Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3831 postów 1807 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Piątek, 30.01.2015

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (716): Po powrocie z weekendowego muzykowania zapraszam na zaległe wiadomości z ubiegłego piątku.

 

* Dowódca sił NATO w Europie generał  Philip Breedlove w opublikowanym w środę w gazecie Die Zeit wywiadzie powiedział, że Rosja próbuje ponownie wciągnąć Ukrainę w strefę swoich wpływów. Zgodnie z jego słowami, strona rosyjska stosuje nietradycyjne metody prowadzenia wojny. Generał podkreślił, że bez gotowości Rosji „do stosowania się do prawa międzynarodowego” nie można budować stosunków „we właściwy sposób”. Z jego punktu widzenia, konflikt na Ukrainie nie ma militarnego rozwiązania. Do jego uregulowania w znacznie większym stopniu przyczynią się negocjacje pokojowe między Moskwą a Kijowem. Breedlove wykluczył możliwość konstruktywnych stosunków z Moskwą z powodu konfliktu na wschodzie Ukrainy.

 

* Były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow w wywiadzie dla rosyjskich mediów oświadczył, że między Rosją a USA toczy się otwarta zimna wojna, która może przekształcić się w „gorącą”. Zgodnie z jego słowami, Waszyngton doprowadził do konfrontacji z Moskwą, „próbując otwarcie realizować swoją generalną ideę o triumfalizmie”. Na początku stycznia Gorbaczow mówił o grożącej Europie wojnie, która związana jest z ukraińskim kryzysem. Wypowiedział się on na ten temat w wywiadzie dla niemieckiego Der Spiegel. Polityk wezwał Niemcy, aby nie ingerowały w sytuację wokół Ukrainy.

 

* Szef administracji prezydenta Rosji Siergiej Iwanow uważa, że zachodni partnerzy Moskwy, przede wszystkim zza oceanu, wykorzystują Ukrainę jako taran do realizacji swoich celów w polityce zagranicznej. „Jednym z nich jest skłócenie UE i Rosji”, - stwierdził polityk. Zgodnie z jego słowami, USA nie ponoszą z tego powodu strat, ponieważ obrót towarowy między tymi krajami jest praktycznie zerowy, a Rosji i UE „to już bardzo poważne sumy”. Iwanow dodał, że los Ukraińców nie bardzo Zachód obchodzi.

 

* Polityka Brukseli w stosunku do Rosji ustalana jest poza instytucjami UE i opiera się na interesach poszczególnych krajów. Podobnego typu strategia powinna zostać zmieniona – powiedział minister spraw zagranicznych Grecji Nikolaos Kotzias w wywiadzie dla francuskiej gazety L'Humanité. „Nie chcemy, aby polityka UE opierała się na interesach krajów, które historycznie mają zbyt emocjonalny stosunek do Rosji, – powiedział Kotzias. – UE powinna zastanowić się nad nową strategią”.

 

* Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że od początku mobilizacji wysłano 73 000 wezwań do wojska, a na szkolenie skierowano 45 000 żołnierzy. Wierchowna Rada Ukrainy 15 stycznia zatwierdziła dekret prezydenta o przeprowadzeniu w 2015 roku trzech etapów mobilizacji. Pierwszy rozpoczął się 20 stycznia. Szef wydziału mobilizacji Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Aleksander Prawdiwiec powiedział w czwartek, że Kijów zakończył pierwszy etap mobilizacji: do 3 marca zostanie sporządzona lista osób uchylających się od służby wojskowej.

 

* Szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg omówili dalsze kroki zmierzające do położenia kresu przemocy w Donbasie – poinformowało biuro prasowe MSZ Ukrainy. Klimkin i Stoltenberg „rozmawiali również o powstrzymaniu przemocy i powrocie agresora do cywilizowanych negocjacji”. W przededniu monachijskiej konferencji bezpieczeństwa, która odbędzie się 6-8 lutego, omawiano najbardziej aktualne zagadnienia współpracy politycznej i praktycznej między Ukrainą a NATO.

