ludzie) marzymy o czyms takim jak mozliwosc tworzenia swiadomych maszyn a odmawiamy Bogu. Mozliwosci tworzenia na obraz ipodobienstwo.
  • @nana 12:08:24
    Przyjemnie sie czyta Pani opinie na temat tego czym byla PRL I jej osiagniec szczegolnie w zestawieniu z tym co daja nowe rzady nieudacznikow.Odjac trzeba jednak okres zamordyzmu tuz po wojnie Gdzie zginelo niepotrzebnie wielu prawych ludzi.Ujawnienie im nie pomoglo.
    Na temat Biblii lepiej jednak niech sie Pani nie wypowiada, bo widac,ze Pani wiedza na jej temat jest nikla zeby nie powiedziec zadna.Powtarzanie obiegowych opinii na jej temat nie przysparza Pani splendoru.
  • @Herkules, @Netwalker
    Bardzo Panom dziękuję za dyskusję na tak ważny temat - ostatnio widziałem film o exodusie z Egiptu.... ale do rzeczy:

    Herkules napisał:

    "Biblijny przekaz tym zas sie rozni od pozostalych, ze jest klarowny,spojny I konsekwentny o d pierwsze do ostatniej ksiegi ."


    Panie Herkules,

    Napisał Pan o spójności Biblii - i słusznie - nie mam zamiaru podważać tejże spójności, ani nawet nie zamierzam tak myśleć, że mógłbym to zrobić, gdyż nawet pisanie postów jest dla mnie niezbyt częstym zajęciem, a co dopiero porwanie się z motyką na Słońce. Ale jeśli chodzi o spójność wewnętrzną to OK, ale co ze spójnością zewnętrzną, kontekstem historycznym? Czy możliwe jest żeby Żydzi byli niewolnikami w Egipcie i nie zauważyli i nie napisali nic o piramidach? Jeśli niewolnictwo przyszło znacznie później do Egiptu wraz z cywilizacją grecką, co jak sądzę jest faktem udokumentowanym w wielu źródłach, to można mówić o spójności z faktami "na zewnątrz" Biblii? Możemy oczywiście przyjąć, że to czego nie było w Biblii, nie istniało, ale to już w obliczu tego, że nawet byk z porzekadła tak nie stoi jak stoją piramidy,byłoby Himalajami ekstremizmu. Co Pan myśli o takim postawieniu sprawy?

    Ukłony
  • @Netwalker 01:42:06
    "np. opis Niniwy był tylko w Biblii, historycy przez lata utrzymywali, że to jest konfabulacja bo żadne inne źródła tego nie potwierdzają.
    Pewien archeolog (pamięć) rozkopał pustynne pagórki i odkopał Niniwę."

    Myślę, że problem z ST może być taki, że został spisany przez ludzi, którzy siłą rzeczy nie mogli mieć do prawdy, piękna, nauki takiego podejścia, jakie zawdzięczamy greckiej filozofii. A Nowy Testament... no cóż, przyznam się, że często gdy czytam przechodzą mnie dreszcze i oczy zachodzą łzami. Tu już konteksty historyczne są moim zdaniem zbędne. Liczy się tylko i wyłącznie treść. Jej umocowanie w rzeczywistości w postaci określonego geograficznie rejonu tylko umacnia przekaz, chociaż i tu, co do przykładowo umiejscowienia Betlejem, pojawiały się wątpliwości, ale jakże małostkowe wydają się być w porównaniu z przekazem.

    Pozdrawiam.
  • @alfa.com.hel 19:49:55
    "tak jak ST wypełnił się w Chrystusie; a przecież Chrystus i Apostołowie powołują się na ST..."

    Na ST powoływali się zapewne również ci, którzy zdecydowali się skazać Go na śmierć. Można oczywiście stwierdzić, że To było zaplanowane, ale jednak rozłam pozostał do dzisiaj i w jednym z listów Św. Paweł go usilnie podtrzymał...
    Myślę ponadto, że trzeba też odróżnić od siebie powoływanie się na ST w celach religijnych i jako wyznacznika praw i obyczajów od powoływania się na ST w celach stricte historycznych. ST nie może moim zdaniem być traktowany jako niezawodne i obiektywne źródło historyczne dlatego, że powoływał się na niego Chrystus i Apostołowie w celach religijnych.

