Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Moje komentarze

  • @
    Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że na Bliskim Wschodzie i w Indiach żebractwo jest powszechne, ale w krajach o kulturze konfucjańskiej - Chiny, Wietnam, Korea, itp. - prawie nie istnieje i ponoć nigdy nie istniało. Także w Polsce, gdzie mieszka sporo Wietnamczyków - nikt nigdy nie widział żadnego jak żebrze. Za to u Cyganów chyba jest odwrotnie - trudno spotkać takiego, co by pracował...
    Myślę, że ta uwaga rzuca ważne światło na zjawisko żebractwa. Nie jest ono li tylko efektem biedy, ale bardziej - wyrazem postawy wobec życia, świadectwem systemu wartości, wychowania itp.
    Żebracy w Trójmieście
  • @
    Gdzie się podziewa Pan Staszek Kieliszek? Co się z nim dzieje? Ten temat aż się prosi o jego komentarz. Czy ktoś ma z nim kontakt?
    Sielskie życie Ameryki
  • @Husky 22:07:07
    Wczoraj? To dlaczego drzewa w sierpniu już bez liści?
    Pozdrawiam przyjaźnie. BJ
    Deszcz spadających gwiazd
  • Repsol
    Popieram, pochwalam, pozdrawiam. BJ (*5)
    Szanowne Panie i Panowie
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:43:02
    ...Ze wszystkich trunków najbardziej cenię kefir i maślankę.
    Dziecię nam się urodziło...
  • @
    Mimo, że publikacje z cyklu Malarstwo i grafika albo Szukanie piękna, od których zaczynam codziennie swój blog, cieszą się wyraźnie mniejszą popularnością niż teksty polityczne (mniej wejść i ocen), nadal widzę sens w ich zamieszczaniu i będę to kontynuował w przyjętej formule: artyści z różnych stron świata, krótka notka biograficzna o każdym, galeria ok. 12 charakterystycznych prac o określonym profilu tematycznym.
    Pozdrawiam wszystkich, których to interesuje, niezależnie od tego czy się podoba czy nie. „Piękno jest w oku patrzącego” BJ
    Z ceramiki na płótno
  • Humor grenlandzki:
    Eskimos do barmana:
    - Dla mnie whisky
    - Z lodem?
    - A w mordę chcesz dostać?
    Uwalnianie Grenlandii
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:42:18
    Najpierw muszę sam wytrzeźwieć z wrażenia, a potem zobaczymy.
    Dla Pana cytrynówka, jak zwykle?
    Pozdrawiam przyjaźnie BJ
    Dziecię nam się urodziło...
  • @ Wszyscy
    Bardzo wszystkim dziękuję za wyrazy sympatii i za zyczenia. Jesteście kochani.
    Mała jest w dobrej kondycji, poród przebiegł tak sprawnie i szybko, ze nie jest ani zmęczona ani nerwowa, ssie cyca jak odkurzacz, potem beka i puszcza bączki, dużo czuwa, spokojnie kręci się i macha wszystkimi czterema łapkami, jest energiczna, ale zrelaksowana... W niedzielę wychodzi z mamą do domu, gdzie czeka na nią pięcioletni brat. Jesteśmy szczęśliwi i dziękujemy Bogu za dar nowego życia.
    Mój śp. Ojciec sformułował kiedyś "prawo rozwoju rodziny", które brzmi tak: rodzina rozwija się wtedy, kiedy liczba wnuków jest większa od liczby dzieci. Tak było u niego, i to się właśnie stało u mnie wraz z narodzinami Martusi.
    Bądźcie pozdrowieni. BJ
    Dziecię nam się urodziło...
  • Autor
    Potrzebne i ważne. 5*. Z pozdrowieniami BJ
    Karygodna zbrodnia
  • @Husky 13:46:51
    Pierwszy materiał dzisiejszego dnia - Pintura gauchesca - jest także ilustracją miłości do koni. Jak widać jest ona powszechna na całym świecie. Trudno sie temu dziwić, bo koń to naprawdę piękne zwierzę, które wydobywa z nas głębokie, atawistyczne instynkty i emocje...
    Pozdrawiam Pana serdecznie. BJ
    Większy przyjaciel człowieka
  • @Jasiek 17:24:09
    //Ciekawe czy wybory zostały sfałszowane.//

    Wyborów jeszcze nie było. Dopiero mają być. Władzę zdobyła "rewolucja" z ulicy.
    I wszystko jasne...