* Dowódca Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko przyznał, że w działaniach zbrojnych na wschodzie kraju nie uczestniczą regularne jednostki rosyjskiej armii. Jednocześnie Mużenko powiedział, że Sztab Generalny posiada informacje o udziale w walkach „poszczególnych obywateli Rosji i żołnierzy rosyjskiej armii”. 21 stycznia prezydent Ukrainy Petro Poroszenko na Forum Ekonomicznym w Davos powiedział, że na wschodzie Ukrainy znajduje się ponad dziewięć tysięcy rosyjskich żołnierzy, którzy wspierają powstańców DRL i ŁRL.

 

* Powstańcy DRL poinformowali o zaciekłych walkach w pobliżu Debalcewe. Zgodnie ze słowami wiceministra obrony DRL Eduarda Basurina, ukraińska armia w ciągu doby 10 razy atakowała pozycje powstańców, głównie na zachodzie w pobliżu donieckiego lotniska, Gorłówki i Debalcewe. Na południu było spokojnie. W ciągu doby powstańcy stracili siedmiu ludzi, rannych zostało 41 osób. Według władz DRL, zginęło 11 cywilów, a 27 otrzymało rany.

 

* Ukraińskie siły bezpieczeństwa oświadczyły, że sytuacja w Donbasie pozostaje napięta, utrzymując, że powstańcy ostrzeliwują ich pozycje na całej linii frontu – poinformował rzecznik operacji Andriej Łysenko. Poinformował on również o starciach w pobliżu trasy Bachmutskiej. Zgodnie z jego słowami, siły bezpieczeństwa w ciągu ostatnich trzech dni zniszczyły dziesięć czołgów powstańców.

 

* Ukraińska armia używa w Donbasie broni masowego rażenia, systemów rakietowych Grad, w wyniku czego ginie bardzo wielu cywilów – powiedziała na konferencji prasowej ekspert organizacji praw człowieka Human Rights Watch Julia Gorbunowa. Natomiast, jej zdaniem, powstańcy są odpowiedzialni za to, że „lokalizują swoje obiekty wojskowe w miejscach, gdzie mieszka ludność cywilna, w gęsto zaludnionych rejonach, w wyniku czego wielu ludzi ginie w kontrostrzałach”.

 

*  Rosyjska delegacja na czele z przewodniczącym komisji Dumy Państwowej do spraw międzynarodowych Aleksiejem Puszkowem zawiesiła swój udział w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (PACE) co najmniej do końca 2015 roku – napisał parlamentarzysta na Twitterze. PACE jest ważnym organem współpracy międzyparlamentarnej, jednym z dwóch głównych organów statutowych Rady Europy. Zgromadzenie rozpatruje kwestie związane z problemami współczesnego społeczeństwa i różnymi aspektami polityki międzynarodowej. Decydujący głos posiada 47 krajów. Przedstawiciele PACE pozbawili Rosję prawa głosu.

 

* Prezydent Rosji Władimir Putin wezwał do opowiedzenia prawdy o II wojnie światowej, ponieważ przeciwnicy Rosji w powodu swych ambicji składają absurdalne oświadczenia. „Powinniśmy przeciwstawić się temu, powinniśmy przeciwstawić się tym potokom rażących kłamstw, fałszerstwom, nadużyciom, wypaczaniu faktów historycznych”, - powiedział Putin na spotkaniu z gubernatorami. Zgodnie z jego słowami, szefowie regionów muszą wykonać ogromną pracę i zaangażować w nią naukowców, ekspertów, liderów organizacji społecznych i młodzieżowych.

 

*Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Polski o Auschwitz są nowym fałszerstwem – oświadczył Ogólnorosyjski Front Narodowy.„Nowe wypowiedzi Schetyny to kolejne fałszowanie faktów historycznych przez ministra spraw zagranicznych Polski, który szuka usprawiedliwienia dla swoich poprzednich głupich wypowiedzi… Teraz mogą cokolwiek wymyśleć w jego obronie. We wszystkich radzieckich armiach, w tym w 60., nigdy nie było takiego odsetka Ukraińców. A otworzył bramę Auschwitz major Anatolij Szapiro, z pochodzenia Żyd. Zarząd polityczny I Frontu Ukraińskiego, wiedząc, że w obozie przetrzymywana jest większość Żydów, dokonał takiego wyboru”, - powiedział członek Ogólnorosyjskiego Frontu Narodowego, deputowany Dumy Państwowej Michaił Moisiejew. W ZSRR od 1938 roku ustawowo zabraniano formowania narodowych jednostek w Armii Czerwonej. Z tego powodu KC KPZR i Rada Komisarzy Ludowych ZSRR przyjęły nawet specjalne rozporządzenie „O narodowych jednostkach i formacjach Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej”. Podczas II wojny światowej fronty otrzymały swoje nazwy nie od składu narodowego, ale kierunku prowadzenia walk. O narodowym składzie Armii Czerwonej można wnioskować na podstawie badań Grigorija Kriwoszejewa o poległych w walkach żołnierzach, wśród których Rosjanie stanowili 66%, Ukraińcy około 16%. Bramę obozu otworzył major, z pochodzenia Żyd. Właśnie jego batalion jako pierwszy wkroczył do Auschwitz.

 

* „Wypowiedź była prawdziwa. Dokumenty potwierdzają, że w armii, która wyzwalała Auschwitz było 51% Ukraińców”, - powiedział Grzegorz Schetyna. „Historię trzeba odsunąć od polityki, nie wpisywać jej w takie polityczne zamówienie" – podkreślił polski minister spraw zagranicznych.

 

* Wcześniej poinformowano, że prezydent Polski Bronisław Komorowski zamierza zaprosić europejskich liderów na 70. rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem do Polski na Westerplatte, symbol wybuchu II wojny światowej. Szef administracji Kremla Siergiej Iwanow uważa, że propozycja obchodów 70. rocznicy zwycięstwa w Polsce ma zniechęcić polityków do przyjechania do Rosji. „Ma to zniechęcić wielu europejskich liderów, nawet jeśli nie wszystkich, do przyjechania do Moskwy 9 maja. Nie jest zrozumiałe, jak można w Gdańsku świętować zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami. Przecież w Gdańsku nie odniesiono żadnego zwycięstwa. Tam rozpoczęła się II wojna światowa”, - powiedział Iwanow.

 

* Rosja przekaże Polsce wrak samolotu prezydenckiego, który rozbił się pod Smoleńskiem, po zakończeniu śledztwa – powiedział stały przedstawiciel Rosji przy UE Władimir Czyżow. „Polscy śledczy ściśle współpracują z rosyjskimi, strona polska zgłosiła kilkadziesiąt wniosków, co zwiększa ilość pracy. Jak tylko śledztwo się zakończy, wszystkie dowody rzeczowe, w tym wrak samolotu, zostaną oficjalnie przekazane stronie polskiej. Ale, zgodnie z zasadami każdego śledztwa, nie może do tego dojść przed zakończeniem dochodzenia”, - powiedział Czyżow. Wcześniej ambasador Polski w Moskwie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powiedziała w wywiadzie dla RIA Novosti, że Moskwa powinna szybciej rozwiązać problem z odesłaniem do Polski wraku Tu-154. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy w 2011 roku opublikował raport końcowy zawierający rezultaty dochodzenia technicznego, zgodnie z którym za bezpośrednią przyczynę katastrofy uznano decyzję załogi (piloci postanowili, że nie będą lądować na zapasowym pasie) i przyczyny systemowe (błędy w zapewnieniu bezpieczeństwa lotu i przygotowaniu pilotów).

 

* Naftohaz Ukrainy w październiku 2014 roku zwrócił się do Instytutu Arbitrażowego przy Izbie Handlowej w Sztokholmie o retroaktywną rewizję umowy z rosyjską firmą Gazprom na dostawy i tranzyt gazu w latach 2009-2019. Naftohaz przede wszystkim domaga się „uznania, że taryfa tranzytowa w umowie powinna być zmieniona w sposób ukazany w dalszych pisemnych oświadczeniach Naftohazu Ukrainy w zgodzie z podstawowymi zasadami szwedzkiego prawa umów. Wstępna kwota roszczeń wynosi 6,2 mld dolarów. 28 listopada 2014 roku Gazprom przekazał dokumenty do Instytutu Arbitrażowego.

