Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Odrzucanie Iranu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Izrael dopiął swego. Mimo iż wiele wskazywało na to, że dojdzie do zgody Zachodu z Iranem i prawie wszyscy tego chcieli, Izrael przekonał USA (i Francję), że osiągnięte w Genewie porozumienie trzeba odrzucić. Może to mieć groźne konsekwencje…

 

12 listopada, był ostatnim dniem bliskowschodnich wizyt sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych Johna Kerry’ego. Jeszcze wczoraj był w Katarze i wydawało się, że starał się nakłonić także Abu Dhabi, Rijadh i Tel Awiw do zatwierdzenia pośredniego porozumienia szóstki mediatorów ONZ w sprawie programu jądrowego Teheranu. Wszyscy uczestnicy rozmów zdają sobie sprawę, że bez woli politycznej postęp jest niemożliwy. Unieważnienie osiągniętych w Genewie porozumień będzie miało bowiem katastrofalne skutki dla całego regionu.

Jak poinformował rzecznik Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, John Kerry utrzymuje przede wszystkim stały kontakt z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, który jest główną przeszkodą dla zatwierdzenia porozumienia. Kategorycznie odrzuca on jakiekolwiek formy porozumienia poza całkowitym i niezwłocznym zakończeniem programu jądrowego i zniszczeniem wszystkich obiektów atomowych w Iranie.

Umowa w Genewie daje  Iranowi zniesienie  sankcji, natomiast społeczności międzynarodowej nie daje nic – uważa premier Izraela. Iran zachowuje obiekty jądrowe. Jest to zła umowa, Izrael nigdy jej nie zaakceptuje– dodaje Netanjahu. Izrael zdecydowanie odrzuca genewskie porozumienia. Stanowisko to podziela wiele krajów regionu. Izrael nie jest zobowiązany do przestrzegania tego porozumienia i zrobi wszystko, co jest niezbędne do obrony swego państwa i zapewnienia bezpieczeństwa jego obywateli.

John Kerry oświadczył w Abu Dhabi, że porozumienie z Iranem zostanie osiągnięte „w najbliższych miesiącach”. Nie do końca wiadomo, skąd u Kerry’ego taki optymizm. Juz bowiem w sobotę, 9 listopada, również Francja nieoczekiwanie  zablokowała osiągnięte krótko wcześniej porozumienia w sprawie kolejnych etapów uregulowania kryzysu wokół irańskiego programu atomowego. Szóstka mediatorów ONZ (stali członkowie Rady Bezpieczeństwa i Niemcy) była bardzo zaskoczona tym krokiem Paryża. Prawie na pewno Francja, która tradycyjnie prowadzi dość sprostytuowaną linię w swej polityce zagranicznej, znów wlazła po palcu Żydom z Izraela i Saudyjczykom w zamian za jakieś korzyści. Obydwa kraje nie życzą sobie unormowania stosunków między Teheranem a Waszyngtonem.

Albo Kerry wie o czymś, o czym na razie nikt inny nie wie, albo też po prostu nie ma już czasu ani sił na pesymizm. W pewnym momencie posunął się on do niemal apokaliptycznych prognoz: od ataków prewencyjnych ze strony Izraela na Teheran, aż po obalenie umiarkowanego prezydenta Iranu Rouhaniego, stworzenia przez Iran bomby atomowej i zakrojonej na szeroką skalę wojny w regionie w najbliższej przyszłości.

W środowisku ekspertów na świecie opinie się podzieliły. W mediach frankofońskich najbardziej mroczną prognozę przedstawił Eric Rouleau, francuski dziennikarz i dyplomata, autor wydanej w tym roku książki „Za kulisami Bliskiego Wschodu”. Uważa on, że brak porozumienia podważy cały system kontroli nad bronią atomową.