    Pozdrawiam serdecznie. BJ
    Ormiańska ruletka
  • @Husky 21:05:45
    To nie jest stosunek do kukurydzy, tylko nienawiść do autora. Jest tu paru takich i Pan chyba zna ten problem, bo sam Pan też taki tu ma.:)
    Na szczęście przestali mi przysyłać swoje listy z pogróżkami, przynajmniej na razie. Uspokoją się jednak dopiero, gdy oślepnę zupełnie i przestanę pisać. Podobno taka jest natura nienawiści.

    Pozdrawiam Pana jak zwykle serdecznie. BJ
    Uciec od kukurydzy
  • @
    //...Tłumacz jest człowiekiem zaprzysiężonym, utajnionym i nie wolno mu/jej udzielać żadnych informacji na temat rozmów, w których uczestniczy. Przebieg rozmowy ma być natychmiast wyrzucony z pamięci tłumacza, a jeśli posiada jakieś notatki, powinny zostać zniszczone przed wyjściem z pomieszczenia.
    Podczas takich rozmów przy drzwiach tłumacz jest do maksimum skoncentrowany na tym co robi, co sprawia, że paradoksalnie niewiele pamięta z tego, co się działo. Jego rola polega na natychmiastowym przestrajaniu się z jednego języka na drugi, umysł ma pracować niezmiernie szybko — tym szybciej, im jest szybsza wymiana zdań i rozmowa toczy się wartko, bez przerw na jakiekolwiek zastanowienie.
    W takiej sytuacji pomyłki są nieuniknione, bo nie ma czasu szukać w pamięci lepszego synonimu, bardziej adekwatnej ekspresji lub właściwej frazy. Zmorą są idiomy w obu językach, bo nie da się ich przetłumaczyć dosłownie i wystarczająco szybko. Rozmówcy na ogół posługują się językiem potocznym, a nie naukowym, intelektualnym i literackim.//

    Bardzo prawdziwa ocena pracy tłumacza. Miałem dziesiątki takich rozmów na bardzo wysokim szczeblu i setki nieco mniej ważnych, i znam te sytuacje z autopsji. Tłumacz jest tak skupiony na szybkim i bezpośrednim przetwarzaniu tekstu, że po wyjściu z tłumaczenia nie jest w stanie odtworzyć nawet najważniejszych zdań, nie potrafi streścić rozmowy, a czasem nawet nie pamięta jej tematu!
    Donald Gbur I
  • Autor
    5* Z pozdrowieniami. BJ
    Pożary w Grecji i Szwecji. Teoria obcych służb
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:28:07
    I nie dostrzegł Pan, Panie Jareczku, że ja w tym tekście jestem po ruskiej stronie? Rola NATO na Bałkanach skończyła się moralnie wraz z bombardowaniem Jugosławii (w tym bombami ze zubożonego, ale przecież wciąż promieniującego uranu), za co agresorzy nie wypłacili jeszcze żadnych odszkodowań. Umieszczenie bazy w Kosowie nic tu nie zmienia, a nawet jeszcze pogarsza sprawę. Uważam także, że Macedonia pownna pozostać Macedonią. Argument Greków (których lubię), że w ten sposób Słowianie zawłaszczają sobie „ich” Aleksandra Macedońskiego (bardziej zresztą agresywnego i zarozumiałego pedała niż rozumnego stratega) oraz mogą rościć pretensje do południowej części Macedonii, która jest prowincją Grecji, jest głupi, a na pewno niewart konfliktu. To Grecja powinna z niego ustąpić, a nie Macedonia zmieniać swoją nazwę.
    Pozdrawiam Pana niezmiennie serdecznie. BJ
    Zgrzyt grecko-rosyjski
  • @Lotna 19:34:19
    Nie spotkałem jeszcze nikogo, ktoby sie nie zachwycał obrazami Szyszkina. Pozdrawiam BJ
    Las Szyszkina
  • @Ryszard Opara 13:12:21
    Ryszardzie,
    Piszesz tak: //Od kilku miesięcy jestem w Australii, nie mam żadnych problemów - i choć tęsknie za Polską - jest OK. Mam tu ciszę i spokój. Piszę 2 książki - jedną autobiografię, którą zacząłem w Polsce a drugą - o filozofii życia i obecnej rzeczywistości - pt "Pande Monium". Zobaczymy co będzie dalej.//
    Czyli jest dobrze. Tak sobie wyobrażałem Twój spokój. Cieszę się, że odczuwasz ulgę i relaks i cieszę się, ...że tęsknisz za Polską, bo to znaczy że czujesz się normalnie i pozostajesz jednym z nas - Polaków.