 

* Epidemia gorączki krwotocznej Ebola zbliża się ku końcowi. Po raz pierwszy od czerwca 2014 roku wirusem zaraziło się mniej niż 100 osób w Gwinei, Liberii i Sierra Leone – poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia w czwartek. Według WHO, liczba osób zainfekowanych wirusem wynosi 22092, zmarło 8810 osób. W sumie w ciągu ostatniego tygodnia zarejestrowano 99 przypadków zarażenia (30 w Gwinei, 4 w Liberii i 65 w Sierra Leone).

 

* MSZ Rosji jest zaniepokojone doniesieniami o prawdopodobnych dostawach na Ukrainę amunicji z Bośni i Hercegowiny. Zdaniem dyplomatów, podobne plany są sprzeczne z normami międzynarodowymi i nie sprzyjają pokojowemu uregulowaniu sytuacji w regionie. „Tego typu zamiary wywołują jedynie potępienie i zdumienie. Tym bardziej, że dostawy będą pochodziły z kraju, który doświadczył bratobójczej wojny w latach 1992-1995”, - powiedział rzecznik MSZ Rosji Aleksander Łukaszewicz.

 

* Po konsultacjach w rosyjskiej stolicy syryjska opozycja uzgodniła dokument „Moskiewskie zasady”. Uczestnicy spotkania zgodzili się na dialog polityczny bez wstępnych warunków. Dokument zawiera 10 zasad, w tym zakaz interwencji ze zewnątrz i obecności na terytorium kraju obcych wojsk bez zgody rządu. Ponadto poparto zniesienie sankcji wobec Syrii wprowadzonych przez inne państwa. Wśród zasad znalazła się również integralność terytorialna kraju, realizacja porozumień genewskich, pokojowa reforma armii i instytucji państwowych.

 

* Szef departamentu lotnictwa cywilnego Malezji Azharuddin Abdul Rahman poinformował, że władze uznały pasażerów i członków załogi zaginionego prawie 11 miesięcy temu Boeinga 777 za zmarłych. Wcześniej premier Malezji Najib Tun Razak oświadczył, że lot samolotu zakończył się w Oceanie Indyjskim. Jednak do tej pory nie znaleziono jego wraku. Samolot Boeing 777 linii lotniczych Malaysia Airlines zniknął z radarów 8 marca. Na jego pokładzie znajdowało się 239 osób: 227 pasażerów i 12 członków załogi.

 

* Siły Obronne Izraela otworzyły ogień w odpowiedzi na wystrzelenie pocisków ze strony Syrii. Obecnie Tsahal prowadzi śledztwo w sprawie wystrzelenia pocisków na północy kraju. Podkreślono, że ze strony Syrii w kierunku Wzgórz Golan wystrzelono cztery pociski, dwa z nich uderzyły w ziemię. Wcześniej poinformowano, że na terytorium Wzgórz Golan, znajdujących się pod kontrolą Izraela, trafiły dwa pociski wstrzelone ze strony Syrii.

 

* Przywódca Hezbollahu, szejkSayyed Hassan Nasrallah, udzielił długiego wywiadu panarabskiej TVal-Mayadeen. Potwierdził w nim w szczególności, że jego organizacja uderzyłaby na Izrael w przypadku gdyby wmieszał się on bezpośrednio w konflikt syryjski. Od jego rozpoczęcia w 2011 roku, z zamiarem obalenia rządu syryjskiego, Izrael bombardował Syrię przynajmniej pięć razy. Tel-Awiw twierdzi, że chodziło w nich o dostawy broni dla Hezbollahu, ale trzy z tych ataków były raczej pretekstem dla wsparcia dżihadystów z powietrza. Zaraz po tym wywiadzie izraelskie helikoptery zaatakowały kolejny konwój w syryjskiej prowincji Kunejtra zabijając grupę oficerów, w tym Dżihada Mughniję (syna dowódcy Hezbollahu Imada Mughnii, zamordowanego w 2008 roku), Muhammada Issę (szefa syryjskich operacji Hezbollahu) oraz irańskiego doradcę, generała Mohammada Ali Dadi z korpusu Strażników Rewolucji. Izrael wyśmiał Hezbollah, wskazując, że nie jest w stanie zapobiec jego atakom ani się za nie zemścić. Premier Netanjahu zarządził te ataki prawdopodobnie aby wzmocnić swój wizerunek przywódcy przed zapowiedziana nową serią wyborów w Izraelu. Jednakże w grudniu Hezbollah wykrył i aresztował w swoim kierownictwie bardzo groźnego szpiega zdradzającego Izraelowi konwoje dostaw  dla Hezbollahu. 

