Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4176 postów 1928 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Moje komentarze

  • @Jan Paweł 09:33:28
    Dokładnie tak!
    Ech, ci imigranci!
  • @babaraba 00:21:48
    Ilekroć poruszam jakąś sprawę dotyczącą Francji, albo imigrantów lub terrorystów islamskich, zawsze spodziewam się jakiegoś ciekawego komentarza z Pani strony, który zwykle ma wartość naocznego świadectwa. Dotąd się nie zawiodłem. Dzięki. Pozdrawiam Panią (i Pani córkę) także poświątecznie i noworocznie. BJ
    Ech, ci imigranci!
  • @zygmuntbialas 23:31:23
    Też mam ten problem, Panie Zygmuncie: „może zdążę przetłumaczyć…” Tekstów ciekawych i ważnych jest wiele, a czasu na ich tłumaczenie zawsze mało. W dodatku po przetłumaczeniu często okazują się one słabsze i mniej przekonywujące niż w oryginale. Dlatego przeważnie streszczam, a jeszcze częściej piszę sam „w oparciu o…”, zwykle uzupełniając z własnego zasobu. Pozdrawiam przyjaźnie. BJ
    Ławrow w podsumowaniu
  • @nana 11:27:58
    To trochę nieuczciwe porównanie, Pani Nano. Kerry to amator, Ławrow to profesjonalista ze starej rosyjskiej szkoły dyplomatycznego rzemiosła. W niewielu krajach już się je uprawia (jeszcze np. w żółtej Azji). Na Zachodzie przy obsadzie MSZ-ów przyjęto już niemal jawnie tylko klucz żydomasoński, co nietrudno zauważyć analizując odpowiednie biografie i osądzając „po owocach”. Mało gdzie ten resort jest obsadzony inaczej. Kerry, zwany Mr Ketchup (bo przyżeniony do milionów portugalskiej wdowy Teresy po Heinzu, „królu ketchupu”, która się w nim zakochała, jak czytał Biblię w czasie zborowych nabożeństw) też miał babkę Żydówkę (z Polski) i już w czasie studiów na Yale należał do stowarzyszenia Czaszki i Piszczele. W polityce chciałby być czymkolwiek byle na świeczniku, np. prezydentem. Trochę nie wyszło, ale trafiła mu się dyplomacja. To wziął...
    Pozdrawiam najserdeczniej. BJ
    Ławrow w podsumowaniu
  • 5*
    Jest ważne, aby w polskiej przestrzeni publicznej zaistniała świadoma, choć zawsze czujna, trzeźwa i krytyczna, geopolityczna opcja prorosyjska, o której wiedzieć będą zarówno Polacy jak i Rosjanie. Kryzys ukraiński tworzy przełomową po temu okazję, a Neon24 staje się jednym z miejsc, gdzie ona się wykluwa.
    Pozdrawiam przyjaźnie i w bliskości myślenia. BJ
    Wybór właściwej polityki - pytania o sojusze
  • 5*
    Amerykańska baza lotniczo-morska na wyspie (atolu) Diego Garcia była od początku pierwszym podejrzanym w tej sprawie w wielu poważnych spekulacjach, zwłaszcza malezyjskich i chińskich, z których jednak niewiele przedostaje się do zachodniej opinii publicznej.
    Diego Garcia jest jedną z najważniejszych baz wojsk amerykańskich na świecie. Jest to bowiem nie tylko baza uzupełnieniowo-bunkrowa, ale też, ze względu na swe centralne położenie na Oceanie Indyjskim kluczowa baza kontrolno-patrolowa dla tego obszaru świata. Na wyspie znajduje się pas startowy przystosowany do przyjmowania najnowocześniejszych bombowców B-2, port morski dla floty wojennej, baza socjalna oraz baza paliw. Stale w powietrzu są tam przynajmniej dwie jednostki patrolowe dalekiego zasięgu, jest tam ważna stacja łączności satelitarnej, radary potężnej mocy itp. Wykorzystywano tę bazę w czasie dwóch wojen z Irakiem (I i II wojna w Zatoce Perskiej) oraz w czasie amerykańskiej agresji na Afganistan w 2001 roku. Wyspa była jednym z 33 wyznaczonych awaryjnych miejsc do lądowania dla programu amerykańskich wahadłowców realizowanego przez NASA. Stamtąd także obsługiwano kampanię zwalczania somalijskiego piractwa. Diego Garcia jest jedną z pięciu podstawowych na świecie baz kontroli i monitorowania systemu GPS zarządzanych przez United States Air Force. (Pozostałe cztery bazy zarządzane przez siły lotnicze znajdują się na Hawajach, Kwajalein, na Wyspie Wniebowstąpienia i w Colorado Springs.) Zasięgu patroli z Diego Garcia dowodzi wzmianka o szczątkach wraku u malediwskiej wyspy Baraah – nie tak znowu „sąsiedniej”, jako że Malediwy to łańcuch atoli leżący po drugiej stronie równika, jakieś 1000 km na północ od wysp Czagos.