    Ukłony
  • @Herkules 18:29:51
    "Gdyby autorzy WP posiadali nieco wiedzy biblijnej skad sie wzial chrystianizm I dlaczego nie powtarzaliby piramidalnych bzdur w rodzaju, ze Jezus byl Aramejczykiem."

    A no właśnie. Kiedyś oglądałem dużo wykładów ks. prof. dr hab. Waldemara Chrostowskiego. Jednym z tematów, było kto to jest Żyd/żyd. O ile mnie pamięć nie myli to wspomniał też o Chrystusie. Mówił po Aramejsku (nie hebrajsku), nie wyznawał ówczesnego judaizmu itd... Może narodowość (?) w sensie czysto biologicznym może jednoznacznie wskazać: Tak, był Żydem. Ale wymiar religijny i językowy temu przeczą. Zresztą, przyjęcie kryterium, że matka była Żydówką, to On też jest, byłoby dla mnie o tyle ryzykowne, że musiałbym zaakceptować żydowskie kryteria, a te do Chrystusa pasują, jak... chyba nie znajdę w najmniejszym stopniu wystarczająco dobrego porównania. Chrystus jest mój i wszystkich też, a nie żaden żydowski. Sorry, taki mam(y) klimat ;-)

    Świątecznie pozdrawiam
  • @Jasiek 16:35:28
    Dzieki za pytanie postawiona rzeczowo.Co do niewolnictwa w Egipcie kiedy zostalo wprowadzone nie moge sie jednoznacznie wypowiedziec gdyz nie jestem historykiem,a I oni czesto zmieniaja wersje wydarzen idac czy to z duchem czasow czy tez weryfikujac spojrzenie na minione czasy wraz z nowymi odkryciami.Wystarczy przesledzic historie odkrywania Troi przez Schliemanna.Uczono nas przez wiele lat,ze piramidy budowano przy uzyciu sily niewolniczej.Wynikaloby z tego,ze jednak istnialo ono w Egipcie za czasow pobytu tam plemion bedacych potomkami Abrahama.Byc moze za czasow greckich niewolnictwa tylko zinstytucjonalizowano.Zreszta freski egipskie wskazuja,ze w Egipcie niwolnictwo jednak bylo.Mozna tez przyjac,ze forma zaleznosci pracownikow najemnych, bo tak ich sie dzis okresla rowna byla niewolnictwu.Jezeli chodzi o brak opisu piramid w Biblii to trzeba wziac pod uwage co bylo glownym przeslaniem Pism Hebrajskich:Zbawienie.Poprzez wykazanie ludziom (tutaj padlo na Izraelitow),ze o wlasnych silach przez przestrzeganie Prawa nie sa w stanie dojsc do stanu uznania przez Boga I doprowadzenie ludzi do Zbawiciela-Jezusa.Potwierdzeniem tego sa liczne proroctw o nim samym I okolicznosciach jego pojawienia sie.Autentycznosci tych zapisow to jest pojawienia sie ich na wiele lat przed narodzinami Jezusa nie kwestionuja zadne autorytety powaznie znajacy historie staroznosci.Wystarczy,ze wspomne nazwe Zwoje znad Morza Martwego czy tez inaczej z Qumran.Oczywiscie dowodow jest zacznie wiecej I to niekoniecznie tyczacych sie Jezusa ale I postaci swiata starozytnego jak Aleksandr Wielki czy wsponiany imiennie Cyrus.Dlatego o piramidach jakkolwiek imponujacych a nie majacych nic wspolnego z przewodnia mysla Pisma Swietego nie ma tam mowy.
  • @Herkules 17:25:47
    "Potwierdzeniem tego sa liczne proroctw o nim samym I okolicznosciach jego pojawienia sie.Autentycznosci tych zapisow to jest pojawienia sie ich na wiele lat przed narodzinami Jezusa nie kwestionuja zadne autorytety powaznie znajacy historie staroznosci."