 

* Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że jednym ze strategicznych celów rządu jest zapewnienie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Ponadto wśród priorytetów, wymienionych przez Putina, znalazło się zwiększenie produktywności: „Musimy pokonać presję czynników zewnętrznych i umocnić gospodarczą i finansową suwerenność”. Rząd Rosji 28 stycznia przedstawił alternatywny plan. Dokument został zatwierdzony przez prezydenta Rosji. Putin oświadczył, że kraj musi samodzielnie kształtować warunki wzrostu gospodarczego.

 

* Francja poprze starania Grecji o restrukturyzację jej zadłużenia. Takie zapewnienie padło z ust jednego z czołowych polityków rządzącej nad Sekwaną Partii Socjalistycznej. Przewodniczący grupy socjalistów w Zgromadzeniu NarodowymBruno Le Roux podkreślił, że zwycięstwo Cyprasa i jego partii radykalnej lewicy jest bardzo dobrym sygnałem dla Europy - dlatego Francja poprzez Grecję w jej staraniach o zmianę spłacania greckiego zadłużenia. Le Roux uznał, że to jest „bardzo piękne zwycięstwo partii lewicowej, z którą francuscy socjaliści mają wiele wspólnego”. Po pierwsze jedni i drudzy chcą nadać nowy kierunek budowie Europy, a po drugie chcą wyjść z ram polityki zaciskania pasa, w czym, Europa tkwi zbyt długo i to od wielu lat.  Większość francuskich ugrupowań politycznych od skrajnej lewicy, poprzez socjalistów, aż po Front Narodowy z zadowoleniem i satysfakcją przyjęły zwycięstwo Syrizy, chociaż każda strona francuskiej sceny wiąże inne nadzieje z dojściem do władzyAlexisa Cyprasa. Na lewicy chodzi o wydostanie się z narzuconego przez Berlin obowiązku zaciskania pasa, co bardzo się nie podoba społeczeństwu francuskiemu; skrajna prawica z zadowoleniem przyjmuje krytyczne wobec Brukseli, Unii i jej ustaleniom stanowisko greckich radykałów.

 

* Nie widzę możliwości dalszej redukcji zadłużenia Grecji - powiedziała kanclerz NiemiecAngela Merkel w wywiadzie dla dziennika "Hamburger Abendblatt”. Przypomniała, że już wcześniej prywatne banki i fundusze "umorzyły Grecji miliardy". Merkel podkreśliła, że Grecja otrzyma kolejną pomoc finansową, ale tylko pod warunkiem kontynuowania „reform”. Europa nadal będzie solidarna z Grecją i innymi krajami dotkniętymi kryzysem, jeśli kraje te podejmą działania reformatorskie i oszczędnościowe - zapewniła. My, a więc Niemcy i inni europejscy partnerzy, czekamy teraz na to, jaki program zaproponuje nowy grecki rząd - dodała. W 2010 roku rząd stojącej na progu bankructwa Grecji, w zamian za międzynarodową pomoc finansową, zobowiązał się do reform i drastycznych oszczędności. W piątek 30 stycznia nowy rząd w Atenach zapowiedział, że Grecja nie będzie dalej współpracować z kontrolerami tzw. trojki, czyli Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnyego i MFW - głównymi dostarczycielami kredytów dla Grecji. Nowy minister finansów GrecjiJanis Varoufakis powiedział, że trojka to "nielegalne i antyeuropejskie gremium". Lewicowe ugrupowanie Syriza, które wygrało przedterminowe wybory parlamentarne, deklaruje zamiar złagodzenia dotychczasowej polityki oszczędności budżetowych, wynegocjowania restrukturyzacji długu zagranicznego i wstrzymania prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych - co budzi niepokój inwestorów. Przywódca Syrizy, nowy premierAleksis Tsipras zapowiada renegocjację rygorystycznych warunków, na jakich Grecja otrzymała międzynarodową pomoc finansową

 

