Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3994 posty 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Galaktyczny wampir

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

AD ASTRA (29) Droga Mleczna wcale nie jest tak młodą galaktyką na jaką wygląda.

 

Każdy miłośnik filmów i literatury horroru wie, że sekret wiecznej młodości polega na wysysaniu krwi innym, zwłaszcza młodszym. A jeśli się jest galaktyką, to taką krwią jest wodór – gaz z którego powstają gwiazdy. Okazuje się, że niektóre galaktyki rzeczywiście potrafią zachować swój młody wygląd zasysając ogromne chmury tego gazu z przestrzeni międzygalaktycznej.

Felix Lockman z amerykańskiego obserwatorium radio-astronomicznego (NRAO) uważa, że takim galaktycznym wampirem jest i nasza Droga Mleczna. Zespół NRAO wykorzystuje do swoich badań radioteleskop Green Bank w stanie West Virginia, który szczyci się posiadaniem największego talerza obracalnego  na świecie.

Zagadka, nad którą pracuje Lockman wraz z zespołem to pytanie dlaczego około 15% widzialnej materii Drogi Mlecznej stanowi gaz i pył kosmiczny. Nasza galaktyka liczy sobie ponad 13 miliardów lat, czyli jest prawie tak stara jak cały Wszechświat. W teorii tyle czasu powinno przecież wystarczyć, aby cały obecny w niej gaz już dawno zgęścił się do postaci gwiazd, tak jak to ma miejsce w galaktykach eliptycznych. Droga Mleczna należy jednak do kategorii galaktyk spiralnych, w których aktywne formowanie się nowych gwiazd zachodzi stale w tempie około jednej gwiazdy rocznie. Musi to niechybnie oznaczać, że galaktyka stale uzupełnia swoje rezerwy wodoru. Skąd? Jak? Dr Lockman i jego koledzy chyba właśnie znaleźli odpowiedź.

W roku 1963 Gail Bieger, studentka astronomii z holenderskiego uniwersytetu w Lejdzie, która formalnie wtedy jeszcze miała indeks na panieńskie nazwisko Smith, odkryła w pobliżu Drogi Mlecznej, na wysokości konstelacji Orła dziwną, podłużną chmurę wodoru olbrzymich rozmiarów – około 11 tysięcy lat świetlnych - bardzo szybko mknącą w stronę naszej galaktyki. Mając wielkość prawie 1/10 średnicy spirali Drogi Mlecznej, jest to pokaźny obiekt, nawet jak na warunki galaktyczne. Nazwano go Obłokiem Smitha (powinno się raczej mówić Obłok Smith, bo odkrywcą była przecież kobieta) i nie umiejąc porównać z niczym dotąd znanym, odstawiono „na półkę” do przyszłych badań astronomii. Lockman z kolegami naprawiają teraz ten błąd zaniedbania. Z ich pomiarów wynika, że Obłok Smith jest na kursie kolizji z Drogą Mleczną, pędzi z szybkością około 250 km/sek i za jakieś 30 milionów lat uderzy, w któreś z ramion naszej galaktyki. Będzie to z pewnością bardzo dramatyczne zderzenie, ale Obłok zostanie wtedy wchłonięty i posłuży jako materiał do budowy kolejnej serii młodych gwiazd, którymi rozbłyśnie niebo.

Zespół doszedł do wniosku, że to jest właśnie sekret wiecznej młodości Drogi Mlecznej: galaktyki, przynajmniej te spiralne, pożywiają się łykając chmury gazu. A jeśli tak, to takich chmur musi być całkiem sporo.

No i to właśnie przewiduje teoria. Ostatnie obliczenia i szacunki próbujące ustalić rozmieszczenie materii we wszechświecie sugerują, że dookoła jest pełno takich chmur. Nie chodzi tylko o wodor. Mowa jest także o prawdziwej tkaninie kosmosu jaką jest tzw. ciemna materia, która z tą znaną – atomowa materią, kontaktuje się i współdziała tylko poprzez siłę grawitacji. Obliczenia wskazują nawet, że muszą istnieć ogromne, skoncentrowane skupiska ciemnej materii o masie odpowiednio wielkiej dla przyciągania i formowania ogromnych chmur międzygwiezdnego gazu, takich właśnie jak wodorowy Obłok Smith. I rzeczywiście: posługując się radioteleskopem Green Bank dr Lockman wykrył ich już dziesięć w niewielkim sektorze przestrzeni na granicy naszej galaktyki.    

Tajemnica wiecznej młodości Drogi Mlecznej wydaje się zatem być rozwikłana. Galaktyki spiralne odmładzają się poprzez ożywcze zderzenia z chmurami wodoru w rodzaju Obłoku Smith. Kiedyś kosmiczne rezerwy tego gazu się skończą i proces takiego odmładzania galaktyk ustanie. Wszechświat zacznie się wtedy juz tylko starzeć i nieuchronnie zmierzać do swego końca. Ale to nastąpi dopiero za wiele miliardów lat i ani nas, ani naszego świata, już wtedy na pewno nie będzie.

