Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Eurosceptycy w natarciu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: W Niemczech szeroko komentuje się raport opublikowany przez Fundację Adenauera (KAS) nt. rosnących szans radykalnej prawicy w zaplanowanych na maj przyszłego roku wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 

Autorzy tego obszernego badania Karsten Grabow i Florian Hartleb wysoko prognozują perspektywy dla partii prawicowych i próbują znaleźć recepty na rozprzestrzeniającą  się po Europie „rechtsradikale Epidemie” (prawicowo radykalną epidemię). Stwierdzają też, że w tej chwili populistyczne partie prawicowe „mittlerweile sich fast überall in Europa als eine gewichtige politische Kraft etabliert haben” (prawie wszędzie w Europie ustanowiły siebie w charakterze poważnej siły politycznej). Były one w stanie, zdaniem ekspertów fundacji, rozszerzyć swoje wpływy nie tylko we własnych krajach, ale także na całym obszarze europejskim.

Fundacja imienia Konrada Adenauera (Konrad Adenauer Stiftung, KAS) jest, jak wiadomo, silnie powiązana z największą konserwatywną partią Niemiec – Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU), na której czele stoi kanclerz Angela Merkel. Dlatego autorzy raportu szczególną uwagę poświęcili niebezpieczeństwu, jakie może zagrażać „von rechts” (z prawej strony) takim właśnie szanowanym i zasiedziałym partiom – zarówno w Niemczech, jak i ogólnie rzecz biorąc w Europie. Główny wniosek, do którego dochodzą autorzy badania, polega na tym, że „die rechtsradikalen Kräfte heute eine recht große Gefahr darstellen und die ‘soliden’ Parteien können einfach nicht umhin auf die zunehmende Gefahr zu reagieren” (prawicowe radykalne siły stanowią dzisiaj bardzo poważne zagrożenie i „solidne” partie po prostu nie mogą nie reagować na rosnące niebezpieczeństwo).

W Szwajcarii, Austrii, Holandii, Danii i Finlandii – mówi się w referacie – partie polityczne stały się już nieodłączną częścią politycznego krajobrazu. Ale nawet w państwach-lokomotywach zjednoczonej Europy radykalne prawicowe siły – jak na przykład francuski „Front Narodowy” (Front National, FN) czy brytyjska „Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa” (UKIP) uzyskały istotny wzrost swojej popularności. Od wielu tygodni liderka „Frontu Narodowego” Marine Le Pen, według sondaży, staje się najpopularniejszym politykiem Francji. W zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego gotowych jest oddać na nią głos nawet 24 procent przepytanych Francuzów.

Ostatnio, jak przypominają eksperci fundacji, Marine Le Pen razem z liderem holenderskiej „Partii Wolności” (PVV) Geertem Wildersem usilnie pracuje nad stworzeniem „antyeuropejskiego” bloku. Celem jest utworzenie w przyszłym Parlamencie Europejskim samodzielnej frakcji. Według prognoz autorów raportu, radykałowie mogą zająć w głównym organie ustawodawczym Unii Europejskiej do jednej czwartej miejsc. Zresztą, ekspertów nawet nie przeraża sam ten fakt. „Sie beunruhigt mehr die Tatsache, dass es möglich sein wird, dass populistische Aufrufe und Losungen der Rechten andere Parteien ‘infizieren’ und bei ihren Mitgliedern antieuropäische Stimmungen formieren können”  (Bardziej niepokoi ich możliwość tego, że populistyczne wezwania i hasła prawicy mogą zainfekować inne partie kształtując u ich członków antyeuropejskie nastroje) – pisze Frankfurte Allgemeine Zeitung w swoim internetowym komentarzu.