    Jest w praktyce niemożliwe, aby „wielkie oczy” z Diego Garcia i wiszących nad atolem satelitów nie dostrzegły niczego w sprawie zaginionego samolotu. A skoro tak, to dlaczego to ukrywają?

    I jeszcze jedna uwaga, tylko językowa i bardzo poboczna, ale od której nie umiem się powstrzymać: nazwa Diego Garcia jest wynikiem zmieszania dwóch źródeł – portugalskiej nazwy Ilha Dom Garcia de Noronha nadana w 1512 przez Pedro Mascarenhas (od niego Maskareny), na cześć swego patrona, oraz samozwańczej nazwy nadanej w 1544 roku przez hiszpańskiego żeglarza Diego Garcię de Moguer, który odkrył ją ponownie i nazwał swoim imieniem; jakiś czas sądzono także, iż są to zniekształcone przez Anglików słowa Deo gratias.
    Pozdrawiam przyjaźnie BJ
    Czy malezyjski boeing zestrzelono nad wojskową bazą USA?
  • Do wszystkich dobrze życzących
    Fajni jesteście i coraz bardziej Was lubię. Jest coś optymistycznego w fakcie, że ludzie, którzy się osobiście nie znają, mogą nawzajem odczuwać tyle sympatii, emitować ku sobie wzajemnie pozytywne wibracje i fluidy, dodawać sobie tak wiele energii i mocy... To dowód istnienia także innego wymiaru rzeczywistości oraz dowód przewagi ducha nad materią. Dzięki, że jesteście. BJ
    Wigilijnie
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:55:33
    Za szybko i za szczodrze, Panie Krzysztofie. Odessy bym nie oddawał: to ruskie miasto i ma swoje miejsce w ich tradycji, choć może nie zawsze tej najlepszej. W Rosji jest nawet takie powiedzenie: „Matką wsiej swołoczy jest Odessa, a ojcem – Rostow na Donie”. Tym bardziej, że jeśli przeczytał Pan uważnie tekst to porusza on inny daleko ważniejszy problem: budowania sieci rozproszonych osiedli żydowskich na całym świecie i pozornego wchłaniania do niej różnych kolorowych sekt syjonistycznych z Trzeciego Świata. Zrobią swoje, a potem elita najstarszych i najmądrzejszych i tak pośle ich do pieca, tak jak bez wielkiego żalu, a może nawet z ulgą, pozbyła się balastu chałaciarskiej biedoty z gett i sztetli w Polsce w czasie II WW.

    Pozdrawiam przyjaźnie. BJ
    Drugi Izrael na Ukrainie
  • Przeciwnik jest (jeszcze) za mocny
    Wiadomość jest ciekawa i bardzo ważna (5*), ale obawiam się, że wielkiego dalszego ciągu mieć nie będzie. Podobne „pęknięcia sumień” zdarzały się już nie raz. Przeciwnik jest naprawdę bardzo silny, bezwzględny i inteligentny, ma świetnie wypracowane mechanizmy kontroli umysłów i emocji wielkich mas gojów, i z całą pewnością ma przygotowane procedury i scenariusze na okoliczność takich przecieków i wyłomów. Skoro potrafił tak bezczelnie przykryć 9/11, bezkarnie zlikwidować tylu ważnych przeciwników, od Kennedy’ego po Saddama i Qaddhafiego, złamać banki szwajcarskie, w dużym stopniu skorumpować Watykan i praktycznie wyrwać spod Rosji Gruzję i Ukrainę, to nie musi się obawiać paru ex-oficerów wywiadu, którzy dopiero na emeryturze puścili trochę farby. Nie z takich kłopotów wychodził bez szwanku. Pozostaje nam nadal cierpliwie i oddolnie robić swoje. Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo…
    Pozdrawiam. BJ
    Zaczynamy mówić otwarcie
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:25:46
    Ech, trafił mnie Pan tym ruskim agentem, Panie Jarku, w samo miękkie, i to w dodatku tak w święta. Lepiej zrobił to tylko niejaki Józef z Londynu (czyli na pewno z wiarygodnego źródła), który zamieścił na mój temat zwięzłą definicję na portalu Niepoprawni, cytuję: „Bogusław Jeznach – były agent WSI, obecnie pracujący na zlecenie Kremla. Jego zadaniem jest tłumaczenie na język polski rosyjskich materiałów propagandowych w taki sposób aby manipulować polską opinią publiczną. Czyli manipulacja i dezinformacja”.
