Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4001 postów 1864 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kobane jak Srebrenica

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Francuski dysydent Thierry Meyssan twierdzi, że Państwo Islamskie jest narzędziem polityki USraela i tępi prosyryjskich Kurdów, aby łatwiej móc potem obalić rząd Assada w Damaszku.

 

Wstarożytnej Grecji konwencja była prosta: każdy widz z góry znał tragiczny koniec przedstawienia. Zależni od woli bogów bohaterowie realizowali to, od czego z całą mocą odrzekali się w słowach. Ale chór odsłaniał przed widzami los, jaki był im zgotowany.

Tragedia, jaka odgrywa się dzisiaj w Kobane (arab. Ajn al-Arab) ma się zakończyć ludobójstwem 300 000 syryjskich Kurdów. Państwo Islamskie (PI, czasem też określane arabskim skrótem Da’isz) wzięło już pod kontrolę kilka dzielnic tego miasta i wiele mniejszych miejscowości tej enklawy. Jeśli syryjska armia rządowa nie zdoła przebić się w ciągu kilku najbliższych dni przez oddziały PI, aby uratować cywilów, czeka ich eksterminacja.

Syryjskich Kurdów broni ich własna PYG (partia niepodległościowa, wspierająca rząd w Damaszku), ale Turcja zamknęła swoją granicę tak, że ani cywile nie mają szansy się uratować ucieczką do Turcji, ani bojownicy z Turcji, z kurdyjskiej PKK (także niepodległościowej i powiązanej z PYG) nie mogą przyjść swym braciom na pomoc. Siły kurdyjskie w Kobane dowodzone są przez Mahmuda Barkhodana. Pomagają mu oddziały kobiece, na których czele stoi Mayssa Abdo (pseudonim Narin Afrin). Wyznaczenie kobiety na dowódcę drugiej rangi zasiało w szeregach PI swoistą panikę – zabobonni dżihadyści są przekonani, że gdy zostaną zabici przez kobietę, nie trafią do raju. Wobec oporu Kurdów, Dai’isz przerzucił na terytorium Syrii znaczne siły, żeby zmiażdżyć Kobane.

Według mojej analizy, wielokrotnie powtaryanej zarówno w artykułach, jak i w licznych programach telewizyjnych i radiowych w Ameryce Łacińskiej, Rosji i w całym świecie muzułmańskim, PI jest tworem służb specjalnych USA, mającym za zadanie dokonać czystki etnicznej w regionie, co ma stanowić preludium do jego przekształcenia. Łatwo to zrozumieć gdy się widzi, że deklaracje władców amerykańskich rozchodzą się z rzeczywistymki działaniami militarnymi, podejmowanymi nie przeciwko Państwu Islamskiemu, ale raczej na jego korzyść.

Koalicja lotnictwa operacyjnego przeprowadziła sześć operacji lotniczych nad Kobane, przy czym nigdy nie celowała w pozycje Państwa Islamskiego i nie zadała mu żadnych strat. Nie pozwala za to armii syryjskiej nawet zbliżyć się do epicentrum walk i zrobić oczekiwany wyłom w oddziałach PI dla uratowania kurdyjskich cywilów. Kurdyjski Rząd Regionalny w Iraku Barzaniego (wyraźnie proizraelski) odmawia pomocy Kurdom syryjskim, z którymi od dawna pozostaje w konflikcie. Swoją bezczynność usprawiedliwia tym, że nie ma z Syrią bezpośredniej łączności.

Natomiast Turcja, państwo członkowskie NATO, nie pomoże kurdyjskiej społeczności zagrożonej eksterminacją dopóki ta nie zrezygnuje ze swojej autonomii w ramach Syrii i nie przyłączy się do walki NATO przeciwko Syrii i jej prezydentowi Baszarowi Asadowi. Według bojowników PYG, Turcja codziennie dozbraja PI i przyjmuje do swoich szpitali rannych dżihadystów, podczas gdy sami Kurdowie mają problemy z przetransportowaniem do Turcji rannych peszmergów.

W Turcji, islamskie ugrupowanie Kurdów Hür Dava Partisi (dawniej nazywane Hizbollah, tak jak libański ruch oporu) weszło w konflikt z lewicową PKK (większościowym ugrupowaniem kurdyjskim działającym w Turcji). Ugrupowanie Hüda-Par (jak nazywane jest w skrócie) otrzymuje wsparcie AKP, islamskiej partii prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, bo stanowi dla niej narzędzie do walki z kurdyjską irredentą. Poza tym AKP wspiera w ten sposób Bractwo Muzułmańskie.

30 sierpnia jeden z liderów Państwa Islamskiego Hikmet oraz dwaj jego ochraniarze zostali zabici przez działaczy PKK w Istambule, dokąd udali się na zaproszenie Hüda-Par pod pełną protekcją tureckiej policji. W smsie wysłanym do wszystkich działaczy, lider PKK wezwał do fizycznej rozprawy z członkami islamskiej Hüda-Par, oskarżonymi o pracę dla tureckiego rządu i udzielanie pomocy Państwu Islamskiemu.