    Proroctwa są moim zdaniem bardzo ważną częścią ST. Mam wrażenie, że prorocy to byli dzięki swoim zdolnościom duchowym pre-chrześcijanami w ścisłym tego słowa znaczeniu. Pewnie musieli na co dzień przestrzegać praw i obyczajów stricte żydowskich, ale te proroctwa...

    Może uzna Pan to za nieuprzejme, ale ja nadal będę się upierał przy wzajemnym potwierdzaniu się źródeł. Oczywiście ma Pan absolutną rację co do głównego przesłania Biblii czyli zbawienia, i wtedy nawet piramidy (zgodzę się, aczkolwiek niechętnie, bo o wieży Babel coś było) można pominąć, ale brak wzmianek w źródłach egipskich, u Herodota... to zasiewa u mnie poważne wątpliwości. Nie żebym był jakoś negatywnie nastawiony do samych Żydów, ale cała kultura śródziemnomorska ma w sobie to "coś" - kolega podał mi przykład Krety, gdzie żeby uzyskać dotacje rolnicy z obecnej wieży Babel wpisywali takie powierzchnie gospodarstw, że Kreta byłaby dwa razy za mała, żeby to się wszystko pomieściło. Z pomocą przyszło "wszechwidzące oko" satelit i sprawa się rypła. Podobnie było z przemysłem okrętowym. Dlatego nie wykluczam, że i przy tłumaczeniu ktoś mógł w jakimś celu sypnąć groszem. Wątpliwości mam tu bardzo poważne. Co nie oznacza oczywiście, że gdzie indziej Biblia jest także niewiarygodna, bo nieraz może być nawet i jedyną wskazówką o czym wspomniał Nettwalker pisząc o Niniwie. No a proroctwa same w sobie to zupełnie inna, nieziemska kategoria.
  • @Jasiek 17:48:44
    To ostatnie zdanie z Panskiej odpowiedzi utwierdza mnie,ze na wyjasnie ewentualnych watpliwosc czekam cierpliwie I nie denerwuje sie zdajac sobie sprawe,ze "Nieziemski" autor sprawe wyjasni w slusznym czasie.A pro pos Wiezy Babiel, wzmianka o niej byla konieczna by wytlumaczyc nam skad wziely sie jezyki.dzis jezykoznawcy sledzac rozchodzenie sie jezykow dochodza do wniosku,ze jezyki rozchodzily sie z terenow dzisiejszego Bliskiego Wschodu tj. Lokalizacji WBabel.
  • AUTOR, NANA I @Jasiek 17:12:32
    Dziękuje Autorowi za ważny tekst o BAJANIACH RELIGIJNYCH ubranych w ORNAT PRAWNY: „STAREGO TESTAMENTU”. Tekst ten przywraca bliżej prawdy wymiar historycznej rzeczywistości tamtych czasów.

    Szanownym Adresatom jak I Dociekliwym Samodzielnie myślącym Czytelnikom przedkładam do przemyśleń, poszukiwań i połączenia w całość, kilka luźnych spostrzeżeń:

    1) W Starym Testamencie można znaleźć wiele zapisów, co prawda zniekształconych, odnośnie wydarzeń np. o Noem i Potopie, o zniszczeniu Sodomy i Gomory i wiele innych zapisanych w pismach Sumerów, które miały uwiarygodnić także wiele kłamstw i fałszerstw kapłanów babilońsko-żydowskich. Najłatwiej bowiem ukryć prawdę w mieszance kłamstwa i prawdy !!!

