Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Naprzód, ku przeszłości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pod takim cynicznym tytułem (İleri geçmişte) opozycyjny turecki dziennik Zaman zamieścił dyskusję nt. planów prezydenta Turcji Erdogana. Moja analiza na bazie tej publikacji.

 

Ben ölmeyi emrediyorum, kavga etmek sipariş yok” (Nie rozkazuję wam walczyć – rozkazuję wam umrzeć). Tymi słynnymi słowami Mustafa Kemal Atatürk, założyciel nowoczesnej Turcji poprowadził swoje wojska w czasie I wojny światowej przeciwko brytyjskiej koalicji w Dardanelach 25 kwietnia 1915 roku. Turcja była wtedy sojuszniczką Niemiec. Bitwę o cieśniny Turcy wówczas wygrali, ale tę wojnę Turcja sułtańska przegrała.

Miliony Turków przygotowują się obecnie do obchodów setnej rocznicy bitwy o Gallipoli – najkrwawszej bitwy tej kampanii, uważanej powszechnie za początek jawnie masońskiej rewolucji młodotureckiej, która uczyniła z Turcji nowoczesne państwo na wzór europejski. Z pewnością wielu z nich zada sobie przy tej okazji pytanie „Ne o devrimden sol?” (Co z tej rewolucji zostało?)

Jest ono tym bardziej zasadne, że Recep Tayip Erdoğan, pierwszy prezydent wybrany w Turcji w wyborach powszechnych, nalega na zmiany w konstytucji, które nadadzą mu szerokie uprawnienia wykonawcze. Marzy mu się następnie plan budowy Turcji sunnickiej  i umiejącej się postawić Zachodowi, w której „eski imparatorluğun övgüler canlanan edilir” (przywrócona zostanie chwała dawnego imperium). Nie wszystkim to się podoba. Levent Gültekin, znany liberalny intelektualista ze Stambułu boi się, że „Türkiye, Orta Doğu tarzı bir diktatörlük olacak” (Turcja stanie się dyktaturą w stylu bliskowschodnim)  

Może w tym być sporo przesady. Ale prawdą jest także to, iż ambicje Erdoğana nie są małe. W Beştepe pod Ankarą, na tzw. leśnej farmie Atatürka wybudował on za 615 milionów $ (z kasy państwowej, oczywista) mało gustowny, ale za to monumentalny Cumhurbaşkanlığı Saray (pałac prezydencki) na 1150 pokoi (z tego 250 dla rodziny prezydenta), potocznie zwany Ak Saray (Biały Pałac) z bunkrami dowodzenia, salą konferencyjną, meczetem na  4000 osób i parkiem botanicznym. Nakazał też przywrócenie – zniesionego przez Atatürka w 1928 roku - starego języka osmańskiego i nauki pisma arabskiego w szkołach dla muzułmańskiego kleru (imam hatip okullari), których liczba wzrosła czterokrotnie od czasu  objęcia w Turcji władzy przez jego Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP, AK) w 2002 roku.

Aby zrealizować ambitne plany Erdoğana, przed AK stoi zadanie wygrać w czerwcu po raz czwarty z rzędu wybory parlamentarne. Mało kto wątpi, że to się uda. Główna opozycyjna Republikańska Partia Ludowa (Cumhuriyet Halk Partisi, CHP ) jest w rozsypce. Jednakże AK musiałaby zdobyć przynajmniej 2/3 mandatów w 550-osobowym parlamencie, aby sen Erdoğana ziścił się od ręki, tzn. aby mógł on po prostu, bez referendum zmienić konstytucję uchwaloną przez juntę generałów, kiedy przy poparciu USA zdobyli oni władzę w 1980 roku. 

W rzeczywistości coraz bardziej autokratyczny prezydent Turcji napotka jednak w tym roku na wiele przeszkód. Przede wszystkim musi on umocnić swoją kontrolę nad partią AK. Sygnały wewnętrznych waśni i niezadowolenia pojawiają się w niej coraz częściej. Ostatnio wypłynęły, kiedy Binali Yidirim, sprawdzony zausznik Erdoğana zapowiedział, że prezydent będzie przewodniczył posiedzeniu rządu 5 stycznia.  Można sobie wyobrazić jak zajeżyło to premiera, Ahmeta Davutoğlu,którego Erdogan osobiście wybrał na to stanowisko, kiedy w sierpniu przesiadł się na fotel prezydenta.  „Böyle bir buluşma gerçekleşecek” (Nie będzie takiego spotkania) wycedził Davutoğlu dodając, że takie komunikaty może ogłosić tylko sam prezydent albo premier. Mnożą się plotki o powołaniu alternatywnego gölge hükümet  (gabinetu cieni) spośród najwierniejszych współpracowników prezydenta. Ponadto wiadomo już, że Erdoğan chce sam decydować o obsadzie partyjnych list w nadchodzących wyborach.

