Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Moje komentarze

  • @Arjanek 15:18:36
    Oba Pańskie komentarze odbieram jako płytkie i złośliwe. Czy nie uważa Pan, że z inteligencji i wiedzy, których Panu nie odmawiam, można zrobić lepszy użytek?
    Mimo wszystko pozdrawiam. BJ
    Broń atomowa w Europie
  • @Lotna 15:32:50
    Můžete vidět tváře, to bolelo sebe navzájem nebude dělat.
    (Po twarzach widać, że krzywdy sobie nawzajem nie zrobią...)
    Fajny komentarz. Pozdrawiam BJ
    Odchody vlaků
  • Autor
    Ach, jak ja lubię tę nieznosna lekkość i dowcipną finezję Pańskiego języka! Cudo!
    Oczywiscie 5* Pozdrawiam najserdeczniej. BJ
    Mein Kampf gegen das Zwischenmeer
  • @programista 10:37:02
    Teraz jest to jasne. Dziękuję za wyjaśnienie.
    Osobiście jednak nie sądzę, że klub Bilderberg ma tylko takie znaczenie "jak elitarne kluby golfowe" i że jest to tylko "spotkanie towarzyskie, które nie przynosi żadnych wyników, dlatego też po prostu nie ma o czym informować".
    Owszem, może byc instytucją przereklamowaną poprzez legendę, która go otacza, ale nawet w takim wypadku może służyc np. odciąganiu uwagi od innych, cichszych gremiów i konwentykli tego typu oraz kompromitowaniu uzasadnionej wobec nich czujności. A tej nigdy nie dość, nawet jesli jest przesadna, ponieważ błąd popełniony wskutek nadmiaru czujności jest zawsze mniej bolesny niż błąd z powodu jej niedostatku.
    Pozdrawiam BJ
    Bilderberg 2017
  • @Bogusław Jeznach 09:35:28
    A w ogóle również sądzę, że ważne i wiążące decyzje podejmują tylko małe grupy.
    Bilderberg 2017
  • @programista 08:07:06
    //pasjonowanie się tym spotkaniem świadczy o ogromnej naiwności.//

    A o czym świadczy fakt, że i Pan tu zajrzał, a nawet pofatygował sie napisać dwa komentarze? Może to ciekawość, a nie naiwność?
    No i co w przypadku, gdy moja motywacja do napisania tej notki wynika również ze zwykłej ciekawości a nie ze szczególnej pasji, hę?
    Pozdrawiam. BJ
    Bilderberg 2017
  • @staszek kieliszek 04:56:45
    Bardzo mądry komentarz. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. BJ
    Płynąc na rafę
  • Autor
    Bardzo dobre 5* Pozdrawiam serdecznie. BJ
    Manchester – Bahrajn – Rijad
  • Staszek kieliszek
    A gdzież to podział się Pański komentarz?
    Izolaty językowe
  • @Bogusław Jeznach 19:36:34
    Przepraszam: wyczuł, a nie wyczył
    Izolaty językowe
  • @staszek kieliszek 19:32:28
    Ależ mnie Pan wyczył! Właśnie napisałem coś na temat Czech i dałem temu czeski tytuł, ktory po polsku można zrozumieć inaczej...
    Pozdrawiam serdecznie BJ
    Izolaty językowe
  • @adevo 17:13:49
    Ja też tak szukam. Coś szwankuje na Neonie pod tym względem. Pozdrawiam BJ
    Izolaty językowe
  • Autor
    Bardzo się cieszę, że zaczął Pan publikować notki. Jest nas coraz wiecej. Pozdrawiam najserdeczniej Pana i panią Iwonkę. Oczywiście *5. BJ.
    Czy powstanie drugie ONZ? Z ŁRL Płotnicki.
  • @Paulus.Aquarius 11:52:38
    Witam, Panie Pawle,
    Dziękuję za zwrócenie mi uwagi nt. notki o Piskorskim. Zaraz ją wycofałem. Nie zauważyłem jej wcześniejszej publikacji. Pozdrawiam. BJ
    Szwajcar w Pjongjangu
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:22:25
    /...rosyjski (i niemiecki) chciały zastąpić język polski i nic z tego nie wyszło/

    Ale angielskiemu powoli się to udaje... Pozdrawiam serdecznie. BJ
    Polityka językowej nienawiści
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:40:12
    Powiedziałbym: niestandardowe i dojrzałe... Pozdrawiam BJ
    Strategie życia Zanussiego
  • MacGregor
    Mariusz Agnosiewicz to w mojej ocenie jeden z najciekawszych i najbardziej płodnych, niezależnych i samodzielnych umysłów w Polsce. Odważnie podejmuje trudne tematy, uczciwie ocenia autorytety, pisze kompetentnie, wiarygodnie i ciekawie. Jego portal to jedno z najlepszych czytadeł w naszym kraju. Polecam wszystkim, choć sam jestem wierzący i nie atakuję Kościoła (a są to dwie różne od siebie rzeczy).
    Pozdrawiam przyjaźnie McGregora. 5* BJ
    Czym się różni populista od demokraty
  • @provincjał 13:35:22
    O Licheniu mamy zdanie chyba podobne, ale w tym przypadku oceniałbym kilka innych aspektów; (1) budzący mój najwyższy szacun przykład skuteczności woli i uporu jednego człowieka oraz jego niesamowitej pracowitości; (2) fakt wykorzystania materiałów z odzysku, co w moim przekonaniu jeszcze bardziej „uświęca” to dzieło wbrew temu co prawdopodobnie umyśliliby sobie możni inwestorzy przy podobnym projekcie; (3) niezwykły wpływ oddania się takiemu dziełu na zdrowie i żywotność tego, wydawać by się mogło, schorowanego, wyniszczonego, niedożywionego i bardzo już starego człowieka; (4) bezduszność, ale zarazem bezsilność władz administracyjnych, fiskalnych, kościelnych itp. wobec tej inicjatywy.