    2) Jak to jest, że z tego samego miejsca na Ziemi na bliskim wschodzie wyszły na świat 3 religie monoteistyczne i go zdominowały ? Dwie z nich – chrześcijaństwo i judaizm – opierają się akurat na skrajnie przeciwstawnych doktrynach:
    • główną zasadą chrześcijaństwa jest dogmat: WSZYSTKO ROZDAJ, NADSTAW DRUGI POLICZEK;
    • główną zasadą judaizmu, zwłaszcza rabinicznego, ale nie tylko, jest dogmat: WSZYSTKO JEST TWOJE, BIJ W MORDĘ ( o przepraszam, DRUGI POLICZEK).

    3) Chrześcijaństwo opiera się w większości na motywach, opisach wydarzeń nie umiejscowionych w czasie, zasadach i postrzeganiu świata (m.in. dualiźmie) znanych w wielu wcześniejszych religiach. Chyba najwięcej wzięło sobie z religii perskich: z Zaratusztrianizmu i Mitraizmu, ale także ze starożytnego Egiptu.

    4) Ewangelie Nowego Testamentu nie zostały napisane, a jedynie przypisane Uczniom Jezusa. Najstarsza ewangelia św. Marka została napisana około 70 r. przez Jana Marka towarzysza Pawła i Barnaby, a nie ucznia Jezusa lub żyjącego współcześnie naocznego świadka. Ewangelia św. Mateusza i Łukasza zostały napisane około 90 roku od urodzenia Jezusa. Wymienione ewangelie zostały przypisane uczniom Jezusa przez Ojca Kościoła Papiasza. Natomiast ewangelia św. Jana została napisana około roku 110, a przypisał ją uczniowi Jezusa Janowi Ireneusz Ojciec Kościoła około roku 180. Tych pism ewangelistów i innych było jednak znacznie więcej, ale z czasem zostały wybrane obecnie uznane i znacznie z biegiem czasu zmienione.

    5) W 139 roku n.e. Marcjon napisał jakby „miniewangelię”. Włączył do niej tylko Ewangelię św. Łukasza i dziesięć listów św. Pawła. Pozostałe teksty odrzucił, uznając je za „żydowskie fałszerstwa”. Popadł w konflikt z młodym kościołem, ponieważ odrzucał Stary Testament. Jego Bóg był wyłącznie miłosierny nie karzący. Młody kościół upierał się jednak przy Starym Testamencie i tekstach wcześniej odrzuconych przez Marcjona.

    6) Pod koniec II wieku n.e. stworzono pierwszą wersję Nowego Testamentu. Nawiązuje do tego fragment tekstu Muratori, pochodzącego z około 200 roku n.e., wymieniając cztery ewangelie, Dzieje Apostolskie, trzynaście listów św. Pawła, listy Filemona i Tytusa, pierwszy i drugi list Tymoteusza, list Judasza, dwa listy św. Jana oraz dwa Objawienia św. Jana i Piotra. Dopiero po 367 roku n.e., a więc po soborze w Nicei w 325 r., gdzie zapadły decyzje, które spowodowały zaginięcie większości wcześniejszych kopii Pisma Świętego i wielu dokumentów odnoszących się do panowania Rzymian w Judei z okresu nauczania i śmierci Chrystusa, ponieważ były niezgodne z nowymi dogmatami wiary, powstała wersja, którą znamy dziś jako Stary Testament. Biskup Aleksandrii, Anastazy Wielki, stworzył kanon Pisma Świętego, w którym Nowy Testament zawierał 27 ksiąg. Określił je jako „źródło zbawienia” i stwierdził: „Tylko tu spisano nauki wiary”. Dopiero około 400 lat po narodzinach Chrystusa uznano te 27 ksiąg za miarodajne dla Religi chrześcijańskiej.

    7) Nową religię próbowano wdrożyć dwiema drogami. Najpierw wielu dobrze przygotowanych apostołów - Hebrajczyków ( nazwa bardziej poprawna niż Żydów) z księgami oprawionymi w skórę (taka księga to był wtedy majątek) szła do innych ludów i próbowała zwykłych ludzi nauczać i nawracać na wiarę. Te ludy najczęściej im grzecznie odmawiała posłuchu i wyganiała ze swoich osiedli, a jak byli namolni i fanatycznie próbowali nawracać to kamieniami przepędzali. Ponieważ ta droga okazała się mało efektywna, więc tajne ośrodki decyzyjne zmieniły taktykę. Zaczęto przygotowywać intelektualistów wszechstronnie wykształconych, którzy szli do możnych: arystokracji i władców i dopiero wtedy przyniosło to efekty.