    Jeśli o mnie chodzi to ze zdrowiem jest średnio, tzn. gorzej niż było, ale lepiej niż będzie, czyli też normalnie. Najbardziej dokucza mi, zwłaszcza psychicznie, gasnący wzrok. Zacząłem już używać białej laski, szczególnie w nowych miejscach. Zanim nastanie zupełna ciemność, staram się nasycić wzrok i pamięć tym, co piękne. Dlatego na moim blogu pojawiło się tyle malarstwa i sztuki, ze szkodą nawet dla innych treści, czego żałuję, ale na więcej czasu nie mam. Mam nadzieję że dokończę jednak sporo z tego co napocząłem.
    Nadal pracuję zawodowo, dużo tłumaczę w kabinie, pewnie jeszcze wyjadę w związku z kolejnym kontraktem moich klientów. Trzymam się jakoś, bo życiu się łaski nie robi…

    Pozwól teraz, że poczynię jeszcze kilka uwag do innych spraw, o których napisałeś
    1.Jeśli chodzi o Assange’a piszesz tak: //zaproponowałem mu, żeby... "wystartował w wyborach do Senatu" w Australii. On w Australii jest (był wtedy) bardzo popularnym człowiekiem i napewno by te wybory wygrał... a wtedy miał by immunitet dyplomatyczny i mógłby wyjść z Ambasady Ekwadoru.//. Obawiam się, że nie byłoby to takie proste. Nie po to go ściga dyszące żądzą zemsty Imperium, aby dać sobie tak łatwo zagrać na nosie. Np. na jego kandydowanie musiałaby się przecież zgodzić komisja wyborcza w Australii. A ileż to roboty wytoczyć mu kolejny proces/dochodzenie z oskarżenia jakiejś „wielokrotnej dziewicy” o to, że np. 20 lat temu spenetrował ją bez gumy. Na czas „śledztwa” byłby wyłączony z prawa kandydowania. Jeśli nawet tradycyjnie neutralna Szwecja musi pełnić rolę nagonki w podobnej sprawie na rzecz Imperium, to cóż dopiero Australia…
    2.//Dla polityków Ekwadoru, ważniejsze będą interesy ich kraju... niż Julian.// I to jest akurat normalne. Każdemu krajowi należy życzyć takich polityków, dla których najważniejsze są interesy ich kraju. Polsce bym też takich życzył.
    3.//Mieliśmy razem wielką szansę zbudować coś wielkiego. Wielkie, niezależne, prawdziwe medium - "Forum Polaków" Wyszło tak jak wyszło. // Nie narzekaj, Ryszardzie, nie stało się nic złego. To forum które tu mamy, nie jest wcale takie złe. Odejdźmy od kultu bohaterskich zrywów i wielkich sukcesów. Musimy się nauczyć doceniać małe dzieła i małe kroki, byleby były wytrwałe i szły w dobrą stronę. Krople drążą skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
    4.//Winni są nie Niemcy czy Rosjanie czy Żydzi. Winni jesteśmy MY - POLACY.// Tu w zasadzie jesteśmy zgodni, Ryszardzie. Nie można mieć pretensji do obcych narodów, że forsują i realizują swoje własne interesy, także jeśli naszym kosztem. Trzeba umieć i CHCIEĆ się przed nimi bronić. Zawsze twierdziłem i twierdzę, że własna niemoc jest gorsza niż obca przemoc.