    Poddaję się. Skoro ‘WSIo WSIem stało jasno’, to moje dalsze ukrywanie się za ciemnymi okularami przestaje mieć sens. Co mogę dodać? ‘Pozdrawliaju ot imieni wsiech drugich ruskich agientow’. Bogusław Stanisławowicz BJ-23, Moskwa, Kreml.

    PS. Szkoda, żeśmy się nie spotkali na wtorkowym śledziku u Ryszarda (też agent, i to prowadzący). Może bym jakąś krytyczną informację od Pana wyciągnął i szybko z nią pobiegł do płk Wołodii Putlera, albo jakiś podsłuch dodatkowo zamontował? Nie chciałem was jednak pozarażać, bo mi się jakiś „syf górnych dróg” przyplątał, różne prątki, krętki, a zapewne także i ebole rozsiewam. Mogłoby to nawet mieć pewien sens operacyjny, bo jak mawia sam Przeciwnik w swoim psim języku - „cough and sneezes spread diseases”, ale mam zaraz po świętach nowe pilne zadania (wg instrukcji z centrali KGB, oczywista), więc pogrzeję się raczej gnuśnie w domu i trochę wam Neon „flodowaniem” pozamulam, także inne sprawy własne po trosze porządkując. Czyli - do następnej szpiegowskiej okazji. Pozdrawiam po starej przyjaźni. BJ
    Czesi za Rosją
  • @Jan Paweł 11:04:26
    Uwagi celne i cenne. Pozdrawiam w bliskości myślenia. BJ
    Czesi za Rosją
  • @Zdzich 16:08:17
    Nie ma sporu. Gdybym to ja udzielał wywiadu, a nie Gorbi, używałbym zapewne terminu USrael/ USraelici. A chętnie bym takiego wywiadu udzielił ze względu na osobę dziennikarki, Gruzinki Sophiko Szewardnadze, która zadaje Gorbiemu pytania. Jest to wnuczka Eduarda Szewardnadze, też pierwszego prezydenta, ale Gruzji i też b. członka Politbiura KC KPZR oraz b. szefa KGB (tak jak żydowski patron Gorbiego – Jurij Andropow). Ona sama jest piękną, bardzo zgrabną i seksowną kobietą (ur. 1978), ukończyła konserwatorium muzyczne w Paryżu (klasa fortepianu), uniwersytet w Bostonie (krytyka filmowa) i prywatny NYU w Nowym Jorku (dziennikarstwo). Pracuje w Moskwie od zarania TV Russia Today, zna 5 języków, brała udział w rosyjskiej wersji Tańca z gwiazdami. Widziałem ją w programie z Ławrowem: prawie dorównywała mu inteligencją. Gorbaczow miał sporo szczęścia, że się jeszcze na taki wywiad załapał. Wesołe jest życie staruszka. Krew żywiej wtedy płynie i cholesterol się wypłukuje.
    Pozdrawiam przyjaźnie, ze świadomością politycznej bliskości poglądów i miłych Świąt życzę. BJ
    Amerykę trzeba zatrzymać
  • Tak trzymać
    Barok, muzyka sakralna, oratorium, niemiecka klasyka… Słucha się tego przyjemnie, chociaż dla mnie trochę to za monumentalne, ale ja mam inne muzyczne świry: orient, sufi, fado, moura, flamenco...
    Nasz klub wie jednak, co to kochać muzykę. Tak trzymać. Miłych Świąt życzę
    5* BJ
    Musica Sacra Barocca-Johann Mattheson-Weinachtsoratorium
  • Witam Panie Zygmuncie,
    Od dawna czytam Pańskie teksty i komentarze, i muszę przyznać, że Pańskie wypowiedzi i poglądy na tym forum – a także cała postawa, co jest jeszcze ważniejsze – są mi bardzo bliskie. Nie wiem, czy to Pana ucieszy, ale w wielu zdaniach jakbym czytał siebie i często mam wrażenie, jakbym z góry wiedział, co Pan napisze lub odpowie.
    A co do sprawy o której dziś mowa: nie ma tego złego, co by na dobre nie wychodziło. Myślę, że obecny kryzys ukraiński i hodowana na nim histeria antyrosyjska, mogą mieć przełomowe i ozdrowieńcze znaczenie dla zbiorowej świadomości Polaków. Mądrzejsi już i przedtem wiedzieli, komu taka podżegana rusofobia ma służyć, ale obecnie fakt, że polskojęzycznym lemingom kazano w tym kontekście pokochać rezunów spod znaku tryzuba i siekiery, powoduje znaczący efekt dość powszechnego otrzeźwienia.