    8) "Teksty pierwotne" ewangelii w ogóle nie istnieją, a jedynie wiele spośród 5000 kopii sporządzonych w okresie od IV do X wieku z których każda jest inna i w których stwierdzono co najmniej 80 tysięcy (!) rozbieżności. Najstarsza kopia pochodzi z 350 roku. Każda kopia była poprawiana przez kolejnych autorów zgodnie z ich odczuciami i według aktualnych potrzeb. Między ewangeliami występuje też szereg sprzeczności, co każdy wnikliwy czytelnik może dostrzec.

    9) Współautor nowoczesnego przekładu Biblii dr Johannes Lehmann tak ocenia: "Autorzy ewangelii nie są biografami, lecz interpretatorami; nie rozjaśnili oni tego co przez pokolenia zostało zaciemnione, a właściwie zaciemnili to, co było jasne. Nie pisali historii, oni ją robili”. Teologowie te przedstawione sprawy dobrze znają, ale publicznie milczą, nie dając świadectwa prawdy.

    10) Na zakończenie polecam link do Trzeciego Testamentu, który „wywraca do góry nogami” Testamenty: Pierwszy – Stary i Drugi – Nowy: http://www.trzecitestament.com/

    Pozdrawiam Dociekliwych i Samodzielnie Myślących
  • @Votan9 21:03:30
    Dzięki za wypunktowanie tych problemów. Pozwoli Pan że odniosę się tylko do niektórych, ale wnioski można moim zdaniem uogólnić.

    "Jak to jest, że z tego samego miejsca na Ziemi na bliskim wschodzie wyszły na świat 3 religie monoteistyczne i go zdominowały ? "

    Z punktu widzenia osoby religijnej (?) wyjaśnieniem jest, to że jest to Ziemia Święta.
    Można oczywiście postawić problem, czy była Ziemią Świętą przed powstaniem tych trzech religii czy dopiero po którejś z nich (no właśnie, której ;-) i znów pole do dyskusji... ) Żydzi mieli swoją wiarę już przed przybyciem do Ziemi Świętej, więc z pewnością chodzi o Chrześcijaństwo.

    "• główną zasadą chrześcijaństwa jest dogmat: WSZYSTKO ROZDAJ, NADSTAW DRUGI POLICZEK;
    • główną zasadą judaizmu, zwłaszcza rabinicznego, ale nie tylko, jest dogmat: WSZYSTKO JEST TWOJE, BIJ W MORDĘ ( o przepraszam, DRUGI POLICZEK). "

    To którą religię Pan wybiera? ;-)

    A co do zmian, to jednego zmienić się nie dało - Przykazania Miłości. Wystarczy Pana zdaniem?

    A jeśli przyjmiemy, że przytoczone przez Pana zasady są reprezentatywne, to która religia pochodzi od Boga, a która od księcia ciemności?

    Z trzecim testamentem, to bym nie przesadzał. Może trafniej byłoby użyć słowa "Objawienie" ? Ale dzięki za link. To bardzo ciekawe.
  • O egipskiej "niewoli".
    Izraelici, na własnych plecach i osłach wynieśli wszystko. 3-tysieczne imperium egipskie upadło. Potem, pod Górą Synaj żydzi przetopili część ukradzionego złota w posąg Złotego Cielca i ołtarz, przed którym zaczęto składać ofiary i bawić się rozpustnie.
    Po ogoleniu Egiptu doszczętnie ze wszystkich jego bogactw, imperium to możemy zaliczyć do pierwszej znanej w historii ofiary żydowskiego rabunku.
    Zdaje się, że następnie padła Europa, Rosja, a obecnie Stany Zjednoczone - każde imperium jedno za drugim, gdzie żydowski Złoty Cielec rządzi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031