Kolejną wielką sprawą jest korupcja. Niewielka, ale rosnąca grupa wewnątrz AK zaczyna głośno przejawiać niezadowolenie w obliczu oskarżeń, jakie wysunięto wobec Erdoğana i jego najbliższej ekipy. Reakcja rządu polegająca na ukręceniu łba sprawie oraz szybkich czystkach w prokuraturze i policji tylko dolała oliwy do ognia. Tego, co szepczą sobie ludzie w ulicznych kafejkach można się łatwo domyśleć.

Erdoğan twierdzi, że oskarżenia te rozpętał - bezpodstawnie, rzecz jasna - niejaki Fethullah Gülen, znany i ambitny muzułmański uczony i jego były sojusznik, który obecnie mieszka w Pensylwanii i – zdaniem Erdoğana - działa w porozumieniu z CIA i Mossadem, aby urządzić ‘wiosnę turecką’ i obalić jego rząd i wpływy. Nie ulega wątpliwości, że coś musi być na rzeczy, biorąc choćby tylko pod uwagę szczelną ochronę, jaką Gulenowi zapewniają służby specjalne USA. Radykalne czystki objęły więc tysiące domniemanych gülenistów usadowionych w sądownictwie, prokuraturze i policji w całej Turcji. Podobne czystki i zastraszanie objęło też setki dziennikarzy podejrzewanych o związki z ogromną siecią instytucji Gülena w Turcji. Odmowa ekstradycji Gülena do Turcji przez rząd USA prawie na pewno dodatkowo zaostrzy stosunki między dwoma partnerami z NATO, które są zresztą już obecnie napięte w związku z niechęcią Ankary do większego udziału w ostatniej krucjacie przeciw Państwu Islamskiemu (Da’isz) w Syrii i Iraku.

Trzecim zmartwieniem Erdoğana, bodaj największym, jest gospodarka. Słabnące ceny ropy naftowej, zmniejszają popyt i zamówienia ze strony naftowych klientów Turcji w państwach Zatoki Perskiej i w Azji Środkowej. Blisko 2 miliony uchodźców z Syrii obciąża budżet państwa. Aby utrzymać poziom stopy życiowej w Turcji potrzebny jest w tym roku wzrost powyżej 3% PKB. Raczej się na to nie zanosi.

O wiele więcej nadziei rokują relacje Erdoğana z Kurdami. Ich główne ugrupowanie polityczne w Turcji – Ludowa Partia Demokratyczna (po turecku Halkların Demokratik Partisi   /HDP/, a po kurdyjsku Partiya Demokratik a Gelan) chce stanąć do tegorocznych wyborów jako partia, a nie jako „niezależni”. I właśnie tu czyha na nią sprytny Turek. Bo jeśli HDP nie zdoła przekroczyć wysokiego progu 10% wymaganego po to, aby wejść do parlamentu, to AK zgarnie za nią większość mandatów z kurdyjskiego wschodu Turcji. A to by dało partii Erdoğana właśnie tę upragnioną większość 2/3 głosów, które musi mieć, jeśli chce zmienić konstytucję bez potrzeby rozpisywania referendum.

Dlaczego Kurdowie mieliby to ryzykować? Krążą spekulacje, że gdzieś w tle istnieje  tajne porozumienie pomiędzy ich uwięzionym przywódcą Abdullahem Öcalanem a prezydentem Erdoğanem. Przede wszystkim jednak Kurdowie wierzą, że ich blok HDP przejdzie próg wyborczy. Bo jeśli to się nie uda, prawie na pewno utworzą własny, nieformalny parlament, co byłoby Turcji bardzo nie na rękę. Od dwóch lat utrzymuje się rozejm pomiędzy Ankarą a radykalną, lewicową Partią Pracujących Kurdystanu (Partiya Karkerên Kurdistani, PKK), główną organizacją kurdyjskich bojowników, w Turcji nielegalną, ale to głównie dlatego, że Kurdowie są teraz mocno zaangażowani w walkach z Państwem Islamskim w Syrii i Iraku. Na razie nie mogą więc sobie pozwolić na zbrojny powrót na turecki front. Jeśli jednak AK nie dotrzyma swych obietnic i nie poprawi statusu Kurdów w Turcji, będzie to tylko kwestia czasu, gdy plany Erdoğana zderzą się znów z „twardymi ludźmi z gór”.  