10 września specjalny wysłannik ONZ do Syrii Steffan de Mistura oświadczył, że jeśli w Kobane dojdzie do tragedii, którą porównał do masakry w Srebrenicy (Jugosławia, 1995), Turcja będzie współodpowiedzialna za upadek miasta i ludobójstwo zamieszkujących je Kurdów. Na próżno też kolejny raz wezwał Turcję, by otworzyła granicę z Syrią. Także szef koalicji antyterrorystycznej, generał John Allen oficjalnie nakazał Turcji otworzyć granicę i powstrzymać ludobójstwo Kurdów z Kobane. Jednak, nie wydaje się, by sprzeciw Turcji popsuł rzeczywiste relacje między Waszyngtonem i Ankarą. Wręcz przeciwnie.

Nowo wybrany minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu oświadczył, że jego kraj nie zdecyduje się na interwencję wojskową dopóki koalicja antyterrorystyczna sformowana przez Stany Zjednoczone (i której członkiem jest Turcja) nie ustanowi strefy zakazu lotów na północy Syrii i nie postawi sobie za cel obalenie Assada w Damaszku. Wyakcentował więc to, czego Departament Stanu USA woli głośno nie mówić. Tymczasem turecki parlament zezwolił rządowi na podjęcie walki zarówno z Państwem Islamskim, jak i z PKK.

Na spotkaniu z Çavuşoğlu w Paryżu, minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius również poparł ideę utworzenia „strefy bezpieczeństwa” na północy Syrii, nie precyzując, co przez nią rozumie, ale podkreślając zgodność Francji z tureckim stanowiskiem. Francja – także członek NATO – bezpośrednio dostarcza broni separatystycznemu kurdyjskiemu rządowi regionalnemu w Iraku, nie pytając o pozwolenie władz centralnych w Bagdadzie. W czasie gdy Państwo Islamskie podbijało irackie ziemie zamieszkane przez sunnitów kurdyjski rząd regionalny rozszerzył podległe mu terytorium o 40%. We wcześniejszych latach Francja udzielała wsparcia politycznego kurdyjskiemu ugrupowaniu PKK (lewicowemu i pro-syryjskiemu, z Turcji). Dziś wspiera militarnie Kurdyjski Rząd Regionalny w Iraku (prawicowy i pro-izraelski).

Na obecną chwilę, przestrzeń powietrzna na północy Syrii kontrolowana jest przez koalicję zachodnią ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Dżihadyści dysponują samolotami (MiG ukradzionymi w Syrii i F-15 ukradzionymi w Iraku), ale mają zbyt mało pilotów i personelu technicznego, by zrobić z nich należyty użytek operacyjny. Utworzenie przez NATO strefy zakazu lotów na syryjskim terytorium, poza tym, że stanowiłoby poważne naruszenie prawa  międzynarodowego, nie miałoby więc żadnego wpływu na toczące się walki. Pomysł utworzenia strefy zakazu lotów w Syrii wyszedł od Izraela, który widzi w tym sprawdzony sposób na ostateczne rozbicie tego państwa, na wzór tego, czego dokonano w Iraku w 1991 i 2003 r. (efektem tych działań jest dzisiejszy Kurdyjski Rząd Regionalny). Jednak bardziej trafne porównanie, jakie się nasuwa, to analogia ze strefą buforową wyznaczoną odgórnie w 1983 r. w czasie wojny domowej w Libanie. Odebrana jako próba rekolonizacji Libanu, strefa ta przestała istnieć po usunięciu z niej 300 amerykańskich i francuskich żołnierzy.

W Turcji nielegalna PKK urządza kolejne manifestacje, aby zmusić rząd Erdogana do otwarcia granicy z Syrią. W starciach z policją ofiarą padło już 31 manifestujących. Pytanie, jak długo syryjscy Kurdowie będą mogli sami stawiać opór dżihadystom, zbrojonym i finansowanym przez Stany Zjednoczone, na mocy ustawy przyjętej na tajnym posiedzeniu Kongresu w styczniu 2014 r. Innymi słowy, kiedy Waszyngton i jego sojusznicy zdołają doprowadzić do czystki etnicznej na północy Syrii rękoma utworzonego przez nich Państwa Islamskiego?

KOMENTARZE

  • kurdowie
    dziekuje w koncu widac ze nie ma wyjscia: tylko obalenie rzadow Usroela moze zmienic cis na tym podltm swiecie . To samo odnosnie Ukrainy i reszty tzw "zachodniego swiata"
  • Mr.B.Jeznach
    We Francji Kurdowie organizuja liczne manifestacje, zadajac faktycznego wsparcia w Syrii, lecz wydaje mi sie, ze dopoki ministrami spraw zagranicznych beda tu rzyci ( Laurent Fabius - obecny "swoj" ) nic sie nie zmieni. Ostatnio wsrod przedstawicieli francuskiej kawiorowej PS zaczyna sie ferment, lecz dotyczy on glownie problemow ekonomicznych i socjalnych.Czarno widze mozliwosc pomocy Kurdom ze strony Francji, bowiem kaszmirowa prawica nie jest lepsza. Zra sie tu wszyscy o dojscie od obfitego zloba i za przeproszeniem g..ich obchodzi los Kurdow, dzieci z Donbasu czy tez zarazonych elbola czy innymi swinstwami. Zas Usmanie caly czas szkola i oplacaja swoich szpiegow, ktorych usadzaja na prezydenckich stolkach ( Petroszenko) , zeby dalej macic i niszczyc.
    Coz , w takiej sytuacji , Kurdowie powinni chyba sila wspomagac swoich w Syrii i oszukiwac tak jak Turcy czy Usrael - co innego obiecujac a co innego robiac...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930