W zasadzie, czy nie chwytliwie brzmi takie, na przykład, hasło Marine Le Pen:Die EU ist ein impotentes Imperium, das Frankreich ausgeplündert hat (Unia Europejska – to imperium-impotent, które wyssało z Francji wszystkie soki)? Na lękach przed eurointegracją i kryzysem, jak zaznaczają analitycy, budują swoją popularność radykałowie i nacjonaliści.Die Angst wächst. Die Angst der Sparer ihre Ersparnisse zu verlieren, die Rechnung für die Krise zu bekommen und schließlich die Furcht der etablierten Parteien, dass Rechtspopulisten diese Ängste missbrauchen können” (Lęki rosną. Obawy właścicieli lokat o utratę swoich wkładów, o rozliczenia kryzysu i wreszcie– strach szanowanych partii przed umiejętnym spekulowaniem tymi lękami przez partie prawicowe) konstatuje niemiecka „WirtschaftsWoche”. A co w odpowiedzi? Autorzy proponują konserwatystom przeciwstawić się populistycznym hasłom wyjaśniając korzyści z euro, korzyści z integracji i tak dalej. Ale czy słowa zadziałają na wyborców, którzy już nie wierzą politykom? Raczej mało prawdopodobne.

"Jetzt lebt man in der Krise, gerade das bestimmt die Reaktion der Menschen, und nicht die Propaganda der traditionellen Parteien. Um so mehr als gerade die neuen Parteien immer wegen der Zunahme des Misstrauens gegen die traditionellen Parteien siegen. Eigentlich wird die Wahl der Radikalen zum EU-Parlament für Europa keine Katastrophe sein – dieses Organ hat nicht so viele Vollmachten. (Teraz mamy warunki kryzysu, i to właśnie one, a nie propaganda ze strony tradycyjnych partii, określają reakcje ludzi. Tym bardziej, że zawsze właśnie nowe partie zwyciężają dzięki wzrostowi nieufności do partii tradycyjnych.Ale ogólnie wejście radykałów do Parlamentu Europejskiego nie będzie katastrofą dla Europy – ten organ nie ma wcale takich dużych pełnomocnictw) uważa Alexander Hengstenberger, ekspert z instytutu „für die politische und militärische Analyse”.

Przyczyny wzrostu popularności radykałów członek komisji Parlamentu Europejskiego do spraw obywatelskich, niemiecki deputowany z partii „Zielonych” Jan Philipp Albrecht wyjaśnia w sposób następujący:

"Die Menschen in Europa sind vielfach enttäuscht von der Politik, weil sie das Gefühl haben, da könnten irgendwie Finanzmarktakteure oder Geheimdienste sein, die über den Regierungen stehen. Irgendwie ist unklar, wie eigentlich die souveräne Entscheidung der Wähler in Europa eine Auswirkung zum Beispiel auf das Handeln der Troika hat.All diese Fragen müssen beantwortet und vor allen Dingen auch erst mal richtig diskutiert werden." (Europejczycy w wielu kwestiach rozczarowali się polityką. Oni mają takie poczucie, jakby za plecami ich rządów stali jacyś finansowi gracze albo służby specjalne. Nie rozumieją, jaki wpływ oni jako wyborcy mogą wywrzeć, na przykład, na działania „trójki”. Wszystkie te pytania wymagają odpowiedzi i one powinny stać się przedmiotem głębokich i poważnych dyskusji).

Wnioskując z publikacji w niemieckiej „Die Welt”, wielu ekspertów w ogóle nie wierzy w możliwość stworzenia frakcji partii prawicowych – one są zbyt podzielone.Aber  man kann wahrscheinlich schon sagen, dass die Radikalen Europas den Handschuh geworfen haben.Wird es jemanden geben, der ihn heben wird?” (Ale zapewne można już powiedzieć – przez radykałów Europy rękawica została rzucona. Czy znajdzie się ten, który ją podniesie?) – zapytuje gazeta.

 

Dodatek muzy:

Njuejdżowy gitarzysta Santoo Govi, zhinduizowany Niemiec,  w utworze Bumblebeat


  



 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031