    Nic mnie nie cieszy bardziej niż intelektualna bezradność, z jaką coraz głupsza sfora rusofobów odszczekuje się resztkami sił na nasze spokojne i coraz liczniejsze argumenty w kontekście kryzysu ukraińskiego. Ten konflikt bardzo dobrze obie strony w Polsce określa i rozdziela. Pęka płytki monolit koszernego politycznie powtarzactwa , łamią się lękliwe postawy europejsów, pojawia się nowe, polskie i słowiańskie myślenie, które nie boi się postawienia od nowa pytań o silne państwo polskie i o geopolitykę, także z Rosją i Chinami w tle. Musimy teraz, rzecz jasna, strzec się, aby w przypływie bardzo przedwczesnego triumfu w drugą skrajność nie popaść, i zadbać aby konieczny wobec Rosji krytycyzm zachować, ale jest coś krzepiącego w fakcie, że przynajmniej tu na Neonie24 Putin ma wyższe notowania niż Bandera. Powtórzę: ten konflikt nas, Polaków, oczyszcza, ogromadza i umacnia. I tak powinno być.
    Proszę przyjąć serdeczne pozdrowienia od bardzo bratniej duszy – wraz z najlepszymi życzeniami z okazji nadchodzących Świąt i nowego, lepszego roku. Pozdrawiam także wszystkich, którzy w tej debacie z naszej, polskiej strony uczestniczą – PP. Jarka Ruszkiewicza, Netwalkera, Jana, Zbyszka49, etc.
    BJ.
    Antyrosyjska histeria ma się dobrze
  • @nana 12:10:37
    Cпасибо to, jak rozumiem, podobna sztuczka jak どうもありがとう . Znowu muszę więc zareagować jak lingwista, ale tym razem trochę inaczej, bo to rosyjskie słowo jest etymologiczną ciekawostką. Jest to w istocie zbitka słów „spasi Boh”, czyli „uchowaj Boże”, i pierwotnie było najpewniej zaklęciem odganiającym złe duchy i złe intencje, jakie mogły towarzyszyć darowi lub przysłudze. Potem spowszedniało i zeświecczało („zleniało” jak mówią antropolodzy kulturowi) i dziś mało kto uświadamia sobie jego pochodzenie, dopóki się nie zwróci na to uwagi. Języki są pełne takich i podobnych ciekawostek, często bardzo zaskakujących. Pozdrawiam ciepło. BJ
    Symbol, którego już nie ma
  • @nana 12:10:37
    Pojedziemy razem?
    Symbol, którego już nie ma
  • Witaj, dobra muzyko
    Max Emanuel Cenčić to rzeczywiście świetny i doskonale wyszkolony głos, a i koncert – nie powiem – przedniej klasy, chociaż nagranie dość skąpe, a instrumenty miejscami wobec wokalu za głośne (choć podejrzewam, że to tylko mikrofon tak zbiera). Jednakże w tej kategorii głosu nie przesądziłbym, czy gorszy od niego jest francuski kontratenor Philippe Jaroussky (homoseksualista, ale się z tym nie obnosi tak natrętnie jak John Elton). Jaroussky jest od Cenčicia trochę młodszy (1978), ale uprawia trochę inny repertuar (prezentowałem go na moim blogu). Osobiście łapię się na tym, że u obu z nich podświadomie nie odpowiada mi to samo, co Starej Babie: są to głosy z dziwnie niemęskiej strony. Wiem, że to także natura, ale jakoś wolę niższe rejestry, mając świadomość, że to rzecz gustu i inklinacji. W instrumentach też przedkładam np. wiolonczelę nad skrzypce, a klarnet (zwłaszcza basowy) nad flety. Ucho też mamy przecież od Boga.
    Cieszę się, że na Neonie pojawia się coraz więcej dobrej muzyki: dobre kobiece ręce – Kossobor, Rena Starska, ostatnio także Ślepa Mańka - wnoszą bardzo potrzebną tu dawkę muzycznego detoksu na chamstwo i agresję wielu destruktywnych bywalców i okazyjnych wulgarystów. Potrzeba nam więcej takiej dobrej muzyki. Maluczko, a pojawi się tu nasz klub audiofilski… Dziękuję i pozdrawiam. BJ
    Głos.
  • @nana 13:38:17
    あなたは、夫人横田ナナ非常に歓迎されている。私はあなたを喜ばせるために望んでいた。 BJ
    Japońska muzyka zen
  • @nana 12:00:19
    Przenikliwy umysł, ostry pazur, silna i dojrzała osobowość. Pozdrawiam z podziwem, Pani Nano. BJ
    Obłudna wizyta, potulne przyjęcie
  • @Talbot 16:24:04
    Fronda w piętkę goni, a wypowiedzi pana Czartoryskiego na ten temat są zaskakująco płytkie i bezradne. Niepotrzebnie Pan to poleca, bo to kompromitujące. Pozdrawiam. BJ
    O Polsce i Rosji z wyobraźnią

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728