« La situation relative à l'existence ou à l'absence des armes nucléaires en Iran est directement liée à l'enterrement du régime de la non-prolifération nucléaire. A mon avis, cet enterrement aura lieu très vite. Cela veut dire qu'au moins 25 ou 35 pays entre 40 possédant les possibilités technologiques de créer une arme nucléaire s'en doteront au cours de ces 15 ou 20 prochaines années. Ce seront des arsenaux nucléaires limités ayant une faible puissance, mais ils pourront être utilisés dans des conflits régionaux.»  (Sytuacja z posiadaniem lub brakiem broni atomowej w Iranie ma bezpośredni związek z pogrzebaniem umowy o nieproliferacji broni atomowej. Z mojego punktu widzenia, pogrzeb ten nastąpi bardzo szybko. Oznacza to, że z 40 państw mających technologiczne możliwości stworzenia broni jądrowej, w ciągu najbliższych 15-20 lat zaopatrzy się w nią co najmniej 25-30 krajów. Będą to nieduże arsenały jądrowe o małej mocy ładunków, które jednocześnie z wielkim prawdopodobieństwem będą mogły zostać użyte w konfliktach regionalnych.)

Obawy nie są bezpodstawne. Arabia Saudyjska już pracuje nad własnym programem atomowym, przewidującym stworzenie 16 reaktorów do 2030 roku. Zachodnia prasa przez ostatnie 10 lat pisze, że Pakistan posiadający już własną bombę, jest gotów pomóc Saudyjczykom i udostępnić technologie produkcji ładunków jądrowych w zamian za długotrwałe gwarancje taniej ropy.

Na razie prezydent Hassan Rouhani ma kredyt zaufania – twierdzi Christian Chesnot, ekspert  z France Inter. Może jednak go stracić, jeśli Rouhani nie osiągnie porozumienia z Zachodem.

« Rohani pourra évidemment bénéficier de ce crédit pendant un an environ. Si, en un an, il ne parvient pas à améliorer les relations avec l'Occident et à régler le problème des sanctions économiques, il aura affaire non seulement aux conservateurs, à l'instar de l'ex-président Ahmadinejad, mais aussi aux modérés ou réformateurs. Rohani est aussi un conservateur : le conservatisme en Iran possède de nombreuses nuances. Il faut retenir que les chefs du Corps des gardiens de la Révolution islamique et certaines autres structures influentes s'opposent activement à Rohani.   (Tego kredytu zaufania wystarczy prawdopodobnie na około rok. Jeśli w tym czasie nie będzie on w stanie poprawić stosunków z Zachodem, rozwiązać problemów sankcji gospodarczych, to przeciwko niemu mogą się zjednoczyć nie tylko konserwatyści typu byłego prezydenta Ahmadineżada, ale również tak zwani umiarkowani lub reformatorzy. Sam Rouhani również jest przecież konserwatystą: konserwatyzm w Iranie ma mnóstwo odcieni. Należy rozumieć, że przeciwko Rouhaniemu bardzo aktywnie pracuje kierownictwo Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz szereg innych bardzo wpływowych struktur.)

Rozwiązanie irańskiego problemu jądrowego oczywiście wymaga pewnego czasu – twierdzi Chesnot. Dwie czy trzy rundy rozmów nie pozwolą na to – zbyt dużo w tym procesie zardzewiało i zużyło się. Trzeba tylko pamiętać, że takiej szansy jak obecna najprawdopodobniej już nie będzie. Później kompromis będzie niemożliwy już z powodów wewnątrzirańskich:.

« Un espoir demeure. Cependant une volonté politique exclusive est indispensable pour engager le processus d'amélioration des rapports entre l'Iran et l'Occident. Alors seulement on pourra entamer le processus d'amélioration. C'est possible sous la présidence de Rouhani. Mais il est peu probable que cela soit possible un an plus tard.  (Nadzieja istnieje. Jednak rozpoczęcie procesu poprawy stosunków irańsko-zachodnich wymaga wyjątkowej woli politycznej. Tylko w tym przypadku uda się uruchomić proces poprawy stosunków. Za rządów prezydenta Hassana Rouhaniego jest to możliwe, ale po upływie roku – raczej już nie.)

Tymczasem w Teheranie odbyło się spotkanie ekspertów MAEA i irańskich specjalistów w sferze energetyki atomowej. Zostały omówione techniczne aspekty planu redukcji irańskiego programu jądrowego. Jednak, jak wynika z opinii analityków, każde uzgodnione techniczne aspekty bez woli politycznej i tak pozostaną uzgodnionym „stosem papierów i żelastwa”.

 

Dodatek muzy:

Irański zespół Niyaz ze swą solistką Azam Ali na koncercie w Paryżu w 2009 roku wykonuje  suficki utwór „Allahi Allah”


 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031