KOMENTARZE

  • Jeśli Erdoğan'owi uda śię zrealizować swoje marzenia,
    To Amerykanów czeka jeszcze większy ból głowy!
  • @moher 03:07:34
    Amerikalılar baş ağrısı yok ... hepsi nedenlerini ortadan kaldırmak.
  • Kurdowie to dzielny naród bez własnego państwa.
    Są rozczłonkowani . Żyją i zamieszkują w trzech państwach / abstrahując od ich licznej emigracji na świecie/ tj. Turcji , Iraku, Iranie i Syrii, gdzie dzięki prezydentowi Syrii Baszszarowi al-Asad osiągnęli najwyższą autonomię. Są jednymi z tych, którzy najostrzej protestują przeciwko sztucznemu stworzonemu przez syjonizm tzw. "państwu islamskiemu" w skrócie ISIS, dlatego też są przez nich tak mocno zwalczani. Jestem ciekaw dlaczego zachodnie państwa i USA zamiast finansować ISIS na Bliskim Wschodzie nie zajmą się kwestią, na przykład na platformie ONZ, stworzenia naturalnego państwa Kurdów?
  • @RomanKa 16:05:28ç
    Widzę, że u waszmości senatorska głowa. Zagłoba się zachwycił...Podaruj im waść niderlandy i ból z głowy! Tylko, że Niederlandy już są pod ich "parasolem"
  • @detektywmjarzynski 16:15:35
    Co prawda uważam że każdy naród ma prawo do samostanowienia ale obecnym momencie powstanie niepodległego państwa kurdyjskiego będzie raczej bardziej szkodliwe niż pożyteczne, spowoduje dalszą destabilizację i rozbicie bliskiego wschodu na małe, słabe, łatwo kontrolowalne państewka, najgorszy w skutkach będzie rozpad Iraku, Iranu czy osłabienie Syrii do czego zresztą establishment anglo-amerykański dąży od dawna. Po to też między innymi wykreowano ISIS. W obecnej sytuacji jestem raczej za nadaniem Kurdom szerokiej autonomii w granicach obecnych państw a z tworzeniem niepodległego państwa bym poczekał do czasu ostatecznego wyparcia wpływów zachodu z bliskiego wschodu aby nie doszło do sytuacji takiej że nowo powstałe kurdyjskie państwo staje się państwem klienckim USA/NATO/Izrael i zostaje użyte przeciwko swoim sąsiadom lub staje się miejscem stacjonowania wojsk natowskich okrążających Rosję.
  • @detektywmjarzynski 16:15:35 Bo właśnie nie chcą
    rozdrażnić Turków. "Abstrachując", Kurdowie żyja nie w trzech, a czterech. Główna masa w Turcji. Poza tym Irak, Persja i najmniejsza grupa w Syrii...
  • @przemex 17:03:00Dopóki Turcja będzie oficjalnie sojusznikiem Ameryki,
    Kurdowie, których turcy ogłosili takimi sobie "tureckimi góralami" nie mają szans. Jedyna nadzieja dla Kurdów, to właśnie rozbrat Turcji z "zachodem".
  • Rebelie Międzynarodowego Żyda
    Międzynarodowy Żyd z USA już w maju 2013r. zorganizował w Turcji protesty przeciw Erdoganowi, które udało się spacyfikować tureckiej policji. Technika manipulacji społeczeństwem jest dokładnie taka sama jak w Polsce w 1980, czy jak obecnie na Węgrzech przeciw Orbanowi.
    Kilka dni temu Międzynarodowy Żyd próbował manifestować w Moskwie uruchamiając kolejnych swoich agentów – chyba jest ich coraz mniej (?). Żydo-media IIIRP stoją oczywiście po stronie „rosyjskiej” opozycji i bronią braci Nawalnych podkreślając ich polskie korzenie, co należy rozumieć jako korzenie tej samej żydowskiej, syjonistycznej, mafii, która uruchamiała w Europie wszelkie rewolty w ostatnich 200 latach, a która w 70% - 80% wywodzi się z terenów dawnej RP, czyli z dawnego Paradis Judaeorum wg rabina Mosze ben Israel Isserles, XVI w.

    Poniżej Ankara, 30 maja 2013

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2015/01/20160890-stambuc582-turcja-31-maj-2013-r-gezi-park-public-protest-przeciwko-rzc485dowi-rozprzestrzenic582-sic499.jpg
  • @Rzeczpospolita 20:50:06
    Wlasnie minela rowna 560 rocznica kiedy to Pokoj Milujaca Religia pod wodza zwyrodnialca, zboczenca i syna diabla Mehmeda II Turcy zdobyli Konstantynopol...wyrzynajac mieszkancow...

    Za dwa lata bedziemy obchodzic rowna 56o rocznice bitwy o Belograd..jaka stoczyli Wegrzy pod wodza Serba..Jana Hunyadi...z zastepami Pokoj Milujacymi...
    Zdaje sie mozna zyczyc sobie cofniecia sie do przyszosci....Turkom.
    Wegrzy,,,, jakby przeczuwali ja wyrazniej....
  • @moher 03:07:34
    Imam wyjaśnia I wojnę światową i sprawy U krainy.
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sGAjOzjgaDQ
  • @re1 12:31:47 Największym pomocnikiem i narzędziem zła byli Niemcy.
    http://www.konflikty.pl/historia/1815-1918/czy-lenin-byl-niemieckim-agentem/
  • To niemieccy jeńcy wojenni z Kronsztadu.
    Rozbili siły białych atakujące bolszewików w Leningradzie manlicherami przemyconymi z Niemiec. To Niemcy zawsze dostarczali komunie broń i instruktorów. Wygląda na to, że Niemców najłatwiej użyć, a Rosjan łatwo zgnoić. Jakie są tego przyczyny? Napisano na ten temat rozpraw, którymi można by zapełnić całe biblioteki...-:))).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031