 

 

W cyklu AD ASTRA, w którym zajmuję się astronomią i kosmonautyką,  ukazały się dotychczas:

 

01.Świt na planetoidach (1.08.2011)

02.Nowa (de)generacja satelitów (8.08.2011)

03.Gwiazdy z wiekiem (12.08.2011)

04.Wrzesień dla Merkurego (3.09.2011)

05.Wenus przejdzie mimo? (cz.I) (7.10.2011)

06.Wenus przejdzie mimo? (cz.II) (8.10.2011)

07.Druga Ziemia (13.12.2011)

08.Ciemna strona świata cz.I (27.05.2012)

09.Ciemna strona świata cz.II (28.05.2012)

10.Ciemna strona świata cz.III (29.05.2012)

11.Życie na księżycach (17.11.2012)

12.Zapach ciemnej materii (13.04.2013)

13.Holowanie asteroid (22.04.2013)

14.Wielka zagłada permska (3.08.2013)

15.Podróże na krańce świata (23.10.2013) (film)

16.Wirowanie czarnej dziury (25.11.2013)

17.Pogoń za wodorem (1.12.2013)

18.Układy planetarne (14.12.2013) (film)

19.Planck i gromady galaktyk (28.12.2013)

20. Filatelistyka planetarna (9.02.2014)

21.Ciemna strona świata [1]

22.Ciemna strona świata [2]

23.Ciemna strona świata [3]

24. Podzielić księżyc (18.02.2014)

25. Planetoida jak ziemniak (1.03.2014)

26. Kapsuła czasu (19.11.2014)

27. Blade błękitne kropki (21.01.2015)

28. Zagrożenie z planetoid (film) (23.02.2015)

 

29. Galaktyczny wampir (27.02.2015)

 

 

KOMENTARZE

  • //sekret wiecznej młodości polega na wysysaniu krwi innym, zwłaszcza młodszym.//
    Teraz wiem dlaczego portfel mnie zawsze parzy...
    Troje wampirów (baby nie liczę...)
    Ale ja jestem od nich starszy. Więc jak to jest?...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:40:13
    Najskuteczniej wysysa krew krzyżówka komara z kornikiem. Komornik.
  • @nana 12:34:31
    Każdy z nas ma jakieś swoje własne powołanie do fascynacji. Wszyscy razem składamy się na całą mądrość świata. Jeden wrzuci coś o gwiazdach, drugi o psach i dzierganiu na drutach. Dlaczego to drugie jest ważniejsze od tego pierwszego? Czyż to nie od skosztowania owocu znajomości dobra i zła, nie zaczął się nasz trud?
  • @nana 10:56:16
    Powiedzmy sobie szczerze Nana, ty zwyczajnie nie widzisz sensu w zajmowaniu się astronomią i dlatego tak surowo oceniasz kogoś, kto akurat tym tematem się zajmuje. Za brakiem sensu idzie ocena: zły człowiek! Dlaczego zły? Ano bo chce pieniądze (czytaj krwawicę całej rzeszy biednych wyrobników z całego świata) za bezsensowne zajęcie - ot truteń jeden się znalazł.
    Z drugiej strony Ty - pracowita pszczółka, która ani jednej chwili nie zmarnuje na puste zajęcie, cały czas coś tam robiąc dla pożytku, .. zaraz zaraz pożytku czyjego? Jeżeli powiesz że pożytku twojego świata (czytaj otoczenia i bliskich i w ogóle bliźnich) to zaśmieję się tobie prosto w nos. Gdyby tak poszperać w motywacjach twoich wystarczająco głęboko, wyjdzie że ten pożytek, ta potrzeba tkwi właśnie w tobie, nikim innym. Cała twoja aktywność i aktywność wszystkich ludzi na ziemi wypływa z naszego wnętrza. Nie można się przed tym obronić (tzn w przypadku silnego lęku aktywność polega na zaniechaniu działania) i jesteśmy tacy jak nam w sercu gra. Jednemu gra astronomia, drugiemu gospodarstwo domowe. Im lepiej współgra nasze działanie z pieśnią serca, tym człowiek szczęśliwszy i tym lepiej robota wychodzi. Niestety na tym świecie jest wielu nieszczęśliwych którzy chcieliby robić co innego (bo lęk ich przerasta) i zazdroszczą tym którzy są spełnieni.
  • @nana 16:49:35
    Trafiłaś w 10!!!
    Właśnie mam taką sytuację, że twoje wynurzenia trafiły w mój czuły punkt i jak słusznie zauważyłaś zareagowałem nieadekwatnie. Taki już mój charakter, ze pomimo świadomości stanu rzeczy, reaguję emocjonalnie. Dzięki temu lepiej orientuję się co mam na wątrobie:)
    Jednak sprawa jak kij na dwa końce. Jest jeszcze twoja nieadekwatna reakcja na informację, że ktoś tam daleko bąki zbija, pewnie roboty porządnej nie chce mu się wykonywać i jeszcze chce mieć za swoją "działalność" wysokie wynagrodzenie. Czy ty naprawdę czujesz się spełniona w swojej skrzętnej działalności? Czy gdzieś tam głęboko nie tkwi jakaś zadra, która woła: "duszę się wśród tych psów i kur, chcę czegoś innego?
    Nie musisz mi odpowiadać. Odpowiedz sobie.
  • @nana 11:09:26
    Dałem palec, a ty nie dając nic w zamian, chcesz resztę? Chyba trochę przegalopowałaś. Piorę skarpetki, sprzątam cały dom, robię obiady dla wszystkich, i oczywiście niezbędne przeróbki, naprawy i remonty. W chwilach wolnych robię długie wypady na rowerze, ćwiczę Tai Chi i jeszcze z córą wyskoczę w góry. To co zadziałało i spowodowało reakcję na twoją reakcję, to była (BYŁA!) sprawa pozostawania bez pracy zarobkowej przez ostatnie kilka miesięcy no i nieukrywana słabość do dyskusji w internecie :)

    A ty nana, popatrz spokojnie na własną, pierwsza reakcję. Czy rzeczywiście nic nie zabolało, kiedy czytałaś o astronomie?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930