Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wójt Europy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Zaczynają się manewry wokół fotela przyszłego przewodniczącego Komisji Europejskiej. Oto jak widzi to prasa niemiecka:

 

Wer wird der neue König von Europa?“(Kto zostanie nowym królem Europy?) – pod takim pretensjonalnym tytułem niemiecka gazeta „Die Welt” umieściła komentarz po pojawieniu się pierwszego kandydata na stanowisko przyszłego przewodniczącego Komisji Europejskiej - obecnego szefa Parlamentu Europejskiego, deputowanego z Niemiec Martina Schulza. Wychodzi na to, że pytają o króla, a wybierają tylko wójta (tyle bowiem znaczy Schulz po niemiecku). Przedstawiciele wchodzących do Partii Europejskich Socjalistów (SPE) krajowych partii lewicowych państw członkowskich Unii Europejskiej, którzy zebrali się 6 listopada w Brukseli, wysunęli kandydaturę Martina Schulza większością  głosów (19 z 32). Portal internetowy „Euronews” zacytował też  pierwszą wypowiedź kandydata na stanowisko „premiera eurorządu”:Bei einer Pressekonferenz in Brüssel sagte Schulz, seine wichtigste Aufgabe sei es, das Vertrauen der Bürger in Europa wiederherzustellen. Das Vertrauen darin, dass der reichste Teil der Welt Wohlstand besser und gerechter verteilen könne.“ (Na konferencji prasowej w Brukseli Schulz powiedział, że jego najważniejszym zadaniem będzie przywrócenie zaufania obywateli w Europę. Dowieść, że najlepiej prosperująca część świata jest zdolna rozdzielać bogactwo lepiej i  sprawiedliwiej). Jeśli chodzi o kategoryczność zacytowanej wypowiedzi Martina Schulza, to eksperci zauważają, że ten socjalistyczny polityk miał skłonność do ostrych opinii, jeszcze zanim został wybrany szefem Parlamentu Europejskiego. Czy ta cecha charakteru będzie pomagać Schulzowi w rozpoczynającym się wyścigu do fotela „wójta Europy”, czy też odwrotnie, będzie mu przeszkadzać?

Wybór kolejnego przewodniczącego KE nastąpi po zakończeniu kadencji Jose Manuela Barroso w listopadzie 2014 roku i będzie uwzględniać wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju. Na razie analitycy wstrzymują się przed wydawaniem konkretnych prognoz. Tym bardziej, że oficjalne wystawienie kandydatury Schulza odbędzie się 1 marca przyszłego roku na kongresie Partii Europejskich Socjalistów w Rzymie. Ale towarzysze Schulza o tych samych poglądach politycznych nie skąpią wzniosłych deklaracji. Agencje informacyjne przywołują wypowiedź przewodniczącego SPD Sigmara Gabriela, który oświadczył że działalność Schulza w Parlamencie Europejskim świadczy o tym, że walczy on mit großer Tatkraft und viel Leidenschaft für ein anderes, besseres Europa (z wielką mocą i pasją o nową, lepszą Europę).

Podniosły nastrój niemieckich socjaldemokratów naturalnie jest w pełni zrozumiały. Eksperci jednak są bardzo ostrożni w swoich ocenach. Przypominają oni, że zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 roku będą pierwszymi po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego. Zgodnie z tym dokumentem wyniki wyborów powinny być uwzględniane przy określaniu kandydatury przyszłego szefa Komisji Europejskiej. Jednak w ocenie wielu analityków raczej nie należy przeceniać szans na przemianę socjaldemokratów w największą frakcję Parlamentu Europejskiego. Ale nawet jeśli socjaliści zbiorą największą liczbę głosów, to mimo wszystko polityczni liderzy zjednoczonej Europy będą określać kandydaturę przyszłego przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Jak podkreślają eksperci, Schulz jest dopiero pierwszym, ale przecież nie będzie jedynym kandydatem na najważniejsze stanowisko w Unii Europejskiej. Europejscy „zieloni” postanowili przedstawić od razu dwie kandydatury, które będzie omawiać się na drodze głosowania online. Faworytem Europejskiej Partii Lewicy jest lider greckiego zjednoczenia sił lewicowych „Syriza” Alexis Tsipras.

Oficjalne zatwierdzenie odbędzie się w połowie grudnia. Przedstawiciele Europejskiej Partii Ludowej (EPL) jeszcze nie określili swojego kandydata, ale ich ekspert dr Uwe Seifert uważa, że na razie jest za wcześnie na prognozy:„Mir scheint die Kandidatur Schulz trotzdem nicht optimal zu sein.Er erwies sich unter den Sozialisten einfach als die bekannteste Figur und im gewissen Sinne als ein Kompromiss. Aber ein breiter Kreis von Leuten betrachtet ihn als einen Mann, der sich hinreißen lässt und eine harte Rhetorik dort zulässt, wo man sie hätte vermeiden können. Insgesamt ist das bisher eher ein Wahrsagen aus dem Kaffeesatz. Man kann gewisse Kandidaturen erörtern, dann aber tauchen Leute auf, die keiner in Betracht gezogen hatte.“(Wydaje mi się, że kandydatura Schulza mimo wszystko nie jest optymalna. Po prostu wśród socjalistów okazał się postacią najbardziej znaną i w jakimś sensie kompromisową. Ale dla szerszych kręgów jest on odbierany jak człowiek dający łatwo się ponieść, dopuszczający ostrą retorykę tam, gdzie można byłoby jej uniknąć. Ogólnie rzecz biorąc na razie jest to wróżenie z fusów. Można omawiać jakieś kandydatury, a potem pojawią się ludzie, o których nikt nie pomyślał.)

Dyrektor programu „Europas Zukunft (Przyszłość Europy) w niemieckiej Fundacji Bertelsmana Joachim Fritz-Vannahme podkreśla demokratyczność nowych podejść:„Die mögliche Ernennung von Martin Schulz als Spitzenkandidat der sozialistischen Parteien-Familie im EU-Parlament ist eine gute Verbesserung gegenüber der bisherigen Situation.Denn bisher war es ja so üblich, dass dieses Verfahren sehr undurchsichtig zwischen den Staats- und Regierungschefs einfach nur geregelt wurde. Wenn jetzt aus dem Parlament heraus ein Spitzenkandidat benannt wird, dann ist es auch ein klares politisches Signal für die Wähler – ihr wisst, für wen ihr stimmt.“(Wyznaczenie Martina Schulza na głównego kandydata rodziny europejskich socjalistów w Parlamencie Europejskim to dobry krok na przód w porównaniu z obecną sytuacją. Dotychczas było przyjęte że kandydatury po prostu były uzgadniane przez głowy państw i rządów za zamkniętymi drzwiami. A jeśli teraz tutaj uruchomiono parlament, to jest to wyraźny sygnał dla wyborców – wiecie na kogo głosujecie).

Oczywiście nie wszystko jest takie proste, przyznaje niemiecki ekspert. W nowym składzie parlamentu może znaleźć się od 30 do 40 procent eurosceptyków. Ale najważniejsze, według niego, jest to, że Traktat Lizboński zaczął realnie działać. I jego koledzy się z tym nie spierają.

 

/wg Die Welt, FAZ, Euronews/

 

Dodatek muzy:

Deuter, niemiecki muzyk njuejdżowy w utworze „White Bird – Blue Sky”


 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031