*Fidel Castro wyraził poparcie dla zbliżenia Kuby i Stanów Zjednoczonych, choć przyznał jednocześnie, że nie ufa Amerykanom. To pierwszy komentarz byłego przywódcy Kuby od dnia historycznego zwrotu we wzajemnych stosunkach obu krajów, czyli od 17 grudnia zeszłego roku. W krótkim liście do federacji studentów, odczytanym w telewizji, 88-letni Fidel Castro napisał, że wszelkie problemy między Stanami Zjednoczonymi a krajami Ameryki Łacińskiej, które nie wymagają użycia siły, powinny być rozwiązywane w zgodzie z międzynarodowymi normami i zasadami. Jak zapewnił, Kuba zawsze będzie broniła współpracy i przyjaźni z ludźmi na całym świecie. W minionym tygodniu w Hawanie odbyła się pierwsza runda rozmów, mających na celu przywrócenie amerykańsko-kubańskich stosunków dyplomatycznych. Udało się omówić kwestię ponownego otwarcia ambasad w stolicach obu krajów, nie ustalono jednak wspólnych stanowisk w innych sprawach, miedzy innymi polityki migracyjnej.

 

* Brazylia ma kłopot z brakiem wody. Susza dotknęła szczególnie południowo-wschodnie regiony, w tym najbardziej zaludnione stany jak Sao Paulo, Rio de Janeiro i Minas Gerais. Sytuacja niepokoi tym bardziej, że teraz w Brazylii powinna występować pora deszczowa. Tymczasem zamiast opadów są upały. Ministrzyni środowiskaIzabella Teixeira powiedziała, że takich kłopotów z brakiem wody Brazylia nie przeżywała od 1930 roku, a więc od czasu, gdy prowadzone są regularne pomiary poziomu wód. Nadzwyczajne posiedzenie rządu poświęcone suszy zakończyło się apelem o oszczędzanie wody przez rolnictwo i przemysł, a także mieszkańców dużych miast, co najmniej o jedną trzecią. Kryzys rozpoczął się w Sao Paulo, gdzie setki tysięcy mieszkańców odczuło przerwy w dostawach wody. Problem jednak jest coraz większy. Władze Rio de Janeiro również rozważają racjonowanie wody. Poziom w zbiorniku retencyjnym, który ma zaopatrywać miasto w wodę spadł do minimalnego poziomu. Aby odbudować zapasy wody, trzeba by ograniczać jej zużycie co najmniej przez najbliższe pół roku. Ekolodzy i partie opozycyjne oskarżają władze miasta, że z powodów politycznych nie wprowadziły jeszcze przerw w dostawach wody.

 

* MSZ Rosji nazwał zatrzymanie Rosjan w USA, podejrzanych o szpiegowanie, za nieuzasadnione - czytamy na stronie resortu polityki zagranicznej. „Odnosi się wrażenie, że amerykańskie władze znów postanowiły skorzystać z praktyki rozkręcania szpiegowskich namiętności. Rosyjsko-amerykańskie stosunki z powodu wrogiego nastawienia Waszyngtonu już od dawna przeżywają nie najlepsze czasy. Prawdopodobnie, działając w myśl zasady „im gorzej, tym lepiej” USA postanowiły uruchomić kolejną antyrosyjską kampanię” - czytamy w komunikacie. Poza tym resort domagał się, aby USA zaprzestały prowokacji przeciwko Rosjanom.

 

* Koncern Gazprom samodzielnie zajmie się budową gazociągu „Turecki potok” o mocy przepustowej 63 mld metrów sześciennych gazu w skali roku - czytamy w komunikacie spółki, podsumowującym wyniki spotkania szefa Gazpromu Aleksieja Millera i ministra energetyki i zasobów naturalnych Turcji Tanera Yildiza. Gaz przez nowy rurociąg ma popłynąć w grudniu 2016 roku. Trasa „Tureckiego potoku” została już wytyczona. W najbliższym czasie dokumenty, dotyczące prac poszukiwawczych, zostaną wysłane do Turcji. Infrastruktura do transportu gazu na tureckim terytorium zostanie zbudowana wspólnymi siłami. Udziały stron zostaną ustalone podczas dalszych rozmów.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930