    A cel? Dla Don Justo jest on oczywisty, zaś większość turystów, którzy będą tam przyjeżdżać, nie przyjedzie tam przecież, aby się modlić albo szukać Boga, ani tym bardziej zachwycać się architekturą tej budowli i jej wystroju, tylko aby dotknąć i zadumać się nad tajemnicą duszy i silnej woli człowieka. Nie przyjadą do katedry, tylko do pomnika wstrząsającego przykładu. Dowodu wielkości prostego człowieka. Katedra-samowolka ma też szanse stać się Światynią Wolnej Inicjatywy, symbolem non-konformizmu i Mekką dla wszystkich indywidualistów.
    Pozdrawiam BJ
    Katedra Don Kichota
  • @Lotna 15:16:25
    No, to teraz Pani widzi jak to jest, kiedy się coś komuś zamaszyście przypisuje. Od mnie Pani wymaga, abym z większą dbałością wczuł się w Pani zdanie „Trzeba rozpocząć inną zieloną rewolucję, aby wyżywić ludność, a możliwości są, bez rakoczynnych roślin i bez roślin, które powodują depopulację w trzecim czy nawet piątym pokoleniu" i zrozumiał, że chodziło Pani o to, że „od tego trzeba zacząć, co nie znaczy, że miałyby to być jedyne formy upraw”. OK, nie zrobiłem tego, i poleciałem po całości. Przepraszam.
    Muszę jednak zauważyć, ze w stosunku do mnie Pani takich skrupułów jednak nie ma. Imputuje mi Pani, że „dwoję się i troję, żeby przekonać do GMO” i że chcę kogoś „obdarzyć zieloną ewolucją w stylu Monsanto”, pisze Pani o mnie, że „dla Pana rodzinne rolnictwo jest tak problematyczne, natomiast wielkoobszarowe, monokulturowe uprawy, o których nie zająknął się Pan ani razu, najwyraźniej problemu nie stanowią”, a w zdaniu „GMO niczego z pewnością nie rozwiąże, wręcz przeciwnie, doda więcej chorób, problemów i nieszczęść w tych biednych krajach, nad którymi Autor pochyla się z głęboką troską, co do której mam poważne wątpliwości”, ocenia Pani z góry moje intencje jako nieszczere i niegodziwe. Tymczasem każde średnio uważne wczytanie się z normalnie dobrą wolą w mój tekst, nie mówiąc już o ocenie mojej postawy, jaka mogłaby wynikać z moich publikacji w ogóle, powinno uświadomić Pani, że powyższe twierdzenia są nieprawdziwe i że w ten sposób polemizuje Pani z błędnym, własnym wyobrażeniem. Na naszym portalu jest to, niestety, normą, także w innych kontekstach i między innymi osobami. Wobec niektórych dyskutantów nie mam większych oczekiwań i spuszczam nad nimi zasłonę milczenia, ale Panią – jak już to stwierdziłem kilka razy – uważam za osobę na tyle inteligentną, a chciałbym też wierzyć że równie etyczną, iż wymagałbym nieco więcej. Nie piszę tego, aby Pani dokuczyć albo i zawstydzić, ale raczej w ten sposób chcę Panią namówić na wypalenie fajki pokoju, co już raz nam się kiedyś udało. Mamy szanse?

    PS. A w sprawie GMO, zanim podejmę dalszą dyskusję, chcę najpierw przeczytać książkę F. Williama Engdahla pt. „Seeds of Destruction. The Hidden Agenda of Genetic Manipulation”, która m.in. wyjaśnia dlaczego Rosja zakazała GMO na swoim terytorium. Przeczytałem przedmowę do tej książki w sieci i wydaje się ona bardzo interesująca.
    Pozdrawiam. BJ
    Ta inna rewolucja…
  • @
    W dyskusji nt. GMO i zjawisk towarzyszących doszliśmy do końca pewnego etapu, w którym pojawiły się ślepe uliczki. Stara Baba postuluje zmniejszenie liczby ludności świata do 1/3 obecnego stanu, Paulus Aquarius widzi wyjście w powszechnej diecie wegańskiej, a pani Lotna w powszechnym powrocie do rolnictwa organicznego i rodzinnego. Wielu dyskutantów nadal przypucowuje mi obstawanie w obronie Roundupa i krypto-reklamę Monsanto oraz pomawia o fałszywą troskę o biednych w Trzecim Świecie. Dostrzegam w tym – u wszystkich, ze mną włącznie - niemożność intelektualnego uporania się z problemem w takiej postaci, w jakiej on występuje, oraz skłonność do ucieczki w argumenty i receptury nadmiernie uproszczone. Taka niemożność może wynikać ze złożoności tematu, który wymaga głębszej refleksji w samotności. Proponuję, abyśmy się w tym miejscu wszyscy zatrzymali, zrobili krok albo dwa do tyłu, trochę ochłonęli z agresji i wzajemnej niechęci, jaka w takich sytuacjach nierzadko na dnie duszy powstaje, i wrócili do tematu – który jest i wielki i bardzo ciekawy – po jakimś czasie, może niejeden raz, ale startując ze świeżego poziomu emocjonalnego i z nowego rozpoznania. Obiecuję, że o poszukiwaniu sposobów na wyżywienie i ochronę przyrody jeszcze niejednokrotnie będę pisał. Na razie, korzystając z praw gospodarza blogu, ze swej strony zamykam temat i dziękuję wszystkim uczestnikom za kulturalny i na ogół rzeczowy udział w dyskusji. BJ
    Ta inna rewolucja…

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930