    Pozdrawiam Cię, Ryszardzie raz jeszcze. Wybacz, że nie zawsze zareaguję pisemnie, bo oczy już nie pozwalają mi na zbyt wiele…
    Bądź zdrów i ufaj Bogu. BJ
    Ekwador wyda Assange’a?
  • @Jasiek 12:32:46
    Jaśku,
    Pisałem już kiedyś, że jest Pan bardzo miłym, przyjaznym światu człowiekiem i jedną z najbardziej życzliwych dusz na Neonie. Rozdziela Pan wszystkim dużo ciepła, promieniuje dobrem i przyjaźnią. Nie ma w Panu zła ani zawiści. W każdym środowisku taka osobowość to skarb.
    Serdecznie Pana pozdrawiam i życzę, aby Bóg miał Pana zawsze w swej opiece.
    Ekwador wyda Assange’a?
  • @Ryszard Opara 14:19:34
    Witaj, Ryszardzie,
    Bardzo ciekawa jest ta informacja o spotkaniach z Assange’m w Londynie. Nie wiedziałem o nich, chociaż wtedy już współpracowałem z NE. Nie wiem, czy by to bardzo pomogło dodać portalowi impetu i czy Assange byłby w tym rzeczywiście pomocny, ale korzystnie świadczy to o dynamice Twoich planów na tamtym etapie. Myślę, że ukrywając się w tak głośnym i trudnym azylu Assange stał się już wtedy dla systemu merytorycznie niegroźny i nie miałby większego znaczenia jako cenne źródło informacji, ale jest wartościowym symbolem, który dodałby portalowi prestiżu.
    Nie umiem ocenić, na ile informacja o Twoich planach, dotarłszy do służb specjalnych w Polsce, przyczyniła się do późniejszych problemów portalu, bo też nigdy nie przeceniałem służb i sądzę, także na podstawie moich z nimi kontaktów, że na całym świecie mają one więcej tępej siły niż rozumu (patrz casus Piskorski).
    W każdym razie, Assange stał się zabawką takich służb. Możliwość jego wydania w łapy prześladowców oceniam jako grube świństwo, ale sądzę, że będziemy raczej świadkami działań kunktatorskich i połowicznych (znów tak jak w przypadku Mateusza), ponieważ jest to również gratka dla polityków i mediów, a także rodzaj igrzysk dla tłumu. Będzie o czym pisać i czym się podniecać, tak aby „starsi i mądrzejsi” mogli w tym czasie więcej kraść i spokojnie robić nas wszystkich w trąbę.
    Ryszardzie, mam nadzieję, że swojej „drugiej ojczyźnie” zyskałeś więcej spokoju i nabrałeś dystansu do swoich dalszych planów. Nie zrażaj się tym, że są one i będą z konieczności ograniczone, także przez nadchodzącą starość. Moje własne doświadczenia przekonały mnie, że szczęście jest w rzeczach małych: jest to zawsze „coś do zrobienia, ktoś do kochania i nadzieja na jeszcze coś więcej”. Np. na to, że lada godzina urodzi się moje kolejne wnuczę.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. BJ
    Ekwador wyda Assange’a?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930